Z nicości

Średnia: 4.9 Ilość ocen: 9
Wysyłka w:
24 godziny + czas dostawy
Wydawnictwo
Rok wydania
2018
Seria
Ilość stron
368
Inne wersje (2)
eBook, mobi, epub
od 25,79 zł
Nasza cena: 23,62 zł 36,90 zł Taniej o: 36%

Najpierw było Z popiołów, potem pojawiło się Z otchłani. Teraz nadszedł czas na Z nicości. Jest to trzeci tom popularnej serii New Adult. Kolejna część to wyjątkowa historia, pełna emocji i rozterek, kłopotów i porażek, ale też szczęścia i miłości.

Kubę już znacie - pojawił się w pierwszej części serii i skradł serca tysięcy czytelniczek. Uroczy tatuażysta w pełni oddaje się swojej pasji i całym sobą pokazuje, że kocha to co robi. Elza ma znacznie trudniejszy los. Jej przeszłość nie należała do najprzyjemniejszych. Teraz ucieka z domu i pragnie rozpocząć nowe życie. Jej marzeniem jest tylko znaleźć szczęście i spokój oraz jakoś poukładać sobie życie. Ryzykuje, stawia wszystko na jedną kartę. Nie ma przecież nic do stracenia.

Bohaterowie spotykają się i to daje początek zupełnie nowej, niezwykłej historii. Dziewczyna po raz pierwszy od bardzo dawna pozwala sobie myśleć, że wszystko się ułoży. Nagle pojawia się iskierka nadziei na prawdziwe szczęście. A on? On również się zmienia. Pokochał Elzę, a ona pokochała jego. Cały świat obojga stanął do góry nogami. Jak potoczą się dalsze losy ich niespodziewanej miłości? Czy Elza wreszcie odnalazła to, na co czekała całe swoje dotychczasowe życie?

Z nicości to wzruszająca historia przepełniona uczuciami. Pokazuje realne postacie, wydarzenia i prawdziwe emocje. Wciąga od pierwszych stron i porusza do głębi. Wyjątkowe losy dwojga bohaterów sprawiają, że nie będziesz w stanie oderwać się od lektury aż do ostatniej linijki.

Czytaj całość

Recenzje (9)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2018-08-26
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Uwielbiam twórczość Martyny Senator. To chyba pierwsza polska autorka, która całkowicie zaskarbiła sobie moją sympatię. Czytanie jej książek to dla mnie czysta przyjemność. Dlatego kiedy miałam okazję sięgnąć po jej najnowszą powieść to nie wahałam się ani chwili.

    „Chcę, żeby był tatuażem, który zasłoni stare nieudane wzory i wyryje w mojej duszy coś pięknego. Coś, o czym nigdy nie będę chciała zapomnieć.”

    W „Z nicości” podobnie jak poprzednio akcja rozkręcała się stopniowa, ale od samego początku wciągała i trzymała w napięciu. Ciągle coś się tutaj działo, nie zabrakło niespodzianek ani zaskakujących zwrotów akcji. Po raz kolejny nie zawiodłam się ani trochę na twórczości tej autorki i podobnie jak w przypadku „Z popiołów” oraz „Z otchłani” dostałam dokładnie to czego oczekiwałam, czyli wspaniałą historię o miłości, która mimo swojej prostoty i braku oryginalności zachwyca czytelnika. Nie wiem jak kolejny raz udało się to Martynie Senator, ale naprawdę trudno nie polubić tej historii i jej bohaterów. A już zwłaszcza Kuby, który swoja autentycznością skrada serce każdego czytelnika.

    Największe wrażenie wywarło na mnie jednak to, że Martyna Senator nie bała się tutaj poruszać trudnych tematów, które zbyt często zostają przez nas przemilczane. Coś takiego jak przemoc fizyczna i psychiczna w małżeństwie czy też rodzinie nigdy nie powinna być ukrywana. O takich rzeczach należy głośno mówić, bo milcząc dajemy ciche przyzwolenie, a tak być nie powinno. Dlatego niezmiernie cieszę się, że o tym tutaj wspomniano.

    Nie był to jednak jedyny trudny temat poruszany przez autorkę na łamach tej powieści, ale żeby nie zdradzać zbyt wiele z fabuły oraz nie psuć nikomu przyjemności z czytania nie będę ich tutaj przytaczać.

    „Na zewnątrz możemy udawać twardych i niewzruszonych. Ale w głębi serca wszyscy szukamy miłości. Pragniemy być kochani. Czuć się potrzebni. Mieć własne miejsce, w którym moglibyśmy być sobą.”

    Twórczości Martyny Senator naprawdę trudno nie polubić. Jej książki zawsze mają w sobie to „coś” co skrada serce czytelnika od pierwszej strony, dlatego osobiście z niecierpliwością czekam na kolejne książki tej autorki, a tymczasem Wam gorąco polecam „Z nicości”. Jej lektura na pewno rozgrzeje Wasze serca i sprawi, że mile spędzicie z nią czas. Osobiście ogromnie ubolewam, że jest to już ostatni tom tej serii.

    Aleksandra

    Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Z nicości” autorstwa Martyna Senator.

    Więcej na : http://tygrysica.tumblr.com/ oraz https://www.instagram.com/tygrysicaa/

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-07-30
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2018/07/z-nicosci-martyna-senator.html

    KAŻDY MA WSTYDLIWE SEKRETY

    W trzeciej odsłonie perypetii przyjaciół z Krakowa poznajemy historię kolegi Michała - Kuby, który zamiast rozpoczynać aplikację prawniczą, jest wziętym tatuatorem i ani myśli próbować zadowolić wszystkich wokół niego, oraz Elzy - dziewczyny, która mimo młodego wieku przeszła już piekło i chce walczyć o szczęście. Poznają się w nietypowej sytuacji, jednak między nimi od razu nawiązuje się jakaś nić porozumienia. Nie trudno zgadnąć, że ta nić przerodzi się w coś więcej. Tylko jak rozpoczynać nowy rozdział swojego życia, gdy ten poprzedni nie został zamknięty, tkwiąc w najgorszym punkcie?

    Martyna Senator po raz kolejny wykreowała ciekawych bohaterów z problemami, które mogły dotknąć każdego z nas. Nie otrzymamy jednak wszystkich odpowiedzi podanych na tacy - na niektóre z nich będziemy musieli cierpliwie poczekać. Ale będzie warto, bo historia Elzy i Kuby potrafi porządnie wzruszyć!

    I chociaż tę książkę można spokojnie czytać jako samodzielną powieść, to jednak autorka przygotowała małe smaczki dla fanów poprzednich tomów, a szczególnie dla tych, którzy polubili Sarę i Michała. Ale co to takiego - nie zdradzę! ;-)

    Czy były jakieś zgrzyty? Niestety w jednym momencie (nie zdradzę jakim, by nie spoilerować, ale chodziło o bliską Kubie osobę) miałam wrażenie, że trochę to wszystko za łatwo, za miło, za przyjemnie, ale na szczęście nie było tak w przypadku wszystkich problemów, jakie mieli bohaterowie, więc ostatecznie nie wpłynęło to jakoś szczególnie na moją ostateczną opinię.

    STRUKTURA

    Powieść podzielona jest na numerowane rozdziały, w których narrację prowadzi naprzemiennie Elza oraz Kuba. Ta formuła pozostała niezmienna i po raz kolejny sprawdziła się bardzo dobrze. Mogliśmy poznać oboje bohaterów, ich uczucia, obawy, pragnienia. Autorka po raz kolejny udowodniła, że ma lekkie i przyjemne w odbiorze pióro, a każdą stronę czyta się z nieskrywaną przyjemnością. Od strony technicznej nie miałam żadnych zgrzytów.

    PODSUMOWUJĄC

    Z nicości to kolejna świetna lektura spod pióra Martyny Senator. Nowa historia, nowe problemy, ale nadal ten sam świetny klimat i masa emocji. Czytało mi się bardzo dobrze i już nie mogę doczekać się kolejnego tomu, bo podobno ta seria jednak będzie się rozrastała.

    Komu najbardziej polecam? Miłośnikom takiego "życiowego" YA, fanom poprzednich książek M. Senator oraz osobom, które polubiły klimat książek Colleen Hoover czy Mony Kasten. Z nicości ma duże szanse Was zachwycić!

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-07-23
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    “Zatonąłem w jej oczach, nie bacząc na konsekwencje. I do tej pory nie mogę wypłynąć na powierzchnię”.

    Historia rozpoczyna się w momencie, kiedy Elza Kossak ucieka w domu. Dziewczyna zabiera jedną walizkę i maszynę do szycia, ponieważ pragnie zamknąć bolesny etap swojego życia i rozpocząć nowy - lepszy. Na stacji benzynowej poznaje Jakuba Orłowskiego - tatuatora, który oferuje jej swoją pomoc. Od tej chwili życie Elzy zaczyna zmieniać się diametralnie. Jednak nie gwałtownie i od razu, ale za to nieodwracalnie. A co się stanie, kiedy na jaw wyjdzie tajemnica, którą skrywa Elza? Jak zareaguje Kuba? Czy uczucie, które ich połączyło będzie miało szansę przetrwać?

    Martyna Senator po raz kolejny oddaje w ręce czytelników niebywale piękną i przejmującą historię. Historię, która zagwarantuje Wam niesamowitą dawkę emocji, jak i spowoduje, że otrzecie łzę wzruszenia, a także będziecie się niejednokrotnie uśmiechać.

    Z nicości prócz subtelnie i pięknie wkomponowanego wątku miłosnego, zahacza o ważne i istotne tematy jakimi są: przemoc, niespełnione aspiracje rodziców, problemy z alkoholem, czy też poszukiwanie własnego ja. To historia o bolesnych końcach i pięknych, nowych początkach. Autorka z dużą swobodą opowiada czytelnikom o pasjach, przyjaźni, zagubieniu, braku zaufania, zatajaniu prawdy, błędnych decyzjach, wybaczaniu błędów, potrzebie akceptacji, bliskości oraz miłości. Z nicości już od pierwszych stron, emanuje pięknymi, naturalnymi i szczerymi emocjami, które z dużą swobodą udzielają się odbiorcy.

    Bohaterowie w zawrotnym tempie zyskują sympatię czytelnika, są bardzo ludzcy i do bólu prawdziwi, ze wszystkimi lękami, niedoskonałościami i obawami. Każda postać przewijająca się przez karty niniejszej publikacji przeżywa wzloty i upadki. Ponadto doświadcza silnych emocji i uczuć, które niejednokrotnie są wystawiane na ciężką próbę. To miłe, że Autorka umożliwiła czytelnikom ponownie spotykać się ze znanymi już bohaterami - Sarą i Michałem oraz Kasią i Szymonem. Wówczas fabuła nie oscylowała tylko i wyłącznie wokół Elzy i Kuby, ale także skupiła się na pozostałych postaciach.

    Bardzo mi się podobało, iż Autorka (po raz kolejny) zastosowała narrację pierwszoosobową. Raz widzimy wydarzenia oczami Elzy, by za chwilę chłonąć fabułę z punktu widzenia Kuby. Przeszłość Jakuba jest bardzo bolesna, to czego doświadczył spowodowało, iż chłopak często się załamuje. Wówczas oddaje się swoim pasjom - pływa, wykonuje zjawiskowe tatuaże, a także obrazy na płótnie. Dużym atutem (w moim odczuciu) było to, iż Autorka zdecydowała się na drodze Jakuba postawić przeszkody, które ON z dużą odwagą i cierpliwością pokonywał. Choć pojawiały się chwile zwątpienia, Jakub się nie poddawał i walczył. Bez dwóch zdań jego postać jest godna naśladownictwa. Jeśli zaś chodzi o Elzę, to przyznaję, iż do jej postaci nie mam żadnych zastrzeżeń, ALE to jaką tajemnicę skrywa, kompletnie mnie zszokowało. Absolutnie nic na to nie wskazywało. Kiedy nastąpił TEN moment przełomowy, to uśmiechnęłam się, z tego powodu, iż Martynie udało się mnie zaskoczyć. Miałam swoje spekulacje, ale nic się nie potwierdziło. Zatem ogromny plus za zaskoczenie! ❤

    “Jego ramiona przypominają koło ratunkowe, które utrzymuje mnie na powierzchni i sprawia, że wreszcie mogę swobodnie oddychać. Zamykam oczy i pozwalam, żeby ogarnął mnie bijący od niego spokój”.

    Akcja zgrabnie mknie do przodu, zaś wydarzenia zmieniają się jak w kalejdoskopie. Autorka operuje bardzo lekkim, bogatym i przyjemnym w odbiorze językiem. Buduje szczere, naturalne i dynamiczne dialogi, które przyswaja się z dużą swobodą i lekkością. Muszę przyznać, iż ta część należy do moich ulubionych, mimo że dwa poprzednie tomy również skradły me serce.

    “Są takie blizny, które zaczynają się na ciele, a kończą głęboko w duszy. I za każdym razem, kiedy je zakrywam, mam cichą nadzieję, że ta druga część również zniknie”.

    Reasumują: Z nicości to niebywale piękna i poruszająca historia, o młodych dorosłych. O trudnych końcach i cudownych początkach. To historia o pasjach, przyjaźni, zagubieniu, braku zaufania, zatajaniu prawdy, błędnych decyzjach, wybaczaniu błędów, potrzebie akceptacji, bliskości oraz miłości. Jestem pewna, że pokochacie Z nicości tak samo jak ja.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-07-18
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    O tej serii dość sporo słychać w internecie, z tego co zaobserwowałam ma ona rzesze fanów i może już wiecie, lub nie – ale ja też się do nich zaliczam ;) Pierwszy tom, „Z popiołów” spodobał mi się najmniej, drugi już był dużo lepszy, więc co do trzeciego miałam spore oczekiwania. Jak było ostatecznie?

    Była już historia Sary i Michała, poznaliśmy też losy Kaśki i Szymona, to teraz przyszedł czas na... Elzę i Kubę! Kubę już znacie od pierwszego tomu, Elzę dopiero poznajemy teraz. Wiecie co? Kiedy dowiedziałam się, że trzeci tom będzie poświęcony właśnie temu kochanemu tatuażyście, którego polubiłam już od „Z popiołów” strasznie się ucieszyłam! I chyba czekałam na tę historię najbardziej z tych trzech, które jak dotąd wyszły! Jakoś tak przeczuwałam, że ich opowieść spodoba mi się najbardziej i nie pomyliłam się.

    Elza to nowa bohaterka w tej serii, ale zarazem narratorka, naprzemiennie z Kubą. Nie jestem jakąś wielką jej fanką, ale polubiłam ją. Tyle, że... zirytowała mnie pewnym wydarzeniem, kiedy to ot tak po prostu.. no wyszła, mówiąc ogólnie, bo nie chcę niczego zdradzić. W tej sytuacji naprawdę szło to rozwiązać zupełnie inaczej i oszczędziłoby to niepotrzebnych dramatów. Ale tak poza tym nie mam do niej większych zastrzeżeń, wręcz momentami było mi jej nieco żal, młoda dziewczyna, a tyle przeszła... Jednocześnie się nie poddawała i próbowała zawalczyć o „nowe”, lepsze życie. Kibicowałam jej w tym i miałam nadzieję, że jej się to uda, bo zasługiwała na to.

    Jeśli chodzi o Kubę, to już wcześniej się wygadałam, że go uwielbiam – bo taka jest prawda. Stał się jednym z moich ulubionych bohaterów książkowych. Czemu? Między innymi dlatego, że gdyby tylko miał inny kolor włosów, to wypisz, wymaluj mój ideał! (Dziewczyny, przyznajcie same, że tez macie określony typ chłopaka, który jest waszym ideałem ;P Mimo że szansa, na spotkanie takiego w realu jest bliska zeru). Ale serio, te wszystkie tatuaże!! Wspaniałe było to, jak Martyna nakreśliła jego podejście do własnej pasji, bez problemu wychwyciłam, jak Kuba uwielbia to, co robi i podobało mi się takie podejście do tematu, bo pasje to coś ważnego w naszym życiu. Zresztą tu nie chodzi tylko o wygląd, bo charakter to ON również ma cudowny!

    Akcja „Z nicości' rozkręca się stopniowo, ale wciąga od razu, od pierwszych stron! Ciągle coś się dzieje, po prostu czytałam i nie mogłam przestać. Autorka ma przyjemny styl pisania i tu chciałabym zauważyć, że w moim odczuciu jej warsztat pisarski z każdą książką jest coraz lepszy. Nie czytałam wcześniejszych powieści Martyny, bazuję tylko na tych trzech, ale właśnie każdą kolejną czytało mi się lepiej, więc tu ogromne brawa! Dziękuję też Martynie, że oszczędziła nam, przepraszam za wyrażenie, ale z [motyla nóżka] wziętych dram, bo niektóre w innych książkach tego typu takie sprawiają wrażenie, jakby były pisane, bo muszą być. Tutaj owszem, jakaś tam się pojawiła, ale... ale miała uzasadniony powód i nawet mi nie przeszkadzała.

    Nie wiem, co jeszcze mogłabym napisać, nie chciałabym zbyt wiele zdradzić, bo sama nie wiedziałam dużo i wyszło mi to na dobre - akcja stale mnie zaskakiwała, nie wiedziałam, czego się spodziewać. Ogólnie „Z nicości” bardzo mi się podobało, nie skończyłam tego w jeden dzień, ale wierzcie, gdybym mogła, to tak by pewnie było! Ciągle się waham, czy pobiła „Z otchłani”, czy też nie, ale skłaniam się ku odpowiedzi, że tak. I niee, wcale nie dzięki Kubie ;P Kurcze, czytajcie to koniecznie, bo warto! Przy okazji też pozwiedzacie Kraków ;) A i właśnie wyczytałam na Facebooku We need ya, że to nie jest ostatni tom!!

    zabookowanyswiatpauli.blogspot.com

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-07-14
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Recenzja z bloga: zatraceni w kartkach

    Trzecia książka Martyny Senator, która pozwoliła mi zagłębić się w miłosne historie. Jak to się potoczyło w przypadku Elzy i Kuby?

    Elza uciekła z domu i zostawia to, co zdążyła zbudować lub raczej próbowała zbudować. Wkrótce poznaje Kubę, którego poznaliśmy już w pierwszej książce- „Z popiołów”. Chłopak jest świetnym tatuażystą i przyjacielem Michała. Czy ta dwójka bohaterów będzie w stanie sprostać nadchodzącym problemom?

    Miłość, jeśli jej nie szukamy, sama nas znajdzie. Czasami będzie to Tinder, przypadek, albo tak jak tu, autostop, bo właśnie kiedy Elza chce dostać się do Krakowa, poznaje Kubę. Miłość od pierwszego wejrzenia? Jak najbardziej. Od razu budzi się między nimi coś, co zbliża ich do siebie. Tylko czy to co mówi mu Elza, jest na pewno prawdą?

    Każde z bohaterów ma swoje marzenia i plany. Martyna Senator wprowadza nas do świata młodych ludzi, którzy nie są idealni. Dzięki temu ma się wrażenie, że oni są autentyczni. Martyna, jeśli to czytasz (a wiem, że czytasz), pamiętaj, że nadal podtrzymuję zdanie na temat książki „365 sentencji na każdy dzień autorstwa Martyny Senator”. Ciągle sprawdzam newslettera czy pojawiła się w zapowiedziach :P Ale tak na serio, to autorka daje nam jak na tacy taką liczbę złotych myśli, że nic tylko szukać odpowiedniej sentencji pasującej do sytuacji.

    Jeśli jesteście ciekawi co słychać u Sary i Michała oraz Kasi i Szymona to spokojnie, do nich autorka też nawiązuje. Ich życie i wkraczająca do paczki Elza to mieszanka, która może troszeczkę rozbudzić spokojne może relacji między bohaterami.

    Jestem obecnie w Krakowie i nawet nie wiecie jak bardzo chciałbym wejść do pubu, gdzie pracuje Sara i zapytać „co tam?”. Postacie są tak realne i tak prawdziwe, że mam wrażenie, jakby autorka czerpała pomysły ze zwierzeń swoich przyjaciółek i kolegów. To tylko moje podejrzenia a Martyna nie chciała zdradzić mi, co stanowi inspirację dla niej. Może uda mi się od niej dowiedzieć czegoś z wywiadu, który mam w planach, tylko nie mogę się zebrać, żeby napisać pytania :D

    Cała seria ma piękne okładki i świetnie prezentują się na półce. Ja nazywam tę trylogię „trylogią „z”’, ale jak ktoś mi powie „najlepsza seria YA o miłości” też będę wiedział, że chodzi mu o „Z popiołów”, „Z otchłani” i o „z Nicości”.

    „Z nicości” to trzecia i zarazem ostatnia książka opowiadająca o zakochanych po przejściach. Książka ma zakończenie do przewidzenia, ale nie czyta się jej, żeby zaskoczyć się końcem, tylko po to, by karmić się tą historią. Podobno jeśli pukasz do miłości, a ona nie otwiera ci drzwi, to prawdopodobnie stoi w łazience i stroi się, by zrobić ci niespodziankę. Książki Martyny Senator są potwierdzeniem tych słów.

    Recenzja z bloga: zatraceni w kartkach

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 4 recenzje

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula