Na plaży Chesil

Autor:

Średnia: 4.2 Ilość ocen: 6
Wysyłka w:
72 godziny + czas dostawy
Format
130 x 200 mm
Rok wydania
2018
Wydawnictwo
Ilość stron
192
Inne wersje (5)
eBook, mobi, epub
od 21,48 zł
Audiobook na CD, mp3
od 24,02 zł
Nasza cena: 25,33 zł 32,90 zł Taniej o: 23%

NOMINOWANA DO MAN BOOKER PRIZE NIEZWYKLE SUBTELNA OPOWIEŚĆ O TYM,
ILE W ŻYCIU ZNACZĄ NIEWYPOWIEDZIANE SŁOWA I NIEUCZYNIONE GESTY
 
Związki niekiedy są bardzo skomplikowane. Zgranie się dwóch, często całkiem różnych osób, które będą się zgadzały w większości ważnych tematów, nie jest łatwym zadaniem. Ważne, aby partnerzy mieli podobną filozofię życiową i światopogląd. W związku, w którym brakuje komunikacji i porozumienia, dochodzi do kryzysu, następstwem którego jest rozpad. Przykładem może być historia bohaterów książki Ian McEwana Na plaży Chesil. Ta książka pokaże, że może dojść do czegoś o wiele gorszego niż tylko bolesne rozstanie.

Nie ma nic piękniejszego niż piękna letnia pogoda, powiew delikatnej morskiej bryzy i cudowna piaszczysta plaża. Taką scenerią mogła cieszyć się para nowożeńców, która przyjechała na południowe wybrzeże Anglii, by spędzić wyjątkową noc poślubną.

Ona - utalentowana skrzypaczka, która w marzeniach snuła wizję o własnym kwartecie smyczkowym. On - absolwent historii, pasjonujący się w badaniu przeszłości i odkrywaniu jaki wpływ ma jednostka na kształt dziejów. Łączy ich bardzo duży lęk. Kobieta boi się zbliżenia fizycznego, a mężczyzna martwi się, że nie sprosta oczekiwaniom wybranki serca. Brak umiejętności przeprowadzenia szczerej rozmowy o problemach, z którymi wzajemnie się borykają, doprowadzi do tragedii. Na pewno nie raz każdy z nas był w sytuacji, kiedy niewypowiedziane słowa kosztowały bardzo dużo wewnętrznej walki. W powieści można dostrzec opłakane skutki braku komunikacji między dwojgiem kochających się ludzi.

 

FILMOWA ADAPTACJA POWIEŚCI TRAFI DO POLSKICH KIN LATEM 2018 ROKU.
W EKRANIZACJI GŁÓWNE ROLE GRAJĄ:
SAOIRSE RONAN („GRAND BUDAPEST HOTEL”, „BROOKLYN”, „LADY BIRD”) I BILLY HOWLE
(„POCZUCIE KRESU”,„DUNKIERKA”)


Na plaży Chesil ukazuje w pełnej krasie błyskotliwość prozy McEwana.
„Observer”
 
McEwan udowadnia, że jest wnikliwym obserwatorem ludzkiego umysłu.
„The New York Times Book Review”
 
Nasz najlepszy pisarz!
„The Times”
 
Absolutny mistrz pióra!
„New Statesman”

Czytaj całość

Recenzje (6)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-08-08
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Złożenie przysięgi małżeńskiej jest nie tylko początkiem nowego życia, ale jednocześnie decyzją, która implikuje wszystko, co od tego momentu uważane jest za „normalne”. Wydawałoby się, że nakładając na palec obrączkę, niejako z automatu stajemy się dojrzalsi, odpowiedzialniejsi, czasem nawet poważniejsi. Kobieta przywdziewa maskę, która zdaje się informować, że od tej pory jest żoną (a nie jakąś tam dziewczyną czy partnerką), a piersi mężczyzny wydają się być wypięte jeszcze bardziej w geście oznaczającym „jestem mężem”. W dzisiejszych czasach może to wygląda nieco inaczej, biorąc pod uwagę fakt, że wiele wymogów i oczekiwań względem małżeństw zostało zatartych. Nikt już nie stoi za drzwiami w noc poślubną, by kolektywnie sprawdzić, czy aby na pewno prześcieradło jest czerwone. Właściwie to chyba niewielu przychodzi do głowy podejmować decyzję o wyborze partnerki na podstawie jej „czystości”. Tak jak słowa „i nie opuszczę cię aż do śmierci” niestety stają się coraz częściej frazesem, tak cnota utrzymywana do dnia ślubu stała się niemalże motywem bajkowym (i tu raczej „stety”). A jednak to właśnie wokół tego tematu rozwinął akcję swojej książki Ian McEwan.

    Właściwie to nie wiem, czy słowo „akcja” jest tutaj odpowiednie. Na plaży Chesil, bo o tej książce mowa, jest dla mnie pod tym względem fenomenem i paradoksem jednocześnie. To historia, która pozostawiła mnie w kompletnej rozsypce, choć mogłoby się wydawać, że na niespełna dwustu stronach nie zadziało się nic szczególnego.

    Mamy rok 1962. Dla Edwarda i Florence to wyjątkowy czas, bowiem zdecydowali się przysiąc sobie, że już zawsze będą razem. Wyposażeni w obrączki symbolizujące ich wieczną miłość udają się do hotelu, w którym – jak przystało na świeżo poślubionych – skonsumują wreszcie swój związek. Wreszcie, bowiem McEwan przenosi nas do epoki, w której seks przedmałżeński nie ma racji bytu, a wszelkie rozmowy na jego temat nie mają prawa się odbyć. Para dwudziestodwulatków staje w obliczu sytuacji, co do której mają zupełnie odmienne podejście. Ta noc wypełniona zostaje oczekiwaniem, strachem, obrzydzeniem, pożądaniem i urażoną dumą.

    Ian McEwan wprowadza czytelników w błogą atmosferę pięknej plaży i ekskluzywnego hotelu, w którym para młodych ludzi spędza uroczy wieczór przy świecach. Nowo poślubieni patrzą sobie w oczy, snując plany o tym, jak będzie wyglądało odtąd ich wspólne życie. Pięknie opisany sielankowy nastrój rozluźnia i przywołuje cudowne obrazy przed oczami. A jednak coś wisi w powietrzu. Od samego początku czułam burzowy klimat, wzbogacony delikatną grozą, która z niewiadomych mi powodów pojawiła się w zakamarkach mojej głowy już po pierwszych stronach lektury. Na tym właśnie polega wspomniany przeze mnie wcześniej paradoks tej książki – pod pozorem prostej historii o problemach młodych ludzi ukryła się przejmująca i wstrząsająca opowieść o tym, do czego prowadzi brak rozmów, niedopowiedzenia i odmienne, nigdy nie sprecyzowane oczekiwania względem siebie. W tej książce najważniejsze jest to, co niewypowiedziane. Wszystko skupia się wokół tego, co nie zostało przez autora nazwane i szczegółowo opisane. Każdy najmniejszy gest, każdy grymas i choćby najkrótsza myśl jest w tej książce tak istotna jak inwokacja w Panu Tadeuszu. To historia złożona z najważniejszych na świecie drobnostek, z ciszy, która mówi wszystko.

    Choć pruderia została obalona przez swobodę, to wciąż podstawowym problemem między ludźmi jest brak odpowiedniej komunikacji, szczerości i otwartości. Czasami wciąż boimy się przyznać do tego, co nas uwiera, doprowadzając do sytuacji, z której nie ma odwrotu, niejednokrotnie tracąc najważniejsze. Ian McEwan, tworząc niewielkich rozmiarów powieść, stworzył swoistą epopeję. Dla mnie to jedna z niewielu książek, do których na pewno będę wracać. Przeczytajcie koniecznie.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzentus NotPospolitus
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2018-08-04
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    zaczytanett.blogspot.com

    „Na plaży
    Chesil” to spokojna, prosta, kameralna historia, zamknięta za drzwiami hotelowego pokoju. Akcja powieści toczy się na przestrzeni kilku godzin. Autor skupił się na ukazaniu nocy poślubnej pary zakochanych, w międzyczasie pokazując nam ich myśli, przeszłość i doświadczenia. Coraz lepiej poznajemy bohaterów i motywy, jakimi się kierują.

    Edward Mayhew i Florence Ponting to małżeństwo z kilkugodzinnym stażem. Ona to młoda, 22-letnia skrzypaczka. Pochodzi z wyższych sfer – matka jest wykładowczynią filozofii na uniwersytecie, a ojciec biznesmenem. Flo marzy o występach z kwartetem smyczkowym, który współtworzy razem ze znajomymi ze studiów. On natomiast ukończył historię na uniwersytecie, marzy o wydaniu książki. Pochodzi ze wsi, z niezamożnej rodziny. Oboje stoją na progu dorosłości i z pewnym niepokojem patrzą w – od tej pory wspólną – przyszłość.

    Historia ukazana w powieści rozpoczyna się latem 1962 roku, czyli w czasach jeszcze przed rewolucją seksualną. Edward i Florence przyjeżdżają do hotelu położonego niedaleko plaży Chesil w południowej Anglii. Myśl o skonsumowaniu nocy poślubnej wzbudza w nich lęk. Ona boi się zbliżenia, ON – że nie sprosta czekającemu go zadaniu.

    Florence to postać nieśmiała, pełna wątpliwości, jedynie na sali prób pokazuje swoje zdecydowanie i zdolności przywódcze. On za to ma wybuchowy charakter, czasem ulega zmiennym nastrojom. Oboje mają własne ograniczenia, które stoją na drodze do ich szczęścia. Nie są w stanie się porozumieć. Dopiero w dniu ślubu uświadamiają sobie, jak wiele ich dzieli i jak bardzo się od siebie różnią. Czy zdobędą się na kompromis? Czy są w stanie wyjść poza własne bariery? Czy zrezygnują z siebie dla drugiej osoby? Tego dnia Florence i Edward będą musieli odpowiedzieć sobie na pytanie, czego tak naprawdę chcą.

    Główna oś powieści przetykana jest wspomnieniami z przeszłości, pokazując nam moment poznania głównych bohaterów, towarzyszące im przemyślenia i wątpliwości. W książce występuje mało dialogów, na próżno szukać też dynamicznej akcji. Istotą powieści było ukazanie ludzkiej psychiki i motywów, jakimi się kierujemy. Dużą wartością jest to, że skłania nas ona do refleksji na temat szczerości, dążenia do porozumienia z inną osobą. Zastanawiam się tylko, czy konsekwencje całego wydarzenia nie były lekko przesadzone. Książka pozostawia nas z pewnym niedosytem. Odmienne oczekiwania bohaterów doprowadzają ich do frustracji, nieporozumień, kłótni i nieprzemyślanych, wypowiedzianych pod wpływem emocji słów.

    Książka ta pokazuje, jak ważna jest nie tylko rozmowa w związku, ale także umiejętność słuchania, szczerość, empatia i zaufanie. Jako czytelnicy towarzyszymy bohaterom, widzimy jak trudne jest budowanie związku – wymaga to ciągłej, ciężkiej pracy. „Na plaży Chesil” ukazuje ludzką mentalność – naszą skłonność do przywdziewania masek, niemożność komunikacji, strach przed ośmieszeniem, dostosowywanie się do czyichś potrzeb, czy niezgodę z samym sobą.

    Spotykałam się z opiniami, że książka jest nudna, a tempo akcji jest wstrzymywane przez niepotrzebne retrospekcje. Nie zgodzę się z tym – cofanie się do wydarzeń z przeszłości pomaga nam lepiej poznać parę głównych bohaterów. Do tego autor posługuje się pięknym językiem, dzięki czemu całość naprawdę dobrze mi się czytało. Godne podziwu jest to, że tak krótką, prostą, jedną scenę potrafił przeistoczyć w coś znacznie głębszego, rozbudowanego i skłaniającego do myślenia. Jest to moje pierwsze spotkanie z tym autorem i być może w przyszłości sięgnę po resztę jego dzieł.

    Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Albatros.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Super Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-08-04
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    "Byli młodzi, wykształceni, w noc poślubną oboje bez doświadczenia "tych sprawach", i żyli w epoce, w której rozmowa o problemach seksualnych była po prostu niemożliwa. Nigdy nie jest zresztą łatwa." Tym zdaniem swoją powieść "Na plaży Chesil" rozpoczyna brytyjski prozaik Ian McEwan i zawiera w w tym zdaniu wszystko, wielką miłość i tragedię, która za chwile ma nastąpić.

    Florence i Edward, zakochani młodzi ludzie pobierają się w purytańskiej Anglii w 1962 roku. Epoka rewolucji seksualnej jeszcze się nie rozpoczęła, Wielka Brytania traci swoje ostatnie zamorskie kolonie i pogłębia się w depresji. Kryzys przeżywa nawet brytyjska kuchnia, o czym nowożeńcy przekonują się w restauracji XVIII wiecznego hotelu w hrabstwie Dorset, w którym planują spędzić swoją noc poślubną. Tutaj nie zawinił jednak szef kuchni, a zdenerwowanie zakochanych przed tym co za chwilę ma nastąpić, gdy przekroczą drzwi sypialni.

    Scena próby zbliżenia między to prawdziwy literacki majstersztyk. Pisarz prowadzi z czytelnikiem niespieszną grę wstępną, opisaną z chłodną precyzją, przerywaną licznymi retrospekcjami, zwracającą uwagę na najdrobniejsze szczegóły. Ta wyjątkowa noc powinna być nowożeńców fizycznym dopełnieniem ich miłości, jednak podskórnie czujemy, że to spotkanie nie może się udać. Przecież łączy ich szczere uczucie, więc co może pójść nie tak. Wydaje się cały świat sprzysiągł się przeciw nim, opór stawia zamek błyskawiczny sukienki Florence, łóżko żałośnie skrzypi, jednak przede wszystkim opór stawiają oni sami. Urokliwa plaża Chesil, bliskość i dotyk, zamiast miłości, czułości i pożądania, wywołują wstyd i wstręt.

    "A co takiego im zawadzało? Ich osobowości i przeszłość, ich ignorancja i obawy, nieśmiałość, wstyd, brak doświadczenia i obycia, a także resztki religijnych zakazów, ich angielskość, pochodzenie klasowe i sama historia."

    Oboje wychowani w domach w których nie mówiło się o uczuciach i cielesności, oboje pochodzą z klasy średniej, jednak dzieli ich przepaść. On jest studentem historii, pochodzący ze skromnej, ale wyzwolonej rodziny, ona ambitną skrzypaczką, córką biznesmena, który przyszłego zięcia "urządza" w swojej firmie. Oboje uciekają od rzeczywistości w swoje bezpieczne światy. On nie może doczekać się wspólnej nocy. W niej małżeński obowiązek wzbudza lęk i odrazę. Cała wiedza Florence o seksie pochodzi z podręczników, gdzie pojawiające się okrutnie brzmiące słowa "prącie" "penetracja" budzą w niej jedynie obrzydzenie. Oboje są dziećmi epoki wiktoriańskiej pruderii i ofiarami swoich urojonych wyobrażeń na temat miłości, a zderzenie rzeczywistością przynosi im rozczarowanie, rodzi agresję.

    Ian McEwan stworzył kameralną i subtelną opowieść o obdartej z sentymentalizmu i romantyzmu miłości na przekór inności i niedopasowaniu, seksualności i niezrozumieniu drugiego człowieka, o słowach, które ranią boleśnie i dotkliwie i dramacie wynikającym z przemilczeń i niedomówień.

    Subtelna i okrutna, surowa i pełna empatii, niepozorna, prosta, a kunsztowna. Zwyczajnie piękna historia miłosnego rozczarowania.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 3/5
    Dodana przez w dniu 2018-07-25
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    "Na plaży Chesil" to historia o dwójce, świeżo poślubionych sobie małżonków - Florence i i Edwarda. Jest czerwiec, rok 1962. Para młoda pojawia się w hoteliku, na jednym z wybrzeży Anglii, aby wspólnie spędzić noc poślubną. Obydwoje bez doświadczenia w kwestii seksu, żyli w czasach, kiedy rozmowa o łóżkowych sprawach była czymś krępującym. Jednak kochali się, obydwoje snuli wspólne plany na przyszłość i myśleli, że to im wystarczy. Jednak, kiedy dochodzi do kulminacji zdarzeń i emocji, wszystko przebiera nieoczekiwany obrót.

    Chciałabym napisać, że ta książka bardzo mi się podobała, ale niestety nie mogę. Miałam cichą nadzieję, że będzie wciągająca, z odrobiną magii tamtych czasów, że będzie posiadać w sobie jakiś element, który mnie oczaruje. Jednak, to co tu zastałam zwyczajnie mnie rozczarowało. Pomysł na fabułę jest naprawdę ciekawy, zainteresował mnie od razu. Jednak wykonanie już kompletnie mi nie przypadło do gustu.

    Autor całą fabułę skupił na zaledwie jednym dniu, często powracając do zdarzeń z przeszłości. Przeplatał je ze sobą w taki sposób, że mi po prostu zabrakło w tym płynności, jakiegoś przejścia z jednego czasu do drugiego, który nie byłby zbyt chaotyczny. Mała ilość dialogów, rozległe opisy, zwyczajnie mnie nudziły. Trudno mi było przebrnąć przez tę powieść i tym oto sposobem dawkowałam ją sobie. Przeczytanie jej zajęło mi prawie trzy dni, co o tyle jest dziwne, że "Na plaży Chesil" jest powieścią, która ma zaledwie dwieście stron. Nie jest do końca zła. Podobało mi się, że autor w dość ciekawy sposób zobrazował związki w czasach, kiedy rozmowy o własnych pragnieniach, preferencjach łóżkowych i pożądaniu były tematem tabu. Na przykładzie bohaterów pokazywał jak kończy się krążenie wokół siebie i omijanie tak ważnych rozmów. Bo wiecie co? Miłość owszem jest ważna, ale dopasowanie względem siebie, wspólne pasje czy nawet to, czego oczekujemy od drugiej połówki jest moim zdaniem ważniejsze, aby w zgodzie ze sobą i drugą połówkę spędzić wspólne życie. Florence i Edward nie odrobili tej lekcji, co skończyło się dramatem dla obu stron.

    "Na plaży Chesil" to historia z interesującą fabułą i z bohaterami, którzy mają skomplikowane i złożone charaktery. Jednak ta książka nie należy do lekkich i przyjemnych w czytaniu, co moim zdaniem składa się na największy minus tej powieści i przesłania to, co jest dobre w tej historii. Jednak jest to też powieść, z której można wyciągnąć ważną lekcję, a nie brak w niej też odrobiny emocji, które tkwią w bohaterach. Myślę, że "Na plaży Chesil" znajdzie swoich wiernych czytelników, którzy docenią ją bardziej ode mnie.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 3/5
    Dodana przez w dniu 2018-07-25
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    To moja druga ksiazka Ian’a McEwan’a i ta nico bardziej przypadła mi do gustu. Jeżeli oczekujecie porywającej lektury, to nie macie na co liczyć. To książka, która wpasuje się w gusta czytelników, którzy wolą bardziej spokojne lektury. Ja ostatnio potrzebuję czegoś bardziej emocjonującego i jestem ciut zawiedziona.

    Po przeczytaniu opisu liczyłam na jakąś ciekawą i emocjonującą historię. Pomysł na fabułę wydał mi się fajny, ale jej przedstawienie już mnie tak nie urzekło. Podobał mi się zarys portretów psychologicznych postaci. I ogólnie historia sama w sobie jest poruszająca i z pewnością znajdzie swoich zwolenników. Autor posługuje się lekkim i przystępnym piórem, więc nie ma się najmniejszych problemów ze zrozumieniem treści. Idzie się wgryźć w treść, ale też idzie się od niej bez problemu oderwać.

    To chyba moje ostatnie spotkanie z twórczością tego autora. Może w przyszłości dam mu jeszcze jedną szansę, ale póki co jestem na nie. Na razie to nie jest moja bajka. J

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 1 recenzje

Szczegóły

Pokaż więcej

  • Autor: Ian McEwan
  • Wydawnictwo Albatros
  • Oprawa: Twarda
  • Rok wydania: 2018
  • Ilość stron: 192
  • Format: 130 x 200 mm
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788381253291
  • Język: polski
  • Oryginalny tytuł: On Chesil Beach
  • Tłumacz: Szulc Andrzej
  • ISBN: 9788381253291
  • EAN: 9788381253291
  • Wymiary: 13.0x20.5x0.2 cm
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula