Harry Potter i przeklęte dziecko

Średnia: 3.7 Ilość ocen: 30
Wysyłka w:
24 godziny + czas dostawy
Wydawnictwo
Rok wydania
2016
Seria
Ilość stron
368
Promocja! Do końca pozostało:
Inne wersje (1)
Książka, op. twarda
za 31,85 zł
Nasza cena: 25,35 zł 39,00 zł Taniej o: 35%

Ponad 450 milionów sprzedanych egzemplarzy na całym świecie i bestsellerowa seria, która została przetłumaczona na blisko 70 języków!

Harry Potter to prawdziwy fenomen w świecie współczesnej literatury. Kiedy powstała 7 część przygód młodego czarodzieja, jego autorka powtarzała, że nie napisze już kolejnej. Tak się jednak nie stało. “Harry Potter i przeklęte dziecko” nawiązuje do poprzednich części, takich jak “Harry Potter i Insygnia Śmierci”. Nie jest to jednak pełnoprawny ósmy tom serii czy tradycyjna powieść tak jak poprzednie części Harry'ego, lecz wydana w formie książki treść sztuki teatralnej. W jej powstaniu pomagał autorce Jack Thorne.

Co czeka Czytelników w najnowszej odsłonie “Harry Potter AND the Cursed Child”?

Akcja książki rozgrywa się 19 lat po wydarzeniach opisanych w Insygniach Śmierci. Poznamy dalsze losy głównych bohaterów znanych z poprzednich części, powrócą zatem dobrze znane postacie, takie jak Ron Weasley czy Hermiona Granger. Nie zabraknie oczywiście Harry'ego, który w sztuce jest już mężem i ojcem trójki dzieci. Obecnie Harry pracuje w Ministerstwie Magii jako ten, który ściga złoczyńców. Tym razem na celowniku ciemnych mocy znajdzie się jednak jego najmłodszy syn Albus, który zmuszony jest nosić piętno rodzinnego dziedzictwa, i jak można się domyślić - wcale nie jest zadowolony z tego powodu. W pewnym momencie wydarzenia z przeszłości i teraźniejszości zaczynają się łączyć, co doprowadza do tego, że Harry wraz z synem poznają kłopotliwą prawdę...

Tym razem również nie zobaczymy kolejnej kinowej ekranizacji powieści J.K. Rowling, ani znanych nam już aktorów: Daniela Radcliffe'a, Emmy Watson czy Ruperta Grinta. Ósma część Harry'ego Pottera, jak już wspominaliśmy, nie jest powieścią, to najprawdziwsza sztuka teatralna. Dlaczego autorka zdecydowała się na wydanie scenariusza w formie książkowej? Wielu fanów Harry'ego Pottera nie mogło dojechać do Londynu na spektakl teatralny, co dało autorce do myślenia.

Książka, na którą tak bardzo czekają fani młodego czarodzieja zmagającego się z ciemnymi mocami, jest do kupienia w wersji angielskojęzycznej ("Harry Potter AND the Cursed Child") od 31 lipca, czyli od następnego dnia po premierze sztuki.

Tymczasem oficjalna premiera scenariusza w formie książkowej w Polsce miała miejsce w październiku 2016 roku. Książka została wydana nakładem wydawnictwa Media Rodzina. W polskojęzycznej wersji scenariusza część 1 i część 2 zostały połączone w jednym tomie.

Raz jeszcze wróć do świata Harry'ego i daj się porwać magicznej przygodzie wykreowanej przez niezastąpioną Joanne Kathleen Rowling!
 

Czytaj całość

Recenzje (30)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2016-09-06
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    47 z 57 osób uznało recenzję za przydatną

    Nie mogłam już dłużej czekać. Chciałam być jak ci angielscy fani, którzy nocują pod księgarnią, żeby dorwać książkę Harry Potter i Przeklęte Dziecko. Chciałam poczuć tu i teraz tę potterowską gorączkę i w końcu zacząć czytać ósmą część przygód Harry’ego Pottera, czarodzieja, który rzucił na mnie przynajmniej kilka zaklęć. Chwyciłam więc za angielską wersję i wiecie co? Już wiem, o co tyle szumu.

    Czytaliście kiedyś skrypt sztuki? Tak, ja też nie. W pierwszej chwili możecie być lekko zaskoczeni. Jeżeli w kolejnych zapowiedziach książki umknęła Wam informacja, że najnowsza część przygód Pottera to skrypt, to teraz szybko sobie to przypomnicie. Jednak bez obaw. Rowling to mistrzyni i wszystko, czego się dotknie zamienia się w złoto. W jej przypadku dosłownie Skrypt czyta się naprawdę rewelacyjnie, mimo iż oczywiście na początku czujecie się nieco nieswojo. Nie martwcie się, dialogi są po prostu genialne, wiec każdy szybko się przyzwyczai. A na koniec z dumą stwierdzicie: Oto ja, przeczytałem/am sztukę!

    Zacznę od końca: po stokroć warto. Nie będziecie sobą, jeżeli nie dowiecie się jak potoczyły się dalsze losy najpopularniejszego czarodzieja na świecie. To, za co ja kocham Harry’ego, to ten magiczny, nieco mroczny klimat i… angielska architektura. W tej części znowu wracamy do naszych starych przyjaciół: Harry’ego, Rona i Hermiony. Spotykamy ich na dworcu King’s Cross, kiedy już jako dorośli ludzie, żegnają swoje dzieci przed wyjazdem do Hogwartu. Pewnie zastanawiacie się, do jakiego domu trafił Albus? Hmm, oczywiście nie będę spoilować, ale jestem pewna, że będziecie zaskoczeni. To, co zaskoczy Was jeszcze bardziej to postawa młodego Pottera, który delikatnie rzec ujmując, jest raczej niesfornym dzieckiem, które neguje wszystko wokół siebie i nie potrafi przyjąć do wiadomości, że sam jest częścią przeszłości swojego ojca, która będzie miała wpływ także na jego losy.

    “Albus: byłeś biedną sierota, która nas wszystkich ocaliła. Więc, że tak powiem, teraz wyrażę swoją wdzięczność w imieniu całego czarodziejskiego świata za twój niezwykły heroizm. Czy mam się teraz ukłonić, czy lekkie kiwnięcie wystarczy?”

    Co do fabuły, to żeby nie psuć Wam przyjemności z odkrywania wszystkich smaczków na własną rękę powiem tylko, że książka jest o wiele bardziej dojrzała, niż poprzednie części Harry’ego. Nie skupia się aż tak intensywnie na świecie magicznym, za to dużo uwagi Rowling poświęciła relacji Harry – Albus. Możemy obserwować jak związek ojciec – syn rozwija się i dojrzewa i czego obaj (Harry i Albus) uczą się od siebie nawzajem. Może gdyby na ojcowskie problemy było jakieś zaklęcie…

    W książce ważną postacią jest także Scorpius, syn Draco Malfoya. Szybko zorientujecie się, że Draco to już nie ten sam wredny nikczemnik, którego znamy z poprzednich części. On, podobnie jak jego szkolni koledzy, wydoroślał i w przeciwieństwie do swojego ojca, zmienił się… na dobre. Jest zdecydowanie przyjemniejszy w obyciu i być może niektórzy zatęsknią z starym, wrednym Malfoyem. Ja zdecydowanie się do nich nie zaliczam. Albus i Scorpius zostaną przyjaciółmi, co będzie dosyć nietypowym zwrotem akcji w stosunku do przeszłości ich ojców. Ich przyjaźń będzie naprawdę niezwykła i niejednokrotnie chwyci Was za serce.

    W nowym Harrym wiele rzeczy jest inaczej, na opak. Możecie poczuć się nieco obco, jakbyście chcieli powrócić w stare, znane miejsce, którego już nie ma na mapie. Ale wiecie co? Nie martwcie się. W nowym Harrym znowu spotkacie Rona, Hermionę i Harry’ego, przy okazji poznacie także wiele innych wspaniałych postaci. Rowling naprawdę spisała się na medal, udowodniła, że nie jest jednoformatowa, że potrafi patrzeć za horyzont, szukać nowych rozwiązań i że nie zamyka się na nowe pomysły. Wy także, czytajcie nową część Pottera z otwartym umysłem i szykujcie się na wspaniałe przeżycia, dużą dozę (o dziwo) wspaniałego humoru, trochę mrocznych intryg i trochę naszej ukochanej magii.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 1/5
    Dodana przez w dniu 2016-11-16
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    8 z 9 osób uznało recenzję za przydatną

    Osiemnaście lat po wielkiej bitwie o Hogwart, w świecie czarodziejów panuje pozorny spokój. Harry Potter pracuje w Ministerstwie Magii, a po pracy staje się mężem oraz ojcem trójki dzieci. Kiedy młodszy syn Harry'ego - Albus - odjeżdża do Hogwartu, aby spędzić tam pierwszy rok swojej nauki w Szkole Magii i Czarodziejstwa, między ojcem a synem pojawia się coraz więcej kłótni i sprzeczek. Wkrótce jednak będą musieli wspólnie podjąć walkę przeciwko nadciągającej ciemności, bo, jak się okazuje, zło, które zostało zażegnane osiemnaście lat temu, zamierza znów wkroczyć do świata magii.

    Obawiam się, że będzie to jedna z najbardziej krytycznych recenzji na tym blogu. O dziwo, takie recenzje pisze mi się najłatwiej, więc nie będę miała problemu z opowiedzeniem Wam o ogromnym zawodzie, jakim okazała się książka, przedstawiająca się jako ósma część przygód Harry'ego Pottera.

    Na samym początku chciałabym odnieść się do kompozycji książki. Na pewno wiecie, że historia ta jest w zasadzie scenariuszem sztuki teatralnej, więc jest napisana w formie dramatu - podzielona na tekst główny oraz didaskalia. Przyznam, że sama nie jestem wielką fanką dramatu jako gatunku literackiego i tylko raz zdarzyło mi się naprawdę polubić książkę tego rodzaju. Znacznie bardziej lubię prozę, która jest pełna opisów wydarzeń i przeżyć bohaterów. Tak samo było i tym razem - w Przeklętym dziecku brakowało mi właściwej treści innej niż dialogi i monologi. Wiem, że jest to cecha gatunku, ale historia opowiadająca o magicznym świecie po prostu potrzebuje tych wszystkich fantastycznych opisów, bo to dzięki niesamowicie przedstawionej przestrzeni staje się wyjątkowa.

    Przez brak treści, miałam też wrażenie, że wszystko dzieje się w przyspieszonym tempie i troch przeszkadzało mi to we wciągnięciu się w fabułę.

    Jeśli mówimy o fabule, to pojawia się w niej jeden malutki plus tej książki: pomijając to, że pierwsza jej część była bardzo nużąca i zwyczajnie nudna, w drugiej połowie akcja zaczyna się powoli rozkręcać. Wątek, który całkiem mi się podobał to podróżowanie w czasie i konsekwencje mącenia w przeszłości, które Albus i Scorpius musieli ponieść.

    Uwaga, w tym temacie przygotujcie się na falę hejtu. Rzeczą, która jednocześnie mnie dziwiła i smuciła, był fakt, że postacie, które dobrze znałam z wcześniejszych książek J. K. Rowling były kompletnie inne niż te, o których przeczytałam w Przeklętym dziecku. Zwyczajnie nie poznawałam tych cudownych postaci Harry'ego, Rona i Hermiony, którzy zmienili się w zgłupiałą bandę rozhisteryzowanych rodziców (i mówię tu w szczególności o Harrym). O ile można było jeszcze znieść Rona, który w całej książce nie wypowiedział żadnego elokwentnie brzmiącego zdania, oraz Hermionę, której cała mądrość gdzieś uleciała, to widząc Harry'ego miałam ochotę palnąć go w łeb. Przez całą książkę zachowywał się co najmniej jakby miał okres.

