Pięćdziesiąt twarzy Greya

Autor:

Średnia: 4.6 Ilość ocen: 5
Wysyłka w:
24 godziny + czas dostawy
Rok wydania
2015
Wydawnictwo
Ilość stron
608
Nasza cena: 30,32 zł 39,90 zł Taniej o: 24%

Ponad 100 milionów sprzedanych egzemplarzy na całym świecie!

Kiedy studentka literatury Anastasia Steele przychodzi, by przeprowadzić wywiad z Christianem Greyem, spotyka mężczyznę pięknego, błyskotliwego i onieśmielającego. Naiwna i niewinna Ana z przerażeniem uświadamia sobie, że pragnie tego mężczyzny. Pomimo zagadkowego dystansu, Ana odkrywa, że rozpaczliwie chce się do niego zbliżyć. Nie potrafiąc oprzeć się delikatnej urodzie Any, jej inteligencji i niespokojnemu duchowi, Grey przyznaje, że także jej pragnie... aczkolwiek na własnych warunkach.

Zaszokowana, choć podekscytowana osobliwym gustem erotycznym Greya, Ana się waha. Pomimo jego autentycznych sukcesów- międzynarodowych interesów, ogromnego bogactwa i kochającej rodziny - Greya dręczą demony oraz nieposkromiona potrzeba sprawowania kontroli. Kiedy para rozpoczyna fizycznie śmiały i namiętny romans, Ana odkrywa tajemnice Christiana Greya i zgłębia swoje własne mroczne żądze.

 

Fragment książki


ROZDZIAŁ PIERWSZY


    Patrzę w lustro i krzywię się. Do diaska z tymi włosami, zupełnie się nie chcą układać. I do diaska z Katherine Kavanagh, która się rozchorowała i każe mi teraz przez to przechodzić. „Nie mogę się kłaść z mokrymi włosami. Nie mogę się kłaść z mokrymi włosami”. Recytując to niczym mantrę, jeszcze raz próbuję podporządkować je szczotce. Wzdycham z irytacją i przyglądam się bladej szatynce z niebieskimi oczami, zbyt dużymi w stosunku do całej twarzy. Szatynka odpowiada mi gniewnym spojrzeniem. Poddaję się. Mogę jedynie związać niesforne włosy w koński ogon i mieć nadzieję, że jakoś się będę prezentować.

    Kate to moja współlokatorka i akurat dzisiaj musiała dopaść ją grypa, jakby nie mogła w jakikolwiek inny dzień. Dlatego też nie jest w stanie przeprowadzić od dawna zaplanowanego wywiadu dla gazety studenckiej z jakimś megapotężnym potentatem przemysłowym, o którym nigdy nie słyszałam. Zgodziłam się więc zrobić to za nią. Muszę zakuwać do egzaminów końcowych, dokończyć pracę pisemną, no a po południu powinnam pojawić się w pracy, ale nie – dzisiaj pokonam dwieście sześćdziesiąt kilometrów do centrum Seattle, aby się spotkać z tym tajemniczym prezesem Grey Enterprises Holdings Inc. Czas owego wybitnego przedsiębiorcy i głównego dobroczyńcy naszej uczelni jest niezwykle cenny – znacznie cenniejszy niż mój – niemniej jednak zgodził się udzielić Kate wywiadu. Nie lada osiągnięcie, tak twierdzi moja współlokatorka. Te jej przeklęte zajęcia dodatkowe.

    Kate siedzi skulona na kanapie w salonie.

    – Ana, tak mi przykro. Dziewięć miesięcy zabiegałam o ten wywiad. Sześć kolejnych potrwa ustalanie nowego terminu, a do tego czasu obie zdążymy skończyć studia. Jako redaktor naczelna nie mogę tego skopać. Proszę – chrypi błagalnie. Jak ona to robi? Nawet chora ślicznie wygląda: jasnorude włosy są nienaganne, a zielone oczy błyszczące, choć nieco zaczerwienione i załzawione. Ignoruję przypływ niepożądanego współczucia.

    – Oczywiście, że pojadę, Kate. A ty wracaj do łóżka. Przynieść ci nyquil albo tylenol?

    – Nyquil. Tu masz pytania i dyktafon. Wystarczy, że wciśniesz przycisk nagrywania, o tutaj. Rób notatki, ja wszystko spiszę.

    – Kompletnie nic o nim nie wiem – burczę, bez powodzenia próbując stłumić rosnącą panikę.

    – Pytania cię poprowadzą. Jedź już. To długa trasa. Nie chcę, żebyś się spóźniła.

    – No dobra, jadę. Kładź się do łóżka. Ugotowałam zupę, później ją sobie odgrzej. – Patrzę na nią z czułością. Robię to, Kate, tylko dla ciebie.

    – Dobrze. Powodzenia. I dziękuję ci. Jak zawsze ratujesz mi życie.

    Biorę torbę na ramię, uśmiecham się cierpko do Kate, po czym schodzę do samochodu. Nie mogę uwierzyć, że dałam się na to namówić. No ale przecież Kate jest w czymś takim mistrzynią. Będzie z niej świetna dziennikarka. Jest elokwentna, zdecydowana, przekonująca, śliczna – no i to moja najlepsza przyjaciółka.

    Na drogach panuje niewielki ruch. Wyjeżdżam z Vancouver w stanie Waszyngton i kieruję się w stronę Portland i autostrady I-5. Jest jeszcze wcześnie, a w Seattle muszę być dopiero na drugą. Na szczęście Kate pożyczyła mi swojego sportowego mercedesa CLK. Nie jestem pewna, czy Wanda, mój stary garbus, dałaby radę dowieźć mnie na czas. Merca fajnie się prowadzi, a kilometry uciekają jeden za drugim, gdy wciskam pedał gazu.

    Celem mojej podróży jest centrala globalnego przedsiębiorstwa pana Greya. To olbrzymi, dwudziestopiętrowy biurowiec, cały ze szkła i stali, funkcjonalna fantazja architekta. Nad szklanymi drzwiami metalowe litery tworzą dyskretny napis „Grey House”. Na miejsce docieram kwadrans przed drugą. Uff, nie spóźniłam się. Ogarnięta uczuciem ulgi wchodzę do ogromnego – i, szczerze mówiąc, onieśmielającego – holu ze szkła, stali i białego piaskowca.

    Siedząca za biurkiem z litego piaskowca bardzo atrakcyjna, zadbana młoda blondynka uśmiecha się do mnie uprzejmie. Ma na sobie najbardziej szykowną grafitową marynarkę i białą koszulę, jakie w życiu widziałam. Wygląda jak spod igły.

    – Mam umówione spotkanie z panem Greyem. Anastasia Steele w zastępstwie Katherine Kavanagh.

    – Chwileczkę, panno Steele.

    Unosi lekko brew, a ja stoję przed nią skrępowana. Zaczynam żałować, że nie pożyczyłam od Kate eleganckiej marynarki, żeby ją włożyć zamiast granatowego palta. W sumie się postarałam i przywdziałam swoją jedyną spódnicę, brązowe kozaki do kolan oraz niebieski sweter. Dla mnie taki strój jest elegancki. Odgarniam za ucho pasmo włosów, które wymknęło się z kucyka, i udaję, że nie czuję onieśmielenia.

    – Panna Kavanagh jest umówiona. Proszę się tu podpisać, panno Steele. Ostatnia winda po prawej stronie, dwudzieste piętro. – Gdy składam podpis, uśmiecha się do mnie uprzejmie, jak nic rozbawiona.

    Wręcza mi identyfikator, na którym wielkimi literami napisano GOŚĆ. Uśmiecham się nieco drwiąco. To oczywiste, że jestem gościem, gołym okiem widać. Zupełnie do tego miejsca nie pasuję. Nic nowego, wzdycham w duchu. Dziękuję jej, po czym udaję się w stronę wind, mijając dwóch pracowników ochrony. W dobrze skrojonych czarnych garniturach wyglądają zdecydowanie bardziej elegancko ode mnie.

    Winda w ekspresowym tempie zawozi mnie na dwudzieste piętro. Drzwi rozsuwają się i widzę następny duży hol – ponownie szkło, stal i biały piaskowiec. Staję przed kolejnym biurkiem z piaskowca i kolejną młodą blondynką odzianą nienagannie w czerń oraz biel i powstającą na mój widok.

    – Panno Steele, zechce pani zaczekać tutaj. – Gestem wskazuje kilka krzeseł obitych białą skórą.

    Za skórzanymi krzesłami widać sporych rozmiarów przeszkloną salę konferencyjną z dużym stołem z ciemnego drewna, wokół którego stoi co najmniej dwadzieścia krzeseł. Za tym wszystkim znajduje się sięgające od podłogi do sufitu okno z widokiem na Seattle, ciągnącym się aż do Zatoki Puget. Ta panorama jest oszałamiająca i przez chwilę stoję jak wrośnięta w ziemię. Rany.

    Siadam, wyciągam z torby pytania i przeglądam je, w duchu przeklinając Kate za to, że nie dorzuciła choćby krótkiej notki biograficznej. Nic nie wiem na temat mężczyzny, z którym za chwilę mam przeprowadzić wywiad. Czy ma lat dziewięćdziesiąt, czy trzydzieści. Ta niepewność jest irytująca i znowu zaczynam się denerwować. Nigdy nie przepadałam za rozmowami twarzą w twarz, preferując anonimowość dyskusji grupowej, podczas której mogę siedzieć na końcu sali i nie zwracać na siebie uwagi. Jeśli mam być szczera, to preferuję własne towarzystwo i czytanie w kampusowej bibliotece jakiegoś brytyjskiego klasyka. A nie nerwowe wiercenie się na krześle w potężnym szklanym gmachu.

    Gromię się w duchu. Weź się w garść, Steele. Sądząc po budynku, który jest zbyt zimny i nowoczesny, uznaję, że Grey ma czterdzieści parę lat: wysportowany, opalony i jasnowłosy, żeby pasować do reszty personelu.

    W dużych drzwiach po prawej stronie pojawia się kolejna elegancka, nienagannie ubrana blondynka. O co chodzi z tymi jasnowłosymi panienkami jak spod igły? Czy ja trafiłam do Stepford? Robię głęboki wdech i wstaję.

    – Panna Steele? – pyta najnowsza blondynka.

    – Tak – odpowiadam chrypliwie i odkasłuję. – Tak. – Proszę, teraz zabrzmiało to pewniej.

    – Pan Grey za chwilę się z panią spotka. Mogę wziąć pani płaszcz?

    – Oczywiście. – Zdejmuję palto.

    – Zaproponowano pani coś do picia?

    – Eee, nie. – O rety, czy Blondynka Numer Jeden będzie mieć kłopoty?

    Blondynka Numer Dwa marszczy brwi i mierzy spojrzeniem młodą kobietę za biurkiem.

    – Co podać? Herbatę, kawę, wodę? – pyta, skupiając uwagę ponownie na mnie.

    – Wodę, dziękuję – mamroczę.

    – Olivio, przynieś, proszę, pannie Steele szklankę wody. – W jej głosie słychać surową nutę. Olivia natychmiast zrywa się z miejsca i spieszy w stronę drzwi po drugiej stronie holu.

    – Najmocniej przepraszam, panno Steele, Olivia to nasza nowa stażystka. Proszę zająć miejsce. Pan Grey zjawi się za pięć minut.

    Olivia wraca ze szklanką wody z lodem.

    – Proszę bardzo, panno Steele.

    – Dziękuję.

    Blondynka Numer Dwa maszeruje do wielkiego biurka, a stukot obcasów o podłogę z piaskowca roznosi się echem po pomieszczeniu. Siada i obie wracają do pracy.

    Może pan Grey nalega, aby wszystkie jego pracownice były blondynkami. Zastanawiam się właśnie, czy to zgodne z prawem, kiedy drzwi do gabinetu otwierają się i pojawia się w nich wysoki, elegancko ubrany, przystojny Afroamerykanin z krótkimi dredami. Zdecydowanie powinnam była inaczej się ubrać.

    Odwraca się i mówi:

    – Golf w tym tygodniu, Grey.

    Nie słyszę odpowiedzi. Mężczyzna odwraca się, zauważa mnie i uśmiecha się. Olivia zdążyła już wyskoczyć zza biurka i wcisnąć przycisk przywołujący windę. Szybkie zrywanie się z krzesła ma opanowane do perfekcji. Denerwuje się bardziej ode mnie!

[darmowy fragment książki "Pięćdziesiąt twarzy Greya", strony 10-14]

Czytaj całość

Recenzje (5)
  1. Początkujący Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2015-02-19
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    29 z 53 osób uznało recenzję za przydatną

    Polecam, czyta się łatwo i szybko. Książka emanuje seksem ,jak dla mnie trochę dziwnym ale to już każdy sam musi ocenić :) Kupiłam ją gdyż polecały mi koleżanki które na ogół zbyt dużo nie czytają a mimo to i one przeczytały ją z zapartym tchem. Zamierzam zakupić pozostałe dwie części.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2015-02-18
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    30 z 57 osób uznało recenzję za przydatną

    Wydanie dla koneserów. Fajny pomysł na prezent dla tych, którzy po obejrzeniu filmu myślą o przeczytaniu książki. Film co prawda nie wszystkim przypadł do gustu. Wydaje mi się, że to kwestia nastawienia. Widząc notę 4/10 na IMDB nastawiłam się na szmirę, którą obejrzę tylko po to, by móc komentować z pozycji nie "słyszałam, że ...", ale "oceniam, bo widziałam". Myślę, że nędzne oceny są nad wyrost. Parę razy uśmiechnęłam się pod nosem, więc nie żałuję wydania 18 zł na bilet. Uśmiech jest w końcu bezcennym podarunkiem dla ciała i umysłu :)

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 3/5
    Dodana przez w dniu 2017-01-28
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    2 z 3 osób uznało recenzję za przydatną

    O literaturze erotycznej zrobiło się głośno za sprawą trylogii "50 odcieni" autorstwa E. L. James. Sama dałam się porwać temu nurtowi i zaczęłam sięgać po powieści o odważniejszej tematyce, których autorzy wzorowali się na "Pięćdziesięciu twarzach Greya". Do tej pory przeczytałam wiele książek erotycznych - jedne okazały się naprawdę niezłą literaturą, a inne nie zachwycały, a nawet nudziły i irytowały. Jednak nieustannie z tyłu mojej głowy znajdowała się myśl, że muszę w końcu sięgnąć po tę ponoć kontrowersyjną, odważną i przełomową książkę, aby przekonać się, czy znajdę w niej coś nowego, czego jeszcze nie miałam okazji poznać podczas czytania innych powieści erotycznych.

    Anastasia Steele to nieśmiała studentka literatury, która nie ma zbyt wielkiego doświadczenia w relacjach damsko-męskich. Kiedy przeprowadza wywiad z młodym, przystojnym i pewnym siebie przedsiębiorcą Christianem Greyem, nie ma nawet pojęcia, że to dopiero początek ich intensywnej znajomości. Doświadczony mężczyzna wprowadza Anę w niebezpieczny i intrygujący świat, który fascynuje z dnia na dzień...

    "Balansujemy na delikatnej huśtawce, którą stanowi nasz dziwny układ – na samych końcach, wahając się, a ona chwieje się niebezpiecznie. Oboje musimy przejść bliżej środka. Mam jedynie nadzieję, że żadne z nas podczas tej próby nie spadnie."

    "Pięćdziesiąt twarzy Greya" to książka, która może budzić kontrowersje ze względu na swoją tematykę. Mnie nie zaszokowała, aczkolwiek wzbudziła inne emocje - zadowolenie, ciekawość, momentami fascynację, a nierzadko frustrację bądź złość. Tematyka BDSM (ang. bondage & discipline, domination & submission) intryguje mnie i chętnie dowiaduję się o niej czegoś więcej, gdyż pragnę poznać punkt widzenia osób zaangażowanych w takowe praktyki. W tym tomie nie ma ich zbyt wiele, ale mam nadzieję, że życie seksualne głównych bohaterów ożyje w kolejnych częściach serii. Nie ukrywam, że zadowoliłaby mnie zdecydowanie mniejsza liczba wzmianek z ust An o jej "wewnętrznej bogini", a także jej niezwykle uzdolnionej i ożywionej "podświadomości". Liczę także na mocniejsze przekleństwa, gdyż trochę znudziła mnie "kurka wodna", a także "święty Barnaba".

    Główni bohaterowie to typowa para występująca w erotykach - niewinna panienka, rumieniąca się na widok każdego mężczyzny, obowiązkowo będąca dziewicą, a także przystojny facet w typie macho, który nie boi się niczego, jest pewny siebie i pragnie wprowadzić napotkaną niewiastę w tajniki życia erotycznego. Rzecz jasna, kiedy dziewczyna przełamie swoje obawy, staje się wiecznie chętna i wilgotna, ażeby zaspokoić potrzeby swojego ukochanego, który jest gotowy na seks o każdej porze dnia i nocy. Oczywiście takowa para nie wie, co to zmęczenie czy jakakolwiek inna niedyspozycja - kocha się zawsze, wszędzie, we wszelkich kombinacjach, a także raz po razie.

    Naturalnie ludzie dorośli i jakkolwiek doświadczeni patrzą na takie historie z przymrużeniem oka, ponieważ doskonale wiedzą, jak to wszystko wygląda w realnym życiu. Natomiast młode osoby, które nie znają jeszcze życia z perspektywy relacji damsko-męskich, przez takie lektury mogą nabrać błędnego przekonania na tematy seksualno-erotyczne, co może mieć niezwykle poważne konsekwencje w przyszłości. Z tego względu odradzałabym nastolatkom sięganie po książki tego typu. Na wszystko przyjdzie czas, a pewnych spraw warto uczyć się z własnego doświadczenia, a nie z opowieści autorów fikcyjnych powieści.

    http://www.nieperfekcyjnie.pl/2014/08/piecdziesiat-twarzy-greya-el-james.html

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2015-10-12
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    4 z 7 osób uznało recenzję za przydatną

    Myślę, że odpowiedź na pytanie, czy to dobra książka, czy nie zależy od Ciebie, drogi Czytelniku (lub zapewne Czytelniczko). Przed zakupem odpowiedz sobie na pytanie: czego spodziewasz się sięgając po "50 twarzy Greya", książkę opisywaną jako połączenie romansu i erotyki? Wzniosłych dialogów i szczytnych idei tam nie znajdziesz. Za to szczytowanie na pewno ;)

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Początkujący Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2015-02-24
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    25 z 55 osób uznało recenzję za przydatną

    ładne wydanie! książkę czytałam dawno - tą kupiłam na prezent, warto , polecam wszystkim miłośnikom gorących i namiętnych romansów.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Szczegóły

Pokaż więcej

  • Autor: E L James
  • Wydawnictwo Sonia Draga
  • Seria Pięćdziesiąt Odcieni
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2015
  • Ilość stron: 608
  • Format: 12.3x19.5cm
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788379991655
  • Język: polski
  • Oryginalny tytuł: FIFTY SHADES OF GREY
  • Tłumacz: Wiśniewska Monika
  • Nr wydania: 2
  • ISBN: 9788379991655
  • EAN: 9788379991655
  • Wymiary: 12.3x19.5x3 cm
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula