Przez stany POPświadomości

Autor:

Średnia: 4.4 Ilość ocen: 9
Wysyłka w:
48 godzin + czas dostawy
Format
135 x 210 mm
Rok wydania
2016
Wydawnictwo
Ilość stron
320
Inne wersje (1)
eBook, mobi, epub
za 30,36 zł
Nasza cena: 31,92 zł 39,90 zł Taniej o: 20%

Wyrusz z nami w niezwykłą podróż przez stany POPświadomości!

To pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów i miłośników dalekich podróży, jak i amerykańskiej kultury popularnej. Jakub Ćwiek zabiera czytelników w podróż po najbardziej kultowych i słynnych miejscach w Stanach Zjednoczonych! Autorowi podczas wyprawy towarzyszyła garstka przyjaciół: dziennikarz kulturalny Bartosz Czartoryski, bloger Radosław Teklak, reżyser Patryk Jurk, a także fotograf Agata Krajewska. Któż z nas nie chciałby odwiedzić miejsc doskonale znanych z ulubionych filmów, seriali, książek czy teledysków bądź kroczyć śladami swoich największych idolów? Autorzy postanowili spełnić swoje marzenia, a przy okazji podzielić się swoim doświadczeniem z innymi. Podczas swojej podróży odwiedzili między innymi Miasteczko Salem Stephena Kinga.

Książka składa się z trzech obszernych części. Część pierwsza stanowi relację z podróży, a także opis najsłynniejszych miejsc w USA, część druga to niesamowicie piękna, fotograficzna dokumentacja autorstwa Agaty Krajewskiej, twórcą części trzeciej jest natomiast Radosław Teklak, który zawarł w niej treści pochodzące ze swojego osobistego bloga.

„Przez stany POPświadomości" to tytuł zawierający ponad 330 stron poświęconych pasjonującej podróży do świata marzeń i stolicy światowej popkultury. Książka w miękkiej oprawie została wydana nakładem wydawnictwa Sine Qua Non. Jeśli dotychczas Ameryka była dla Ciebie miejscem znanym głównie ze srebrnego ekranu, koniecznie zaopatrz się w powyższą pozycję i daj się pochłonąć tej fascynującej wyprawie, z pewnością nie pożałujesz swojej decyzji, a być może sam zdobędziesz się na odwagę aby wyruszyć do kraju słynącego z hot dogów, hamburgerów i...Hollywood. Czytelników być może zainteresuje również tytuł Karola Lewandowskiego pt. „Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów".

Jakub Ćwiek - pisarz, publicysta, z wykształcenia kulturoznawca. Swoją pierwszą powieść opublikował w 2005 roku. Dotychczas wydał 19 książek, 7 audiobooków a także ponad 60 opowiadań! Do najpopularniejszych tytułów należą pozycje, takie jak: „Liżąc ostrze” (2007), „Ofensywa Szulerów” (2009) „Chłopcy” (2012), „Dreszcz” (2013), „Świetlik w ciemności” (2013) a także „Grimm City. Wilk!” (2016).

Nie wyobrażam sobie, by jakikolwiek polski fan amerykańskiej kultury mógł nie przeczytać tej książki. A każdy, kto ją przeczyta, z pewnością będzie tak samo jak ja zazdrościł autorowi.

- Kamil Śmiałkowski, dziennikarz, krytyk popkulturowy i publicysta naEKRANIE.pl

Przez Stany POPświadomości czyta się z gulą zazdrości w gardle. Bo podróż, w którą zabiera czytelnika Jakub Ćwiek, to realizacja marzeń każdego popkulturowego geeka. Autor wciąga nas w niesamowitą, kompletnie szaloną przygodę, pokazuje najbardziej kultowe miejsca na mapie USA i stawia drogowskazy dla tych, którzy (szczególnie po lekturze tej książki) będą chcieli podążyć jego śladem.

- Kaja Szafrańska, Jakby niepaczeć

 

Czytaj całość

Recenzje (9)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2016-11-27
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    2 z 3 osób uznało recenzję za przydatną

    Oglądamy filmy, czytamy książki — dzięki temu możemy przenieść się w zupełnie inne miejsce, oderwać od rzeczywistości. Jednak często chcielibyśmy zobaczyć wszystko na własne oczy, wybrać w podróż śladami ukochanych bohaterów i twórców. Jakie owoce może zrodzić taka wyprawa?

