Ostatni portret Melanii

Autor:

Ewa Madeyska

Średnia: 4.0 Ilość ocen: 3
Wysyłka w
72 godziny + czas dostawy
Rok wydania
2018
Wydawnictwo
Ilość stron
344
Inne wersje (1)
eBook, mobi, epub
za 24,82 zł
Nasza cena: 22,69 zł 34,91 zł Taniej o: 35%

Pierwsza część trylogii „Ostatnie”

Artysta malarz Igor Żurek i księgowa Melania Łucka tworzą szczęśliwą parę. Mieszkają w domu nad jeziorem. W pewien sierpniowy poranek Igor budzi się i spostrzega, że Melania zniknęła. Rozpoczyna poszukiwania, które stopniowo ujawniają drugie dno ich związku. Jak się okazuje, Igor i Melania skrywają kilka mrocznych sekretów.

W zwariowanej podróży Żurkowi towarzyszy Nikola Napiecek, miłośniczka różowych skuterów, kolczyków w nosie i osobliwych opowieści.

Bohaterką książki jest również słynna pisarka Sandra Sauer. Wielbicielkami jej powieści są Melania i Nikola. Dla Igora zaś fenomen poczytnej autorki jest równie niezrozumiały jak zniknięcie Melanii.

Autorka bawi się motywami rodem z kultury masowej i stereotypowymi cechami „literatury kobiecej”. Żartobliwy styl, plejada barwnych, świetnie sportretowanych postaci i ich życiowe perypetie pokazują jednak, że powieści dla kobiet, traktowane w Ostatnim portrecie Melanii z przymrużeniem oka, mogą skłaniać czytelniczki do głębszych refleksji: jak przeżywać stratę, jak szukać siły w sobie, jak dążyć do celu.

Recenzje (3)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Ostatni portret Melanii jest książką, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła i to nie tylko wciągającą fabułą, ale również refleksyjnością i ciekawą formą. Akcja jest tu bowiem przeplatana fragmentami (bądź opisami) romantycznych książek dla kobiet. Autorka pisze trochę ironicznie, trochę refleksyjnie, ale zawsze lekko i z humorem, więc nawet nie wiem, jak to się stało, że przeczytałam ją niemal jednym tchem.

    Autorka stworzyła fascynujących bohaterów: Ninę obdarzoną niesamowitą wyobraźnią, talentem do sprzedaży i niewyparzoną buzią, Igora z tajemniczą przeszłością i wielkim talentem do malowania (chociaż nigdy portretów), a także tytułową Melanię, tajemniczą i wypełnioną sekretami. To właśnie Melania robi w fabule najwięcej zamieszania, bo nagle znika bez wieści, ku przerażeniu najbliższych. Nina i Igor udają się w szaloną podróż, by odnaleźć dziewczynę oraz odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Po drodze czeka na nich wiele niekoniecznie przyjemnych przygód, w tym spotkania pierwszego stopnia z typami spod ciemnej gwiazdy.

    Podoba mi się lekkie i cięte pióro autorki, a także jej ciekawe pomysły na fabułę. W książce jest ukrytych sporo zagadek i tajemnic, przez co chcemy czytać szybko, by znaleźć rozwiązania.

    Ewa Madeyska ma w sobie coś, co bardzo cenię: inteligencję i charakterystyczny dla inteligentnych cięty humor. Z przymrużeniem oka patrzy na literaturę, którą nazywamy kobiecą. Nie wyśmiewa się z niej, ale pokazuje te aspekty, które mogą wywołać uśmiech na ustach. Na pewno każdy czytelnik przyzna, że część książek romantycznych jest po prostu banalna i ociekająca lukrem... Ewa Madeyska pokazuje nam ten lukier, pokazuje jak banalne przygody są opisane w książkach dla kobiet, ale przy tym daje nam też lekcję, że nawet najsłodsza powieść może nas w jakimś stopniu obudzić. Tutaj przewijają się przez fabułę fragmenty czytanej przez Ninę książki, które na końcu okazują się niezmiernie istotne.

    Bardzo się cieszę, że książka ukazała się pod moim patronatem, bo już teraz wiem, że Ewa Madeyska jeszcze niejednokrotnie nas zachwyci i zaskoczy. Nie ukrywam, że zaskoczenie mnie dosyć mocno zdziwiło, przez co mój zachwyt stał się jeszcze większy, niż podczas wesołej i refleksyjnej lektury.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Ewa Madeyska rozpoczyna swoją historię zabawnym akcentem, gdy Igor Żurek budzi się rano z bólem karku, z głową w talerzu pełnym resztek po sobotniej kolacji. Po chwili uświadamia sobie, że w domu brak Melanii- jego narzeczonej, a raczej niedoszłej narzeczonej. Melania znika pozostawiając po sobie pierścionek zaręczynowy, który Igor wręczył jej podczas sobotniej kolacji. Igor wyrusza w podróż, w poszukiwaniu ukochanej. W tej zwariowanej i pełnej nieprzewidywalnych wydarzeń podróży towarzyszy mu Nikola Napiecek – współpracownica Melanii, oraz twórczość słynnej pisarki literatury kobiecej Sandry Sauer. Okazuje się, że Melania nie była do końca szczera z Igorem. Jakie tajemnice skrywała kobieta? Czy Igorowi uda się odnaleźć ukochaną? Dlaczego Melania zniknęła?

    Perypetie Igora Żurka

    Autorka wykreowała barwne i różnorodne postaci. Główny bohater – Igor Żurek to malarz, który z początku wydaje się trochę roztrzepanym (budzi się z głową w talerzu) i zadufanym w sobie mężczyzną, lecz z czasem poznajemy także jego drugie oblicze, jego prawdziwą twarz. Igor w najmniej spodziewanym momencie potrafi wykazać się charyzmą i odwagą, a ostatecznie udaje mu się pokonać demony przeszłości. Oprócz Żurka jest jeszcze młoda Nikola Napiecek, mistrzyni opowieści, takich zmyślonych. Jej słabością jest twórczość Sandry Sauer, która towarzyszy jej i Igorowi w ich niecodziennej podróży. Wyprawa śladem ukochanej zweryfikuje wiedzę Igora na temat Melanii, uświadomi Nikoli, że życie może wyglądać inaczej, a czytelnika wielokrotnie rozbawi i sprawi, że z napięciem będzie śledził ich losy.

    Kobieca literatura

    Dużą rolę w tej historii odgrywa literatura Sandry Sauer skierowana dla kobiet. Pisarka z impetem wdarła się na listy bestsellerów, zaskarbiła sobie szerokie grono fanów, a co kilka miesięcy pojawia się jej powieść, jednak dla wielu jej literatura to słodki budyń. Nie będę ukrywać, że przez cały czas gdzieś z tyłu głowy miałam obraz pewnej pisarki, lecz Ewa Madeysa zgrabnie, z przymrużeniem oka, przemyciła do książki typowe stereotypy dotyczące „literatury kobiecej”, jednocześnie ośmieszając szkodliwe zachowania, gdy czytelniczki biorą wszystko na poważnie, ale także ukazując jej drugą stronę, gdy literatura zmusza odbiorcę do głębszych refleksji.

    Nie tylko humor

    Pod pozornie humorystyczną historią autorka umiejętnie przemyciła wątek trudnego dzieciństwa, które wpływa na dorosłe życie, brak wsparcia ze strony rodziny, chęć zyskania aprobaty ze strony rodziców, czy też poszukiwanie celu w życiu. Ewa Madeyska mistrzowsko połączyła zabawne perypetie Igora i Nikoli z poważnymi problemami, z którymi muszą mierzyć się nie tylko bohaterowie powieści, ale także zwykli ludzie.

    Podsumowanie

    „Ostatni portret Melanii” to świetnie napisana książka, która nie tylko rozbawi, ale także zmusi do refleksji. Perypetie Igora i Nikoli śledziłam z zaciekawieniem i podekscytowaniem, gdyż w wielu momentach autorka potrafiła mnie zaskoczyć kolejnym zwrotem akcji. Ewa Madeysa z nutką ironii wyśmiewa stereotypowe cechy literatury kobiecej, a jednocześnie ukazuje jej drugą stronę, gdy „literatura spotyka się z życiem”. „Ostatni portret Melanii” to historia z niebanalnymi postaciami, dobrze skonstruowaną historią, świetnymi dialogami, która jest dobrą odskocznią od przesłodzonych romansów i obyczajówek.

    [Adres usunięty]

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 2/5
    Dodana przez w dniu
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 1 osób uznało recenzję za przydatną

    "Ostatni portret Melanii" to stylizowana na literaturę z wyższej półki, nietypowa powieść dla kobiet, w której autorka prowokuje inne rodzime pisarki zarzucając im szablonowość, chwytanie się stereotypów i produkowanie powieści w tempie karabinu maszynowego. Czy, książka która wpadła w moje ręce naprawdę jest czymś nowym i czy jej autorka ma jakiekolwiek prawo do krytyki i widocznego wywyższania się? Czy "Ostatni portret Melanii" to literatura, której oczekują polskie czytelniczki? Czy są gotowe na ten zwrot o 180 stopni? Nie znając twórczości ani sylwetki autorki ciężko mi podjąć się analizy tych zagadnień. Jak dla mnie powieść ta, choć napisana świetną prozą i doskonale zredagowana, sprawiła wrażenie pisanej na wyrost, nacechowanej górnolotnością kosztem fabuły. Raczej przerost formy nad treścią niż pełnowartościowe dzieło.

    Melania, po imprezie zaręczynowej, znika z własnego domu. Zaniepokojony nieobecnością kobiety Igor zawiadamia policję. Policjanci, którzy zjawili się w domu Melanii, stwierdzili że nie ma powodu do niepokoju, wszystko wskazuje na to, że kobieta wybrała się na wycieczkę. Igor, wraz z przyjaciółką narzeczonej postanawia na własną rękę odnaleźć Melanię. Trop prowadzi do niebezpiecznych dzielnic Warszawy gdzie dwójka książkowych "detektywów" odkrywa kim naprawdę była Melania. W rozwiązaniu zagadki pomagają im książki znanej kobiecej powieściopisarki Sandry Sauer.

    "Ostatni portret Melanii" to opowieść drogi, w której dwójka znajomych poszukuje zaginionej

    księgowej, a może prawniczki czy anglistki? Nikt tak naprawdę nie wie kim jest tytułowa Melania. Igor poznał ją jako bogatą właścicielkę pięknego domu nad jeziorem, która w wolnych chwilach zajmuje się rozliczaniem PIT-ów i innych wniosków o unijne dotacje. Jest ona również właścicielką galerii, w której mężczyzna wystawia swoje obrazy.

    Za to Nikola, "kobieta która jest w stanie wszystko sprzedać", pracująca w galerii Melanii, zna ją jako anglistkę i projektantkę wnętrz, która swój wolny czas poświęca dobroczyńskim dzieciom pomagając im w szlifowaniu języka angielskiego.

    W miarę postępu książki udaje nam się poznać prawdziwy obraz Melanii i przyznam szczerze, że im dłużej brnęłam w lekturę tym bardziej podziwiałam Igora i Nikolę i ich wytrwałość w poszukiwaniach. Bo czemu ktoś miałby szukać oszustki? Odwrócić się na pięcie, zabrać swoje rzeczy i zapomnieć o lekkomyślnej Melanii. Egoistycznej, rozpuszczonej babie, która nie potrafi odebrać telefonu? Która oszukuje wszystkich dookoła i ma na to wszystko usprawiedliwienie, które pewnie poruszy wielu czytelników? Do mnie to niestety nie dotarło.

    Na stronie wydawnictwa przeczytałam, że wszystkie postacie które poznajemy w książce są "barwne i świetnie sportretowane". Jak dla mnie są one pretensjonalne, przerysowane czasami wręcz karykaturalne. Rozumiem, że głównym celem Pani Madeyskiej było właśnie wyolbrzymienie tego co w literaturze kobiecej jest nagminne i stereotypowe. Jednak czy naprawdę chciała, żeby to wszystko wyszło aż tak groteskowo? Nikola, dziewczyna z kolczykiem w uchu i różowym skuterem, głupio mądry podlotek, którego w ogóle nie da się słuchać. Miało wyjść zabawnie? Niestety. Albo moje poczucie humoru tym razem nie zadziałało albo postać dziewczyny nie zdała egzaminu. A może weźmy pod lupę Igora? Zakochany, młody człowiek, żyjący na łasce i niełasce swojej kobiety. Gnój, który zostawił swoich przyjaciół w potrzebie, nagle biegnie na ratunek? Kobiecie, którą kocha? Szkoda, że w tej książce za grosz nie czuć miłości. Owszem seks, erotyka, pociąg i uczucia czysto zwierzęce są tu na porządku dziennym ale miłość? Czyżby jej brak też był celowym zabiegiem w kierunku napisania prawdziwej anty-kobiecej powieści?

    Paradoksalnie najlepszą częścią powieści były fragmenty różnych książek Sandry Sauer, które pojawiały się w formie przerywników. Te skondensowane fabuły powieści kobiecych przedstawiały faktyczny stan naszej rodzimej literatury dla kobiet. O ileż lepiej bym się czuła, o ileż łatwiej by mi się czytało, gdyby autorka napisała jedną, przesadzoną, naszpikowaną wszystkimi skrajnościami powieść w rodzaju wuj matki, zgwałcił psa sąsiadki, który kochał się w siostrze stryjecznej sąsiada z naprzeciwka, niż pseudo pouczającą i dalece poniżającą inne autorki powieść, która nie miała na celu nic innego jak wyśmiać swoje koleżanki po fachu. Zastanawia mnie czy autorka zdaje sobie sprawę, że książki o miłości, te których akcja dzieje się w dworkach czy rozlewiskach (z których tak śmieje się Madeyska), książki o zdradach i złamanych sercach, nadal znajdują się na liście bestsellerów wielu księgarni? Czy autorka zdaje sobie sprawę, że śmiejąc się z ich autorów, obraża również polskie czytelniczki? A może to ja nie zrozumiałam przesłania? Może to ja nagięłam fakty i poddałam wszystko pobieżnej interpretacji? Może faktycznie autorce chodziło o to, że w tych niby błahych powiastkach jest ziarenko prawdy, i rzesze czytelników mogą stamtąd czerpać pocieszenie czy inspirację? Być może, jednak gorycz we mnie pozostała.

    "Ostatni portret Melanii" to dopiero pierwsza część trylogii, choć spokojnie można tę książkę uznać za zamkniętą całość. Przypuszczam, że następne tomy będą po prostu kolejnym pastiszem kobiecych powieści. Ewa Madeyska z pewnością ma talent i doskonały warsztat, z pewnością jej powieści nabite są humorem, jednak tym z gatunku "słodko-gorzki". Nie nudziłam się, nie rzuciłam książki w kąt, choć już w połowie poznałam jej zakończenie. Do końca chciałam rozgryźć zamysł autorki i z przykrością przyznam, że więcej tu było filozofowania niż analizy. Jak dla mnie wystarczy,spotkanie z Melanią uznaję za zakończone. Można przeczytać, choć nie spodziewajcie się fajerwerków. Choć książka miała obnażać ułomności literatury kobiecej, sama idealnie wpisała się w jej kanon.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula