Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii literatura piękna obca
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 52206102176KS
-
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 3/5Dodana przez Sandra R. w dniu 2015-04-02Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
18 z 20 osób uznało recenzję za przydatnąJestem po prostu zachwycona.
Ale tylko jednym opowiadaniem.
Przestrzeń dla siebie.
Opowiada o tym jak szybko mija czas.Uważam, że to jest warte przeczytania. Zawsze wybierałam fantastykę i jakoś nie czytałam książek o 'codzienności'. A ty proszę. Opowiadanie mnie zachwyciło w każdym calu i nawet wzruszyło... POLECAM!
Markietanka. Nie była zła, chociaż to opowieść na książkę. Chętnie bym przeczytała.
Szepty dzieci mgły. Najbardziej jestem właśnie na tym opowiadaniu zawiedziona. Myślałam, że to będzie historia o zaginionych dzieciach, które w nocy błąkają sie we mgle. A przepraszam co dostałam? 3 zdania na ten temat... Porażka.
Szalony uczeń. Nie czytałam Czarnego Maga, chociaż zamierzam. Opowiadanie średnie. Takie jakie powinno być.
Biuro Rzeczy Zaginionych.
Bez komentarza... Najgorsza pozycja. -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 4/5Dodana przez Katrina S. w dniu 2016-02-10Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąSzepty Dzieci Mgły to zbiór pięciu opowiadań.
Pierwsze z nich, o tym samym tytule, co książka, opowiadają historię sory, podróżującej wraz z karawaną - jej zadaniem jest ochrona podróżujących oraz ich towarów. Dziwne jest tylko to, że osoba o tak potężnej mocy zajmuje się czymś tak prozaicznym.
Drugie, Szalony uczeń, jest - jakby nie było - bardzo rodzinną historią, opowiadającą o Taginie i Indrii - ten pierwszy uczy się na maga. Jest jednak typem szybko nudzącego się buntownika i w pewnym momencie popełnia wydawałoby się, ogromny błąd. Indria chce go ratować. Tagin zaś, chce pomóc jej, wiedząc, że siostra jest nieszczęśliwa w małżeństwie. Kto ma słuszność? I czy decyzje głównej bohaterki, Indrii, będą słuszne?
O czym jest kolejne? Reny, doradca króla i wojownik, przyjmuje pod swój namiot piękną markietantkę, Kale. Dziewczyna wydaje się być wręcz idealna... do czasu. Tytuł opowiadania to, jakby inaczej, Markietantka.
W Przestrzeni dla siebie poznajemy młodą artystkę, która kupuje nowy dom. Kobieta szybko odkrywa w nim pokój o niezwykłych właściwościach, który szybko pomaga jej w rozwoju malarskiego talentu...
Biuro rzeczy znalezionych traktuje zaś o pani, która zapomniała z autobusu parasolki i szukając jej, z tytułowego Biura, mimo ostrzeżeń, przywłaszcza sobie cudzą.
Jak widać, opowiadania są na prawdę różne. Trzy z nich to typowe fantasty, akcja dwóch ostatnich dzieje się w naszym świecie. Trudno jest mi ocenić je jako całość, ale też nie chce dokładnie opisywać każdego - są zbyt krótkie i mogłabym przypadkiem jakąś tajemnicę przed Wami odkryć. Ale ogólnie rzecz biorąc, oczywiście, najbardziej podobały mi się trzy pierwsze. Nie były wybitne, fakt. Ale pomysłowe? Dobrze napisane? Jasne! Wprawdzie Szepty Dzieci Mgły to debiut Canavan i da się to wyczuć, a przynajmniej mi z tych trzech podobało mi się najmniej, ale jest w nim coś intrygującego. Szalony uczeń to jakby... przełożenie częściowo dysfunkcyjnej rodziny, albo przynajmniej psychopaty na świat fantasy. I Canavan wyszło to na prawdę dobrze.
Moim ulubionym będzie chyba jednak Markietantka. Nie powiem, aby bardzo mnie zdziwiło rozwiązanie, bo opowiadania są zbyt krótkie, aby bardzo dobrze oddać nastrój sytuacji, ale bardzo podobał mi się zarówno pomysł, jak i bohaterowie i choćby dla tych kilku stron warto po ten zbiól sięgnąć.
Dwa pozostałe... są po prostu zwyczajne, przynajmniej w moim odczuciu. Dwie historie, z jakimś pomysłem, ale też nie nazwałabym ich bardzo oryginalnymi. Po prostu są, można przeczytać, pomyśleć nad nimi, nie bolą, nie są złe, ale nie wywarły na mnie większego wrażenia.
Kończąc, myślę, że jeśli lubicie Canavan po ten zbiór na prawdę należy sięgnąć, jeśli nie - również możecie, bo wiele czasu przeczytanie tych dwustu stron nie zajmuje. Mnie jednak ani nie zachwycił, ani nie załamał: to w większości po prostu zwyczajne, dobrze napisane opowiadania, które na dłużej nie zapadną mi w pamięć.
![]()
