Love, Rosie

Autor:

Średnia: 4.7 Ilość ocen: 25
Wysyłka w:
24 godziny + czas dostawy
Rok wydania
2016
Ilość stron
512
Wydawnictwo
Do końca pozostało:
Inne wersje (1)
Książka, op. miękka
za 25,20 zł
Nasza cena: 9,39 zł 14,90 zł Taniej o: 37%

Jedna z tych powieści, którą czyta się z zapasem chusteczek higienicznych. Autorka bestselerowego “PS Kocham Cię" znów poddaje próbie wrażliwość swoich czytelników.

Rosie Dunne i Alex Stewart od dzieciństwa byli ze sobą nierozłączni, spędzali razem niemal każdą wolną chwilę, wspierali się w trudnych dla siebie momentach, oddawali odległym marzeniom, planowali również wspólną przyszłość. Niestety długoletnią przyjaźń przerwała niespodziewana przeprowadzka, którą zaplanowali rodzice młodego chłopca. Ojciec Alexa otrzymuje ofertę atrakcyjnej i dobrze płatnej pracy w Bostonie, którą postanawia przyjąć. Bohaterowie, pomimo dzielących ich tysięcy kilometrów, starają się jednak utrzymywać ze sobą kontakt.

Gdy kilkanaście lat później w życiu Rosie pojawia się dziecko, młoda matka nie do końca radzi sobie z nieplanowanym macierzyństwem. Narastającą frustrację pogłębiają kolejne nieudane związki i problemy w życiu osobistym. Bohaterka od dłuższego czasu zamierzała opuścić rodzinne miasto, aby dołączyć do swego przyjaciela w USA i spełnić marzenie o wspólnej, szczęśliwej przyszłości.

Przewrotny los postanowił jednak pokrzyżować te plany. Każde z nich decyduje się więc ułożyć swoje życie na nowo.

Czy jednak są w stanie zapomnieć o swojej wieloletniej przyjaźni?

Jak potoczyłyby się ich losy, gdyby ich drogi się nie rozeszły?

Czy związek dwojga młodych ludzi może przetrwać lata i tysiące kilometrów rozłąki?

Historia Rosie i Alexa to ciepła i wzruszająca, ale niebanalna opowieść dla każdego miłośnika literatury romantycznej. "Love, Rosie" zaskakuje nie tylko fabułą, lecz również formą, w której została wydana. Nie spotkamy tutaj tradycyjnej narracji, lecz zbiór listów, wiadomości SMS, e-maili oraz zapisków z czatów internetowych.

Ta książka to coś więcej, niż tylko historia miłosna - to także opowieść o pokonywaniu przeciwności losu, wytrwałym dążeniu do celu, uczciwości, a przede wszystkim o sile prawdziwej przyjaźni.

Czytelników ucieszyć może fakt, że książka doczekała się także ekranizacji w 2014 roku. Za reżyserię "Where Rainbows End" odpowiada Christian Ditter, w rolę Rosie i Alexa wcielili się natomiast Lily Collins oraz Sam Claflin.

Cecelia Ahern jest autorką powieści z zakresu literatury romantycznej. Urodziła się w 1981 roku w Dublinie. Polscy czytelnicy zapewne kojarzą ją z tytułów, takich jak: "PS. Kocham Cię", "Love, Rosie" (początkowo książka została wydana pod innym tytułem - "Na końcu tęczy"), "Kiedy Cię poznałam" czy "Pamiętnik z przyszłości".
 

Czytaj całość

Recenzje (25)
  1. Początkujący Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2015-02-11
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    38 z 59 osób uznało recenzję za przydatną

    Przeczytałam tę książkę 2 dni temu a recenzję napisałam na kartce 5 minut po przeczytaniu. Cały czas jestem pod wpływem jej czaru i cały czas ją wspominam, dlatego wszystko co teraz napiszę może brzmieć bardzo górnolotnie :)

    Do przeczytania tej książki zachęcił mnie zwiastun filmu, który wydawał się niezwykle ciekawy i interesujący. Dodatkowo grali w nim jedni z moich ulubionych aktorów: Lily Collins, którą wprost ubóstwiam i równie czarujący Sam Claffin. Zapewne gdyby nie film, Love, Rosie nigdy nie trafiłoby w moje ręce.

    Początkowo przeraził mnie fakt, że książka pisana jest e-mailami, listami, kartkami okolicznościowymi itp. Koniec końców bardzo mi się to podobało...

    Dodam jeszcze tylko, że książka jest baaardzo obszerna i nie sposób opisać wszystkiego...

    Rosie Dunne i Alex Stewart są najlepszymi przyjaciółmi, znają się od dziecka i spędzają ze prawie każdą chwilę. Wspólnie dorastają i mierzą się problemami nastoletniego życia, jednocześnie w pełni z niego korzystając. Pewnego dnia Alex informuje przyjaciółkę, że wyjeżdża do Bostonu, gdyż jego tata dostał tam posadę w kancelarii adwokackiej. Przyjaciele utrzymują ze sobą kontakt: piszą e-maile, wysyłają listy itd. Wspólnie snują plany, że gdy tylko Rosie skończy szkołę przyleci do Bostonu na studia. Dziewczyna postanawia zaprosić Alexa na bal absolwencki, niestety ten nie pojawia się, gdyż ma problem z samolotami. W efekcie czego Rosie idzie na bal z Brianem Marudą, kolegą z dzieciństwa. Wieczór przepełniony alkoholem kończy się w sypialni w rezultacie czego dziewczyna zachodzi w ciążę. Mija kilka lat a w życiu dwójki przyjaciół zachodzą zmiany. Rosie wychowuje samotnie córeczkę Katie, ciągle ma problemy z pracą i pieniędzmi. Alex studiuje medycynę na Harvardzie i tam i poznaje koleżankę, Sally. Bierze z nią ślub a jego drużbą jest nie kto inny lecz Rosie. Po jakimś czasie następuje wymiana. Dziewczyna wychodzi za 10 lat starszego menadżera banku Grega; jej świadkiem jest Alex. W końcu młodemu lekarzowi rodzi się syn Josh.

    Dwójka przyjaciół nadal utrzymuje ze sobą kontakt jednak coraz częściej się kłócą (Rosie nie lubi Sally a Alex Grega).

    I dokładnie tutaj następuje moment, w którym muszę ominąć sporo informacji.

    Mija kilka lat. W życiu obojga zachodzi wiele zmian. Oboje rozwodzią się, z różnych powodów. Następnie Alex wiąże się ze swoją nastoletnią miłością, Bethany. Bierze z nią ślub i rodzi się drugi syn, Theo.

    Rosie natomiast zajmuje się wychowaniem córki oraz sprawami rodzinnymi i szukaniem pracy. Ma swoją najlepszą przyjaciółkę, Ruby, z którą spędza mnóstwo czasu.

    Przez następne lata dzieje się jeszcze więcej (aby się dowiedzieć należy przeczytać).

    Zakończenie jest po prostu piękne...

    Nasza para wiąże się dopiero po 50 latach. Tyle czasu potrzebowali aby zrozumieć, że kochają się od zawsze i powinni być ze sobą już od dawna. Przez te wszystkie lata nie mieli okazji by to sobie wyznać. Często pojawiały się przeszkody, czyli niewłaściwe decyzje i osoby na ich drodze...

    Love, Rosie to niesamowita książka, która wyruszyła mnie niesamowicie. Nie oznacza to, że płakałam (bo nie potrafię płakać) ale była niezwykle trafiająca do serca... :)

    Od samego początku czekałam i kibicowałam naszym bohaterom. Autorka ,, przytrzymała" mnie do samego końca...

    Uważam, że jest to powieść dla wszystkich kobiet, a nawet dla mężczyzn.

    Młodym ludziom ukazuje potęgę przyjaźni i miłości oraz to, że ciąża w tak młodym wieku nie musi oznaczać ,, końca świata". Kobietom daje siłę i pokazuje jak walczyć o dobro rodziny i swoje własne.

    Niezmiernie cieszy mnie to, że wątek nie toczył się tylko wokół głównych bohaterów, lecz także wokół ich rodzin np. wydarzenia z życia rodziców Rosie oraz dorastanie Katie i jej młodzieńcze problemy...

    KOCHAM, KOCHAM, KOCHAM i w 100% polecam :)

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzent Wybitny
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2015-01-20
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    36 z 60 osób uznało recenzję za przydatną

    ***

    MIŁOŚĆ PO
    IRLANDZKU, czyli o "Love, Rosie" Cecelii Ahern

    Love, Rosie pierwotnie wydana pod tytułem Na końcu tęczy to historia ponadczasowej przyjaźni i miłości, którą Cecelia Ahern osadziła w malowniczej, usianej zabytkami, ale i pełnej magii stolicy Irlandii, czyli Dublinie. Ta zaledwie 34letnia pisarka wydała już dziesięć emocjonujących książek, z których największą sławę przyniosła jej debiutancka powieść PS.Kocham Cię. To właśnie ona wyniosła Cecelię na wyżyny współczesnego romansu. Trudno mieć co do tego stwierdzenia jakiekolwiek wątpliwości, nawet najwięksi sceptycy (na przykład moi) jawnie bądź niejawnie żywią co do niej wielką czytelniczą sympatię, a jej lekkie pióro i literackie zacięcie powodują, że każde spotkanie z jej twórczością to kilka godzin wzruszeń, relaksu i bezustannego śmiechu.

    Niektórzy mają wyjątkowy dar do komplikowania sobie życia, jakby samo w sobie nie było już wystarczająco pogmatwane. Bohaterowie najnowszej powieści Cecelii Ahern - Rosie Dunne i Alex Stewart wydają się być w tej dziedzinie mistrzami. Oboje od najmłodszych lat wykazują wyjątkową nieodporność na życiowe muldy. Oboje przeżywają wzloty i upadki, a ich przyjaźń notorycznie zostaje wystawiania na próby. Począwszy od pierwszej kłótni w wieku siedmiu lat, gdy śmierdzący pies staje na przeszkodzie zaproszenia Alexa na urodzinowy występ "makika" Rosie, czy dziesięciu lat, gdy Alex pierwszy raz od swej przyjaciółki woli kolegów. Z latami te niepoważne"błędy" nabierają dojrzałości tudzież wyrazistości, i gdy inne pary przyjaciół dawno o sobie zapominają, Dunne i Stewart nieprzerwanie trwają obok siebie, nawet jeśli przyszło im zamieszkać na dwóch, rozdzielonych Atlantykiem kontynentach.

    Nietuzinkowości Love, Rosie przydaje przede wszystkim interesująca fabuła, bogata w sinusoidę zdarzeń, która wzbudza w nas skrajne emocje. Gdy wydaje nam się, że wszystko zmierza ku lepszemu, nagle świat bohaterów staje na głowie i to, co dotychczas wydawało się takie oczywiste, przestaje takie być. Komplikacja rodzi inne komplikacje, problemy nawarstwiają się, by w pewnym momencie odebrać radość i przywołać smutek, który nie opuszcza nas przez najbliższe kilkanaście stron. Niemniej tak jak po każdej burzy wychodzi słońce, tak i w powieści C.Ahern, te dobre momenty równoważą te gorzkie. Ta Irlandzka autorka ma talent do tworzenia romansów, które nie ociekają lukrem, choć wciąż wzbudzają w czytelnikach (a szczególnie w czytelniczkach!) pełną gamę uczuć, od zachwytu po skrajną rozpacz.

    Bohaterowie Love, Rosie są do bólu prawdziwi, a ich przeżycia tak naturalne i życiowe, że nie wydają się postaciami fikcyjnymi. Na rzecz powieści lekko przerysowani i bardziej tragiczni, wciąż zachowują swą naturalność, powodując, że każdy z nas na swój sposób się z nimi identyfikuje. Rosie Dunne to kobieta z charakterem, od najmłodszych lat wykazująca się pewną pomysłowością, zakrawającą o lekkomyślność. Wraz z dojrzałością i spadającymi na jej młode barki problemami, zaczyna ewoluować i przemieniać się w istotę pełną skrajności; balansuje pomiędzy odwagą, a przerażeniem, rozwagą a beztroską, miłością a nienawiścią. Nieco mniej niestabilnie zachowuje się Alex Stewart, który przez wzgląd na płeć, jest bardziej prostolinijny, acz nie można powiedzieć, że przez to nudniejszy. Wydaje się jednak, że częściej docierają do niego pewne echa rozsądku, choć niewystarczające, aby odmienić jego życie. Będąc dziećmi, czy nastolatkami Rosie i Alex stanowili parę idealną, mimo że notorycznie wzywano do szkoły ich rodziców, płukano im w szpitalach żołądki, czy rozdzielano tygodniowymi szlabanami. Gdy dorośli ich drogi nieco się rozeszły, choć wciąż przecinały się wzajemnie, nieraz niestety zbyt późno.

    Obok bohaterów i fabuły, na szczególną uwagę zasługuje forma powieści, bowiem historia przyjaźni Rosie i Alexa ukazana jest z perspektywy niezliczonej ilości listów, e-maili, smsów, zaproszeń, czy rozmowach prowadzonych na czacie, co powoduje, że czytelnik dowiaduje się o pewnych istotnych faktach po jakimś czasie lub przez przypadek. Nie da się ukryć, że początkowo trzeba się do tego po prostu przyzwyczaić, ale po zaledwie kilkunastu stronach wszystko nabiera sensu. Czytanie czyjejś korespondencji, wiadomości tekstowych, czy przysłuchiwanie się rozmowom stanowi sferę, której na co dzień nie przekraczamy, to coś intymnego, co łączy odbiorcę z nadawcą. Jako niemi świadkowie tej prywatnej sfery Rosie, jej przyjaciół i rodziny, mamy wrażenie, że fikcja stworzona przez Cecelię Ahern nie pozostaje już w sferze wyobrażeń, a nabiera zupełnie innego wymiaru.

    W Love, Rosie można znaleźć wszystko to, co warto szukać we współczesnej literaturze kobiecej. Naturalna miłość, która spodoba się nawet sceptykom, piękna przyjaźń, trudy życia, moc problemów, autentyczność z nutką niewymuszonej fikcji, niepomierne poczucie humoru, od którego bolą nas policzki. Do tego wszystkiego miejsce akcji - dzika i malownicza Irlandia, której aura spowija każdą literę powieści magią i mistycyzmem. W Dublinie wszystko wydaje się być piękniejsze.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2015-01-18
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    32 z 52 osób uznało recenzję za przydatną

    Czasami się zastanawiam, jak to jest możliwe, że sięgam po książki, które w normalnych okolicznościach niezbyt by mnie do siebie przekonały. Twórczości Pani Ahern jeszcze nie poznałam, nawet nie obejrzałam filmu Ps. Kocham Cię, gdyż po prostu nie przepadam za historiami miłosnymi, a jednak w blogosferze zawarzało nad tym tytułem. Należy też wspomnieć, że nie jest to wyłącznie zasługa osób czytających książki, lecz również tych, co oglądali film, bo poczułam się zachęcona do jej przeczytania.

    Niezwykle się zdziwiłam, gdy przewertowałam książkę na samym początku (jak to zwykle mam w zwyczaju). Dostrzegłam, że cała książka składa się z wiadomości, e-maili, kartek, listów, wycinków z gazety. Pomyślałam wtedy, czy naprawdę jest możliwe, by autorka stworzyła tak genialną książkę, ponoć pełną wzruszeń i bólu, ale jednocześnie obfitującą w śmiech, za pomocą zwykłych wiadomości? Uwierzcie, że pomysł był strzałem w dziesiątkę.

    Rosie i Alex, przyjaciele od piaskownicy. Zapewne wielu z was pomyśli, że nie jest możliwe, by przyjaźń między kobietą i mężczyzną utrzymała się dłuższy czas. Życie, rzuca wiele kłód pod nogi Alexowi i Rosie, lecz jak sobie z tym wszystkim poradzą, jak będzie wyglądać ich życie?

    To opowieść niezwykła, o czekaniu, o dorastaniu i radzeniu sobie z dorosłością. To kompletnie niezwykła mieszanka, która ma w sobie tak wiele składników, że czytelnik niezależnie od swojej płci, czy wieku, odnajdzie w niej coś dla siebie. Naprawdę jestem ogromnie zaskoczona, że byłam ciągle targana różnymi emocjami. Nie jestem w stanie opisać uczuć, jakie mi towarzyszyły podczas jej czytania. Kompletna rozsypka towarzyszyła przewracaniu stron, ciągle się głowiłam, co jeszcze może się zepsuć, i czy kiedykolwiek ich drogi się spotkają? Ja już tę tajemnicę znam, ale jej odkrycie zostawiam wam samym.

    Byłam niezwykle pod ogromnym wrażeniem, że sposobem zapisu tej historii, autorka potrafiła wprowadzić mnie w daną sytuację, a przeskoki czasowe w ogóle nie przeszkadzały. W końcu to historia dziejąca się na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Niewiele jest książek, które powodują, że buzia mi się uśmiecha. Sam początek jest świetny w swojej prostocie, gdyż napotykamy się na korespondencję kilkuletnich dzieci, a jak to często bywa, błąd goni błąd, lecz jest to niezwykle osobliwy charakter tej historii.

    Może wydać się wam to odrobinę dziwne, ale sądzę, że Pani Ahern, oddała dzięki tej formie wszystkie odczucia, rozmyślania, przedstawienie wydarzeń, czy nawet rozmowy w postaci czatu. Wiele mnogich historii i perypetii wpłynęło na mnie kojąco. Jeżeli tak wyglądają wszystkie książki z kategorii literatury kobiecej, czy nawet młodzieżowej, to ja biorę je w ciemno.

    Czytając tę historię, zdajesz się być kibicem ich uczuć, bohaterowie, których trochę się tutaj nazbierało, starasz się wspierać, służyć silnym ramieniem, w razie porażek, czujesz się po prostu, że należysz do tej wielkiej rodziny. Zapadający w głowę bohaterowie, ponadczasowa opowieść, w głównej mierze o przyjaźni i problemach z nią związanych, opiszę więc ją jednym zdaniem:

    Niezwykle wzruszająca, wręcz wzruszająco niezwykła…

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2015-01-25
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    33 z 56 osób uznało recenzję za przydatną

    Często zdarza się tak, że o istnieniu książki nie wiedzielibyśmy przez całe swoje życie, gdyby nie pojawiła się jej ekranizacja. Tak właśnie było w przypadku Love, Rosie, które podbija serce widzów na całym świecie. Cecilia Ahern miała już okazję pokazać swój talent, zdobywać przy tym niemały rozgłos. Jak autorka słynnego PS Kocham Cię poradziła sobie w kolejnej powieści? Odpowiedź jest bardzo prosta - wyśmienicie.

    Love, Rosie to kolejna powieść w dorobku bestsellerowej irlandzkiej pisarki Cecelii Ahern. Autorka jest znana szczególnie ze swojej debiutanckiej powieści PS Kocham Cię, której ekranizacja cieszyła się dużą popularnością. Muszę przyznać, że nie miałam okazji poznać jeszcze tej książki, i nawet nie zobaczyłam filmu. Nie lubię oglądać komedii romantycznych (ale po książki tego gatunku chętnie sięgam), a o to właśnie posądzałam twórczość Ahern. Teraz świeżo po lekturze Love, Rosie, mogę śmiało stwierdzić, że to na pewno nie jest kolejna, taka sama komedia romantyczna.

    Rosie i Alex są nierozłączni od dzieciństwa. Wspólnie spędzają każdą wolną chwilę, chodzą do szkoły i dorastają. Są idealnym przykładem na to, że prawdziwa przyjaźń damsko - męska istnieje. Jednak pewnego dnia Alex przeprowadza się z rodziną do Bostonu, gdzie będzie mógł rozpocząć wymarzone studia. Przyjaźń zostaje wystawiona na dużą próbę - Czy uda się jej przetrwać pomimo dzielących ich kilometrów?

    Love, Rosie to piękna i ciepła opowieść o sile prawdziwej przyjaźni, miłości, dorastaniu i marzeniach. Książka ma charakter epistolarny, zatem cała fabula przestawiona jest za pomocą listów, e-mailów, kartek pocztowych czy zapisów z chatów. Można mieć duże obawy co do takiej formy ukazania treści, jednak w tym przypadku był to świetny pomysł. Autorce udało się w wyśmienity sposób ukazać uczucia, przeżycia bohaterów i ich zmagania z życiem. Mimo że historia dzieje się na przestrzeni kilkudziesięciu lat, akcja toczy się bardzo płynnym tempem, a przeskoki czasowe nie zakłócają odbioru powieści. Jestem pod wrażeniem realności całej historii; ani przez chwile nie towarzyszyło mi uczucie, że coś jest wymuszone bądź sztuczne. Pisarka porusza zwykłe, przyziemne tematy, z którymi każdy z nas może mieć styczność; problemy miłosne i wychowawcze, zdrada, kłopoty w pracy czy nawet samotność. Mogłoby się wydawać, że przez to dzieło Ahern będzie mieć przygnębiający, nawet nieco melancholijny charakter, ale jest całkowicie odwrotnie. Autorka wzbogaciła powieść sporą dawką humoru, który sprawia, że panuje ciepła i pełna nadziei atmosfera. Atmosfera, która przenika głęboko do serc czytelników.

    Cecelia Ahern miała niełatwe zadanie, aby dobrze ukazać postacie i relacje między nimi. W rzeczywistości wyszło to o wiele lepiej niż w niejednej powieści napisanej za pomocą zwykłego narratora. Pisarka daje nam szansę utożsamić się z bohaterami; poznajemy ich marzenia, obawy i przemyślenia, wątpliwości jakie nimi targają i lęki. Głównym wątkiem powieści jest przyjaźń Rosie i Alex, i została ona pięknie pokazana. Relacje jakie ich łączą są nie do opisania. Jednakże autorka nie zapomina o bohaterach drugoplanowy, więc i rodzina oraz przyjaciele są wykreowani z należytą dokładnością. Każdy ma swój indywidualny charakter, który wyróżnia go na tle innych. Ahern pokazuje jak ważni są bliscy ludzie w trudnych chwilach. Ile, czasami, trzeba poświęcić dla kogoś innego, i w końcu jak ważne są własne marzenia - aby z nich nigdy nie rezygnować.

    Love, Rosie to czarująca historia, która zachwyci niejednego czytelnika. Autorka ukazuje niecodzienne relacje dwójki osób, połączonych silną więzią. To książka o miłości, życiu, marzeniach, samotności, ale przede wszystkim o przyjaźni. Podczas tej lektury będziemy śmiać się, wzruszać i przeżywać z bohaterami trudy dnia codziennego. Jest to niewątpliwie pozycja dla każdego fana ciepłych historii obyczajowych z nutką romantyzmu. Pisarka między kartami swojej powieści skrywa prawdy życiowe, o których niektórzy w dzisiejszych czasach zapominają, i skłania nas nad zastanowieniem się nad pytaniem; Czy prawdziwa przyjaźń damsko - męska jest możliwa? Warto sięgnąć. Polecam.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Super Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2014-11-23
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    30 z 50 osób uznało recenzję za przydatną

    Jak być może zauważyliście, lubię książki, które wzruszają. Niech będą nawet banalne lub powielające schematy, ale niech dadzą radę porządnie mnie wzruszyć.

    W dniu dzisiejszym mam tę wielką przyjemność zaprezentować Wam książkę, która wzrusza do granic, zostawia poduszkę mokrą od łez, a twarz maluje smugami rozmazanego tuszu do rzęs. "Love, Rosie" Cecelii Ahern, znane części z Was jako "Na końcu tęczy", to grudniowa premiera, która z pewnością będzie idealnym prezentem na Mikołajki i Święta.

    Rosie i Alex są idealnym dowodem na to, że przyjaźń damsko-męska istnieje nie tylko w naszej wyobraźni, ale też w prawdziwym życiu. Znają się od dzieciństwa i są nierozłączni. Razem psocą, razem imprezują, razem się upijają. Nie widzą świata poza sobą i nikogo innego nie potrzeba im do szczęścia. Do czasu, gdy Alex poznaje Bethany - wtedy wszystko zaczyna lecieć na łeb, na szyję. Chłopak przestaje mieć czas dla swojej najlepszej przyjaciółki, zostawiając ją samą sobie. Spędza wakacje za granicą. Jego ojciec dostaje pracę na innym kontynencie i zabiera ze sobą rodzinę. W tym czasie okazuje się, że i Alex, i Rosie zostali przyjęci do uniwersytetów w Bostonie - na kierunek medyczny na Harvardzie (w sumie obok Bostonu) oraz do Szkoły Hotelarskiej. Przed rozpoczęciem studiów mają spotkać się na balu absolwentów Rosie, ale Alex nie daje rady przyjechać. Kolejne z jego niedopatrzeń zmienia wiele w życiu obydwojga i sprawia, że na zmianę zbliżają się do siebie i oddalają. A tak kręta droga może pomóc znaleźć odpowiedź na pytanie tkwiące w głowie każdej osoby na ziemi: czy warto czekać na prawdziwą miłość?

    Wstyd się przyznać, ale do tej pory nie czytałam żadnej książki Cecelii Ahern. "Love, Rosie" jest moją pierwszym spotkaniem z autorką i z pewnością nie ostatnim. Sięgnęłam po książkę za sprawą filmu na jej podstawie, który miałam okazję obejrzeć na trzy miesiące przed premierą i którego recenzja wisiała na blogu dzień po tym, jak zdjęto embargo na informacje. Byłam tak zachwycona filmem, że jak zaczęłam czytać książkę, nie byłam kompletnie przekonana do jej formy - napisana została w formie listów i liścików, smsów, e-maili, rozmów przez czat, wiadomości od dyrekcji szkoły do rodziców głównych bohaterów i innych tego typu środków komunikacji. Część z nich oczywiście znalazła się w filmie, który jednak nie mógł w całości zostać oparty na listach i pokazał nieco więcej rozmów na żywo.

    Historia Alexa i Rosie jest przepięknym przykładem trudnej drogi do miłości, ale nie tylko. Ukazuje nam, ile trzeba dać od siebie, by wyjść na prostą i jak wielki wpływ na przyszłość naszą i bliskich może mieć jedno niedopatrzenie lub błędna decyzja. Bohaterowie uczą nas walki o siebie, rozwagi, myślenia o konsekwencjach i dbania o detale. Pokazują, jak ważne jest pielęgnowanie relacji i nieporzucanie tego, co zawsze było ważne dla jakiejś nowej rzeczy, gdyż będziemy tego mocno żałować.

    Z początku denerwowała mnie forma listów, czatów, smsów itp., ale dość prędko przekonałam się, że dla tej historii była ona niezwykle trafna. Pozwalała zajrzeć głębiej do wnętrza postaci i poznać je podobnie jak w formie pierwszoosobowej, ale nawet nieco głębiej. Jakoś to się dziwnie dzieje, że w listach łatwiej nam określić swoje emocje niż na czacie czy przez smsy, a co dopiero w rozmowie na żywo.

    Sami bohaterowie byli momentami irytujący, ale nie w bardzo negatywnym sensie. Nadało im to wyjątkowego charakteru, który pokochałam i chciałam coraz bardziej zgłębiać. Alex denerwował swoim gapiostwem i niedomyślnością, ale był takim typem postaci, że chciałam dla niego dobrego zakończenia i życzyłam, by w końcu zauważył to, co przemyka mu przed nosem. Rosie wydawała się rozważniejsza i pełna prawdziwej szczerości i wierności wobec przyjaciela, który opuścił ją, gdy najbardziej go potrzebowała. Też tylko do momentu, gdy go zabrakło i desperacko poszukiwała kogoś innego, co skończyło się w sposób, który stworzył między tą dwójką jeszcze większą przepaść - nie tylko kontynentalną, ale też psychiczną. Postaci drugoplanowe były różne, różniaste i korci mnie, by coś Wam o nich powiedzieć, ale nie chcę zbyt dużo zdradzić. Powiem tylko, że nie lubiłam Bethany (pierwszej dziewczyny Alexa), uwielbiałam Sophie (siostrę Rosie), a pozostali bohaterowie wywoływali we mnie nie do końca określone uczucia, niemniej nie pozostawili mnie obojętnej.

    Nie zdradzę Wam już nic więcej. Mam wrażenie, że każde kolejne słowo będzie wielkim spoilerem, więc zakończę na tym, że "Love, Rosie" Cecelii Ahern z pewnością stanowi wymarzony prezent dla KAŻDEJ kobiety na Mikołajki, pod choinkę, na Walentynki, urodziny, imieniny, nawet Święto Górnika i każdą inną okazję. Nieważne, czy masz lat -naście, czy -dzieści - poproś tatę, brata, chłopaka, męża, syna, by kupił Ci tę książkę na prezent. Gwarantuję, że nie pożałujesz swojego zakupu!

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 20 recenzji

Szczegóły

Pokaż więcej

  • Tytuł: Love, Rosie
  • Autor: Cecelia Ahern
  • Wydawnictwo Muza
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2016
  • Ilość stron: 512
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788328704381
  • Język: polski
  • Oryginalny tytuł: Where Rainbows End
  • Tłumacz: Grabarek Joanna
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788328704381
  • EAN: 9788328704381
  • Wymiary: 11.0x17.4x3.1 cm
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula