Przenosimy się do roku 2057. Medycyna poszła w tym czasie sporo do przodu, dzięki czemu wynaleziono N-Gen, który jest dosłownie lekarstwem przeciw starzeniu się. Niestety, kiedy go wyprodukowano i wprowadzono na rynek, nie przewidziano, że w wyniku zażywania go ludzie zamienią się w zielone, żądne krwi potwory. Świat szybko ulega zniszczeniu.
Ostatni ratunek dla ludzkości znajduje się w Polsce! To właśnie w naszej Twierdzy dzielni wojownicy łączą swoje siły, dając życie batalionowi "Orzeł Biały". Czeka ich ciężkie zadanie. Ostatnia enklawa ludzkości musi bowiem stanąć w szranki z niebezpiecznymi Zielonoskórymi, a na dodatek uporać się z własnymi słabościami. Polacy po raz kolejny pokazują, że jeżeli chodzi o walkę, nie mają sobie równych.
Niemal cały glob ogarnęła fala nieśmiertelności, która skończyła się katastrofą. Oczywiście ostało się kilka miejsc, w których nie wprowadzono tego specyfiku, chociażby w Korei Północnej, Sudanie, Syrii czy też Arabii Saudyjskiej. A w Polsce? Cóż, zanim lewica dogadała się z prawicą, a społeczeństwo między sobą, świat zdążył ogarnąć chaos. Polskę uratował jej własny bałagan.
"Orzeł Biały" to nic innego jak eksperyment literacki. Marcin Przybyłek zadeklarował, iż pracuje nad powieścią, a jeżeli ktoś chce w niej wystąpić, może się zgłosić i po prostu zaprezentować w jakiś ciekawy sposób. Zgłaszali się zarówno internauci jak i znani pisarze, w tym Robert Szmidt czy też Michał Cholewa. Czy końcowy efekt można uznać za udany? Oceńcie sami!
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii science fiction