    Kuba Ćwiek (pisarz), Patryk Jurek (reżyser), Bartek Czartoryski (dziennikarz), Radek Teklak (bloger) i Agata Krajewska (fotografka) — wymienione osoby łączy amerykańska kultura. Z wypiekami na twarzy śledzili ulubione elementy sztuki, aby w końcu wyruszyć na wyprawę. Odwiedzają Stany Zjednoczone i zgłębiają zjawisko popkultury. Ruszają tropem swoich inspiracji, zbaczają z typowo turystycznych szlaków. Niczym dzieci cieszą się z odkryć, spełniają marzenia, wciągają czytelnika w pasje. Przedstawiają historię nie tylko za pomocą słowa, ale również zdjęć.

    Na samym początku za idealny uznałam tytuł. Ot, po prostu trafił na podatny grunt, lubię gry słowne. Do tego szczerze zachęcająca okładka, a Stany Zjednoczone zawsze mnie interesowały. Jako kraj, pewien rodzaj mentalności. Przyznaję, najpierw pomyślałam, że to powieść, typowo fabularyzowana. Potem o przewodniku. Nie, teraz już wiem, iż mamy do czynienia z pozycją o ciekawej formie. Kojarzę Kubę Ćwieka, od dłuższego czasu zabieram się za głębsze poznanie jego twórczości. Z przykrością stwierdzam, nadal go mijam, choć trzymam nadzieję na zmianę. Na ten moment stwierdziłam, mogę zaznajomić się od troszkę innej strony. Trzeba zaznaczyć — nie sam Ćwiek stworzył tę książkę, jego przyjaciele bardzo pomogli. „W grupie siła”, stare porzekadło pasuje znakomicie. Każdy dodał coś od siebie, a całość wypadła naprawdę dobrze. Świetnie się bawiłam w trakcie czytania. Wspaniale byłoby dołączyć do takiej kompanii i zwiedzać, zwiedzać…

    To było po prostu zabawne. W niewymuszony sposób, dowcipne, lekkie. Jest też trochę wzruszenia w finalnym dotarciu do tylu celów. Rozumiem osoby uczestniczące w wyprawie i cieszę się, że postanowili opisać swe doświadczenia. Chciałabym, aby na okładce mocniej wyłuszczono nazwiska. Uważam, iż wkład pracy w powstanie tej publikacji mieli jednakowo wszyscy. Taka delikatne dygresja, może sugestia. Spontaniczność bohaterów potrafi zauroczyć. W pewnym momencie porwał ich wir ekscytacji, dotknęli realnej Ameryki. Rozbuchanej, iskrzącej, gdzie żyją fascynujący ludzie, tylko trzeba ich znaleźć. Z doświadczeń wypłynęła nauka, a ja odczuwam nutkę zazdrości, choć w pozytywnie. Prawdziwa przygoda.

    Oczywiście, nie każde zachwyty podzielam. Odwiedzono dom oraz biuro Stephena Kinga. Pisarza lubię, lecz nie nazwałabym siebie miłośniczką. Gdybym miała odwiedzić ciekawiące mnie miejsca, to prawdopodobnie wybór byłby odmienny. Jednak z kart bije czysta radość, pasja. To sprawiło, że chętnie przewracałam kolejne kartki, obserwując poczynania. Zachęcono mnie do poszerzenia horyzontów, sięgnięcia po konkretne filmy i autorów. Ćwiek „przemycił” elementy swej biografii, oto gratka dla jego fanów. Całość jest spójna, choć luźna, odprężająca po ciężkim dniu. Przez moment można stać się elementem paczki, odkrywać z nimi puzzle, składać i szukać odpowiedzi na pytania.

    Zdjęcia! Zamieszczono ich całe mnóstwo. w świetnej jakości, z trafnymi komentarzami. Przeglądałam je jeszcze parę dni po skończonej lekturze. Są dla mnie klamrą spinającą ostateczny efekt. Różne narodowości, kultury przenikające jedna przez drugą. Ba, przez setki. To właśnie kształtuje Amerykę. Swoisty misz-masz. Ćwiek i przyjaciele pokazali, że sztuka autentycznie kształtuje nasze charaktery, a dotarcie do genezy to czysta satysfakcja. Liczę, że w przyszłości odkryję inne pozycje tego typu, „Przez stany POPświadomości” szalenie inspiruje. Książki, filmy — historia powstaje z historii, tak w nieskończoność. Ciężko byłoby odczuć antypatię do Kuby, Bartka i reszty. Zakręceni ludzie, zarażający energią. Inteligentni i naturalnie sympatyczni.

    „Przez stany POPświadomości” czarują anegdotami, szczerością, cudownym ukazaniem kraju będącego celem dla wielu. Potoczny język sprawia, że odnosi się wrażenie, iż prowadzimy świetną rozmowę z bliskimi znajomymi.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzent Wybitny
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2017-09-17
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Jakub Ćwiek to pisarz, publicysta, scenarzysta teatralny i filmowy znany m. in. z pozycji takich jak "Chłopcy", "Grimm City. Wilk!" czy cykl "Kłamcy". Jest wielkim miłośnikiem popkultury, dlatego wraz z ojcem i grupą znajomych, w których skład wchodzi reżyser Patryk Jurek, bloger Radek Teklak, dziennikarz kulturalny Bartek Czartoryski i Agata "kreską_" Krajewska, postanowił odbyć dość nietypową trzytygodniową podróż do miejsc znanych nam z ekranu telewizora. Zainspirowani dokumentalnym serialem HBO "Sonic Highways" przejechali kamperem przez Wschodnie Wybrzeże Stanów Zjednoczonych! Mimo, że już wiele razy słyszałam o twórczości Jakuba Ćwieka to jednak "Przez stany POPświadomości" jest pierwszą pozycją tego autora jaką miałam okazję przeczytać. Już na samym początku byłam bardzo zdziwiona tym, w jaki sposób autor ją napisał. Wbrew pozorom nie jest to typowa książka podróżnicza, ponieważ Ćwiek nie skupia całej uwagi na opisywaniu widzianych miejsc, lecz przedstawia nam swoje wrażenia z podróży. Książka jest pisana jakby w formie dziennika i wbrew moim przypuszczeniom w cale nie rozpoczyna się wyjazdem. Na początku poznajemy okoliczności w jakich powstał pomysł podróży, później proces planowania "wycieczki życia", zbierania osób (które cały czas wnosiły inne pomysły i chciały zobaczyć coraz to nowe miejsca) czy ustalania trasy. Przyznam, że czytając byłam trochę zawiedziona tym, że samo planowanie zajęło aż prawie 1/3 opowieści. Muszę za to przyznać plusa za sposób pisania autora. Mimo, że pisał trochę chaotycznie, ponieważ często przeskakiwał w czasie i wplatał różnorodne sceny z życia to jednak bardzo spodobał mi się jego styl pisania. Język jakim się posługuje jest naturalny i zrozumiały. Nie znajdziemy tutaj zbędnie upiększonych wypowiedzi. Większość tekstu jest napisana przez Jakuba Ćwieka, ale bardzo cieszę się, że znalazło się także miejsce na wstawki Bartka Czartoryskiego i Radka Teklaka. Patryk Jurek i Agata Krajewska także mieli udział w tworzeniu tej książki, ponieważ wzbogacili ją o ciekawe fotografie, które możemy podziwiać pod koniec. Myślę, że był to bardzo dobry pomysł, ponieważ urozmaiciło to zawartość pozycji. Bardzo cieszy mnie fakt, że w książce nie brakuje humoru. Jakub Ćwiek nie tylko opowiada nam o widzianych miejscach, ale także wplata zabawne sceny z życia co sprawia, że czyta się nie tylko z zaciekawieniem, ale także z uśmiechem na twarzy. Czytając tę książkę mamy wrażenie jakbyśmy razem z bohaterami znajdowali się na planie serialu "The Walking Dead", lub siedzieli w fotelu, który należy do Stephena Kinga. Przyznam, że po ukończeniu lektury poczułam małe ukłucie zazdrości, ponieważ też chciałam znaleźć się w tych wszystkich wspaniałych miejscach. Podsumowując "Przez stany POPświadomości" to ciekawa, pełna zabawnych anegdot, wspomnień i ciekawostek opowieść o popkulturze. Mimo, że książka ma kilka wad to i tak jestem z niej bardzo zadowolona. Szczególnie polecam polskim fanom amerykańskiej kultury.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzent Wybitny
    Ocena: 3/5
    Dodana przez w dniu 2017-09-06
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Jestem dzieckiem popkultury. Jej potok przelewał się przez każdy rok mojego życia: czy to za sprawą filmów, czy to książek, a w końcu niezliczonych seriali. Gdyby nie wpływ kultury popularnej, nie istniałby ten blog. A skoro z takiego stanu rzeczy może wyjść taki twór internetowy, jak Geek Kocha Najmocniej, to czemu by nie pójść o krok (albo i dwa kroki) dalej i stworzyć coś większego? Nam jeszcze brakuje odwagi na takie wojaże, ale ambitnemu zadaniu postanowił stawić czoła Jakub Ćwiek. Tym samym, powstała książka - oraz wszystkie jej poboczne elementy, takie jak filmy i blog - Przez stany (pop)świadomości.

    Przyznam, że byłam mocno podekscytowana, kiedy w moje ręce trafiła wyżej wymieniona pozycja. Niestety, nigdy wcześniej nie zetknęłam się z żadnym dziełem Ćwieka, aczkolwiek słyszałam, że to autor dobrych książek, po które każdy powinien sięgnąć. Chociaż wstyd się przyznać, że zaczynam przygodę z panem Jakubem nie od tej strony, co trzeba, to moje wrażenia po przeczytaniu relacji z podróży na pewno wynagrodzą, wyrządzone przeze mnie, grzechy wobec popkultury.

    Ostatnio spytaliśmy na naszym facebookowym profilu gdzie warto pojechać, jeśli szuka się miejsc związanych z popkulturą. W klasyfikacji wygrała pogoń za Władcą Pierścieni i związana z tym wyprawa do Nowej Zelandii, ale już na drugim miejscu pojawił się Nowy Jork. Jednak po bliższym przyjrzeniu się całemu dorobkowi kultury popularnej, na czele powinno znajdywać się więcej miast mieszczących się w Stanach Zjednoczonych. Do takiego wniosku doszedł Jakub Ćwiek ze swoją wierną ekipą, bo to właśnie ten kraj obrali sobie za cel wyprawy śladami ich ukochanych dzieł kultury.

    Niestety, pierwsze strony książki Przez stany (pop)świadomości nie zachwycają. Być może autor ma ogólne problemy z rozpoczynaniem, pisanych przez siebie, historii, ponieważ w dalszej części opowieści idzie mu znacznie lepiej. Jednak rozdziały o przygotowaniach do wyprawy, o rozmowach z partnerami i o tym, jak w ogóle doszło do tego, że ekipa jedzie tam, gdzie jedzie i dlaczego wśród wybranych znalazły się właśnie te osoby, są niemiłosiernie rozwleczone do granic możliwości. Autor również to zauważa, ponieważ po opisie pierwszego dnia na amerykańskiej ziemi przyznaje, że trochę za bardzo uszczegóławia relację. Być może takie dokładne wyjaśnienia są skutkiem chęci Ćwieka do wyjaśnienia osobom, które nie są popkulturowymi geekami, dlaczego wyjazd do Stanów Zjednoczonych był dla ekipy taką gratką. Jednak moim zdaniem, nie trzeba wyjaśniać swoich pobudek, wystarczy pokazać miejsca, dla których się pojechało - to wystarczy za wszystkie wyjaśnienia.

    Tak też autor robi w dalszych rozdziałach. Opisuje miejsca, które zwiedzili i osoby, które napotkali na trasie. Robi to mniej szczegółowo, niż na początku, jednak nie oznacza to, że z równie mniejszym pietyzmem. Wręcz przeciwnie, opisy skrzętnie układają się w głowie czytelnika w obrazy. Tutaj dużą rolę odgrywa nagromadzenie emocjonalne, którego Jakub Ćwiek nawet nie próbuje okiełznać. Z rozbrajającą szczerością mówi o sobie i swoich kompanach, niejednokrotnie przedstawiając komiczne sytuacje. Autor jest również niezwykle autokrytyczny. Doskonale zdaje sobie sprawę z błędów, jakie popełnia podczas pisania - następnie próbuje je naprawić, dodaje odpowiednie wyjaśnienia. Zabawna forma relacji z wyjazdu do Stanów sprawia, że Przez stany (pop)świadomości jest książką lekką i przyjemną w odbiorze. Nawet redaktor pozwolił sobie na komentowanie w przypisach (na niektóre z nich Ćwiek odpowiada!).

    Relacja przemieszana jest z krótkimi wstawkami Bartka Czartoryskiego, który raczy czytelnika ciekawostkami i przemyśleniami, dotyczącymi miejsc, o których pisze Ćwiek. Na końcu możemy także przeczytać tekst bloga, prowadzonego przez Radka Teklaka - pisanego na bieżąco, w trakcie podróży ekipy po Stanach Zjednoczonych. Wszystko to urozmaicone zostało zdjęciami autorstwa Patryka Jurka oraz Agaty "kreski_" Krajewskiej.

    Przez stany (pop)świadomości to lektura nie tylko dla fanów popkulturalnych smaczków, ale na pewno to właśnie takim osobom sprawi największą radość z czytania. To książka lekka, zabawna, autoironiczna, przepełniona anegdotami, emocjami i dużą dawką radości z poznawania kultury. Jeśli macie chociaż jeden ukochany film, chociaż jedną ulubioną książkę, grę, a być może komiks - ta pozycja na pewno złapie Was za serce.

    Relacja napisana na potrzeby www.geekkochanajmocniej.pl i tam pierwotnie opublikowana.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzent Wybitny
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2017-02-14
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Co powiecie na propozycję wyjazdu do Stanów, tak TYCH Stanów, USA? Proponuję podróż ze zwiedzaniem miejsc nam europejczykom znanych z wielkiego ekranu, związanych z kultowymi miejscami, produktami itp. Zbierajcie się, bo wyjazd... za chwilę!

    Jakub Ćwiek, jego ojciec zwany przez współtowarzyszy Ojczenasz :-), Patryk Jurek, Radek Teklak, Bartek Czartoryski i Agata kreska_ trochę spontanicznie, trochę naiwnie, a trochę marzycielsko wybrali się w podróż po Ameryce, a tak dokładniej przez wschodnie wybrzeże śladami pokulturowych elementów rzeczywistości.

    Zaczynając podróż zwykle bierze się mapę, opracowuje się trasę, budżet, zakupuje się bilety itp. Tutaj też mamy opis przygotowań, ale jest to tak zabawny i naturalny opis, że miałam wrażenie jakbym siedziała z narratorem przy kominku, wieczorem, z lampką wina i popkornem i słuchała opowieści osoby, która wróciła z wyprawy. Kuba Ćwiek wkrada w nudne, zdawać by się mogło, projektowanie podróży dygresje. Sposób przeskakiwania z myśli do myśli jest bardzo naturalnym sposobem oddania tego w jaki sposób człowiek przekazuje opowieści.

    W książce z racji tego, że jest to pozycja z gatunku reportażu podróżniczego, mamy mnóstwo porad, przydatnych informacji co, jak, gdzie i kiedy załatwić, zobaczyć, czego unikać, aby podróż była przyjemnością z poznawania nowego miejsca, a nie gorzkim rozczarowaniem z powodu napotykania przeszkód na każdym kroku w obcym kraju. I tak mamy chociażby porady dotyczące korzystania z telefonów, zasad poruszania się kamperem po miastach, bo takim właśnie samochodem jeżdżą. Mamy też wiele informacji na temat żywienia, jest tutaj wiele wstawek dotyczących kultowych potraw jak chociażby hot-dogi z budki na kółkach (każdy chyba taką widział choć raz w jakimś amerykańskim filmie!). To wszystko oddaje ciekawość poznawczą jaka kierowała ludźmi, którzy postanowili wyruszyć w tą drogę.

    Oprócz porad i zapisu trasy otrzymujemy oczywiście całą plejadę popkulturowych osób, produktów, miejsc, znaków, symboli. Moją ulubioną oczywiście z uwagi na książki tego autora, jest anegdota i cała opowieść o żółtej kopercie z odciskiem buta w skrzynce pocztowej Stephena Kinga. Ale poza nim pojawiają się również Jack Ketchum, ten od "Dziewczyny z sąsiedztwa", Harlan Coben, Sylwester Stallone, Allan Edgar Poe, pojawia się przegląd kina, nie będę wymieniała tytułów, ponieważ jest ich grubo ponad 100!, a także Coca-Cola, takie miejsca jak Times Square, Bangor, straszące Baltimore, Boston, Nowy Orlean, i wiele innych.

    Mówiąc o tej książce należy wspomnieć o jej konstrukcji. Są tutaj nie tylko zapiski Kuby Ćwieka, ale także wstawki tłumaczące znaki popkultury Bartka Czartoryskiego, zdjęcia Patryka Jurka i kreski_, Dziennik pokładowy Radka Teklaka a także bonus po napisach, czyli sceny zza kulis. Jedynym minusem wydawniczym jest czcionka, tak mała i tak męcząca, że aż szkoda, bo książka jest bardzo ważna dla nas wszystkich, bo przecież popkultura amerykańska nas kształtuje.

    Polecam, bo warto poszerzać swoje horyzonty, a co może być piękniejszego, niż podróżowanie w najdalsze miejsca ziemi nie wychodząc z własnego domu?

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzentus NotPospolitus
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2017-02-03
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Dla Jakuba Ćwieka popkultura zawsze była czymś niezwykle ważnym. Pewnego dnia postanowił, że wraz z ojcem i przyjaciółmi wybierze się w podróż po najbardziej znanych miejsc, które możemy znać za pośrednictwem kina i jakie bezpowrotnie zapisały się w historii kultury. Osoby mu towarzyszące to: dziennikarz Bartek Czartoryski, reżyser Patryk Jurek, bloger Radek Teklak oraz fotograf Agata Krajewska. Pozycja ta jest swego rodzaju reportażem z ich eskapady, opatrzonym wspaniałymi zdjęciami.

    Cóż Wam mogę powiedzieć o tej książce - podobała mi się bardzo. Zawsze chciałam odwiedzić Stany, a Jakub Ćwiek zabrał mnie w podróż i to bez opuszczania domu. To moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Wiem, że napisał więcej pozycji, ale już "normalnych" powieści, ale nigdy nie miałam okazji się z nimi zapoznać, choć samo nazwisko obiło mi się o uszy. Po lekturze "Przez Stany POPśwadomości" odczuwam ogromną zazdrość. Chciałabym mieć możliwość, tak jak autorzy, znaleźć się na planie serialu The Walking Dead - to ten fragment podobał mi się najbardziej. Od lat oglądam owo post apokaliptyczne widowisko i relacja podróżników z tego miejsca, zrobiła na mnie niemałe wrażenie. Podobały mi się także wszystkie literackie eskapady polskiej ekipy. Możecie tutaj bowiem razem z nimi wyruszyć śladem S. Kinga, H. P. Lovecrafta czy E. A. Poe - największych pisarzy grozy. Dla mnie było to niesamowite doświadczenie.

    Muszę powiedzieć, że "Przez Stany POPświadomości" to doskonała pozycja dla ludzi, którzy chcieliby odwiedzić Stany Zjednoczone, a nie mają na to funduszy. Może i książka nie prezentuje najważniejszych zabytków USA, ale prawdziwych fanów kraju zza oceanu na pewno porwie w ten świetny wojaż. Humor i sarkazm Ćwieka dopełniają całości. Ja przy lekturze bawiłam się świetnie. Niezmiernie się cieszę, że autor postanowił także "dać głos" innym uczestnikom wyprawy. W jego relację wplecione są rozdziały napisane przez nich. Były świetne i doskonale wpasowały się w całą konwencję.

    Jedyne, co mogę książce zarzucić - chwilami w partii Jakuba Ćwieka pojawiały się chaotyczne momenty. Autor niezwykle szybko potrafił przerzucać się z jednego tematu na drugi, albo rozwlekać jeden kosztem innych. To utrudniało odbiór, szczególnie, że pisarz ucinał akurat te zagadnienia, które mnie interesowały. Sądzę jednak, iż niektórym czytelnikom ten zabieg może się bardzo podobać.

    Podsumowując - jestem niezmiernie zadowolona z lektury "Przez Stany POPświadomości". Przeżyłam świetną przygodę i jestem pewna, że Wy też odnajdziecie w tej pozycji coś dla siebie. :)

    http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 4 recenzje

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula