Poezja może wzruszać, cieszyć, przerażać i zachwycać. I absurdem byłoby twierdzić, że jest ona oderwana od rzeczywistości. Dlaczego więc tak rzadko po nią sięgamy? Może wydaje się nam mniej przystępna od prozy? Może nie wciąga, nie porywa tak bardzo jak sensacyjne powieści czy romanse? Nic bardziej mylnego. Aby się o tym przekonać wystarczy sięgnąć po nowy zbiór utworów Rupi Kaur zatytułowany "Słońce i jej kwiaty".
Podobnie jak kwiatom także i ludziom zdarza się niekiedy "więdnąć". Lecz przecież mogą oni rozkwitnąć na nowo. Niekiedy wystarczą bowiem (by nadal trzymać się tej metafory) ciepłe promienie słońca czy też kilka kropli ożywczego deszczu. Takie przesłanie przebija oto z tej niezbyt obszernej, lecz jakże bogatej w treść książki. I sama w sobie jest ona niezwykle ożywcza i odświeżająca. Daje umysłowi Czytelnika ten upragniony spokój i czystą przyjemność obcowania z literaturą piękną. To zbiór krótkich form literackich napisanych z charakterystycznym dla autorki wdziękiem i lekkością. Mówi w nich ona o dojrzewaniu i samoświadomości. I chociaż każdy z tych tekstów jest zupełnie inny od pozostałych, łączy je jedno: wszechobecna kobiecość?
Rupi Kaur przyszła na świat w 1992 roku w Indiach, jednak dorastała i wychowywała się w Kanadzie. Jest pisarką, poetką, artystką obdarzoną niezwykłym talentem i wrażliwością. Jej dzieła są niezwykle świeże, przepełnione kobiecością i tętniące życiem. Gdy akurat nie zajmuje się pisarstwem, podróżuje po świecie przedstawiając performance recytatorskie i inne. Wielkim sukcesem okazała się jej poprzednia książka, która w Polsce ukazała się pod tytułem "Mleko i miód" w przekładzie Anny Gralak.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii poezja
