Według kopernikańskiego przewrotu w teologii postulowanego przez Hicka, w dwudziestym wieku nadszedł czas, aby porzucić myśl, że chrześcijaństwo znajduje się w centrum religijnego wszechświata, a inne religie jak planety krążą wokół niego. Czy jednak przewrót ten jest dostatecznie uzasadniony, czy jest do wykazania możliwości zbawienia niechrześcijan koniecznie potrzebny?
[Ze wstępu Grzegorza Chrzanowskiego OP]
