I że cię nie opuszczę

Średnia: 4.6 Ilość ocen: 8
Wysyłka w:
24 godziny + czas dostawy
Wydawnictwo
Ilość stron
488
Rok wydania
2018
Nasza cena: 27,93 zł 39,90 zł Taniej o: 30%

"I że Cię nie opuszczę" to wciągająca i mroczna powieść o Pakcie, który wydawał się być elitarnym i niepozornym klubem dla małżeństw, a stał się powodem niejednego nieszczęścia.

Dobrze jest dbać o swoje małżeństwo i związek już od samego początku. W końcu w czasach, kiedy rozwodów jest coraz więcej, trudno o prawdziwą i głęboką relację. Co jednak, jeśli nasze starania posuwają się stanowczo za daleko? "I że Cię nie opuszczę" to thriller psychologiczny, który wciąga bez reszty!

Alice i Jake to młode, kochające się małżeństwo. Nie mają większych problemów, kłótni, nie różnią się w poglądach ani zdaniach. Ona jest prawniczką, ON terapeutką i współwłaścicielem poradni psychologicznej. Mają masę ciekawych planów, wiele lat przed sobą i właśnie postanowili wziąć ślub. Właśnie z tej okazji, od jednego z klientów Alice, otrzymali tajemnicze zaproszenie do elitarnego klubu dla małżeństw o nazwie Pakt. O co w nim chodzi? Początkowo wszystko wyglądało bardzo niewinnie, przejrzyście i jak najbardziej odpowiadało partnerom. Wspieranie par w staraniach o szczęśliwy związek to w końcu dobry cel. Tylko co, jeśli staje się ON nierozerwalny? Za wszelką cenę? Nawet po trupach?

"I że Cię nie opuszczę" to powieść tajemnicza i niesamowicie wciągająca. Nikt tak naprawdę nie wie, do jakiego stopnia jest w stanie posunąć się w ratowaniu i ochronie swojego małżeństwa. Coś, co z początku wydawało się być ciekawym i urozmaicającym życie pomysłem, stanie się największym przekleństwem. Na dodatek nikt spoza klubu nie może dowiedzieć się o Pakcie. Kara, jaka grozi za rozpowiadanie tajemnic jest niezwykle okrutna. Tylko czy istnieje, jakieś wyjście z tej sytuacji? Co postanowią Alice i Jake? Czy będą w stanie za wszelką cenę walczyć o swoją przyszłość?

Michelle Richmond jest amerykańską pisarką. Autorka bestsellera "New York Timesa", "Rok we mgle". Zanim zajęła się pisaniem, prowadziła zajęcia z kreatywnego pisania na Uniwersytecie w San Francisco, w California College of the Arts, w St. Mary's College of Moraga, oraz na Uniwersytecie Bowling Green State.

Czytaj całość

Recenzje (8)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2018-05-08
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    2 z 2 osób uznało recenzję za przydatną

    Ciężka drewniana skrzynia wyłożona niebieskim aksamitem skrywała dwa misternie wykonane pióra oraz mniejsze, zamknięte pudełko, ze starannie wyrytym na nim grawerem. Było nim jedno, z pozoru niewiele znaczące słowo - Pakt. Ten nietypowy prezent, który Alice i Jake otrzymali z okazji zaślubin od jednego z zamożnych klientów kobiety, początkowo nie wzbudził w nich żadnych podejrzeń i ostatecznie trafił na ogromną stratę wraz z pozostałymi podarunkami od bliskich. Dopiero niespodziewany mail z prośbą o spotkanie wzbudził w parze ciekawość. W ustalony dzień w progu ich domu pojawia się Vivian, elegancka i pewna siebie kobieta, która ujawnia im prawdziwe znaczenie tajemniczego prezentu - to zaproszenie do elitarnego, zrzeszającego starannie wybrane małżeństwa zgrupowania, którego celem jest wzajemnie wspieranie się w dążeniu do szczęśliwego oraz przede wszystkim trwałego związku. Gdy zaintrygowani Alice i Jake postanawiają dołączyć do Paktu nie zdają sobie jeszcze wówczas sprawy z tego, jak niebezpieczna okaże się wiążąca ich umowa. Czy będą w stanie przystać na wszystkie bezduszne zasady, którymi stopniowo obarczać ich będzie tajne zrzeszenie? Czy łącząca ich relacja okaże się warta tak wielu poświęceń?

    "... małżeństwo jest pełne sprzeczności, jednocześnie przewidywalne i zaskakujące, dobre i złe, a każdego dnia coraz bardziej skomplikowane."

    Gdy tylko zobaczyłam zapowiedź tej książki wiedziałam, że pozycja ta prędzej czy później trafi na mają półkę. Klimatyczna okładka, thriller psychologiczny i przede wszystkim intrygujący opis od razu mnie do siebie przekonały. Czy jednak słusznie? W pozycji tej poprowadzona została narracja pierwszoosobowa, wszystkie następujące po sobie wydarzenia poznajemy z perspektywy Jake'a, dzięki czemu jesteśmy w stanie bliżej poznać nie tylko jego postać, ale również kłębiące się w nim uczucia oraz wydarzenia z przeszłości.

    Skomplikowane, złożone postaci to bez wątpienia jedna z głównych zalet tej pozycji. Nie są oni bowiem podani nam przez autorkę na tacy, dopiero wraz z kolejnymi rozdziałami poznajemy ich prawdziwe, pełne barw oblicze. Co więcej, momentami miałam wrażenie, że również oni sami tak naprawdę odkrywają w sobie istnienie pewnych cech charakteru, których wcześniej kompletnie nie byli świadomi. Jake jest współwłaścicielem niewielkiej poradni psychologicznej, w której przeprowadza terapie małżeńskie, a także pomaga rozwiązywać problemy dzieci oraz młodzieży. Muszę przyznać, że jak na wykonywany przez niego zawód, w którym zresztą świetnie się odnajduje, Jake jest dosyć niepewną siebie osobą - kto bowiem oświadcza się kobiecie głównie z obawy przed jej stratą? Ponadto niejednokrotnie podkreślał, że przystaje na niektóre rzeczy jedynie ze względu na Alice, nawet samo dołączenie do Paktu miało za zadanie ją uszczęśliwić. Mimo wszystko polubiłam tego bohatera, jego lojalność (nie tylko względem żony), oddanie oraz poczucie humoru. Alice z kolei to kobieta o dwóch twarzach, którą widzimy oczami jej męża, szkoda, że autorka nie zdecydowała się ukazać chociażby kilku rozdziałów z jej perspektywy. Wcześniej była subtelną wolną duszą, piosenkarką, która wieczory spędzała w zadymionych salach koncertowych. Obecnie natomiast jest twardą, stanowczą i nieugiętą prawniczką, pod której warstwą wciąż gdzieś skrywa się dziewczyna z dawnych lat. Początkowo miałam dosyć mieszane uczucia co do jej postaci, głównie dlatego, iż Jake starał się nieustannie ją idealizować, jednak wraz z kolejnymi stronami moja sympatia względem niej rosła. Postaci drugoplanowe wykreowane przez Richmond również przyciągają uwagę czytelnika, to osoby z krwi i kości, świetnie nakreślone i budzące masę różnych emocji.

    Styl autorki był przyjemny w odbiorze, nieprzekombinowany, a drobiazgowe i plastyczne opisy z pewnością są jego dodatkowym atutem. Sama historia początkowo rozwijała się raczej nieśpiesznie, spora ilość wtrąceń dotyczących pracy Jake'a niestety skutecznie zmniejszała jej dynamizm, jednak mniej więcej w połowie książki akcja nabrała większego tempa i od tamtego momentu nie mogłam się od niej oderwać. To, co najbardziej zafascynowało mnie w tej pozycji to świetna, przemyślana w najmniejszym szczególe fabuła, która kupiła mnie od pierwszych stron. Przyznam szczerze, że raczej daleka jestem od skategoryzowania jej w gatunku thrillerów, moim zdaniem bliżej jej do co prawda mrocznej, ale jednak powieści psychologicznej, co oczywiście w niczym jej nie umniejsza. Tajemniczy Pakt, liczne, czasami wręcz absurdalne zasady oraz sposoby egzekwowania ich nieprzestrzegania... wszystko to razem tworzyło nieprzeniknioną, budzącą niepokój mieszankę, którą pozycja ta była przesiąknięta. I gdy myślałam już, że epilog będzie dla mnie jasny, ostatnie trzy strony wprawiły mnie w lekkie osłupienie i szczerze mówiąc początkowo to mętne, otwarte zakończenie kompletnie nie przypadło mi do gustu. Po przemyśleniu jednak doszłam do wniosku, że chyba właśnie o to w tej pozycji chodziło, a pozostawienie pewnego pola naszej własnej interpretacji jest swoistą zaletą tej historii. Ja już swoją wykreowałam, a Wy?

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Początkujący Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-07-18
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    „Małżeństwo na początku jest jak taczka pełna mokrego cementu, nieuformowane, pełne niekończących się możliwości co do kształtu, jaki w końcu przybierze.”

    Kto z nas by się spodziewał, że prezent ślubny, od gościa zaproszonego na uroczystość (z resztą całkiem spontanicznie), może odmienić życie? Alice i Jake na pewno nie, a jednak tak się właśnie w ich przypadku stało. Nowożeńcy otrzymują zaproszenie do elitarnego klubu, zwanego Pakt. Jaki jest cel tego klubu? Zacieśnianie więzi pomiędzy małżonkami, wspieranie ich i mobilizowanie do okazywania sobie miłości nie tylko od święta, jak najczęściej wspólne spędzanie czasu. A wszystko po to by małżeństwo stało się naprawdę czymś nierozerwalnym. Jednak czy zasady, którymi kieruje się owy klub, rzeczywiście są skuteczne?

    Ciekawy i oryginalny pomysł na fabułę, dobrze wykreowani bohaterowie, wyważona akcja, która z jednej strony wciąga nas bez reszty, a z drugiej nie wywołuje w nas odczucia, że autor daje nam za dużo informacji i w zbyt szybkim tempie.. To wszystko, jak dla mnie jest przepisem na lekturę godną polecenia, i taką właśnie okazała się „I że Cię nie opuszczę”.

    Michelle Richmond stworzyła powieść, która na pewno zostanie ze mną na dłużej, i będę ją polecała każdemu. Jest tak dobra, że czytając ją, zaznaczyłam dokładnie 36 cytatów, do których chcę wrócić. A to chyba o czymś świadczy.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Początkujący Recenzent
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2018-07-14
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Książka dotarła do mnie we wtorek... odłożyłam ją na półkę z myślą, że jest to książka na weekend. Nie poleżała tam za długo, już tego samego dnia po nią sięgnęłam i nie mogłam się od niej oderwać. Historia zaskakująca, wydaje się mało realna jak na te czasy ale czy na pewno...? :) Małżeństwo... zaufanie...przyjaźń... dawna miłość.... niebezpieczeństwo... -> to wszystko w tej jednej książce!

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-07-01
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    "Śmiej się, kiedy jest dobrze, i śmiej się, kiedy jest źle.

    Kochaj bez umiaru, kochaj bezinteresownie.

    Życie jest proste, życie jest złożone, życie jest krótkie.

    Jedyna waluta, jaką tak naprawdę masz, to czas - mądrze nim gospodaruj..."

    Uwielbiam sięgać po książki, wokół których trwa nieprzerwany medialny (ale i nie tylko) szum. Reklamy, zapowiedzi, nuta ekscytacji i fascynującego oczekiwania zawsze wywołują we mnie emocje. Czy książka okaże się takim bestsellerem, na jaki się zapowiada? Czy te wszelkie pochlebne recenzje mają sens i naprawdę warto sięgnąć po ową lekturę? Czy głosy krytyki to jednocześnie głosy zazdrości? Czy może faktycznie pojawi się znaczny przerost formy nad treścią i szumnie zapowiadany hit okaże się gniotem, którym nie warto zawracać sobie głowy? Bywa różnie. Już niejeden raz boleśnie przekonałam się, że "numery jeden" nie mieszczą się w mojej prywatnej setce, a czasem publikacje oceniane niby jako "takie sobie" - totalnie kradną moje serce, zapadając w pamięć na długo. Ale dlaczego w ogóle poruszam ten temat? Bo "I że cię nie opuszczę" było dla mnie taką książką. Wyczekiwaną, reklamowaną, wokół której wyrosło mnóstwo opinii; i tych pozytywnych, ale i mniej pochlebnych, pożądaną ze względu... Tematyki. Bo ta jest czymś nowym i rzadko spotykanym. Ale o czym dokładnie mowa? Zapraszam.

    Alice i Jake są szczęśliwą parą, właśnie wzięli ślub. Pomimo tego, jak bardzo się różnią, znaleźli złoty środek, by wieść razem cudowne życie do końca swoich dni. Alice, teraz wzięta pani prawnik (choć kiedyś grała w zespole rockowym i nie myślała o przyszłości), jest zapracowana, roztrzepana, pełna chaosu i nieprzewidywalna. Jake to psycholog-terapeuta, którego charakteryzują ład i opanowanie. Oboje się wzajemnie siebie uczą, i pewnie tak byłoby już zawsze, gdyby nie... Prezent ślubny od klienta kancelarii Alice. Dziwna skrzynka, w której zawarte są zaskakujące i jeszcze bardziej dziwne rzeczy trafia do młodej pary. Początkowo Alice i Jake podchodzą sceptycznie do owego podarunku, jednak z biegiem czasu poddają się jego zasięgowi. Owym prezentem jest Pakt - umowa małżeńska, z której należy się skrupulatnie wywiązywać. W przeciwnym wypadku... Ponosi się spore konsekwencje. Pakt ma zadanie wzmacniać związek; chronić go za wszelką cenę, pomagać pokonywać przeciwności losu, dbać o wzajemne wspieranie się. Według założycielki Paktu - pozornie niedoceniane czynności, takie jak podarowanie ukochanej osobie raz w miesiącu prezentu, czy zorganizowanie wspólnego wyjazdu raz na kwartał - tworzą solidne podstawy związku, które nie pozwolą mu się rozpaść podczas większego sztormu. Ale Pakt to nie tylko pozytywny aspekt udanego małżeństwa. Alice i Jake wkrótce bowiem się przekonają, czym tak naprawdę jest organizacja, do której przystąpili, i jak bolesne są konsekwencje przeciwstawienia się jej. Nie jest to bowiem klub dla szczęśliwych małżeństw, gdzie podobne sobie pary wymieniają się doświadczeniami. To zasady, którym trzeba się podporządkować, a z Paktu nie można się ot tak wypisać. Bo... "Z Paktu nikt nie wychodzi żywy", rozumiesz?

    Nie spodziewałam się, że tak absurdalna historia AŻ tak mnie pochłonie. Nie mieści się mi bowiem w głowie, że kobieta-prawnik i rozważny mężczyzna tak lekkomyślnie podpisują umowę, nie czytając wcześniej wszystkich jej punktów. A tak się dzieje. Składają na umowie swój podpis, pieczętując tym samym swój los. Muszą zacząć się pilnować, gdyż każde złamanie punktu z Paktu niesie za sobą dramatyczne skutki. Pochłonęłam tę książkę w dwa dni, nie mogąc się od niej oderwać. Oryginalny i momentami niewiarygodny pomysł na fabułę totalnie mnie porwał. Krótkie rozdziały odkrywające kolejne elementy układanki ciągną Czytelnika za sobą, nie dając mu chwili na oddech. To thriller psychologiczny; nie ma tu kałuży krwi i morderczej jatki, jednak jest coś innego. Świadomość, iż Pakt mógł/może istnieć naprawdę. Przecież inne sekty istnieją i mają się całkiem dobrze, prawda? Przerażające jest to, jak wyglądają pozornie niewinne sposoby werbowania nowych członków, jak fanatyczni ludzie kierują takimi organizacjami, jak bardzo mają spaczone podejście do rzeczywistości, jak wytrwale w swoim myśleniu dążą do założonych wcześniej celów. Autorka zagłębiła się w temat, dając ujście właśnie taką lekturą. Jest ona specyficzna, na pewno inna niż podobne w gatunku, wyzwalająca różne dziwne emocje. Cała fabuła i jej dopracowanie naprawdę zasługują na uznanie. Lista zasług i przewinień w Pakcie jest naprawdę długa; z każdego zadania należy systematycznie się wywiązywać, inaczej stosowane są kary... Od których aż włos na głowie się jeży. Nie mogłam przejść obojętnie obok takiej książki. I choć wiem, że niektórym się bardzo nie spodoba, to ja ją przeczytałam z zapałem. Bardzo spodobał mi się styl pani Michelle Richmond, narracja poprowadzona z punktu widzenia Jake'a. I choć momentami chciałam poznać również stanowisko Alice, może to i dobrze, że tak się jednak nie stało. "I że cię nie opuszczę" zapada w pamięć na długo.

    Na pewno sięgnę po inne książki autorki. Polecam!

    www.ksiazkolubna.pl

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2018-06-08
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    "Wspomnienia, tak jak i radość, zawsze mnie zaskakują, gdy wcale ich nie szukam."

    Pierwsze kilkanaście rozdziałów książki wskazywało, że słusznie podjęłam decyzję o sięgnięciu po książkę. Nietuzinkowy pomysł na fabułę, ciekawie zapleciona intryga, łatwo wciągający rytm narracji, wyraziste kreacje głównych bohaterów. Jednak coraz liczniejsze irracjonalne wydarzenia, abstrakcyjne sceny, zbyt niezrozumiałe zachowania postaci, spowodowały, że mój entuzjazm wobec tej przygody czytelniczej sukcesywnie słabł. W zasadzie ostatnią kwartę powieści czytałam już z lekkim znudzeniem, licząc jeszcze na mocny akcent w finalnej odsłonie, ale i ten nie okazał się przekonujący.

    Doceniam natomiast podjętą tematykę, próbę uchwycenia istoty małżeństwa, reguł w nim panujących, podstaw powodzenia i źródeł szczęścia. Autorka podrzuca materiał do przemyśleń odnośnie potrzeby i zasadności wprowadzania reguł w usankcjonowany prawnie związek dwóch osób, stopnia ich rozszerzenia i bezwzględnego przestrzegania. Natychmiast pojawia się pytanie, czy wszystkie najbliższe relacje między partnerami powinny opierać się na podobnych, jak nie tych samych, jedynie słusznych wzorcach i modelach. Podobnie ma się sprawa z wyrażeniem zgody na stopniowe dojrzewanie związku, wybieranie indywidualnych ścieżek wyboru, sposobów radzenia sobie z problemami codzienności.

    Drugim ciekawym aspektem poruszonym w powieści okazały się grupy społeczne o charakterze sekty, żądne władzy, przyznające sobie prawo do prawdy, oczekujące bezwzględnego posłuszeństwa, nieuznające sprzeciwu i możliwości zdrady, natomiast chętnie posługujące się zastraszaniem, restrykcyjnymi procedurami, wpływaniem na cudze poglądy, manipulacją informacją i zniekształcaniem opinii. Frapująco było przyglądać się jak dwoje wykształconych osób, z ustabilizowaną bazą zawodową, spełnionych w związku, krok po kroku ulegają naciskom, poddają się presji, podporządkują emocjonalnym szantażom. Od jednego czynu do drugiego, z coraz większą śmiałością i intensywnością, zaś argumenty rozumu powoli zanikające w tle.

    Alice i Jake, prawniczka i terapeuta, otrzymują zagadkowy prezent ślubny. Zaproszeni zostają do wyjątkowo elitarnego i tajemniczego klubu dla małżeństw. Podpisując z entuzjazmem i myślą o zabawie nie do końca poznane i rozszyfrowane dokumenty Paktu, nie zdają sobie sprawy na jak wielkie niebezpieczeństwo się narażają, ile przyjdzie im poświęcić w imię ochrony łączącej ich miłości. Podleganie pozornie słusznej idei zamienia się w zaniepokojenie, niepokój, wzburzenie, koszmar i walkę o życie. Książka zbiera wiele pozytywnych recenzji, dlatego choć do mnie w pełni nie trafiła, nieco rozeszły się nasze drogi, gdyż oczekiwałam mocniejszych i głębszych przeżyć czytelniczych, to jednak być może w was wywoła więcej satysfakcjonujących wrażeń.

    bookendorfina.pl

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 3 recenzje

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula