Przyglądał mu się dłuższą chwilę z dziwnym wyrazem twarzy.
- Nie - powiedział.
- Spotyka się go na Ziemi, na Hain i na Cziffewar. To jin i jang. „Światło jest lewą ręką ciemności...”, jak to szło? Światło i ciemność. Strach i odwaga. Zimno i ciepło. Żeńskie i męskie. To jesteś ty, Therem. Oba w jednym. Cień na śniegu. (fragment)
