Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii obyczajowa lub z serii Proza.pl
Dom z witrażem
Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie
| Seria: | Proza.pl |
| Oprawa: | Twarda |
| Rok wydania: | 2015 |
| Wydawnictwo: | Znak |
| Ilość stron: | 264 |
- Tytuł: Dom z witrażem
- Autor: Żanna Słoniowska
- Wydawnictwo Znak
- Seria Proza.pl
- Oprawa: Twarda
- Rok wydania: 2015
- Ilość stron: 264
- Format: 12,5x19,4 cm
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 9788324026845
- Język: polski
- ISBN: 9788324026845
- EAN: 9788324026845
- Wymiary: 13.0x20.0x2 cm
- Dane producenta: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków, Polska, sekretariat@znak.com.pl, tel. 12 61 99 500
-
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 4/5Dodana przez Ilona W. w dniu 2022-05-29Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną"Dom z witrażem" to debiutancka powieść Żanny Słoniowskiej, wydana poraz pierwszy w roku 2015. Powieść ta została uhonorowana Nagrodą Conrada i nominowana do Nagrody Literackiej "Nike".
Historia czterech kobiet, jednego witrażu we Lwowie i całej Ukrainy.
Żanna Słoniowska zabiera czytelnika w podróż po jednym z najpiękniejszych miast Europy, do Lwowa. Tutaj poznajemy losy czterech kobiet, prababki, babki, wnuczki i prawnuczki, która jest jednocześnie narratorem powieści. Pomimo więzi rodzinnych, każda z tych kobiet jest inna, wiele ich różni i dzieli. Jednak jest coś, co je łączy.. wszystkie uwielbiają sztukę, ale największą miłością darzą Lwów.
Żanna Słoniowska stworzyła powieść przepiękną. Autorka w cudowny sposób, malując słowem, ukazuje nam obraz Lwowa, który w książce przedstawiony jest nie tylko jako miejsce pełne barw, wspaniałych dzieł sztuki, tęsknoty za lepszym życiem, ale również jako miejsce, w którym może rozkwitać miłość.
"Dom z witrażem" to książka wyjątkowa, boleśnie prawdziwa i przede wszystkim ważna. Powieść ta skłania nas do refleksji, zatrzymania się na moment, przemyślenia pewnych kwestii. Historia tych czterech kobiet nie da o sobie tak szybko zapomnieć, wryła się w moją pamięć i z pewnością długo będą ją wspominać.
"Dom z witrażem" nie jest łatwą lekturą, ale ja Wam tę książkę z całego serca polecam i mam nadzieję, że znajdzie się wśród Was ktoś, kto po nią sięgnie. -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 5/5Dodana przez Tomasz K. w dniu 2022-05-25Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną„Dom z witrażem” to bez wątpienia powieść wyjątkowa, aktualna i potrzebna jak nigdy. Żanna Słoniowska stworzyła historię do głębi poruszającą. Autorka dotyka czułych strun naszych emocji. Ilustrując historię czterech kobiet, ukazuje nam ich siłę, determinację, wolę walki o miłość i wolność. Dziś, gdy za naszą wschodnią granicą rozgrywa się wojna, i zło przybrało najgorszy wymiar, powieść tę czyta się jeszcze głębiej, a historia ta trafia do nas jeszcze mocniej.
„Dom z witrażem” to historia prababki, babki, wnuczki i prawnuczki. To również historia witrażu w lwowskiej kamienicy zamieszkałej przez cztery kobiety. To pokoleniowa, sentymentalna historia walki o wolność, niezależność. I tak jak witraż te historie mają różne barwy.
Żanna Słoniowska nie tylko ukazuje nam losy czterech kobiet. Zabiera nas również do Lwowa. To niezwykła podróż, pełna symboliki. To, co ważne lektura tej powieści zapewni nam pełen wachlarz emocji – smutek oraz nutkę radości, melancholię, jak i również garść wiary w lepsze dni… tak bardzo dziś potrzebnej.
Bez wątpienia „Dom z witrażem” jest piękną powieścią, która wymaga od czytelnika wrażliwości. Żanna Słoniowska poprzez tę powieść ukazuje swoją empatyczność wobec ludzkich historii, którym los nie skąpił trosk.
„Dom z witrażem” polecam każdemu, kto w literaturze poszukuje historii empatycznych, porywających, chwytających za serce. Powieści aktualnych i potrzebnych. Ta autorstwa Żanny Słoniowskiej taka właśnie jest. To pokoleniowa historia, tak ważna w obecnym pokoleniu. Na tę powieść warto zwrócić swoją czytelniczą uwagę. Ze względu na historię oraz sposób, w jaki autorka przelała ją na papier. Dlatego też nie dziwi fakt, że powieść uhonorowana została nagrodą Conrada i nominowana do nagrody literackiej „Nike”.
Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak które przekaże dochód ze sprzedaży na pomoc humanitarną dla Ukrainy. -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 5/5Dodana przez Katarzyna W. w dniu 2022-05-23Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną"Dom z witrażem" to kobiece życiorysy splecione z historią Ukrainy – jedna secesyjna kamienica i cztery kobiety reprezentujące cztery pokolenia. I choć każda z nich inaczej określa swoją tożsamość, to każda jest lwowianką. Ich losy wydają się nierozerwalnie związane nie tylko poprzez więzy krwi, ale również za sprawą Lwowa i całej Ukrainy. W "Domu z witrażem" osobiste historie toczą się na tle ukraińskiej walki o niezależność – od czasów przedwojennych, przez antykomunistyczne protesty we Lwowie pod koniec lat 80. XX wieku, aż po Majdan 2014 roku.
Książka Żanny Słoniowskiej jest jak tytułowy witraż – składa się z wielu przeróżnych "szkiełek": wycinków rzeczywistości, urwanych życiorysów, strzępków wspomnień, małych i dużych dygresji. Z tego wielobarwnego chaosu wyłania się przejmująca, niebanalna i ambitna historia miłości, sztuki, wielokulturowości, cierpienia, siły i walki.
Wyjątkowa proza i udany literacki debiut – boleśnie aktualna i ważna książka. Jestem zachwycona i serdecznie polecam. -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 4/5Dodana przez Małgorzata B. w dniu 2016-05-31Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
1 z 3 osób uznało recenzję za przydatnąDziwna książka. Napisana jest pięknym językiem, ale taka podarta i bez treści. W kwiecistych słowach, porównaniach i epitetach nie kryje się zupełnie nic. Owszem, zachwyca pięknem słowa; opisy Lwowa, piękno muzyki, jakiś epizod, skomplikowana relacja międzyludzka... problem jest taki, że to wszystko jakoś tak nie współgra. Nie wiem - może specjalnie...
Losy czterech kobiet z różnych pokoleń splecione losami poranionego Lwowa jakoś do mnie niespecjalnie dotarły. Najstarsza prababka której życie owiane jest tajemnicą. Właściwie niewiele o niej wiemy, a jej losy giną gdzieś w wojennej zawierusze. Babka - niespełniona malarka, matka - spełniona śpiewaczka operowa i wreszcie główna bohaterka, której losy niewątpliwie zostały naznaczone nieszczęściami pozostałych kobiet. W tle Lwów - piękny, a jednocześnie zaniedbany. Miasto pokiereszowane koniecznością pogodzenia mieszkańców trzech narodowości. Trudne. Właściwie nie do wykonania. Polacy, Rosjanie, Ukraińcy - kto ma racje, kto ma prawo do miasta i jego zabytków? Trudne pytanie właściwie bez odpowiedzi. I tak jak trudno odpowiedzieć na to pytanie, tak samo trudno powiedzieć coś więcej o tej książce.
Ja niewątpliwie ją analizowałam z trochę innej strony. Sama mieszkam w takim pokiereszowanym mieście. Szczecin też jest miastem bez tożsamości. Niby miasto polskie, ale długo pozostawało bezpańskie, na tyle bezpańskie, że cegły z naszej starówki zostały użyte do odbudowy Warszawy. W wielu parkach pachnie niemiecką tożsamością. Pomniki, nagrobki, murki i krawężniki - część naznaczona literami w stylu gotyckim, albo też słowami napisanymi w jidysz. Teraz polskie, kiedyś niemieckie, duńskie, ba - nawet przez krótki okres czasu francuskie - biedne miasto bez tożsamości. I tak czytałam o tym Lwowie i Polakach, którzy uciekali za polską granicę na zachód, a przed oczami miałam staruszków pochodzenia niemieckiego, którzy stają przed szczecińskimi kamienicami i mówią ze łzami w oczach - "Tu był mój dom...".
Czy mi się podobało? - nie i gdyby nie emocje związane z moim rodzinnym miastem, chyba bym nie skończyła lektury. A tak - dałam radę.
![]()
