Zbiór ten jest również spojrzeniem wstecz, podsumowaniem dokonywanym przez myśliciela kroczącego, mimo wątpliwości, z podniesioną głową. Rachunek przeszłości jest nie tylko osobistym rozliczeniem, to także zwierciadło, w którym przegląda się człowiek współczesny, wielki i lichy jednocześnie.
I wreszcie Wiersze ostatnie Miłosza są pytaniem i prośbą o Boga, o absolut, którego w epifaniach codzienności i metafizycznych podróżach poszukiwał całe życie.
Teraz go odnalazł.
Ja też chciałbym wierzyć, że trafię do tej krainy
i będę mógł tam dalej robić to, co zacząłem
na ziemi.
To znaczy dążyć bez ustanku i być samym
Dążeniem, i nigdy nie nasycić się dotykaniem
migotliwej tkaniny na warsztacie świata.
– z wiersza Niebiańskie
