Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii obyczajowa
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 9788379425167
- Dane producenta: Grupa Zaczytani spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (dawniej: Zaczytani spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.), Świętojańska 9/4, 81-368 Gdynia, Polska, sekretariat@novaeres.pl, tel. 660850200
-
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 4/5Dodana przez Daria S. w dniu 2016-05-28Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
1 z 2 osób uznało recenzję za przydatnąLękam się ognistej namiętności. Ona często kończy się bólem i łzami. Czy nie lepsza miłość bezpieczna, czuła, prawie przyjacielska? Pożądanie będzie szukać nowych doznań, ten z pocałunkiem w czoło zostanie. Pokaż mi miejsce na ziemi, gdzie oba te światy spotkam w jednym człowieku.
W moje ręce trafił kolejny debiut. Erotyk. W doborze książek kieruję się zasadą, aby każdej dać szansę, bez zbędnych uprzedzeń. Wielu ludzi widząc kolejny erotyk - w dodatku debiut - szybko klasyfikuje go na jedną półkę z Greyem. Czy słusznie? Spójrzmy prawdzie w oczy. Napisanie dobrego, ciekawego i wyróżniającego się czymś erotyku to spore wyzwanie! Czy Anna Daszuta sprostała wymaganiom czytelników, których apetyt rośnie wraz z czytaniem? Przekonajmy się.
Anna Daszuta - zapalona fanka motoryzacji i motocykli, coach i podróżniczka. Od dzieciństwa marzyła o podzieleniu się swoim wewnętrznym światem z innymi. Robiła to na wiele sposobów, będąc zawsze blisko i dla ludzi. W swoim życiu kieruje się mottem Ludwika Hirszfelda: "Aby zapalać innych, trzeba samemu płonąć". Anioł na ramieniu to jej powieściowy debiut. Poza pisaniem jej największą miłością jest córka Liliana.
Główna bohaterka - Adelina Gelans - to młoda i bardzo atrakcyjna redaktorka wydawnictwa Get Lucky. W jej życiu przyszedł taki moment, kiedy za namową przyjaciółki postanowiła założyć konto na portalu randkowym. Nie słucha swojej Cheru, mieczonośnej anielicy i umawia się na spotkanie z Janem, który wprowadza ją w krainę grzesznej rozpusty. Czy polubiłam Adelinę? Trudne pytanie. Na początku miałam ochotę nią porządnie potrząsnąć! Wpakowała się w chory układ i ciągle do niego wracała. Chciałam do niej krzyczeć: "cholera kobieto, opamiętaj się!". Jednak po chwili uzmysławiałam sobie, że nie mogę tak jej osądzać. W pewnym momencie swojego życia sama nie potrafiłam powiedzieć stop. Bo czy kobieta, która wierzy w szczęśliwe zakończenie może się zatrzymać? Powiedzieć koniec? Wiem, że nie, choć zapewne nie każda. Tak było w pierwszej połowie książki. Kiedy z każdą kolejną kartką coraz bardziej poznawałam Jana, zaczynałam rozumieć. W rezultacie polubiłam zarówno Adelinę, jak i Jana, czego bym się nie spodziewała!
Czy autorka zaserwowała mi kosmiczną falę namiętności? Nie. Czy to źle? Zdecydowanie nie, bowiem Anna Daszuta dała mi dużo więcej. Anioł na ramieniu, to nie tylko rozpalający erotyk, który będą czytać panie w tajemnicy przed swoimi partnerami. Pisarka stworzyła powieść wielogatunkową. Oprócz gorącego erotyku, znajdziemy w niej całą masę intryg, tajemnic i dobrej akcji, która ani na chwilę nie zwalnia. Dzięki temu książka, stała się przy okazji naprawdę ciekawym thrillerem poruszającym psychikę człowieka. Autorka podejmuje się różnych wątków. Mamy tu do czynienia ze zmaganiami matki, samotnie wychowującej swoją ukochaną córeczkę Julcię oraz z niebezpieczeństwami, jakie w dzisiejszych czasach czekają na samotne, spragnione miłości kobiety.
Anioł na ramieniu to niezwykle przyjemna i ciekawa lektura. Język autorki jest plastyczny, lekki i prosty w odbiorze. Pisarka sprawnie wplata w treść ciekawe metafory. Choć zauważyć można w niej drobne niedociągnięcia, to sam pomysł na fabułę jest naprawdę rewelacyjny! Książkę można spokojnie pochłonąć w jeden dzień. Polecam głównie kobietom, szczególnie na mroźne wieczory, które nie chcą nas opuścić. Ta powieść zdecydowanie nas rozgrzeje, a gęsia skórka okaże się być konsekwencją przeczytanych słów - nie zimna panującego za oknem. Książka Pani Ani przepełniona jest emocjami i momentami zaskoczenia. Tempo akcji nie słabnie, a utrzymuje się na dobrym, wysokim poziomie. Liczę na to, że kolejna powieść, która wyjdzie spod pióra pisarki będzie równie dobra jak ta. Z wielką przyjemnością sięgnę po kolejny tom, gdyż autorka ma naprawdę bardzo duży potencjał i na pewno jeszcze wiele ciekawych pomysłów.
Pragnę jeszcze zwrócić uwagę na niezwykle hipnotyzującą okładkę. Brawa dla wydawnictwa! Jak widać, okładki książek erotycznych mogą być naprawdę ładne i przykuwające uwagę czytelnika.
Podsumowując, książka Anny Daszuta to nietuzinkowa powieść na spokojne wieczory. Fanki romansów i erotyków na pewno ją pokochają. Jest to również dobra książka na rozpoczęcie przygody z tego typu literaturą. Czas, jaki spędziłam na lekturze tej książki był niezwykle przyjemny i z chęcią kiedyś do niej wrócę. Zdecydowanie autorka ma duży potencjał i już całkiem dobry warsztat, dlatego liczę na to, że będzie go szlifować i niebawem zadowoli mnie kolejną swoją powieścią.
[Adres usunięty] -
Początkujący RecenzentOcena: 5/5Dodana przez Weronika M. w dniu 2015-06-23Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
2 z 5 osób uznało recenzję za przydatnąPo przeczytaniu pierwszych rozdziałów miałam wrażenie, że główna bohaterka będzie kopią Anastasii Steele z „50 twarzy Greya”. Seks, przemoc, ślepa miłość, a do tego wszystkiego jeszcze mieczonośna Anielica Cheru, która tak jak wewnętrzna bogini Anastasii prowadziła z Adeliną dialogi, pouczała ją, wspierała i ostrzegała.
Już chciałam nadać książce etykietę marnej kopii Greya, kiedy losy bohaterki „powędrowały” w inną, bardziej życiową, osadzoną w polskich realiach i lekko sensacyjną stronę.
Skupiona na wątku miłosno-erotycznym zaczęłam dostrzegać, że Adelina została bardzo pokrzywdzona przez życie. I może dlatego zaczęła odpychać to, co przytrafiało jej się dobrego i wspaniałego. Nieuleczalna choroba, gwałt, nieudany związek z ojcem jej pięcioletniej córki. Prawdopodobnie to przytłumiło jej rozsądek i zamknęło serce, chociażby na miłość ze strony Krzysztofa, a później….?
Moim zdaniem Adelina, stworzona przez autorkę jest osobowością bardzo skomplikowaną, pełną sprzeczności, paradoksów, a czasami wręcz tajemniczą. Skąd my to znamy? Która z nas w życiu nie „sparzyła się” chociaż wiedziała, że jej obiekt westchnień nie jest ideałem? Która z nas mimo podejrzeń, że nasz facet kłamie, że coś ukrywa, nie chciała choć przez chwilę poczuć się pożądaną, piękną i bezpieczną w jego ramionach? Nawet jakby to miało trwać tylko chwilę? Która z nas nie ma za sobą trudnej, gorzkiej relacji? Jak dla mnie Adelina nie jest ani mdła, ani naiwna. Mimo, że początkowo zgadzałam się z tym, co przeczytałam w niektórych recenzjach. Wydaje mi się, że Adelina po cierpieniach, jakich doświadczyła, próbowała znaleźć schronienie i miłość tam, skąd płynął tylko ból. Czyli to, co było jej najbliższe i najbardziej znane w ostatnim okresie życia. Dodatkowo Jan, dla którego do reszty straciła głowę, dawał jej sprzeczne sygnały. Łączyły ich bardzo namiętne chwile, które dla Adeliny były absolutnym zaskoczeniem i nowością. Można powiedzieć, że przy nim odkryła swoją seksualność i kobiecość. Z drugiej strony nie darzył jej uczuciem, którego tak potrzebowała. Często stosował przemoc i traktował jak obiekt seksualny. Adelina z natury ufna i kochająca ludzi nie mogła pogodzić się z faktem, że dusza Jana przesiąknięta jest złem w czystej postaci. Rozpaczliwie chciała w nim odnaleźć choćby odłamki człowieczeństwa i miłości. Na pewno całości nie ułatwiały jej narkotyki, którymi faszerował ją wybranek. One również zaburzały jej myślenie.
Autorka na swoim blogu zapowiedziała, że pisze drugi tom thrillera. Jestem ciekawa kim tak naprawdę okaże się Jan, co zrobi Paweł i czy bohaterka odzyska wewnętrzną siłę i posłucha swojej Cheru?
Kiedy spojrzałam na bohaterkę ciut inaczej niż sugerowały pozory, książka wciągała mnie coraz bardziej. Z przyjemnością czytałam ciekawe metafory i specyficzny dla autorki sposób doboru słów. Pozytywnie zaskoczyło mnie to, że w tak krótkiej powieści autorka pokusiła się o różne formy i styl. Poza zwyczajową treścią książki znalazłam tam ciekawe listy czy próbki twórczości młodych pisarzy itp. Co prawda można było wyczuć, że pani Anna Daszuta nie pisze od „zawsze” – niejednokrotnie gubiłam się w czasie, czułam niedosyt opisu niektórych scen czy sylwetek bohaterów – ale mimo tego, książka mi się podobała.
Mogłoby się wydawać, że książka jest typowo babska, bo literatura kobieca, bo romans, ale jestem przekonana, że przedstawiciele płci męskiej mogą się z niej wiele nauczyć i na pewno poczują dreszczyk podniecenia przy pikantniejszych spotkaniach Adeliny z Janem.
Przy drugim tomie zachęcam panią Annę Daszutę o bardziej szczegółowe treści erotyczne. Dialogi bohaterów były bardzo pikantne, ale mi brakowało wprowadzających w nastrój opisów sytuacji.
Z niecierpliwością czekam na dalsze losy Adeliny.
Weronika Małek
![]()