    Nie mogę zliczyć sytuacji, w których jego zachowanie wprawiało mnie w totalne zażenowanie. Nie dość, że stał się histerycznym i zaborczym ojcem, to bez przerwy miał do wszystkich pretensje, a w niektórych momentach nawet rzucał groźbami. Kolejnym razem z nieznanego powodu zakazał swojemu synowi Albusowi przyjaźnić się ze Scorpiusem Malfoyem, przy czym zachowywał się jak typowy rodzic z niezbyt mądrego serialu na TVN-ie. Mamy też scenę, w której Harry, szukając Albusa, wkroczył do Hogwartu reagując dokładnie jak znerwicowany ojciec. Z tego co pamiętam, to w żadnej z poprzednich części nie zdarzyło się, aby jakiś rodzic przyjechał do Hogwartu, więc kiedy to przeczytałam, miałam ochotę wybuchnąć histerycznym śmiechem.

    Harry to tylko jeden najgorszy przykład nieziemsko irytującego bohatera, bo książka aż się od nich roi. Można by długo wymieniać: Albus, Amos Diggory, Malfoy...

    Są zaledwie dwie postacie, których obecność nieco umiliła lekturę tej książki. Był to Scorpius Malfoy, który był chyba najmądrzejszą i najbardziej rezolutną osobą w tej powieści, oraz Severus Snape. Tak, postać Snape'a jest obecna przez krótką chwilę! I to właśnie ta chwila jest moim ulubionym momentem książki, momentem, w którym poczułam się jakbym czytała dawnego Harry'ego. Szkoda, że w 350-stronnicowej lekturze, zaledwie kilka stron oddawało ducha tej magicznej serii.

    Czytając wszystkie negatywne opinie o Harrym Potterze i Przeklętym Dziecku, miałam nadzieję, że rozczarowanie przejdzie gdzieś obok mnie, że nie będę musiała przeżywać zawodu związanego z serią książek, którą tak bardzo kocham. Niestety, ósma część przygód najsławniejszego z czarodziejów wzbudziła we mnie tylko negatywne emocje. Podczas czytania była to chęć, aby wyrzucić książkę przez okno, a po zakończeniu lektury, chęć, aby jak najszybciej zapomnieć o tej kompletnie nieudanej historii.

    booksofsouls.blogspot.com

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Super Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2016-10-27
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    12 z 17 osób uznało recenzję za przydatną

    Harry Potter i wszystko jasne. Książki o małym czarodzieju wzbudzały emocje przez wiele lat. Osobiście mam wielki sentyment do całego cyklu o Harrym Potterze.

    Jestem z tego pokolenia, który dorastał z Harrym. Pamiętam te nerwowe wyczekiwania na kolejne tomy oraz migawki z serwisów informacyjnych, które relacjonowały premiery kolejnych części. Pamiętam również to uczucie pustki, kiedy przeczytałam ostatnie zdanie „Insygniów Śmierci”. Czułam wtedy, że skończyła się wielka przygoda. Wiele potem rozmyślałam, jak mogłyby potoczyć się dalsze losy bohaterów (ja również myślałam nad wątkiem przyjaźni Albusa i Scorpiusa).

    Bardzo się więc ucieszyłam, gdy usłyszałam o „nowym” Harrym. Byłam zadowolona, że powstanie coś nowego. Choć nie powiem, podchodziłam do całego projektu, trochę z obawą. Oczywiście wolałabym tradycyjną książkę, ale jeżeli nie ma, co się lubi, to się lubi,,co się ma. A teraz do rzeczy.

    „Harry Potter i Przeklęte dziecko" to wydany w formie książkowej scenariusz sztuki teatralnej, którą napisał Jack Thorne. Fabułę tworzył razem z J.K. Rowling i Johnem Tiffanym. Pierwszy raz czytałam scenariusz i nie wiedziałam czego się spodziewać. Mój niepokój wzmacniały negatywne opinie, których było dość sporo. Głównym zarzutem był scenariusz, który przypominał niektórym słabe fan fiction, ale czy i my wierni fani Harry’ego Pottera nie tworzyliśmy takich historii?, czy nie pisaliśmy ich do szuflady i czy nie podziwialiśmy innych podobnych prac zamieszczonych w internecie? Wydaje mi się również, że wielu z fanów Harry’ego po prostu dorosło i może nie koniecznie podoba się im już taki gatunek literatury.

    Akcja „Przeklętego dziecka” zaczyna się w momencie, kiedy nasi starzy znajomi żegnają swoje pociechy na peronie numer 9 i 3/4. Głównym wątkiem są relacje między Harrym, a jego najmłodszym synem Albusem. Ważnym wątkiem jest również przyjaźń między Albus'em Potterem a Scorpius'em Malfoyem. W książce nie brakuje również wątku podróży w czasie. Tutaj się jednak zatrzymam, ponieważ nie chcę zdradzać więcej szczegółów. Miejcie tę radość, czytając książkę (a właściwie scenariusz).

    Minusem „Przeklętego dziecka” są duże przeskoki w czasie. Czytając, brakowało mi opisów, reakcji głównych bohaterów na wieść o tym, gdzie trafił Albus (nie jest to Gryfindor), a także o rodzącej się przyjaźni między młodszym Potterem a Malfoy'em.

    Mam dla Was radę. Proszę,nie traktujcie „Harry’ego Pottera i przeklętego dziecka” jako 8 tomu. Możecie się wtedy rozczarować. Potraktujcie to jako dodatek niespodziankę. Myślę też, że książkę inaczej będą odbierać osoby, które tak jak ja wychowały się z Harrym, a inaczej te osoby, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z małym czarodziejem. Te osoby mogą od razu, bez czekania przeczytać 7 tomów, mając je jakby na tacy.

    Osobiście cieszę się, że przeczytałam „Przeklęte dziecko". Znowu mogłam spotkać „starych znajomych” i choć nie jest już, to samo to moje wspomnienia ożyły. Czytanie sprawiło mi wiele radości i dużo zabawy.

    Na koniec powtórzę raz jeszcze. Szkoda, że nie jest to tradycyjna książka. Mam nadzieję, że Pani J.K. Rowling nie porzuci na zawsze magicznego świata. Wiem, wspominała, że skończyła z Harrym na zawsze. Jednak nic nie wspominała o dzieciach głównych bohaterów, więc może jednak nie wszystko stracone?. Jeżeli jednak to tego nie dojdzie, to mam nadzieję, że w przyszłości J.K. Rowling wymyśli i opisze jakąś nową historię. Najlepiej książkę dl starszej młodzieży i dorosłych np.jakąś trylogię. Panią Rowling zawsze będę ciepło wspomnieć, jako pisarkę, która odmieniła życie wielu młodym ludziom, dała im dużo radości. Wielu z nich dopiero dzięki książkach o Harrym Potterze zaczęło czytać książki, a na konie raz jeszcze zaryzykujcie i przeczytajcie „Harry’ego Pottera i Przeklęte dziecko". Nie bądźcie mugolami.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2017-02-12
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    5 z 6 osób uznało recenzję za przydatną

    Harry Potter nigdy nie miał łatwego życia. Los zadbał o to od samego początku istnienia chłopca. Teraz tym bardziej nie ma lekko. Jest przepracowanym urzędnikiem Ministerstwa Magii, mężem oraz ojcem trójki dzieci. Podczas, gdy Harry zmaga się z nieustannie dręczącymi go widmami przeszłości, jego najmłodszy syn Albus musi zmierzyć się z rodzinnym dziedzictwem, którego nigdy nie chciał przyjąć. Życie w blasku ojcowskiej chwały nie jest dla niego. Niestety, przyszłość zaczyna przypominać przeszłość, Albus wpada na niesłychanie fantastyczny pomysł, a ciemność nadchodzi... Ojciec i syn muszą stawić jej czoła. Czy uda im się pokonać zło...?

    " -Slytherin to dom węża, czarnej magii. To nie jest dom dzielnych czarodziejów.

    - Albusie Severusie, nosisz imiona po dwóch dyrektorach Hogwartu. Jeden z nich był Ślizgonem i prawdopodobnie najdzielniejszym człowiekiem, jakiego znałem..."

    Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że nie będzie to recenzja. Przepraszam, ale będzie to nieuporządkowane wyrzucenie z siebie wszystkich myśli, które przemknęły mi przez głowę w trakcie czytania tej książki. Rzecz pierwsza, o której zapewne już każdy z was wie - to nie powieść, ale scenariusz sztuki teatralnej. To nowa, ósma z kolei opowieść, ale tym razem autorów jest trzech - J.K. Rowling, Jack Thorne, John Tiffany. Niniejsza edycja specjalna scenariusza sztuki miała premierę w londyńskim West Endzie 30 lipca 2016 roku.

    Nie oszukujmy się, charakterystycznego dla Harry'ego Pottera klimatu tu nie znajdziemy. To sztuka, a nie powieść. Nie ma tu tych barwnych, magicznych opisów, które przez siedem części serwowała swoim czytelnikom J.K. Rowling. To surowa forma Harry''ego Pottera, którego znamy i kochamy. To mnie jednak nie zdziwiło. Byłam na to przygotowana i nie zawiodłam się. Spójrzmy jednak na to z drugiej strony. Spróbujmy wyobrazić sobie jak wyglądałoby to na scenie teatralnej. Z pewnością dużo bardziej magicznie. ( Pod warunkiem, że nie wnikamy w zamieszanie z kolorem skóry itd.)

    Bohaterowie. Po przeczytaniu "Przeklętego dziecka" nie jestem w stanie zrozumieć, co stało się z Harrym Potterem. Najbardziej irytująca postać! Tatusiowanie na pełnym etacie aż tak wpływa na ludzi? Wszyscy dorośli tak mają, czy nie? Moje wyobrażenie o Potterze, które miałam po przeczytaniu serii i obejrzeniu filmów, legło w gruzach, a nawet zniszczyło mi dzieciństwo. Dosłownie. Nie ciągnę już nawet tego wątku w swojej "pisaninie" bo nerwowo nie będę w stanie dłużej tego wytrzymać... :)

    Żeby nie było - ta książka potrafi wzbudzić emocje. Żebyście tylko widzieli moje miny, gdy ukochana postać ożywa, a potem znów umiera... Nie zdążyłam się nią nawet nacieszyć. Żałuję, że nie miałam przy sobie kogoś, kto robiłby mi zdjęcia w trakcie czytania. Mielibyśmy teraz niezły ubaw, a ta fotorelacja byłaby najlepszą recenzją tej książki.

    Przykro mi, że J.K. Rowling nie zdecydowała się na kolejną powieść, ale tylko na scenariusz. Tradycyjna forma z pewnością skradłaby serca fanów. Jednak... jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Nie jestem ani rozczarowana, ani rozżalona. Przeczytałam scenariusz i cieszę się, że mogłam powrócić do uniwersum Harry'ego Pottera choćby na jeden wieczór.

    "Harry Potter i przeklęte dziecko" to książka, która wstrząsnęła światem. Jedni ją pokochali, inni nienawidzą i nie uznają tej książki za kontynuację serii. Ja natomiast, cieszę się, że książka powstała. Owszem, chciałabym żeby była to ta magicznie klimatyczna tradycyjna powieść, więc mam nadzieję, że J.K. Rowling jeszcze kiedyś nas zaskoczy, a spektakl trafi na sceny polskich teatrów.

    "Męstwo nie usprawiedliwia głupoty."

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2016-09-19
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    12 z 20 osób uznało recenzję za przydatną

    Kolejny tytuł w serii Harry Potter wywołał nie lada kontrowersje. Zwłaszcza, gdy okazało się, że zamiast książki, będziemy mieli do czynienia ze sztuką. Jeśli wielu z Was pomyślało sobie "sztuka? to nie dla mnie!" to rozwiewam Wasze wątpliwości - czyta się to doskonale. Moim doświadczeniem była wersja angielskojęzyczna, ale znając potencjał wydawnictwa Media Rodzina, myślę, że również Czytelnicy polskiego wydania będą zadowoleni.

    Dużo akcji, nowe, intrygujące postacie, a przede wszystkim - podróż do historii i miejsc, do których chce się wrócić raz jeszcze. Jestem na tak i pełne 5 / 5 punktów niechaj świadczy o tym, że gorąco polecam sztukę "Harry Potter i Przeklęte Dziecko".

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 25 recenzje

Szczegóły

Pokaż więcej

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula