Nowy wspaniały świat

Autor:

Średnia: 4.7 Ilość ocen: 14
Wysyłka w:
Produkt niedostępny
Format
11x17.0cm
Wydawnictwo
Rok wydania
2017
Ilość stron
255
Inne wersje (4)
Książka, op. miękka
od 12,43 zł
eBook, mobi, epub
za 13,91 zł
Audiobooki mp3
za 17,24 zł
Nasza cena: 6,46 zł 9,90 zł Taniej o: 35%

Produkt niedostępny

Nowy wspaniały świat to jedna z najsłynniejszych antyutopii w literaturze XX wieku. Przedstawiona w powieści Huxleya wizja przyszłego społeczeństwa, które osiągnęło stan całkowitego zorganizowania i zrealizowało ideał powszechnej szczęśliwości, jest wizją przerażającą. W roku 2541 (czyli w 632 roku nowej ,,ery Forda") obywatele Republiki świata powstają w rezultacie sztucznego zapłodnienia i klonowania. Od niemowlęcia poddawani są wszechstronnemu psychologicznemu i biologicznemu warunkowaniu - po to, by w wieku dojrzałym stać się cząstkami kastowej społeczności, złożonej z pozbawionych wyższych uczuć ludzkich automatów. Czy ten ,,wspaniały świat", w którym dominuje seks, prymitywne rozrywki, narkotyk soma, jest tylko zrodzoną w wyobraźni pisarza fantasmagorią?...

Czytaj całość

Recenzje (14)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2014-10-10
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    25 z 43 osób uznało recenzję za przydatną

    Nowy wspaniały świat, czy to nie brzmi strasznie utopijnie? Lecz czy nie jest tak, że każdy z nas w rzeczywistym świecie, w którym przyszło nam żyć, zmieniłby parę rzeczy? Jest wiele mechanizmów naszego świata, z którymi ja ogromnie się nie zgadzam. Jako ateistka, ucięłabym stawianie religii na pierwszym miejscu (jeżeli chodzi o sprawy państwowe, czy urzędnicze), dałabym każdemu po równo pieniędzy, a co się będę. Jak utopia, to utopia, a jak swój świat postrzegał Aldous Huxley?

    Jest rok 2541, bądź inaczej 632 rok nowej ery „Ery Forda”. Świat jest jednym państwem pod nazwą Republika Świata, w którym sztuczne zapłodnienie, klonowanie jest na porządku dziennym. Wszystko rządzone jest innymi prawami, można by wręcz rzec, iż jest to swoiste pranie mózgów, od najmniejszych lat. Już od „zapłodnienia” wiesz, do jakiej kasty będziesz należeć, co będziesz robić. Co powiecie na rozwiązłość seksualną? W końcu nie ma w tym nic złego, lecz zastanów się dwa razy, czy taki świat wyzbyty z uczuć byłby tym, w którym chciałbyś egzystować? Gdyż życiem tego nie można nazwać…

    Należy wspomnieć, iż jest to klasyka antyutopii, a gdy spojrzymy na datę pierwszego wydania, to nie pozostaje nam nic innego jak ogromny zachwyt. Autor stworzył swoją wizję świata w roku 1932! Z jednej strony jest to utopia, lecz z naszego punktu widzenia możemy określić ją mianem antyutopii. Gdyż to, co się dzieje w przyszłości, jest wręcz nie do przyjęcia. Nie ma takiego czegoś jak mama czy tata, nawet miłość nie jest tutaj określana. Wszystko obraca się wokół słów: klonowanie, ulepszanie, a wszystko jest opatulone Somą – narkotykiem, który jest podawany w każdej sytuacji.

    Było to dla mnie dość niecodzienne doświadczenie, bo muszę przyznać, iż nie jest to łatwa lektura. Trzeba mieć ogrom cierpliwości, więc co za tym idzie dozę czasu, bo pomimo swej małej objętości, przekazuje w sobie tyle treści, że nie sposób czytać ją szybko. Należy się w nią wkręcić i trwać w niej przez całą lekturę, by zrozumieć nowy wspaniały świat, który przyszykował nam Autor. Mam nadzieję, że również was nie zrażę, gdy powiem, że czytałam tę książka chyba dwa tygodnie. Przerywałam, odkładałam, by ciągle w nią wkraczać, gdy mój mózg odpoczął od tej dawki narkotyku, w postaci przyszłości nie z tej ziemi. Nie jestem w stanie stwierdzić, co jest takiego w tej pozycji, że pomimo przerw, denerwowania się nad jej niezrozumiałością, po zakończeniu jej jestem wniebowzięta. To dopiero mistrzostwo pisarskie.

    Nie będę pisać Wam o treści, o wydarzeniach w tej książki, bo to jest zbędne. Historia jest spójna, a wy musicie postarać się podejść do niej z pewnym dystansem. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, z jaką fala krytyki musiał zmierzyć się autor, gdy wydał tę pozycję. Przecież w tamtych czasach, to musiała być tak ogromna dawka science fiction, że mógłby zostać okrzyknięty heretykiem stulecia. Składam swoje ciało w ogromne pokłony i mam ochotę czcić wyobraźnię autora. Nawet wśród jego wyobrażeniach, znalazłam taką, która ma swoje odzwierciedlenie w dzisiejszym świecie. Mianowicie chodzi o osoby starsze, były one opisywane, jako takie, które nie miały zmarszczek, były piękne, i ciągle jasno myślące, a wszystko za sprawą transfuzji krwi młodych osób. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy dosłownie dwa dni później przeczytałam, iż po przeprowadzonych badaniach, ta teza ma swoje medyczne usprawiedliwienie. Dzisiejsi naukowcy odkryli, że podawanie, czy wręcz transfuzja młodej krwi, sprawia, że komórki w naszym ciele rodzą się na nowo. Czyżby to był wynalazek naszej rzeczywistości, a lekarstwo na starość zostało wynalezione?

    Skomplikowana, pełna filozofii książka, na takie połączenie mówię głośne TAK. Nie wiem, co mogłabym wam innego o niej powiedzieć, by was do niej przekonać. Książka po prostu broni się sama, jeżeli szukacie antyutopii, która spowoduje, że zmienicie swoje spojrzenie na nasz świat, w którym przyszło nam żyć, to nie pozostaje wam nic innego, jak sięgnąć po nią.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Początkujący Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2017-12-01
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    7 z 9 osób uznało recenzję za przydatną

    Doskonała!

    I to
    mimo pewnego, oczywistego, anachronizmu w warstwie, nazwijmy to, technologicznej. Za to, jeśli chodzi o kształt społeczeństwa, mechanizmy, inżynierię na nim uskutecznianą, czy o przedstawione osoby, ich motywacje i rozterki, całe ich wnętrze i ewolucję, jest tak udane, że to aż niesamowite. Może przerażające nawet. I zaskakująco bliskie. Z pewnym niepokojem odnajduję w bohaterach siebie i swoje otoczenie. I wcale nie w tych, z którymi chciałbym się utożsamiać.

    Koniecznie!

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Super Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2014-02-15
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    23 z 41 osób uznało recenzję za przydatną

    Wyobraź sobie świat, w którym wszyscy są szczęśliwi. W którym każdy pracuje na odpowiednim dla siebie stanowisku, w którym nie nakazuje się wykonywania pracy poniżej umiejętności, w którym seks nie jest tematem tabu, a luźne związki z wieloma partnerami są czymś naturalnym i satysfakcjonującym przedstawicieli obu płci, w którym stać Cię na przyjemności dnia codziennego, a w razie drobnych zaburzeń szczęśliwości jest przecież soma... Po prostu: wspaniały świat! Świat oparty na konsumpcji i optymalizacji.

    Jednak, jak w każdym systemie, zdarzają się błędy. Te błędy to jednostki. Indywidualności. Które dostrzegają, że coś jest nie tak. Że zostali oni czegoś pozbawieni. Tylko czego? Cierpienia? Bólu? Strachu? Niepewności? Intensyfikację samoświadomości potęguje pojawienie się Dzikusa - Johna z rezerwatu, gdzie dogorywa jeszcze społeczność, jaką znamy. Twórcy systemu są jednak sprytni i kierując się mottem szczęśliwości, odpowiednio izolują jednostki od tłuszczy.

    Więcej na temat treści nie można zdradzić. Lektura tej powieści każe zastanowić się, czy ten pomysł aby na pewno jest tak szalony, jakim z początku się wydaje? Ilu jest wokół nas ludzi, którzy chętnie by się poddali takiemu kierowaniu: co ma się robić, kiedy, jak. Byle tylko nie być zmuszonym do podejmowania decyzji, bo może to spowodować ból czy cierpienie. Brak książek? A po co? Wystarczy przecież czuciofilm, który generalnie jest odpowiednikiem hollywoodzkiej papki. Czy to Huxley'owskie hodowanie (butlowanie) tak bardzo różni się od dzisiejszej edukacji, adaptacji i wychowania w społeczeństwie? Spróbujcie napisać egzamin niezgodnie z kluczem...

    Fundamentalnym pytaniem w książce, na które każdy czytelnik może spróbować odpowiedzieć, jest pytanie: "czym jest szczęście?". Czy można je generalizować? Czy programowanie ludzi na pewne zachowania spowoduje, że te same sprawy będą dostarczały przyjemności? A poza tym: czy można mówić o szczęściu, nie zaznając wcześniej nieszczęścia? Czy możliwe są jakiekolwiek wyższe uczucia? Czy bez nich nadal jesteśmy ludźmi? Dumnymi panami świata, kroczącymi z wysoko podniesioną głową? Z wolną wolą?

    Książka jest genialna i choć napisana została prawie 100 lat temu, niewiele straciła na aktualności. To pozycja nie tylko godna polecenia, ale wręcz obowiązkowa.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2016-02-02
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    4 z 5 osób uznało recenzję za przydatną

    Nowy wspaniały świat to klasyka literatury światowej - czytana przez liczne pokolenia od czasu wydania książki w 1932 roku. Jest to zarazem jedna z najsłynniejszych antyutopii, jakie dotąd powstały. Książka jest wciąż chętnie czytana, o czym świadczą jej liczne wznowienia i dodruki. Nie sposób było nie sięgnąć znów po Nowy wspaniały świat, po niedawnej lekturze zapadających w pamięć książek Orwella: Roku 1984 i Folwarku Zwierzęcego.

    Wizja jaką przedstawia Huxley, to społeczeństwo przyszłości, które osiągnęło stan całkowitego zorganizowania i zrealizowało ideał powszechnej szczęśliwości. Nie ma w nim mowy o żadnej przypadkowości i nic nie pozostaje poza kontrolą. Wszystko jest dokładnie wyliczone i opracowane. Autor zabiera nas w swojej książce aż do roku 2541 (czyli w 632 roku nowej „ery Forda”). Ludzie nie rodzą się a raczej powstają... w rezultacie sztucznego zapłodnienia, klonowania i ciąży w sztucznych łożyskach. Już na tym etapie płód poddaje są warunkowaniu - niższym klasom zostaje wstrzyknięty np. alkohol, aby byli karłowaci i niedorozwinięci, czy też uczy się odporności na chemikalia. Także później tuż po narodzinach, dzieci są poddawane dalszemu warunkowaniu - stają się w efekcie takimi automatami, które robią co do nich należy, nie myśląc o wyższych uczuciach. Znają jedynie pracę i rozrywkę - są nią sporty, ale i używki w postaci narkotyku somy, który odpręża i relaksuje, a także seks.

    "Szczęśliwi ludzie to tacy, którzy nie są świadomi lepszych i większych możliwości, żyją we własnych światach odpowiednio skrojonych do ich predyspozycji."

    Bardzo duże wrażenie robi data powstania dzieła, które rzecz biorąc jest wciąż aktualne i nie przedstawia wizji wcale tak mało realnej. W trakcie lektury poznajemy coraz to nowe informacje na temat funkcjonowania społeczeństwa - o warunkowaniu, rozrywkach, codziennej pracy każdej z klas. To wszystko sprawia, że jest to wizja nadzwyczaj przerażająca... W ten sposób autor chciał przestrzec ludzi przed utopią, w której najważniejsza byłaby powszechna szczęśliwość a rozrywki zostały sprowadzone do tych najniższych...

    Nowy wspaniały świat to nie tylko pewnego rodzaju przestroga, ale również książka zmuszająca czytelnika do zastanowienia się. Tematów do rozmyślań po przeczytaniu dzieła Huxleya zapewniam, że nie zabraknie. Przez to książka nie jest łatwą lekturą i jej czytanie wymaga skupienia i często chwili zadumy nad nadym problemem. Pytania jakie pozostają po jej przeczytaniu to na przykład: Czy w świecie pozbawiony smutku, chorób jest miejsce na Boga? Jak odnieść się do społeczeństwa, które jest warunkowane od chwili poczęcia w probówce? Jak moralnie ocenić takie warunkowanie?

    Nowy wspaniały świat jest to dzieło niezwykłe, które oszałamia czytelnika wizją w niej przedstawioną. Nie sposób przejść obojętnie koło tej książki, która zapada w pamięć i pozostawia na dłuższy czas pytania, na które sami musimy znaleźć odpowiedzi. Jest więc to książka, którą na pewno warto znać i przeczytać - chociaż raz. Polecam!

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2019-02-05
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Recenzja pochodzi ze strony [Adres usunięty]

    Bolesna wizja świata, w którym człowiek nie ma żadnej wartości.

    Mamy rok 2541, nowa era Forda. Republika Świata stwarza ludzi odpowiednio uwarunkowanych, by zapewnić społeczeństwu ład i stabilność. Powstają oni poprzez sztuczne zapładnianie i klonowanie. Powtarzane w trakcie snu przez wiele lat ideały wbijają się w umysły dzieci, odpowiednio ucząc ich przystąpienia do samodzielnego życia według zasad Pana Naszego Forda. Absurdalnie brzmiące hasła tworzą nowy, wspaniały świat, daleki od nieszczęść, strachu, samotności czy nawet starości. Wszystko co przykre jest usuwane, a na to czego nie da się usunąć – jest rozwiązanie. Legalny narkotyk, czyli soma. Soma, która pozwala na somatyczną wyprawę (w końcu narodem otumanionym łatwiej jest rządzić).

    „Pierwiosnki i krajobrazy, stwierdził, mają pewną wielką wadę: są darmowe. Miłość przyrody nie napędza fabryk. Zdecydowano usunąć miłość przyrody, przynajmniej wśród kast niższych.”

    Historia zapisana w Nowym wspaniałym świecie z punktu widzenia współczesnego człowieka okazuje się obrzydliwie niemoralna. Świat, w którym przyszło żyć bohaterom daleki jest bowiem od ideału, do którego nawiązuje tytuł. Po przeczytaniu możemy zauważyć, że jest ON czystą ironią autora, choć – tak między bogiem a prawdą – wspaniały ON jest. Dla ludzi, którzy zostali wyprodukowani i uwarunkowani na takie okoliczności.

    „Fizyczne niezaspokojenie może spowodować rozrost aktywności umysłowej. Proces jest, jak się zdaje, odwracalny. Rozrost aktywności umysłowej może, ze względu na własny interes, wytworzyć dobrowolną ślepotę i głuchotę rozmyślnej samotności, sztuczną impotencję ascety.

    Wśród tych wszystkich identycznych charakterów znajdują się i dusze romantyczne (ściślej mówiąc – jedna), które wciąż wierzą w ideologię dawnego świata. Dla których rodzina i religia mają ogromne znaczenie, choć te hasła zostały już dawno zatarte przez ówczesne władze. Dla których świat pełen pozornego szczęścia nie jest światem, w którym chcieliby żyć. Potrzebują bowiem cierpienia. Taką postacią jest John, jedyny pozytywny charakter całej powieści (początkowe nadzieje pokładane w Bernardzie straciły na znaczeniu, gdy pokazał swoją prawdziwą twarz) – Pan Dziki. Niestety jak to bywa u takich wyniosłych bohaterów o wielkich ideach – ma ON nad sobą fatum, które sprawia, że z romantycznego bohatera staje się bohaterem tragicznym o z góry przesądzonym losie. W skład bohaterów pierwszoplanowych wchodzi również – tak myślę – Lenina. Jest to kobieta, która była już z tuzinem mężczyzn. Rozwiązła (jak wszystkie postacie), jędrna (jak mawiają o niej mężczyźni), która nie mogła znieść myśli, że istnieje facet, który jest w stanie oprzeć się ladacznicy (jego własne słowa).

    „Słowo to (bo „ojciec” było nie tyle nieprzyzwoite – przy całej jego konotacyjnej bliskości wobec obrzydliwego i niemoralnego faktu rodzenia dzieci – co raczej ordynarne, było nietaktem skatologicznym raczej niż pornograficznym), komicznie sprośne rozładowało atmosferę zgęszczoną do niemożliwości.”

    Mimo wszystko Huxley pisze pięknie i wyraziście. Niezmiennie podobały mi się jego opisy rozterek Johna, ale również opisy przedmiotów, otoczenia czy danych czynności. Bałam się archaicznego języka i niezrozumienia treści, a tymczasem otrzymałam przejrzystą i naturalną mowę. Pomijając wszystkie teorie naukowe, które serwowane były przede wszystkim na początku powieści (oprowadzenie studentów po londyńskim Ośrodku Rozrodu i Warunkowania) i przy jej końcu (rozmowa Dzikiego z Mustafą Mond – Jego Fordowską Wysokością – te rozmowy dotyczyły przede wszystkim Boga i jego roli w kształtowaniu społeczeństwa).

    „Nauczanie przez sen było w Anglii zabronione. Istniał ta zwany liberalizm. Parlament, o ile wiecie, co to było, uchwalił zakaz takiego nauczania. Są na to dowody. Przetrwały mowy o wolności jednostki. Wolność jest nieefektywna i przykra. Wolność to okrągły kołek w kwadratowej dziurze.”

    Rodzina jest obecnie instytucją silnie ugruntowaną. Dlatego bardzo trudno czytało mi się o jej porównaniach do brudu, choroby i ułomności ludzkich. Jest fundamentem zdrowego społeczeństwa. A u Huxley sam jej temat jest powodem do zażenowania i wstydu. Dlatego gdy Linda wraca z rezerwatu dzikich z synem, staje się głównym powodem ohydnych plotek, a John traktowany jest jak małpa w zoo robiąca sztuczki, którą ludzie przyjeżdżają oglądać, zafascynowani i przerażeni zjawiskiem.

    „Dom, dom rodzinny – kilka małych pokoi gęsto zaludnionych przez mężczyznę, kobietę rodzącą co pewien czas oraz przez tabun chłopców i dziewcząt w różnym wieku. Brak powietrza, brak miejsca, nie dość wyjałowione więzienie; mrok, choroby, smród.”

    Fundamentem nowego świata było powiedzenie, że każdy należy do każdego. Nie ma monogamicznych związków, nie ma związków w ogóle. Jednego wieczoru jesteś z jedną osobą, drugiego – z drugą. A bywa i więcej. Orgia – porgia, jak to mawiają nasi bohaterowie. Już od wczesnego dzieciństwa klony nauczane są zabawy w miłość.

    „Rodzina, monogamia, miłość. Wszędzie wyłączność, wszędzie zawężanie pola penetracji, rygorystyczne kanalizowanie popędu i energii.”

    Stworzeni ludzie już od samego początku są przydzielani do wybranej kasty, aby odpowiednio ich uwarunkować. Możesz być albo inteligentnym (czyli inaczej głupcem, ale lepiej wybutlowanym embrionem) i szanowanym alfą, albo roboczym i poniżanym sługą gammą, deltą czującym wstręt do natury i książek lub epsilonem, czyli analfabetą.

    „- Poklepywał mnie dziś po pośladku – przyznała, kiwając głową Lenina.

    – No widzisz! – triumfowała Fanny. – Teraz widać, o co jemu chodzi. Prawdziwe eleganckie maniery.”

    Huxleyowska powieść jest ponadczasowa. W czasach, gdy technologie idą naprzód w zatrważającym tempie, możemy tylko czekać, aż ludzie zaczną być klonowani. Może i obecnie jego przypuszczenia mają nieco groteskowy wydźwięk i nadal traktujemy tę prozę jako antyutopię w konwencji science – fiction, ale musimy pamiętać, że powieść została wydana w 1931 roku, a zadziwia swoją aktualnością względem naszych niepokojących wizji i obaw.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 9 recenzji

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula