Ofiara. Tom 2

Autor:

Średnia: 4.7 Ilość ocen: 7
Wysyłka w:
72 godziny + czas dostawy
Rok wydania
2018
Wydawnictwo
Ilość stron
420
Inne wersje (1)
eBook, mobi, epub
za 23,40 zł
Nasza cena: 26,57 zł 36,90 zł Taniej o: 28%

Mroczna kontynuacja głośnego thrillera "Grzech". Bo ofiary pojawiają się znów, a rzeczywistość jest dużo mniej poukładana, przewidywalna i ludzka, niż można się było spodziewać.

Nie tak dawno temu serię makabrycznych morderstw w Lublinie przerwała policja. Teraz jednak koszmar zaczyna się od nowa. Nikt nie wie, czy pojawił się genialny naśladowca wcześniejszego zabójcy, czy jednak to ON sam, w jakiś niewytłumaczalny sposób powrócił i kontynuuje swoje dzieło. Dochodzi do kolejnego porwania. Co więcej, mordercy bardzo zależy na tym, by do swojej brutalnej zabawy zaprosić także komisarza Eryka Deryłę. Ten nie bardzo ma wybór, dlatego też podejmuje niebezpieczne wyzwanie. Bezpieczeństwo rodziny jest jednak dla niego najważniejsze. Właśnie, dlatego w pierwszej kolejności myśli o najbliższych. Nie tylko pakuje się w niesamowicie przerażającą grę, ale też grozi mu dyscyplinarne odsunięcie od sprawy.

Czy Deryło zrozumie, jak działa morderca? Czy będzie w stanie nadążyć za jego tokiem myślenia? A może powinien zastanowić się nad miejscami, w których zostają składane ofiary? Czy zagadkę uda się rozwikłać, a ludzie wreszcie przestaną ginąć?

Autor "Ofiary", Max Czornyj, urodził się w 1989 roku. Z zawodu adwokat. Interesuje się bronią palną, a ponadto kolekcjonuje antyki. Jego powieści: "Grzech" i "Ofiara" znalazły uznanie wśród wielu Czytelników. Zaskakuje w nich realizmem oraz brutalnością przedstawionego świata.

Czytaj całość

Recenzje (7)
  1. Początkujący Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-08-31
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Pierwszą cześć serii przygód komisarza Deryło „Grzech” oceniłem dość wysoko bo 9/10 ponieważ motyw mordercy/szaleńca z Lublina bardzo przypadł mi do gustu. Pan Max Czornyj napisał pod recenzją, że „Ofiarą” zawalczy o 10, i nie rzucił słów na wiatr.

    Zaraz po premierze książka pojawiła się u mnie i spowodowała że wszystkie plany czytelnicze uległy zmianie, na pierwsze miejsce wskoczyła „Ofiara”, już sama okładka przyprawia o ciarki na plecach. Gdy zatopiłem się w lekturze czas jakby staną w miejscu, przeniosłem się do zimowego Lublina, gdzie Cztery Iks po raz kolejny planuje swoją zbrodnie i to nie byle jaką bo połączoną z zemstą na komisarzu. Jakby tego było mało, główny bohater musi się uporać z groźbą karnego przeniesienia do Opola i problemami rodzinnymi.

    Każdy rozdział wciąga jak ruchome piaski, nie można się oderwać od czytania.

    Ta książka uzależnia jak paczka najsmaczniejszego „ptasiego mleczka”, zaczynasz od jednego i nim się spostrzeżesz pudełko jest puste. W książce nie ma marazmu, zbędnych opisów czy sztucznego wydłużania akcji. Do tego wszystkiego dodać trzeba, że zakończenie wbija w fotel.

    Jak dla mnie „Ofiara” zasługuję na ocenę 10/10 już dawno nie czytałem tak dobrej książki.

    Cieczy mnie to że autor nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i na jesień zapowiada „Pokutę”.

    Na pewno będzie się działo.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-05-18
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Max Czornyj zadebiutował mocnym, choć nie idealnym "Grzechem". Jednak pomimo drobnych uwag, książka podobała mi się bardzo i zaintrygowana czekałam na kontynuację... Zwłaszcza, że finał sugerował jeszcze znakomitszą ucztę. Czy miałam rację dając młodemu pisarzowi szansę?

    Komisarz Eryk Deryło okupił śledztwo dotyczące psychopatycznego i seryjnego mordercy - Cztery Iksa - pobytem w szpitalu. Niestety sprawcy nie udało się ująć a komisarz, choć nie jest jeszcze w pełni sił musi stanąć do walki. Z kim? Nie do końca wiadomo czy to Cztery Iks we własnej osobie czy też może jego naśladowca, ale w Lublinie znów odnotowywane są zniknięcia. Jedno jest pewne - jest sadystyczny, sprytny i przerażający. Jego działania już od pierwszego rozdziału wywołują 'gęsią skórkę' u wrażliwszych czytelników.

    Morderca zaprosił Deryłę do swoistego tańca śmierci. Bawi się z policjantem podrzucając nagrania i listy, manipulując czasem i przestrzenią tak, by być nieuchwytnym jednocześnie siejąc zamęt. Dla komisarza to punkt honoru, by dopaść szaleńca, dlatego podejmuje jego grę, choć nie jest pewien co go czeka... Nie zdaje sobie sprawy, jaki plan przygotował morderca, dlatego stara się zadbać o bezpieczeństwo żony i córki. Tym razem nie może pozwolić, by któraś z nich stała się potencjalną ofiarą... Tylko czy na to nie jest już za późno??

    Tak, tak i jeszcze raz tak! Świetny kryminał! Autorowi udało się uniknąć błędów, które przeszkadzały mi w "Grzechu". Książkę czytało mi się znacznie lepiej, szybciej i z większą zachłannością dążyłam do finału... Tylko czy warto się tak spieszyć?? Gwarantuję Wam, że jest ON mocny, zaskakujący i... zdecydowanie nie taki, jakiego się spodziewałam. Ciekawość nie została zaspokojona a wręcz rozbudzona. Pozostaje teraz czekać do jesieni na "Pokutę".

    Czornyj stworzył brutalne obrazy opisywane przez zabójcę w masce a obok znanych nam już śledczych czy profilera Tracza wprowadził nowe postacie, które odegrają na tej scenie swoje role... Jedne radosne, inne mniej. Niektóre będą tylko epizodami... Śledźcie je z uwagą, ale może zbytnio się nie przywiązujcie?! Emocji i niespodzianek Wam nie zabraknie, gdyż morderca wciąż umyka a ciśnienie wzrasta.

    Dotychczas miałam niewielkie pojęcie o śledczych z Lublina uwikłanych w tą sprawę a jeśli już to tylko i wyłącznie od strony służbowej. Tym razem Czornyj zaprosił czytelników do prywatnego życia Deryły czy Brzeskiego, co moim zdaniem niezmiernie pomaga w odbiorze tych postaci. Ale jeśli myślicie, że skoro możemy zajrzeć do ich salonów czy kuchni to warto założyć kapcie, gdyż będzie sielsko i cieplutko... to muszę Was wyprowadzić z błędu! Tam też czają się problemy i to całkiem sporego kalibru.

    Podsumowując - "Ofiara" to doskonalsza siostra "Grzechu". Akcja jest szybsza i bardziej spójna, bohaterowie są nam bliżsi, morderca bardziej perfidny a gra w którą nas wciągnął - niebezpieczna. Nie wszystkie pozostawione wskazówki są oczywiste, chwilami brakuje tropów i punktów zaczepienia, wpadamy w ciemne zaułki a nasze myśli podążają w błędnych kierunkach. U Deryły nastąpił błysk! A u Ciebie? Bo ja czułam się wciągnięta maksymalnie :)

    recenzja pochodzi z mojego bloga: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-05-17
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Max Czornyj wbił się na rynek wydawniczy z wielkim hukiem, za sprawą kryminalnego pocisku jakim okazała się jego debiutancka powieść „Grzech”. Wśród czytelników zdania były jak zawsze podzielone na pozytywne i negatywne. No cóż...jak to mówią wszystkim się dogodzić nie da!

    Tym razem autor prezentuje nam kolejną odsłonę zmagań Komisarza Deryło w swej najnowszej powieści pt. „Ofiara”.

    Czy drugi tom przekuł me serce i stałam się ofiarą Czornyja?

    A może wydźwięk pierwszej części rozszedł się jedynie echem i pustką?

    O tym jaka jest prawda, dowiecie się za chwilę.

    „Ofiara” czyta się przede wszystkim szybko, nawet bym powiedziała, że za szybko. Czarcie sztuczki, które autor stosuje przy doborze słownictwa, budowie zdań i rozdziałów, a także specyficzna manipulacja czytelnikiem jaką, z premedytacja uprawia Max Czornyj, doprowadza do tego, że powieść czyta się właściwie sama.

    Zauważyłam ten sam schemat już przy pierwszej części i z pewnością jest to dla mnie znak, że autor posiada niebagatelną umiejętność perswazji i choćby czasem coś się nie zgrywało – to jednak od lektury nie można się oderwać, co więcej sprawia ona czytającemu niesamowitą przyjemność, przynosi ogrom emocji i przenosi człowieka w wir zdarzeń tak sprawnie, że nie raz i nie dwa odczuwa szybsze bicie serca i dreszcz strachu na własnym karku.

    Ot, zwyczajnie, człowiek wsiąka i przepada...na amen!

    Mając w rękach prawdziwy fabularny rollercoaster zakończony po każdym rozdziale znakomicie wykreowanym cliffhanger’em, nie ma opcji odłożenia książki przed dotarciem do ostatniej strony.

    A zakończenie...cóż! Ono pozostawi Was w jeszcze większej niewiedzy niż byliście na początku. Autor nie ma litości i nie daje odpowiedzi na żadne pytania, które stawiamy sobie po drodze, przemierzając wraz z komisarzem Deryło zaśnieżone ulice Lublina.

    „Ofiara” jest bardziej dopracowana niż „Grzech”, i to pod wieloma względami. Chociaż tych dwóch wątków, które nie dają mi spokoju od pierwszego tomu, autor nadal nie wyjaśnił, a wręcz odniosłam wrażenie, że oba zleciały wprost do czeluści zapomnienia…(patrz: → recenzja "Grzech").

    Mimo to, była to fascynująca lektura, autor choć posiada niemałe umiejętności językowe rozkręcił się jeszcze bardziej i jakby nieco dojrzał. Z brutalnością i bez ogródek wprowadza nas do świata psychopaty, który nie pozostaje w fazie uśpienia ani przez moment.

    Poznajemy jego oblicze już nie tylko za sprawą jego czynów, ale również jesteśmy wstanie chwilowo zajrzeć do jego psychiki. Daje to nam niesamowicie wysoki współczynnik odczuwania bliskiej obecności mordercy, niemalże czujemy jego oddech na własnej szyi.

    Akcja jak wspomniałam toczy się szybko, autor nie pozwala nam odpocząć i dobrze. Przecież w dobrym kryminale o to właśnie chodzi – o emocje, akcję, prędkość i pobudzanie apetytu na więcej. Max Czornyj polewa nas wrzątkiem, przywiązuje łańcuchem, wbija nam co i raz ostre szpikulce, które choć bolesne i krwawe, nie pozwalają wydostać się z niewoli. Czytelnik staje się „Ofiarą” Czornyja.

    „Ofiara” to gra z czasem, z emocjami, a przede wszystkim z mordercą – psychopatą, który jeśli wierzy się w istnienie Dobra i Zła, jest ludzkim wcieleniem szatana. Cztery Iks dzierży w swych dłoniach nie tylko życie swoich ofiar, ale również rozdaje karty śledczym prowadzącym jego sprawę, nie pozostaje też obojętny wobec czytelnika.

    Nie raz i nie dwa odnosiłam wrażenie, że spoziera na mnie wprost z kart powieści. To osobliwe odczucie, jakie rzadko kiedy zdarza mi się przeżywać podczas lektury, z tego gatunku literackiego.

    Nadal nie wiem kto jest Cztery Iksem!? I to doprowadza mnie do szału!

    Obstawiałam już różne postaci, ale najpewniej okaże się na końcu serii, że to osoba, po której się nie spodziewałam takiej patologii i takiego wewnętrznego zepsucia.

    Maź Czornyj choć wzbudza kontrowersyjne opinie o swoich książkach, moim skromnym zdaniem wywróci jeszcze nie raz świat kryminału do góry nogami. Jako autor jest nieprzewidywalny, zaskakujący, a pióro ma zdecydowanie brutalnie wysublimowane, potrafi posługiwać się inteligencją emocjonalną czytelnika, świetnie też sobie radzi z zarządzaniem umysłem odbiorcy – czym przyciąga szerokie grono osób lubiących mocną dawkę adrenaliny!

    Każdy, kto zdaje sobie sprawę z tego, że człowiek posiada drugą mroczną stronę swego jestestwa – odnajdzie w tej lekturze, prawdziwą gratkę. Jest to jednocześnie przerażające, ale i fascynujące.

    Jedno jest pewne – wyjdziecie ze świata Czornyja – tylko wtedy, kiedy Cztery Iks Wam na to pozwoli!

    „Grzech” i „Ofiara” to dwie w pełni komplementarne części, więc raczej radzę sięgnąć najpierw po pierwszą, a potem po drugą, tym bardziej, że czytanie „Ofiary” bez znajomości zdarzeń z „Grzechu” - mija się z celem i nie sprawi Wam takiej przyjemności.

    A następnie „zawieszeni na klifie” wraz ze mną oczekujcie, trzeciej części pt. „Pokuta”, która ukaże się wedle zapowiedzi już na jesień.

    Recenzja na: http://przeczytajka.blogspot.com/2018/05/ofiara-max-czornyj.html

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2018-05-17
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Marzycie czasem o wygranej w loterii? Nie wiem, czy istnieje ktokolwiek, komu choć raz nie przeszła przez głowę myśl, jakby cudownie było zobaczyć na swoim koncie parę baniek. Niektórzy pewnie sięgnęli wyobraźnią dalej i wydali te wszystkie pieniądze, planując wycieczki, domy, samochody i inne niezbędne do życia wydatki. Powiem Wam, że ja czasami zastanawiam się, co stało się z ludźmi, którym rzeczywiście się udało. Co zrobili z taką gotówką? Czy jeszcze ją mają, czy może skończyli na zupełnym dnie, nie potrafiąc poradzić sobie z nadmiarem szczęścia? Bo szczęście to takie dość ulotne bywa… Dzisiaj jest, a jutro go nie ma.

    Snuję te rozważania w kontekście książki, którą skończyłam niedawno czytać. Zastanawiam się, czy odniesiony przez jej autora sukces jest łutem szczęścia, tak zwanym fuksem, czy pierwszym krokiem do kolejnego, większego triumfu. Właściwie to zastanawiałam się nad tym przez czterysta stron, teraz już znam odpowiedź. Nie jest ona jednoznaczna, dlatego przerodzi się w kilkusetznakową recenzję.

    Ojcem sukcesu, o którym piszę, jest Max Czornyj – młody wiekiem i pisarskim stażem autor świetnego debiutu, jakim okazał się Grzech. Ni stąd ni zowąd Czornyj wkroczył do panteonu „kryminalistów” z przytupem, detronizując tego czy owego. W moim prywatnym rankingu zajął absolutnie jedno z czołowych miejsc. Miałam wrażenie, że pierwsza część przygód z komisarzem Deryło w tamtym czasie przyćmiła wiele innych naprawdę dobrych kryminałów. Sposób, w jaki zakończył swoją pierwszą książkę, nie pozostawiał wątpliwości co do tego, że kolejna część – Ofiara – będzie dla mnie lekturą obowiązkową. I tu właśnie pojawia się pytanie: czy w przypadku Maxa Czornyja sukces goni sukces, czy może coś, co jest świetne nie może być jeszcze lepsze?

    Lublin po wydarzeniach z pierwszej części cyklu niedługo pozostawał bezpiecznym miejscem. Rychło po policyjnej obławie w mieście uaktywnia się zabójca – niezwykle sadystyczny psychopata, który ewidentnie ma prywatny zatarg z komisarzem Deryło. Tak zaczyna się pogoń za przebiegłym mordercą, który kolejne ofiary traktuje z coraz większym okrucieństwem. To okrucieństwo opisywane jest przez autora z niezwykłą pieczołowitością. Kolejne sceny z motywem znęcania się nad porywanymi każdorazowo wywoływały we mnie obrzydzenie i poczucie, że to jest tak brutalne, że aż niemożliwe. Czy to wada? Nie wydaje mi się. Zakładam, że o to autorowi chodziło. Cel osiągnięty.

    Niewątpliwie do sukcesów należy zaliczyć również fakt, że Ofiarę czyta się na wdechu. Akcja pędzi na łeb na szyję, nie pozwalając oderwać się od lektury nawet na chwilę. Mimo wszystko zalecam chwilowy przystanek co jakiś czas, bowiem można się w tym wszystkim pogubić, a podczas śledztwa nie jest to wskazane.

    Ucieszyło mnie również nieco mocniejsze rozwinięcie wątku Miłosza Tracza – profilera, który na chwilę pojawił się w Grzechu i wzbudził moje zainteresowanie. W najnowszej książce Czornyja mamy go nieco więcej, choć wciąż pozostaje wśród bohaterów trzecioplanowych (trochę zrekompensował mi to profesor Wilewicz).

    Jednak wśród tych kilku niewątpliwych atutów powieści pojawiły się dwie rysy, o których muszę wspomnieć. Pierwsza z nich to nagromadzenie bohaterów, którzy niezbyt dużo wnoszą do samej akcji – jak choćby Bicki, który trochę bez sensu pojawia się na komisariacie i właściwie w żaden sposób nie wpływa na to, co się dzieje. Druga rysa to samo śledztwo. Odniosłam wrażenie, że ciężar całej historii został przeniesiony na rodzinę komisarza Deryły i jego wewnętrzne rozterki. Zdecydowanie zabrakło mi tutaj prawdziwego śledztwa.

    Zatem, czy Max Czornyj odniósł kolejny sukces? Tak. Napisał bardzo dobrą drugą część serii, której zakończenie jest bardzo obiecujące. Choć w moim mniemaniu nie stworzył historii lepszej niż poprzednia, to jednak póki co jedynym powodem, dla którego czekam na jesień, jest przewidziana premiera kolejnej jego książki.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-05-04
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Max Czornyj wie jak wstrząsnąć czytelnikiem, zaskoczyć go, zaszokować i pozostawić w stanie zawieszenia... Tak się czuję po lekturze drugiego tomu jego powieści pt. Ofiara, będącym kontynuacją Grzechu. Kurczę, nic się nie wyjaśniło i znowu trzeba czekać na trzeci tom. Czuję ogromny niedosyt, ale również jestem pod wielkim wrażeniem kunsztu pisarskiego Pana Czornyj. Autor wysoko postawił sobie poprzeczkę i stale ją winduje w górę nie opuszczając gardy. Powieść jest naprawdę znakomita, mroczna i pełna tajemnicy.

    Komisarz Eryk Deryło nadal w akcji i odpoczynek mu się nie szykuje. Uratował córkę z rąk oprawcy i sam ledwie uszedł z życiem, ale sprawcy nie udało się ująć, co spędza sen z powiek komisarzowi. Ponadto w okolicy pojawił się zbrodniarz, który wydaje się kontynuować dzieło zwyrodniałego księdza. A dodatkowo bardzo osobiście podchodzi do osoby Deryły - pozostawia mu dedykowane ślady, dzięki którym komisarz nadal pozostaje "w grze", choć groziło mu zesłanie na prowincję.

    Eryk Deryło jest rozdarty pomiędzy aktywne uczestnictwo w śledztwie, a niepokój o rodzinę i walkę o powrót do zdrowie po traumie swej córki.

    Jest krok za sprawcą, ale zawsze jest to o jeden krok za daleko....

    Ofiara to znakomicie skonstruowany i napisany thriller, który trzyma w napięciu i zaskakuje czytelnika. Mnie pochłonął bez reszty i odciął od otaczającego świata.

    Polecam gorąco - to lektura obowiązkowa dla fanów literatury z dreszczykiem!

    https://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2018/05/ofiara-max-czornyj.html

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 2 recenzje

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula