W "Białej gorączce" Jacek Hugo-Bader patrzy na Rosję okiem doświadczonego reportera.
Jak wygląda życie w najciemniejszych zakamarkach Rosji?
Rosja, kraj olbrzymi nie tylko pod względem powierzchni, lecz także ilości powszechnie występujących kontrastów. I doskonały reporter, który oddaje imperialną rzeczywistość w delirium tremens z taką dokładnością, jakbyśmy mieli ją tuż za progiem. To naprawdę niepokojące połączenie.
Zatrzymuje w swoim literackim kadrze najciekawsze momenty, analizuje je, rozkłada na czynniki pierwsze, a potem pokazuje, jak to w Rosji funkcjonuje. Wszystko w białej gorączce, nazywanej obłędem opilczym: stanie lękowym, który występuje w długim ciągu alkoholowym. Idealna lektura dla fanów postkomunistycznych klimatów, kolekcjonerów skrajności, ale również pasjonatów świetnego warsztatu reporterskiego.
Nie łatwo obejść się bez skojarzeń z Ryszardem Kapuścińskim, jednak Jacek Hugo Bader w “Białej gorączce” nie opisuje Rosji z bezpiecznego dystansu. Jacek penetruje imperium, chodzi ulicami, dotyka zimnych bram, czuje fetor śmietnika. Z polotem, z jakim napisane są reportaże, czytelnik stoi tuż za plecami dziennikarza. Widzi wszystko, odczuwa jeszcze więcej. Czy zatem "Biała gorączka" jest substytutem wycieczki do Rosji? Nie. Wycieczki do takich miejsc, jak opisane w książce, i w podobnym gronie, dla większości czytelników są odpychające. Dla pozostałych - zbyt niebezpieczne. Jacek tam był, doświadczył wiele i opisał szczegółowo to, o czym może nie zawsze chcielibyśmy wiedzieć. Czy tak faktycznie jest, wyjaśni jedynie smakowita konsumpcja "Białej gorączki".
O książce słowami innych
Pojechałem do ZSRR kilka razy w 1991 i 1992 roku i więcej nie chciałem. Fantastyczni ludzie i obraza rozumu. Wielka sztuka i poniżające poszukiwania z opuszczonymi spodniami choć kawałka papieru toaletowego. Wspaniała architektura i okno wychodzące na górę śmieci na wysokość drugiego piętra. Zabrakło mi wtedy reporterskiego zrozumienia, zabrakło determinacji. I oto Jacek Hugo-Bader wchodzi w imperium dla mnie. Bo kiedy czytam jego reportaże, mam wrażenie, że specjalnie dla mnie-czytelnika przeżywa te wszystkie przygody. Przeżywa je niejako w moim imieniu. Wiem, że inni też mają takie wrażenie: czytają i czują, że to jest ich człowiek tam. I włazi, gdzie ja bym się bał wleźć.
Ryszard Kapuściński opisywał imperium z lotu ptaka, uchwycił mechanizmy myślenia, zachowań, procesów.
Hugo-Bader opisuje imperium z perspektywy wałęsającego się psa, chwyta mechanizmy myślenia, zachowań, procesów i na dodatek szczura za ogon.
Mariusz Szczygieł, reporter
Biała gorączka (obłęd opilczy) jest efektem długiego ciągu alkoholowego, nazywanego po rosyjsku zapojem. Jej objawy to bezprzedmiotowy strach, halucynacje i agresja. Postsowiecki świat opisany przez Hugo-Badera to rzeczywistość w delirium tremens... W takie obszary turyści się nie zapuszczają, nie rekomendują ich też biura podróży. To przestrzeń włóczęgów wszech maści. Świetna proza!
Mariusz Wilk
O autorze
Jacek Hugo-Bader (rocznik '57) związany jest z “Gazetą Wyborczą”, a zakochany w Rosji i krajach byłego ZSRR. Wielokrotnie zwiedzał lodowate imperium, zawsze na jeden ze sposobów, który gwarantował mu wyjątkowo bliski kontakt z otaczającą rzeczywistością. Dwukrotnie zdobył nagrodę Grand Press oraz główne nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Nominowany do Nagrody Literackiej Nike. Najnowszą pozycją autora jest Audyt wydany w 2018 roku. Pozycje o podobnej tematyce od Jacka Hugo-Badera: “W rajskiej dolinie wśród zielska” i “Dzienniki kołymskie”.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii reportaż lub z serii Reportaż
Jaką tematykę porusza Jacek Hugo-Bader w książce "Biała gorączka"?
"Biała gorączka" to zbiór reportaży dokumentujących podróż przez kraje byłego Związku Radzieckiego, koncentrujący się na losach zwykłych ludzi. Autor opisuje brutalną rzeczywistość postsowiecką, w której nędza i upadek systemu mieszają się z niezwykłą gościnnością. Książka pozwala zrozumieć mechanizmy społeczne rządzące tym regionem z perspektywy najniższych warstw społecznych. To pozycja obowiązkowa dla czytelników pragnących poznać Rosję odartą z lukru i oficjalnej propagandy.
Czym wyróżnia się styl reporterski zastosowany w tym konkretnym reportażu?
Styl Jacka Hugo-Badera cechuje się bezpośredniością oraz perspektywą obserwatora, który dociera do miejsc niedostępnych dla przeciętnego człowieka. Reporter wchodzi w głębokie relacje ze swoimi bohaterami, często ryzykując własne bezpieczeństwo, aby ukazać prawdę o ich życiu. Czytelnik otrzymuje surowy, niezwykle autentyczny obraz świata, który jest pozbawiony zbędnego komentarza politycznego czy ideologicznego. Taka forma narracji sprawia, że lektura staje się niezwykle angażująca i momentami wręcz fizycznie odczuwalna.
Czy ta książka jest odpowiednia dla osób szukających klasycznego przewodnika turystycznego?
Książka ta nie jest przewodnikiem turystycznym i nie zawiera żadnych rekomendacji dotyczących zwiedzania popularnych zabytków. Autor skupia się na obszarach wykluczonych, melinach i miejscach, których biura podróży unikają ze względów bezpieczeństwa. Zamiast opisów architektury czy atrakcji, czytelnik znajdzie tu wstrząsające portrety ludzi żyjących na marginesie społeczeństwa. Jest to lektura dla osób szukających prawdy socjologicznej, a nie praktycznego planu wakacyjnej wycieczki.
Dla jakiej grupy odbiorców treść tej książki może okazać się zbyt drastyczna?
Reportaż ten nie jest odpowiedni dla czytelników wrażliwych na drastyczne opisy nędzy, uzależnień oraz brutalnej, fizjologicznej codzienności. Autor bez cenzury portretuje świat w stanie głębokiego kryzysu, co u wrażliwych osób może wywoływać silny dyskomfort psychiczny. Osoby szukające lekkiej, optymistycznej lektury o Rosji powinny zdecydowanie wybrać inny tytuł z kategorii literatury faktu. Książka stawia bardzo trudne pytania o kondycję człowieka, co wymaga od odbiorcy dużej odporności emocjonalnej.
Czy reportaże zawarte w tym zbiorze skupiają się wyłącznie na problemie alkoholizmu?
Mimo tytułu nawiązującego do choroby alkoholowej, reportaże poruszają szerokie spektrum problemów społecznych, od biedy po kryzys tożsamości. Alkoholizm służy tutaj jako metafora stanu, w jakim znalazło się społeczeństwo po upadku imperium, ale nie stanowi jedynego tematu. Autor wnikliwie przygląda się relacjom międzyludzkim, specyficznej religijności oraz sposobom przetrwania w skrajnie trudnych warunkach. Dzieło stanowi kompleksową analizę duszy rosyjskiej i specyfiki postsowieckiej mentalności, wykraczając daleko poza opis nałogów.
