Chłopiec, który przeżył Auschwitz. Historia prawdziwa

Książka
30,43 zł
Książka
29,85 zł
Outlet
17,14 zł

Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Oprawa: Miękka
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 220
Wydawnictwo: MG
Opis

Obfitująca we wzruszenia książka oparta na faktach. Poznaj historię chłopca, któremu udało się przetrwać w Auschwitz i nie ulec okrucieństwom wojny.

"Chłopiec, który przeżył Auschwitz. Historia prawdziwa" to książka skupiająca się na losach małego Griszy. Czytelnik poznaje go, gdy ma pięć lat. Wtedy to, w towarzystwie mamy, rodzeństwa oraz babci, przekracza bramy Auschwitz, przewieziony z Białorusi.

Choć życie Griszy zmienia się niemal natychmiast, dopiero kilka miesięcy później otrzymuje potężny cios, gdy wszyscy, na których mu zależy i których kocha, umierają. Od tej pory musi sobie radzić sam w obozie pełnym niebezpieczeństw, nieżyczliwości, grozy, gdzie nikt nie liczy się z życiem więźniów. Choć każdy kolejny dzień przypomina koszmar, z którego najlepiej byłoby się jak najszybciej obudzić, Griszy udaje się przetrwać, choć obóz pochłania tysiące ludzi.

Chłopiec przechodzi ciężkie zapalenie płuc, dwa razy trafia też w ręce doktora Mengele. Mimo tych potwornych doświadczeń uchodzi z życiem i udaje mu się doczekać końca wojny. Później jest przerzucany z miejsca na miejsce, z jednego domu dziecka do drugiego. Nie potrafi zacząć żyć od nowa, jakby nic się nie wydarzyło. Przez cały ten czas prześladują go makabryczne wspomnienia, których nie potrafi się wyzbyć. Dopiero wiele lat później postanawia opowiedzieć o wszystkim kustoszowi muzeum w Auschwitz.

Autorem książki "Chłopiec, który przeżył Auschwitz. Historia prawdziwa" jest Tomasz Wandzel.

Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii literatura piękna polska

Szczegóły
  • Autor: Tomasz Wandzel
  • Wydawnictwo MG
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2021
  • Ilość stron: 220
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788377796740
  • Język: polski
  • Podtytuł: Historia prawdziwa
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788377796740
  • EAN: 9788377796740
  • Wymiary: 145 x 200 x 20 mm
  • Dane producenta: Wydawnictwo MG Ewa Malinowska-Grupińska, Pruszkowska 29/188, 02-119 Warszawa, Polska, kontakt@wydawnictwomg.pl, tel. 603176030
Recenzje książki Chłopiec, który przeżył Auschwitz. Historia prawdziwa (8)
  1. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Olga P. w dniu 2021-03-21
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 1 osób uznało recenzję za przydatną

    Są fikcyjne historie, które przerażają i wywołują ciarki. Są historie pozornie prawdziwe, które wywołują strach. I są przerażające historie, które są zbyt rzeczywiste, zbyt prawdziwe, by w nie uwierzyć. A jednak wydarzyły się naprawdę i jakkolwiek chcielibyśmy je zmienić, zapomnieć o nich lub uznać za wymyślone, one wydarzyły się naprawdę, ich uczestnikami byli realni ludzie i do dzisiaj nie brakuje dowodów, by zaprzeczyć. Dla mnie taką historią są obozy koncentracyjne, w tym najbardziej rozpoznawalne Auschwitz. Pragnęłabym, żeby to był tylko wymysł czyjeś chorej wyobraźni. Coś, co przeraża, ale jest wyłącznie opowieścią. Dobrze wiemy, że śmierć ludzi ginących w obozach były prawdziwa, a cierpienie niewyobrażalne dla nas. Mogę pragnąć nie przyjmować do siebie, że ludzie są takimi potworami i są zdolni do tak okrutnych rzeczy. Jednak tym ludziom, którzy tam umarli i którzy cierpieli, należy się pamięć i szacunek. Należy się im też obietnica, że nigdy więcej do tego nie dojdzie. Ale takiej obietnicy nie możemy dać i jeśli przejrzymy cały świat, myślę, że już dawno zawiedliśmy jako ludzkość. Czemu zaczynam od tak poważnej tematyki?

    Grisza był małym chłopcem mieszkającym na Białorusi, gdy zaczęła się druga wojna światowa. Był zbyt mały, by rozumieć, co tak naprawdę się dzieje. Obserwował, jak hitlerowcy palili domy w jego wiosce, jak strzelali i jak sam wraz z rodziną zamieszkał w lesie. Lecz pewnego dnia jego ojciec został zabity, a ON wraz z mamą, babcią i rodzeństwem musiał wsiąść do pociągu. Dowiedzieli się, że zostali przesiedleni. Dopiero później zrozumieli, że pociąg jedzie do obozu pracy Auschwitz. Od tej pory Grisza musi poradzić sobie w obozowym świecie, gdzie jest tylko jedna zasada – nie dać się zabić. Chłopiec dzień w dzień powtarzał to, by doczekać wyzwolenia i przez następne lata przemierzać najróżniejsze sierocińce. Ile lat musiało minąć, by Grisza po raz pierwszy opowiedział swoją prawdziwą historię? Ile mógł pamięć z dziecięcych lat? A raczej czy był w stanie zapomnieć cokolwiek?

    Tematyka wojenna i obozowa jest często spotykana w literaturze. Mijają lata, a my musimy przyznać, że nadal minęło ich za mało, by zapomnieć piekło stworzone przez samych ludzi. W gimnazjum i liceum czytaliśmy liczne książki, gdzie zaznajamialiśmy się z faktami z pierwszej i drugiej wojny światowej. Samo wyobrażanie sobie tych wydarzeń i świadomość, że są prawdziwe, wywołują traumatyczne odczucia. Jednak mimo tego zdecydowałam się zapoznać z książką "Chłopiec, który przeżył Auschwitz". Ta opowieść wywołała wiele emocji buzujących we mnie jeszcze wiele dni po przeczytaniu i zarazem przesądziła, że chyba więcej już nie chcę wiedzieć. Jesteście gotowi zagłębić się w obozowe piekło, by pamiętać, że to jeszcze niedawna rzeczywistość?

    Autor przedstawia całą historię poprzez prosty i bardzo przystępny w odbiorze styl. Dzięki temu książka może mieć wiele odbiorców i czyta się ją bardzo szybko. Opisy różnych wydarzeń czy samego obozu są bardzo obrazowe, choć zachowują optymalność. Pozwalają na wyobrażenie sobie obozowej rzeczywistości i tego, co przeżywał mały Grisza, ale nie są też na tyle obciążające psychicznie, by wrażliwsi czytelnicy nie byli w stanie czytać dalej. Pisarz zdobył również mój szacunek poprzez ukazanie tego piekła oczami małego dziecka, by później umieć dalej prowadzić narrację, gdy Grisza jest nastolatkiem i musi zmierzyć się z traumatycznymi wspomnieniami z dzieciństwa. Jest to zabieg trudny, ale przy takiej książce niezmiernie ważny, ponieważ odpowiednie przedstawienie postrzegania poprzez wiek jest konieczne, by zrozumieć różnicę w odczuwaniu chłopca.

    Cała powieść jest bardzo poruszająca i wywołuje wiele emocji. Każda strona naszpikowana jest wieloma wewnętrznymi przeżyciami bohatera i razem z nim jesteśmy zmuszeni, by czuć. Brzmi to przerażająco i nachalnie, ale jakie to ma znaczenie dla nas, w kontekście tego, że ludzie, w tym główny bohater, który jest naprawdę żyjącą osobę, musieli przeżyć to na własnej skórze? Tylko tyle możemy teraz zrobić – choć trochę spróbować zrozumieć i wyobrazić sobie. Takie odczucia wywołuje właśnie ta książka. Dzięki dopiskom na końcu książki czytelnik nie może mieć już wątpliwości, że historia jest oparta na faktach i mimo dozy fikcji wiele wydarzeń zgadza się z rzeczywistością. Tym bardziej że autor nie ograniczył się tylko do obozu. Podzielił książkę na trzy główne części: jak Grisza dostał się do obozu, jak radził sobie tam i jak radził sobie już po wyjściu. Dzięki temu można zaobserwować panoramiczny obraz człowieka i zmian, które dokonały się poprzez cierpienie.

    Muszę przyznać, że już dawno żadna książka nie wpłynęła na mnie tak intensywnie. Gdy ją przeczytałam, nie mogłam przestać myśleć o Griszy, obozach i tym, co się w nich działo. W nocy na nowo śniła mi się ta historia, by towarzyszyć mi jeszcze wiele dni. Właśnie przez to piszę recenzję dopiero po jakimś czasie. Nie byłam w stanie napisać jej od razu. Auschwitz i inne obozy są najlepszym dowodem, że tak naprawdę ludzie są sobie największymi wrogami i potworami. Jak można było wymyślić coś takiego? Jak można było to zastosować? Tym bardziej że obozy nie są wcale pomysłem nazistów. Były już wcześniej, zostały wykorzystane przez hitlerowców, by nadal pozostać w użyciu w innych rejonach świata. Do tego nie powinno nigdy dojść.

    Warto byłoby jeszcze wspomnieć coś o kreacji bohaterów, ale wydaje mi się, że tak zwykłe określenie jest niewłaściwe. Tutaj mowa o człowieku, który nie jest wymyśloną postacią tylko żywym człowiekiem. Chodzi o jego historię, o to, co przeżył i że przeżył. To niesamowite połączenie całkowicie indywidualnej opowieści i metafory wszystkich osób, które były w obozach. Co można powiedzieć o samym Griszy? Bez wątpienia to człowiek o wyrazistym, trudnym do zapomnienia charakterze. Potwierdzają to choćby zapiski z końca książki. Wywołał ON we mnie niesamowity podziw zmieszany ze zwykłą sympatią. W dalszej części przyszedł czas na smutek, współczucie, ale i radość, że przeżył i radzi sobie.

    "Chłopiec, który przeżył Auschwitz. Historia prawdziwa" to poruszająca książka, która niesie ze sobą wiele emocji, wiele przemyśleń i nie daje się po prostu zapomnieć. Można czytać naprawdę dobre fikcyjne powieści, które uczą, ale takie jak ta, zawsze będę królować, przypominając prawdziwe i przerażające wydarzenia.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Monimep L. w dniu 2022-08-03
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    „Chłopiec, który przeżył Auschwitz. Historia prawdziwa” to poruszająca książka, która niesie ze sobą wiele emocji, wiele przemyśleń i nie daje się po prostu zapomnieć. Choć świadectwo przeżytych wydarzeń Griszy spisano dopiero w 1963 roku, to nie jest to historia wymyślona. Choć wielu nadal ją podważa, bo jakże tak małe dziecko może pamiętać tyle z dzieciństwa. Jednak jeśli ty, czytelniku, przeżyłeś jakąś traumę we wczesnym dzieciństwie, zapewne także ją pamiętasz. Jak więc pięciolatek nie miałby zapamiętać szczegółów czegoś tak traumatycznego jak obóz zagłady?! Z resztą, zeznania Grzegorza Tomaszewskiego potwierdza kilku innych ocaleńców. Warto sięgnąć po książkę i także się z nimi zapoznać, choćby po to, by nigdy już nie było podobnych miejsc na mapie świata.

    Więcej na: KonfabulaPL [Adres usunięty]

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. taniaksiazka.pl
    Początkujący Recenzent
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Bożena C. w dniu 2022-02-28
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Chłopiec, który przeżył Auschwitz Tomasza Wandzela to książka, po którą sięgnęłam, ponieważ interesuje się tematyką wojenną, szczególnie tą z okresu II wojny światowej. Jak sam autor przyznaje „tematyka Auschwitz była, jest (...) i będzie obecna w literaturze”. Ponadto przez długi czas mieszkałam w miejscowości nieopodal Oświęcimia, gdzie mieści się Auschwitz i jako lokalna patriotka jeszcze bardziej jestem zainteresowaną tą tematyką. Do tej pory jednak większość publikacji- pamiętników, wspomnień byłych więźniów, które przeczytałam, to opowieści ludzi dorosłych o ich dorosłym życiu w Auschwitz. W tym przypadku jest inaczej. Chłopiec, który przeżył Auschwitz to opowieść dorosłego mężczyzny Grzegorza Tomaszewskiego, o tym jak wyglądało jego dzieciństwo jako Białorusina Griszy Żukowa, później numeru 149 894 w Auschwitz i kolejne lata po wyzwoleniu Auschwitz.

    Fabuła książki rozgrywa się w czasie II wojny światowej. Na początku akcja rozgrywa się w Białorusi, a później zostaje przeniesiona na teren Polski do Auschwitz, a następnie do miejscowości z terenu dzisiejszej Małopolski i Śląska. Gdy poznajemy głównego bohaterem, jest to 5-letni chłopiec Grisza Żukow i jego rodzina (tata- Awakum, mama- Anna, babcia- Jewdokija, brat- Kostia, siostry- Nina i Alina). Białoruskiej rodzinie Żukowów przyszło żyć w ciężkich czasach II wojny światowej. Uciekają ze swojego domu w obawie przed spaleniem go przez Niemców. Cała rodzina wraz ze swoim dobytkiem (krowa, baran) zamieszkują w lesie, w szałasie, który zbudował dla całej rodziny ojciec. Jednak pewnego dnia rodzina Żukowów zostaje zdemaskowana przez Niemców. Ojciec Griszy ginie z rąk Niemców jako żołnierz Armii Czerwonej walczący o swój kraj. Pozostała część rodziny została przesiedlona. Niemcy przewożą cały transport Białorusinów do Auschwitz pod przykrywką przejazdu do lepszego miejsca. Gdy pasażerowie orientują się, gdzie zostali przewiezieni, wybucha poruszenie i panika:

    „- Oni przywieźli nas do cholernego obozu pracy- mówi nagle jakiś mężczyzna przed nami.

    - A co to jest ten obóz pracy? - pyta idąca obok niego kobieta.

    - Miejsca, z którego nie ma ucieczki- odpowiada mężczyzna zrezygnowanym głosem”.

    „- Przywieziono nas do Auschwitz- odzywa się jeden z mężczyzn siedzący po przeciwnej stronie budynku- to jest obóz pracy, w którym Niemcy traktują ludzi jak niewolników- tłumaczy- a kiedy człowiek traci siły, zabijają go- kończy”.

    Cały przywieziony z Białorusi transport miał od razu trafić do komory gazowej i tak się stało, jednak zabrakło cyklonu i ludzie uszli z życiem. Od tej pory mały Grisza i jego rodzina muszą codziennie walczyć o przeżycie. Kilka miesięcy po przyjeździe do Auschwitz Grisza traci najbliższych: mamę, babcię oraz rodzeństwo, po którym ślad zaginął. Kilkakrotnie był o włos od śmierci. Miał zapalenie płuc, dwukrotnie był pacjentem doktora Mengele nazwanego przez więźniów „aniołem śmierci”.

    „A teraz sprawimy, że będziesz miał cudowne niebieskie, aryjskie spojrzenie- mówi doktor, smarując moje oczy jakąś maścią, przez którą wszystko widzę jakby za mgłą. Ból przechodzi dopiero po chwili. Jest tak silny, że krzyczę, płaczę, próbuję się wyrwać, ale pasy trzymają mocno. Chcę zamknąć oczy, lecz urządzenie, które ma na głowie, przytrzymuje moje powieki. Doktor zachowuje się tak, jakby nie słyszał mojego płaczu i wołania. Powoli ze złośliwym uśmiechem na twarzy smaruje moje drugie oko. Po pewnym czasie zdejmuje mi z głowy urządzenie, kładzie na oczy watę i ciasno owija głowę bandażem”.

    Kolejny eksperyment przysporzył chłopcu jeszcze więcej bólu i wiązał się z pozostawieniem na plecach dziecka ogromnej blizny.

    Chłopiec miał jednak w obozie kilka cioć i to jedyne pozytywne aspekty tego więzienia. Ciociami były [Adres usunięty]. pielęgniarki z rewiru (szpital), opiekunki z przedszkola, do którego trafił oraz więźniarka Anna, która dawała chłopcu słodycze, opiekowała się nim i zastępowała mu mamę.

    Z przedszkola Grisza został przeniesiony go do szkoły, gdzie próbowano wyszkolić go na niemieckiego chłopca, który trafi do nowej niemieckiej rodziny. Gdy dzieci odpowiednio przygotowano do bycia Niemcami, zostają przeniesione do baraku, skąd ma się odbyć ich transport do nowych rodzin. Matki niektórych chłopców, dowiedziawszy się o tym, przychodziły pod barak, by spotkać się jeszcze ze swoimi dziećmi. Pewnego dnia, gdy Grisza był na zewnątrz baraku, podeszła kobieta i poprosiła go, aby zawoła jej syna:

    „Chcę prosić, aby kobieta powtórzyła, jak ma imię jej syn, lecz wtedy widzą, jak coś uderza w czoło więźniarki. Między oczami nad jej nosem pojawia się mała dziurka i już wiem, co to znaczy. Kobieta, zdziwiona tym, co się stało, przykłada dłonie do twarzy. Otwiera szeroko usta, jakby zamierzała coś powiedzieć i martwa pada na ziemię”. Chłopiec wbiegł z powrotem do baraku, położył się na swoją pryczę i nic nie mówił.

    Transport po dzieci wyszkolone na małych Niemców przyjechał w środku nocy. Jednak Grisza nie budzi się, gdy następuje odjazd. Rankiem orientuje się, że został sam w baraku. Zauważył go jeden z najsurowszych więziennych strażników, ale nie pozwolił zrobić chłopcu krzywdy. Ukrył go w baraku zamieszkałym przez palacza zwłok. Mężczyzna oprócz palenia zwłok zajmował się również przygotowywaniem posiłków, ale smaczniejszy niż te, które otrzymywali „zwykli więźniowie”. W „mieszkaniu” było bardzo zimno, więc palacz postanawia zabrać Griszę ze sobą do pracy w krematorium, żeby nie zamarł. Jednak Grisza był w tym miejscu tylko jeden raz, nie chce już więcej tam wracać, woli marznąć.

    „- A dużo ich już pan spalił?- pytam (…).

    -Nigdy ich nie liczyłem- stwierdza obojętnym tonem, dodając, że jego zadaniem jest palenie trupów, a nie ich liczeniem.

    - A czy moją mamę, babcię i rodzeństwo też pan spalił?

    -Wiesz, chłopcze, spaliłem bardzo dużo zwłok, ale w pracy mam jedną zasadę, że nigdy nie patrzę na twarze tych, których wrzucam do pieca.

    -Ale dlaczego?- pytam zdziwiony (...).

    - Aby nie zobaczyć kogoś, kogo znam- wyjaśnia więzień…”

    Chłopiec cały czas musiał walczyć o życie. Doktor Mengele przeprowadził na nim drugi eksperyment, ale chłopiec nadal żył, nie poddał się. Wiedział, że musi mieć w sobie wolę walki i przetrwania, którą wpajały mu mama i babcia. Był świadomy, że: „Ktoś musi przetrwać to piekło i opowiedzieć światu wszystkich tych potwornościach, jakie się tutaj działy”.

    Z każdym dniem w Auschwitz było coraz gorzej, niektórych trupów już nawet nie palono w krematoriach: „Podczas poprzedniej wizyty w tym miejscu odkryliśmy, że wewnątrz baraków pozostało kilkanaście trupów. Sztywne zamarznięte ciała leżały na pryczach i podłodze. Prawie wszystkie mają palce poodgryzane przez szczury, które w przeciwieństwie do nas są duże i tłuste. Za pierwszym razem widok okaleczonych ciał jest tak przerażający, że przestraszony wybiegam z baraku”. Grisza wraz z kolegami zabrał zmarłym koce i pozostawione kawałki chleba. Chłopcy wiedzieli, że zmarłym się już to nie przydadzą, a oni muszą żyć nadal.

