Promyczek

Autor:

Średnia: 4.7 Ilość ocen: 19
Wysyłka w:
Produkt niedostępny
Wydawnictwo
Ilość stron
586
Rok wydania
2018
Do końca pozostało:
Inne wersje (2)
Książka, op. miękka
za 25,94 zł
eBook, mobi, epub
za 23,11 zł
Nasza cena: 6,59 zł 10,99 zł Taniej o: 40%

Produkt niedostępny

Tajemnice.

Każdy jakieś ma.

Czasem większe, czasem mniejsze.

Kiedy zostaną ujawnione, mogą uzdrowić.

Mogą również zniszczyć.

Życie Kate Sedgwick nigdy nie było bezbarwne. Dziewczyna pomimo problemów i tragedii zachowała pogodę ducha - nie bez powodu jej przyjaciel Gus nazywa ją Promyczek. Kate jest pełna życia, bystra, zabawna, ma również wybitny talent muzyczny. Nigdy jednak nie wierzyła w miłość. Właśnie dlatego - gdy wyjeżdża z San Diego by studiować w Grant, małym miasteczku w Minnesocie - kompletnie nie spodziewa się, że przyjdzie jej pokochać Kellera Banksa.

Oboje to czują.

Oboje mają powód, by z tym walczyć.

Oboje skrywają tajemnice.

Kiedy wyjdą one na jaw, mogą uzdrowić...

Mogą również zniszczyć.

Czytaj całość

Recenzje (19)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2016-05-11
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    8 z 9 osób uznało recenzję za przydatną

    Rozpadłam się na kawałki, próbowałam się pozbierać, starałam się odłożyć tę książkę. Wszystko na marne. Płakałam pełna uśmiechu, płakałam pełna rozpaczy. Płakałam bo to jedna z piękniejszych historii jakie do tej pory czytałam. Mało jest książek, które zasługuje u mnie na miano najlepszej z najlepszych. Ale jeżeli fikcja literacka, doprowadza mnie do histerycznego płaczu, zasługuje na najlepsze. Zasługuje na każdą sekundę i minutę mojego skupienia wzroku na tekście. Zasługuję na każdą godzinę i dzień, po skończonej lekturze gdy rozmyślam o niej z każdym możliwym humorem, który mnie po niej ogarnął.

    Zarwałam dla niej noc, bo nie potrafiłam się od niej oderwać.

    Sinusoida wrażeń.

    Przeczytałam i umarłam.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Super Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2016-09-19
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    3 z 3 osób uznało recenzję za przydatną

    Kiedy kłopoty cię przytłaczają, niełatwo zachować zimną krew. Kiedy wydarza się tragedia, nic już nie jest takie samo...

    Kate jest dziewczyną, która w swoim życiu doświadczyła wielu przykrych chwil i tragedii, która sprawiła, że jej życie już nigdy nie będzie takie jak kiedyś. Powinna się załamać, powinna zaszyć się w czterech ścianach, odciąć od świata i rozpaczać... Powinna?

    Kiedy poznaje Kellera, nie wie jeszcze, jak to spotkanie może ją zmienić. Na lepsze czy na gorsze – to pytanie, na które nie można odpowiedzieć od razu. Najpierw trzeba przejść to, co przeszła ona.

    Nie mogłam NIE przeczytać tej książki. Po prostu nie mogłam. Kiedy tylko się o niej dowiedziałam, od razu po nią sięgnęłam. Niemal bez większego zastanowienia się. A zastanowić się powinnam – w końcu 575-stronicowe powieści nie zdarzają się codziennie. Ale, ale... Jak można przejść obok tytułu, który sam w sobie zapowiada już coś pozytywnego?

    Mimo wszystko...

    Płakałam. Płakałam, aż wylałam wszystkie łzy. Płakałam i nie byłam w stanie się pozbierać, bo ta książka mnie złamała. Czułam, że po jej przeczytaniu stanę się kimś zupełnie innym, ale nie sądziłam, że jedna książka może kogoś aż tak dogłębnie zniszczyć, a jednocześnie pozwolić mu się na nowo odrodzić. Ostatnią książką, która mnie roztrzaskała, była Hopeless Colleen Hoover – a przeczytałam ją stosunkowo dawno temu. Minął ponad rok, a ja znowu przeżyłam to, od czego tak bardzo chciałam uciec. A jednocześnie pragnęłam tego. Dziwne? Wcale nie. Każdy recenzent książkowy przyzna mi rację, bo takie rzeczy się zdarzają.

    Na początku należy zaznaczyć, że wbrew pozorom nie jest to powieść dla każdego. Ludzie, którzy nie rozumieją, czym tak naprawdę jest strata – nie, nie pieniędzy – nie poradzą sobie z nią. Ja tego doznałam. Doświadczyłam jednej z największych strat, jakich można doświadczyć – stratę rodzica – dlatego wiem, jak beznadziejne, a jednocześnie piękne może być życie. Nie myślcie, że możecie sobie to wyobrazić, bo tak nie jest. Kate stała się moją bratnią duszą w pełnym tego słowa znaczeniu. Utożsamiłam się z nią do tego stopnia, że miałam wrażenie, jakby jej opowieść była moją opowieścią. Szkoda tylko, że to nie ja poznałam Kellera. Ale to jestem w stanie jej wybaczyć. Ewentualnie.

    Uwielbiam bohaterów tej książki. Nie są doskonali, nie są wyidealizowani, są normalni, naturalni – a zatem prawdziwi, do bólu prawdziwi. Uważam, że napisanie historii o ludziach i ich życiu jest jednym z najtrudniejszych zadań, jakie może postawić sobie autor. A jednak udaje im się to – potrafią stworzyć coś, co wpłynie na emocje czytelnika, omota go, złapie w swoje sidła i nie wypuści przez długi czas. Kate jest wspaniała. Zabawna, sympatyczna, chciałoby się rzec, że PROMIENIEJE. W końcu jest Promyczkiem. Jestem wdzięczna autorce za to, że wyposażyła ją w takie cechy, bo dzięki temu wzmocniła przekaz całości, a to wydaje się w tym przypadku niezwykle istotne. Ta dziewczyna cały czas udowadnia nam, że życie jest piękne. Wszystko, co dzieje się wokół nas, jest na swój sposób dobre i należy cieszyć się z tego, co mamy. Tu i teraz.

    Czy powinnam napisać, że się zakochałam, czy już zdążyliście się domyślić? Zakochałam się, rzecz jasna, w Promyczku (w książce i w Promyczku). Czułam to, o czym czytam. Byłam tam, na kartach tej powieści, i trzymałam Kate za rękę, a przy okazji czerpałam z życia maksymalnie, jak tylko się da. Bo to niesamowita osoba i jest mi smutno, gdy pomyślę sobie, że nie ma jej przy mnie. Mogłaby mi powiedzieć, jak to robi – jak nauczyła się kochać życie z jego wszystkimi jasnymi i ciemnymi stronami. Po prostu: JAK STAĆ SIĘ PROMYCZKIEM?

    Kompozycja jest dopracowana pod każdym względem, a styl Holden aż błaga o to, żeby czytać i czytać, i czytać... Jest coraz więcej książek które poruszają tematykę podjętą przez autorkę w Promyczku, jednak mimo wszystko uważam, że im więcej pisarzy będzie tak dobrze przedstawiać takie historie, tym będą one lepsze – i nieważne, czy szablonowe czy nie. Może ich być milion, miliard, a nawet jeszcze więcej, byleby nie opierały się wyłącznie na wspomnianym szablonie. Holden uczy, jak pisać, żeby przemówić do czytelnika między słowami, a to najważniejsze. Pokazuje tym samym, że pisarstwo nie jest sztuką dla sztuki, ale czymś znacznie głębszym, zaglądającym do zakamarków ludzkiej duszy.

    Jest tylko jedna wada tej książki. Mianowicie: że muszę czekać aż do września na drugi tom! Wiecie, co to za ból? Co ja mówię – tego się nie da opisać. To trzeba poczuć. Jak wszystko w tej książce. Ale to jest chyba najpiękniejsze w czytaniu, prawda? Można przeżywać to, co przeżywają bohaterowie, być świadkami zarówno pięknych, jak i trudnych chwil. Mieć poczucie, że się żyje.

    To niesamowicie optymistyczna powieść o życiu – dosłownie. O tym, że nieważne, ile się wydarzy, wszystko zależy od nas i od tego, jak do niego podejdziemy. Jeśli z góry założymy, że jest jedną wielką porażką, będziemy rozgoryczeni i nie zauważymy tych małych rzeczy, które sprawiają, że wszystko staje się o wiele piękniejsze, niż się wydaje. Jeśli z nadzieją powitamy każdy dzień, nie wybiegając w przyszłość, ale też nie rozpamiętując przeszłości – świat stanie dla nas otworem.

    Nie czytajcie tej książki.

    – – –

    Najlepiej pochłońcie ją jednym tchem. Jej się nie da czytać – ją trzeba przeżyć całym sobą. Dopiero wtedy wszystko stanie się jasne. Wszystko oprócz jednego: jak żyć?

    Moje życie jest wspaniałe! Oby wasze również takie było – dzisiaj, jutro, pojutrze, zawsze. Po prostu awesome :)

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2016-08-08
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 1 osób uznało recenzję za przydatną

    Promyki słońca rozświetlają niebo po burzy i ogrzewają nasze ciała, gdy dzieje się źle. Jednak cudownie mieć Promyczka w ludzkiej postaci, który rozświetli każdy dzień.

    Promyczek to książka, która wielu czytelników doprowadziła do rozpaczy, ich serca pękły na pół i nic nie było w stanie ich skleić. Mnie samą ta powieść bardzo intrygowała. Recenzje, jakie widziałam, mówiły same za siebie „przeczytaj, ale na własne ryzyko. Będziesz zniszczona”. Z jednej strony, uwielbiam takie książki, ale z drugiej strony, bałam się czy ta historia mnie oczaruje do tego stopnia co innych. Bardzo często mam tak, że reszta jest zachwycona, a mnie ledwo co ruszyło, lub właśnie na odwrót. Jednak kolejne pozytywne oceny sprawiły, że musiałam przeczytać Promyczka, zobaczyć co z nim takiego cudownego. Czy naprawdę był taki cudowny? Czy może się przy nim nudziłam?

    Na resztę recenzji zapraszam pod linkiem [Adres usunięty]

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2016-07-18
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 1 osób uznało recenzję za przydatną

    Przygotowując na blog majowe nowości wydawnicze natknęłam się przypadkiem na okładkę Promyczka. Byłam nią tak oczarowana, że od razu obwieściłam wszystkim znajomym, iż chce tą książkę mieć. Wiem, że to niezwykle płytkie z mojej strony oceniać książkę po okładce, ale czułam, iż kryje się pod nią coś wyjątkowego. Cała ta jej prostota sprawiała wrażenie jakby chciała przekonać nas o swojej skromności, a zarazem powiedzieć „spójrz co kryje w środku”. Niestety na mój egzemplarz musiałam trochę poczekać, a jeszcze dłużej zwlekałam z sięgnięciem po nią w obawie, że się rozczaruje. W końcu Books My Love ostatecznie przekonała mnie swoją rekomendacją do jej przeczytania i tak zaczęła się moja najsmutniejsza i najwspanialsza przygoda z Kate Sedgwick.

    „Masz przed sobą wspaniałe życie. Przeżyj je co do minuty. Zacznij już teraz.”

    Jeśli w jakiś sposób miałabym opisać życie Kate to właśnie tym cytatem, ponieważ ta młoda dziewczyna przeżywa swoje życie co do minuty będący przy tym szczerą, pełną pasji i niesamowicie kochającą osobą, której nie da się po prostu nie kochać. Właśnie z tych powodów jej najlepszy przyjaciel (i gwiazda rocka) Gus nazwał ją promyczkiem. Więc trudno się dziwić, że kiedy przeprowadza się z San Diego do Grant wszyscy od razu są nią oczarowani, a zwłaszcza przystojny Keller Banks, który zakochuje się w Kate bez pamięć.

    „Nie mówię, że nie powinieneś realizować celów i spełniać marzeń. Po prostu nie rezygnuj z tego, co dzieje się teraz, dla nieznanej przyszłości. Może ominąć cię wiele szczęścia, kiedy będziesz czekał na lata, które mogą nigdy nie nadejść. Nie trać czasu, bo przegapisz chwilę obecną, a przyszłość wcale nie jest taka pewna.”

    Promyczek to tak naprawdę opowiadana dzień po dni, kilku miesięczna historia pełna radości oraz optymizmu, opowiadająca o miłości silniejszej niż śmierć i wspaniałej przyjaźni oraz codziennym życiu cudownej osoby jaką jest Kate Sedgwick. Jest to historia taka, w której nie brakuje problemów i trudnych momentów, z którymi muszą zmagać się nasi bohaterowie. Zaczynając czytać Promyczka musicie jednak pamiętać, że nie znajdziecie tutaj żadnych pozornie niesamowitych rzecz (no może oprócz ogromnej dawki optymizmu tak rzadko spotykanej w dzisiejszym świecie), tylko zwykłe, codzienne życie młodej studentki, co właśnie jest największym fenomenem tej książki. Ponieważ autorka ani przez chwilę nie oderwała się od rzeczywistości by ubarwić swoją powieść tylko postawiła na codzienność, która może spotkać każdego z nas. Opowiada o prawdziwym życiu takim, jakie jest, bez żadnych ozdobników. A jeśli czekacie na happy end to go nie otrzymacie, gdyż Promyczek jest dramatyczną historią, z toną chusteczek w tle i litrami przelanych łez, od której nie można się oderwać, aż do ostatnich stron. Na dodatek fantastycznie wykreowani bohaterowie niczego nam nie ułatwiają. Sprawiają, że ciągle chcemy do nich wracać.

    Dlatego polecam wam tą książkę, abyście mogli sami przeżyć te wszystkie niesamowite emocje, jakie przeżyłam i na koniec powiem tylko, że nienawidzę Kim Holden za to co mi zrobiła tą książką! Bo Promyczek to jedna z tych książek, która wzruszy was do łez i sprawia, że długo się o niej nie zapomina. O ile w ogóle się zapomina…

    „A teraz idźcie… stwórzcie legendę!

    To rozkaz.”

    Aleksandra.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzentus NotPospolitus
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2016-06-10
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 1 osób uznało recenzję za przydatną

    Szczęście, najmocniejszym narkotykiem.

    Jest wiele sposobów, by mierzyć książki. Ilość stron, szerokość grzbietu, godziny, kiedy nie mogliśmy oderwać się od książki. Gdyby mi, w tej chwili, ktoś kazał ocenić "Promyczka" według podobnych standardów, powiedziałabym, że ta książka była tak dobra. Tak dobra, by zmusić mnie do zarwania nocy - bo przecież czytanie do szóstej nad ranem do zabawa sama w sobie. Tak dobra, bym zamieniła się, w cholerną fontannę, a wylewające się ze mnie łzy i rozpaczliwe szlochy, zaniepokoiły pozostałych mieszkańców domu. Tak dobra, by uświadomić mi, że pokochałam New Adult - pokochałam książki - ba! Pokochałam czytanie - z jakiegoś konkretnego powodu. Tak dobra, że gdyby istniała miarka do ustalania intensywności emocji czytelnika, po skończeniu książki, w moim wypadku, wybuchnęłaby z trzaskiem. Tak dobra, bym nie miała pojęcia co napisać, mimo że jest nawet więcej niż wiele, co chciałabym przekazać o tym cudzie, które widzicie przed sobą. Zacznijmy zatem.

    Główną bohaterkę - dziewiętnastoletnią Kate, najlepszy przyjaciel - Gus, nazywa Promyczkiem. Nie bez przyczyny. Ta dziewczyna jest chodzącym słońcem, rozgrzewającym wszystkich wokół, swoim optymizmem, radością, energią, spontanicznością, impulsywnością i wewnętrzną siłą. O ile wiele osób, po przejściu piekła i babrania się latami w gównie, załamuje się, a parszywe wspomnienia zmuszają ich do trucia się czy odgradzania od świata, to beznadzieja i tragedie, które dotknęły Kate, nie zgasiły jej. Właściwie, to okazały się sposobem na radzenie sobie z tym co się dzieje wokół. Już wkrótce, rezolutna, pyskata bohaterka, rozsieje swój urok na ulicach małego miasteczka Grant. Gdzie czeka mnóstwo osób pozostawionych ciemności i pewien naprawdę seksowny chłopak, którego nawet tajemnice, nie powstrzymają przed poddaniu się jej blaskowi.

    Zaczęliście już wywracać oczami i prychać na myśl o kolejnym NA z bohaterką z bagażem doświadczeń i tajemniczym nieznajomym oraz ich tragicznej, przewidywalnej historii? Hola, hola, moi drodzy. Warto w tym momencie się zatrzymać i napisać, że "Promyczek" jest jedną z niewielu powieści z tego gatunku, których główny wątek... to nie romans. To nie jest nawet stawianie czoła dramatom z przeszłości. Jeśli miałabym napisać o czym traktuje dzieło Kim Holden, napisałabym prosto - o życiu. O braniu z niego garściami. O godzeniu się z tym co niesprawiedliwe, z krzywdą i niepewnością i o cieszeniu się każdym dniem. "Promyczek" to po prostu światło, wiecie? Mimo że całość nie ma charakteru moralizatorskiego, to ta książka - wyjątkowa książka - pomaga dostrzegać więcej, zmusza - nienachalnie i z zadziwiającą łatwością - do refleksji. Do stawiania pytań, do walki, do popatrzenia na to co nas otacza i co nas spotkało, z zupełnie innej perspektywy. Tej, która do tej pory umykała.

    Jednym z elementów, które pokochałam w tej książce, była pewna relacja. I nie, nie mam tu na myśli relacji romantycznej pomiędzy Kate i pewnym pięknisiem - która mimo że słodka i urocza, nie pokonała więzi tak żywej, że czułam się tak, jakby jej prostota, realność i autentyczność wypływały z każdej strony powieści. To co połączyło Kate i Gusa, poruszyło struny w moim wnętrzu, o których istnieniu zapomniałam. Ich relacja, wzniosła się na wyżyny mojej duszy, raniąc i lecząc równocześnie. Łamała mi serce. Pozwalała poskładać je na nowo. Znajdywała kolejny sposób, by rozpieprzyć mnie na kawałki. Miałam wrażenie, jakbym połączyła się z Gusem, na poziomie duchowo-psychologiczno-emocjonalnym. Wciągnął mnie w swoje życie z siłą Hulka i efektywnością czarnej dziury. A ja oddałam jemu i jego relacji z Kate serce i nie żałuję, bo wiem, że znalazło się w dobrych rękach. Bo wiem, że dzięki temu, przeżyłam to razem z nimi.

    Czemu uważam, że "Promyczek" to cholerna perfekcja? Pomyślmy. Po pierwsze, pewną wskazówką o tym jak dobry jest styl Kim Holden, powinien być dla was fakt, że czytałam tę książkę na jeden raz, do szóstej nad ranem. A pochłaniając ją - czy raczej, pozwalając jej pochłonąć się, czasami czułam się tak, jakbym czytała też ją na jednym wydechu. Miałam wrażenie, jakby oddychanie w pewnych momentach, było dyscypliną sportową, w której - w przypadku tej pozycji - nie wygrałabym medalu. Intensywność miłości, jaką obdarzyłam Kate, wszystkich jej nowych towarzyszy w codziennej wędrówce, powaliła mnie na łopatki. Napięcie podczas wsiąkania stu ostatnich stron, sprawiało, że zgrzytanie moich zębów, niosło się po pokoju. A finał rozerwał mnie na strzępy, uleczył, ponownie rozwalił i pomógł po raz ostatni złapać oddech, podczas przewracania ostatniej strony. Gdyby pisanie było dyscypliną sportową - Kim Holden wystartowałaby w mistrzostwach. I dostałaby, cholerne złoto.

    Bo nauczyła mnie inaczej patrzeć na codzienność. Bo pokazała mi nadzieję, zwłaszcza w miejscach, w których jedyne co nam towarzyszy to ciemność. Bo pokazała, że walka, czasami liczy się nawet bardziej niż wygrywanie. Bo ukazała mi nie-perfekcję w perfekcyjnym wydaniu. Bo pokazała mi piękno w literach. Bo pokazała mi uczucia w słowach. Bo pokazała mi emocje w treści. Bo pokazała mi, że można płakać i chichotać równocześnie. Bo pokazała, że można rozpadać się na kawałki i otrzymywać odkupienie w tym samym czasie.

    Przeżywanie "Promyczka" było z całą pewnością, jednym z najpiękniejszych doświadczeń w moim życiu. Bolesnym, euforycznym, zmuszającym do przemyśleń. Nie rozumiem, jak ktoś dobrowolnie mógłby zrezygnować z poznania Kate, dlatego głęboko wierzę, że jeśli jeszcze nie poznałeś tego chodzącego słońca, z burzą blond włosów, wkrótce nadrobisz zaległości. I tak - łzy to jedyna słuszna reakcja na koniec. Dziękuję bardzo.

    10/10

    [Adres usunięty]

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 13 recenzje

Szczegóły

Pokaż więcej

  • Autor: Kim Holden
  • Wydawnictwo Filia
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2018
  • Ilość stron: 586
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788380754287
  • ISBN: 9788380754287
  • EAN: 9788380754287
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula