Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii historia polski
Bywało gorzej bywało śmieszniej
Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie
| Wydawnictwo: | Penelopa |
| Oprawa: | Miękka |
| Rok wydania: | 2020 |
| Ilość stron: | 148 |
- Autor: Cezary Piotr Tarkowski
- Wydawnictwo Penelopa
- Oprawa: Miękka
- Rok wydania: 2020
- Ilość stron: 148
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 9788395464072
- Język: polski
- ISBN: 9788395464072
- EAN: 9788395464072
- Wymiary: 2370x1670
- Dane producenta: MOTYLEKSIAZKOWE.PL BEATA FRĄCKIEWICZ, ZWROTNICZA 6, 01-219 WARSZAWA, Polska
- Powiązane tematy: Promocje
-
Super RecenzentOcena: 5/5Dodana przez Irena K. w dniu 2025-10-02Opinia potwierdzona zakupemAutor opinii z tym oznaczeniem jest naszym Klientem i kupił ten produkt w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
2 z 2 osób uznało recenzję za przydatnąO Cezarym Piotrze Tarkowskim dowiedziałam się dopiero, kiedy do moich rąk trafiła jego książka. Jest dziennikarzem, publicystą i pisarzem. Urodzony w Ostrołęce, tam spędził swoje dzieciństwo, to miasto pokochał na zawsze i do niego często wraca wspomnieniami.
„Bywało śmieszniej, bywało gorzej” to zbiór felietonów, w których chronologicznie snute opowieści z własnego życia stały się kanwą do pokazania otaczającej go rzeczywistości.
Wspomnienia rozpoczyna od tych najwcześniej zapamiętanych, w których pojawia się wzbudzający sympatię, mały, czarujący urwis. Zafascynowany światem, wszędobylski i pełen szalonych pomysłów, żądny samodzielnych wypraw, często wpędzający rodziców w kłopoty i zmartwienia. Felietony przenoszą nas do lat pięćdziesiątych. Dla ówczesnego pokolenia najmłodszych były to czasy beztroskiej, niemal nieograniczonej wolności. To lata, kiedy wszystkie okoliczne dzieci zbierały się na podwórkach i tylko od czasu do czasu doglądane z okien domów puszczały swe nieograniczone wodze fantazji w wymyślaniu najprzeróżniejszych, często szalonych zabaw. Wtedy dorośli wszystkie bawiące się razem dzieci traktowali jak swoje, w pewien sposób zastępując nie wszędzie wówczas dostępne przedszkola.
Autor z ogromnym sentymentem opisuje chłopięce marzenia, zabawy nad Narwią i swoją pierwszą, samodzielną, zorganizowaną bez wiedzy rodziców podróż. Piękne, beztroskie dzieciństwo, w którym wolność i prawo do popełniania błędów sprzyjały rozwijaniu samodzielności i okazywały się najlepszą szkołą życia.
Mały Czarek dorasta i opisywany przez niego świat również nabiera dojrzałości. Lata 60 i 70 to okres, kiedy praca szukała człowieka, mieszkania spółdzielcze rosły w zaskakująco szybkim tempie a Polacy z optymizmem patrzyli w przyszłość. Bo przecież „Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatnio”.
Obrazy z wczesnej młodości Tarkowskiego to między innymi tętniące życiem dworce PKS i PKP z bufetami gorących dań (królujący schabowy z kapustą, wódka i piwo kuflowe),wspomnienia ze strajku w Ursusie, zakończonym pobytem autora w więzieniu czy felieton poświęcony Władysławowi Grabskiemu i jego zasługom dla lokalnej społeczności. Wszystkie barwnie i ciepło opisane, jakby celowo i na przekór smutnej, szarej peerelowskiej rzeczywistości.
Na te lata przypadają również początki kariery zawodowej autora - pracy w luźnej i bezstresowej atmosferze, którą często kontynuowano po godzinach, już w przestrzeni prywatnej, kończącej dzień hulankami suto zakrapianymi alkoholem.
Im bliżej czasów współczesnych, tym felietony stają się bardziej krytyczne w ocenie autora. Dostrzega rozbieżności międzypokoleniowe w aspiracjach i wartościach, dokonuje konfrontacji przeszłości z teraźniejszością. Dostrzega między innymi różnice w postrzeganiu i stosunku do przyrody - Tarkowski dorastał w świadomym i rozważnym szacunku do niej, który wypływał z wewnętrznych potrzeb ludzi. Nie było konieczności narzucania obostrzeń klimatycznych, bo człowiek miał poczucie bycia częścią natury i wynikającą z tego potrzebę troski o nią. Większą niż dziś wagę przykładano również do patriotyzmu, którego duch pieczołowicie pielęgnowany i wpajany był przez rodziców i szkołę od najmłodszych lat. Uwadze autora nie umknęła w coraz większym stopniu postępująca europeizacja społeczeństw, czego nieuniknioną konsekwencją jest uplasowanie patriotyzmu na niższej pozycji.
Felietony te tworzą rodzaj reportażu utkanego ze wspomnień autora, w których pokazuje, że życie w PRL-u wbrew trudnościom, problemom i opresjom toczyło się wolniej, spokojniej niż dziś, a życzliwość i bezinteresowna pomoc sąsiedzka były czymś naturalnym.
Większość z zamieszczonych tu historii to ekspresyjne, napisane lekkim językiem i z poczuciem humoru szkice. Część z nich wzrusza i budzi nostalgię; część zaś, niczym gorzka pigułka kończy się smutną konstatacją. Tym ostatnim, tworzącym bilans przeszłości i teraźniejszości autor nie szczędzi krytyki. Poddaje krótkiej analizie i ocenie polityczną i gospodarczą sytuację współczesnej Polski, zdecydowanie potępiając działania władz i odważnie podając nazwiska odpowiedzialnych za ten stan rzeczy.
Książka lekka w odbiorze, lekka w czytaniu a jednak jest w niej coś co sprawia, że chce się ją od czasu do czasu odłożyć, żeby przez chwilę nad czymś się pochylić, coś przemyśleć, w czymś zanurzyć.
![]()