    Po pewnym czasie atmosfera w Auschwitz zaczęła się zmieniać, strażnicy byli mniej rygorystyczni, pozwalali wychodzić z baraków i nie pilnowali tak restrykcyjnie porządku. Następnie przyjechała armia radziecka i rozdawała chleb. Nastąpiło wyzwolenie Auschwitz. Grisza przeżył Auschwitz.

    Chłopiec wraz z większą grupą dzieci został przewieziony do Krakowa pod opiekę Centralnego Komitetu Opieki Społecznej. Następnie został przeniesiony do Domu Dziecka w Harbutowicach, a potem do pogotowia opiekuńczego i prewentorium Bucze Harcerskie w Górkach Wielkich. To tam główny bohater został ochrzczony i odtąd nazywał się Grzegorz Tomaszewski. Nauczenie się nowego imienia i nazwiska było dla chłopca nie lada wyczynem. Ciągle chodził i pytał wychowawczyni „jak się nazywam”. Następnie Grisza już jako Grzegorz trafił do domu dziecka w Katowicach, potem w Czarnowąsach i w Głuchołazach. W wieku 17 lat ukończył szkołę i został stolarzem.

    Podczas pobytów w kolejnych domach dziecka, niektóre zachowania Griszy-Grzegorza wydawały się opiekunką dziwne, jak choćby to:

    „- Grzesiu, dlaczego chowasz chleb pod poduszką?- pyta ciocia Helena, zauważając, jak po kolacji wsuwam pod poduszkę kilka kromek.

    -Bo, proszę cioci, jak zabraknie, to wolę mieć coś do jedzenia- odpowiadam i dodaję, że w obozie robiłem tak samo.

    - Ale teraz nie jesteś w obozie, a poza tym jedzenia jest na tyle dużo, że nie musimy się martwić- przekonuje ciocia Helena. Jakby na dowód swoich słów następnego ranka po śniadaniu zabiera nas do kuchni i spiżarni”.

    Na początku wędrówki po domach dziecka Grisza opowiadał kolegom o swoim życiu w Auschwitz. Niektórzy wierzyli, inni nie, w końcu dostał zakaz mówienia o pobycie w Auschwitz. W jednym z domów dziecka spotkał kolegę, który także był w Auschwitz, rozpoznał go po wytatuowanym numerze na jego przedramieniu. On jednak także ostrzega Griszę, aby nie wspominał lat spędzonych w Auschwitz:

    „Ale lepiej nie opowiadaj nikomu o tym, bo oni tego nie zrozumieją- radzi chłopak, opuszczając rękaw.

    -Jacy oni?- pytam, nie wiedząc, o kim Stefan mówi.

    -Ci wszyscy, którzy nie przeżyli tego piekła na ziemi. Dla nich jesteśmy dziwolągami, a opowiadane przez nas historie uważają za bajki- wyjaśnia poważnym tonem”.

    Grzegorz zachował anonimowość nawet podczas wizyty w Auschwitz ze swoimi kolegami i opiekunem.

    Przytoczone powyżej cytaty i opisy to tylko namiastką tego, co znajduje się w książce. Opisane przeze mnie fragmenty to te, które najbardziej chwyciły mnie za serce. Skupiłam się głównie na przytoczeniu cytatów z części opisującej pobyt w Auschwitz. Część ta wydaje mi się najciekawsza. Całą książkę można zaś podzielić na trzy części: czasy przed Auschwitz, życie w Auschwitz oraz losy bohatera po wyzwoleniu obozu. Pierwsza część jest najkrótsza i stanowi niejako wprowadzenie do dalszych dwóch. Te dwie ostatnie, jeżeli chodzi o objętość książki, są porównywalne. Myślę, że podział nie był przypadkowy. Od czegoś trzeba zacząć, później dokładne wspomnienia bohatera z czasów obozowych, wzbogacone ciekawymi dialogami i opisami, czasami przerażającymi, a innym razem wzruszającymi. W ostatnie części, której nie spodziewałam się, że będzie w tej książce, skrupulatnie opisana wędrówka bohatera od jednego domu dziecka do drugiego. Ale co ważniejsze opis tego wszystkiego, co działo się z psychiką byłych więźniów- dzieci. O czym nierzadko zapominamy. Auschwitz to było piekło na ziemi i to jest fakt, ale rzadziej zastanawiamy się nad tym jak wyglądało życie ludzi zaraz po wyjściu z tego piekła. Dlaczego nie wszyscy wierzyli/ wierzą w opowieści byłych więźniów? Dlaczego opowieść Griszy nie od razu traktowano poważnie, jako jego prawdziwy los? Dlaczego nie wierzono w opowieści chłopca? Przecież wydarzenia z dzieciństwa najbardziej kształtują postawę późniejszych dorosłych. Traumatyczne przeżycia pamięta nawet najmniejsze dziecko, które ich nie rozumie, ale wie, że są złem.

    Książka zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Mile zaskoczona byłam ostatnią częścią książki, o czym wspomniałam już wcześniej. Pozycja ta, to nie tylko opis życia chłopca w Auschwitz, to także skrupulatny dokument życia po Auschwitz. Układanie sobie życia przez młodzieńca, któremu przyszło żyć w okrutnych czasach. Zdecydowanie polecam przeczytanie książki, głównie osobom zainteresowanym tematyką Auschwitz, tematyką dzieci w literaturze. Książkę tę możemy zaliczyć także do rodzaju psychologicznej, gdyż traktuje o psychicznych rozterkach młodych więźniów obozu Auschwitz. A także pokazuje obraz ludzi- obserwatorów z boku, którzy nie musieli przeżyć „piekła na ziemi”. Ponadto w książce zawarto opisy zdarzeń, o których nie traktuje większość książek. Przykładem może być opis eksperymentu doktora Mengele, który zmienia barwę oczu głównemu bohaterowi. W większości publikacji mowa o tym, że Niemcy darowali życie, tym, którzy mieli typ urody aryjskiej. Ale czy wiedzieliście, jak zmieniano kolor oczu? Moim zarzutem (chyba jedynym) w kierunku autora jest to, że nie dowiedziałam się, po co był zrobiony drugi eksperyment dr Mengele na głównym bohaterze, do czego miał służyć, poza osłabieniem ciała chłopca. Zachęca mnie to jednak to poszerzenia wiedzy o eksperymentach „anioła śmierci”.

    Książkę czyta się bardzo szybko to za sprawą prostego języka, narracji pierwszoosobowej, oraz licznych dialogów. Format książki A5 jest bardzo poręczny, a rodzaj i wielkość czcionki przyjazna dla oczu. Serdecznie polecam!

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Anna P. w dniu 2021-02-24
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    [Adres usunięty]

    Wojna
    dotyka każdego, niezależnie od wieku: dorosłych, ludzi starszych i dzieci…

    Choć książki historyczne nigdy nie były moją bajką, to jednak historie o tematyce obozowej są bliskie mojemu sercu. Dlatego też gdy otrzymałam propozycję zrecenzowania powieści „Chłopiec, który przeżył Auschwitz” nie wahałam się zbyt długo.

    Historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami.

    Grisza ma 5 lat, gdy razem z mamą, babcią i rodzeństwem trafia z Białorusi do Auschwitz. Kilka miesięcy później śmierć zabiera mu tych, których kocha. Chłopiec zostaje sam w miejscu, gdzie ludzkie życie nic nie znaczy, i zapamiętuje wszystko, co dzieje się w tym piekle na ziemi. Ma zapalenie płuc, dwa razy jest „pacjentem” doktora Mengele, a mimo to udaje mu się przeżyć i doczekać wyzwolenia. Po wojnie tuła się po różnych domach dziecka, szukając swego miejsca na ziemi. Obozowe przeżycia są tak traumatyczne, że dopiero w 1963 roku decyduje się opowiedzieć swoją historię kustoszowi muzeum w Auschwitz.

    Historia ta opowiedziana jest w trzech częściach. Pierwsze dwa rozdziały opisują życie Griszy i jego rodziny przed trafieniem do Auschwitz, kolejne - ich losy w obozie zagłady, a druga połowa książki przedstawia dalsze losy głównego bohatera, już po wyzwoleniu z Auschwitz. Zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona, gdyż zazwyczaj w tego typu książkach wątek dalszych losów ludzi z Auschwitz jest pominięty lub potraktowany po macoszemu.

    Narratorem opowieści jest 6 – letni Grisza. W moim odczuciu język autora był trochę zbyt poważny jak na sześciolatka, przez co ta opowieść wypada mniej wiarygodnie. Nie mniej jednak całość czyta się przyjemnie.

    W historii tej przeplatają się momenty przepełnione bólem i cierpieniem z krótkimi chwilami tymczasowej radości, dzięki czemu ta książka nie przytłacza. Na kartkach tej historii przelane jest mnóstwo emocji. Czytelnik poznając tą opowieść, ze świadomością, że jej bohaterem jest zaledwie sześcioletni chłopiec jeszcze bardziej przeżywa tą historię i z pewnością może zostać w jego pamięci na dłużej.

    Jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi, to bardzo mi się podobała ta historia. Czytałam już kilka książek o tematyce obozowej i mogę śmiało stwierdzić, że jest to jedna z lepszych pozycji, jakie dotąd poznałam.

    Moja ocena: 8/10

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Extremelybooks S. w dniu 2021-02-18
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Autor: Tomasz Wandzel

    Tytuł: Chłopiec, który przeżył Auschwitz. Historia prawdziwa

    Wydawnictwo: Wydawnictwo MG

    Premiera: 2021-01-27

    Grisza

    ma 5 lat, gdy razem z mamą, babcią i rodzeństwem trafia z Białorusi do Auschwitz. Kilka miesięcy później śmierć zabiera mu tych, których kocha. Chłopiec zostaje sam w miejscu, gdzie ludzkie życie nic nie znaczy, i zapamiętuje wszystko, co dzieje się w tym piekle na ziemi. Ma zapalenie płuc, dwa razy jest „pacjentem” doktora Mengele, a mimo to udaje mu się przeżyć i doczekać wyzwolenia. Po wojnie tuła się po różnych domach dziecka, szukając swego miejsca na ziemi. Obozowe przeżycia są tak traumatyczne, że dopiero w 1963 roku decyduje się opowiedzieć swoją historię kustoszowi muzeum w Auschwitz. Chłopiec, który przeżył Auschwitz to obraz obozu widziany oczami małego dziecka, które zapamiętało to, co niektórzy

    woleli by wymazać z pamięci.

    Jestem od razu po przeczytaniu, stwierdzam, że muszę odpocząć troszkę. Książka od samego początku wywarła na mnie różne uczucia, przede wszystkim strach, który odczuwali również Ci ludzie, ale też miłość i przyjaźń. Opisuje ona życie jednej w wielu rodzin, które przez wojnę musiały uciekać, lecz i tak zostali złapani. Pokazuje mnóstwo strachu niepokoju, nieszczęść. Jednak jest jedna rzecz, która mnie wzruszyła. Mimo tej tragedii i koszmarów, które przechodzili Ci wszyscy ludzie, potrafiły się znaleźć osoby niosące pomoc. Niby to nic takiego, jednak jest bardzo ważną rzeczą.

    Książka, jak i historia mocno chwyta za serce i nie opuszcza nas nigdy. Uważam, że powinniśmy znać swoją historię i dbać o każdego z nas. Cieszę się, że mogłam poznać losy małego

    Griszy. Historia mocno wstrząsa i zostawia cząstkę siebie. Mocno wzruszyłam się podczas czytania.

    Ocena 9/10

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula