Konkurs na żonę

Średnia: 4.4 Ilość ocen: 19
Wysyłka w:
72 godziny + czas dostawy
Wydawnictwo
Ilość stron
304
Rok wydania
2017
Inne wersje (1)
eBook, mobi, epub
za 20,32 zł
Nasza cena: 23,92 zł 29,90 zł Taniej o: 20%

Przystojny trzydziestolatek szuka żony ? czy przy okazji znajdzie miłość?

Młody prawnik z Krakowa, Hugo Hajdukiewicz, planuje jak najszybciej zmienić stan cywilny. Założenie rodziny przed trzydziestymi urodzinami to warunek narzucony mu w testamencie przez wuja. W poszukiwaniu idealnej kandydatki pomysłowy biznesmen wprowadza w życie plan „Żona”. Wkrótce poznaje młodziutką, nieśmiałą studentkę. Niedomyślająca się niczego dziewczyna szybko ulega urokowi przystojnego mężczyzny. Jednak misternie przygotowany plan matrymonialny niespodziewanie wymyka się spod kontroli…

KONKURS NA ŻONĘ to historia rodem z amerykańskiej komedii romantycznej. Książka miejscami zabawna, a także słodko-gorzka, którą czyta się z prawdziwą przyjemnością. Jest to doskonała lektura dla wszystkich tych, którzy lubią opowieści o miłości z całą plejadą niebanalnych bohaterów. Warto przeczytać!
Agnieszka Lingas-Łoniewska, pisarka

KONKURS NA ŻONĘ to zaskakująca i emocjonująca lektura, od której nie sposób się oderwać. Beata Majewska skradła moje serce, a bohaterowie tej powieści zostaną w mej pamięci na długo. Serdecznie polecam!
K.N.Haner, autorka serii o Morfeuszu i powieści Na szczycie

KONKURS NA ŻONĘ to powieść pełna intryg, emocji i misternych splotów akcji. Książka o miłości, przyjaźni i więzach rodzinnych ? o tym, co w życiu cenne i ważne. Dostarczy czytelnikowi całej gamy wrażeń ? od śmiechu po łzy.
Małgorzata Garkowska, pisarka, autorka powieści "Układanka z uczuć"

KONKURS NA ŻONĘ rozbudza ciekawość intrygującym tytułem i subtelną okładką. Ta piękna powieść o najistotniejszych aspektach życia pozostawia po sobie ślad w duszy, nie pozwalając wyrzucić się z pamięci.
Polecam serdecznie miłośnikom dobrej literatury.
Hanna Greń, autorka powieści kryminalnych i obyczajowych

Czytaj całość

Recenzje (19)
  1. Super Recenzent
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2018-09-30
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    SKOŃCZONA ZABAWA

    W moim zestawie urlopowych lektur znalazły się książki z kilku gatunków. Miałam ochotę na dobrą powieść obyczajową, a mój wybór padł na „Konkurs na żonę” Beaty Majewskiej, wydawnictwo Książnica, 2017. Czy był to trafny wybór?

    Hugo Hajdukiewicz to młody, przystojny biznesmen, który prowadzi hulaszczy tryb życia. Łucja Maśnik zaś to młode, naiwne dziewczę z prowincji. Czy tę dwójkę może coś połączyć?

    Okazuje się , że owszem. Łucja bierze udział w zorganizowanym przez Hajdukiewicza konkursie. Dziewczyna pochodzi z niezamożnej rodziny i zależy jej na nagrodzie finansowej. Z kolei Hugo , w zorganizowanym konkursie , ma zupełnie inny cel. Co dzieje się, gdy ta dwójka staje ze sobą twarzą w twarz? Otóż nic się nie dzieje. Łucja, oczarowana przystojnym facetem zdaje sobie sprawę, że to partia nie dla niej. Zaś Hajdukiewicz , mimo iż oczarowany naturalnym wdziękiem i urodą dziewczyny, nie widzi w niej partnerki do rozmów. Mimo tych różnic zaczynają się spotykać. Ona, ponieważ coraz bardziej ulega jego czarowi, a on... no właśnie. Pobudki, którymi kieruje się Hugo niechże pozostaną tajemnicą. Każdy, kto zechce sięgnąć po książkę, niech ma okazję samodzielnie je poznać.

    Historia, wydawać by się mogło, nieco bajkowa. Ba, wręcz brazylijską telenowelą pachnąca. Przystojny, zamożny i zepsuty ON oraz urocza, naiwna, śliczna ona. Ten stereotypowo romansowy schemat okazuje się jednak mylący. Mimo , iż fabuła może wydawać się dość oklepana to „Konkurs na żonę” jest książką jak najbardziej poważną i poruszającą całą masę problemów. Tak, dużo tu będzie o miłości, o zauroczeniu, wyrachowaniu. Nie zabraknie kłamstw, ból i łez. Myślę jednak, ze jest to przede wszystkim dobrze skonstruowana opowieść o tym, jak wiele musimy nieść na barkach przez całe swe życie. Dwójkę naszych bohaterów los potraktuje bardzo surowo. Jak sobie z tym poradzą?

    Nie podoba mi się ani postać Łucji, ani Hugona. Oboje sprawiają wrażenie przerysowanych. Zdaję sobie jednak sprawę, że tak głupich i małostkowych ludzi nie brakuje. Podoba mi się za to cała konwencja powieści. Mimo działających na nerwy postaci , czyta się ją bardzo dobrze. Autorka pisze lekko i ładnie. I choć podstawą fabuły jest uczucie łączące tę parę, to odnajduję w tej książce dużo więcej. Beata Majewska sprawnie łączy wątki i , poniekąd mimochodem, przemyca całą masę wartościowych przemyśleń. Zgrabnie i niegłupio napisana historia. Myślę, że zyskałaby , gdyby tych bohaterów nieco poprawić. Są, jak dla mnie, zbyt jaskrawi. Jednak z każdą kolejną kartą książki oni dorastają i ewoluują. Mimo to ciężko ich chyba polubić. Raczej czytelnik ma ochotę zarówno jednej jak i drugiej sztuce zasunąć w łeb, a nuż by się ogarnęli?

    Słońce dookoła, wiatr znad jeziora przynosi ulgę po upalnym dniu. W takich pięknych okolicznościach przyrody miałam okazję czytać tę książkę i muszę stwierdzić , ze to dobra, niezobowiązująca lektura na kilka wieczorów. Czyta się ją bardzo dobrze, daje do myślenia, nie nudzi. Nie jest to ani typowy romans ani komedia romantyczna . Powiedziałabym raczej, że to powieść obyczajowa skierowana raczej dla dwudziesto - trzydziestolatków. Opowieść o tym, że nie łatwo jest pokonać pewne granice, o tym , że życie każdą dawkę szczęścia okrasza nam podwójną dawką bólu, o poszukiwaniu szczęścia- chyba mniej lub bardziej świadomie wszyscy to ciągle czynimy.

    Polecam tę książkę tym, którzy lubią taki gatunek, a także osobom, które szukają przerywnika w czytanej na co dzień literaturze. Ja przy tej lekturze bawiłam się dobrze. Wywoła uśmiech, a czasem łzę. Nie jest to książka, której treści nie pamiętamy po jej zakończeniu. Dużo tu emocji, sporo zwrotów akcji. Interesująca lektura, która pobudzi tez szare komórki. Oceniam na 4 i na pewno sięgnę po dalsze losy tych koszmarnych bohaterów.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Super Recenzent
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2018-03-10
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Pewnie nigdy bym nie sięgnęła po tę książkę gdyby nie fakt iż autorka niedawno wydała czwartą swoją książkę z tej serii i przeczytałam wiele recenzji które bardzo zachęcały. Postanowiłam sama się przekonać i zaczęłam swoją przygodę od książki "Konkurs na żonę"

    Głównym bohaterem książki jest młody świetnie zapowiadający się amerykański prawnik Hugo Hajdukiewicz, któremu nic nie brakuje...jednak to tylko pozory...Jego wujek który po śmierci zostawił testament zaznaczył, że Hugo ma się ożenić i być ojcem przed 30 urodzinami. Gdy tego nie poczyni nie odziedziczy po nim sporego majątku. Jego przyjaciel wpada na świetny pomysł i razem organizują akcję pt. "ŻONA". Jednym z elementów akcji jest ogłoszenie konkursu na najciekawszą pracę wśród studentek. Do konkursu przystępuje młoda dziewczyna pochodząca z podkrakowskiej wsi Łucja. Zakochuje się ona od razu w Hugonie lecz nie przypuszcza co ON planuje względem niej. Czy prawda wyjdzie na jaw? Jak zareaguje Łucja? Tego dowiecie się czytając książkę...

    Akcja książki toczy się w Krakowie i w podkrakowskiej wsi. Osadzona jest bardzo w polskich realiach i przedstawia charakterystyczne dla tej części Polski opisy.

    Kreacje bohaterów zostały przedstawione w sposób bardzo prawdziwy i wiarygodny. Beata Majewska tak dobrała bohaterów, że czytelnik jest w stanie wyobrazić sobie ich oraz poczuć to co oni czują w danej sytuacji.

    Książkę czyta się bardzo szybko, jest napisana prostym lekkim językiem z nutką humoru. Jest to książka idealna na jedno popołudnie...

    Autorka na sam koniec budzi w człowieku nutkę ciekawości, gdyż zakończenie nie do końca jest do przewidzenia i trzeba przeczytać drugą część aby dowiedzieć się jak potoczyły się losy Łucji i Hugona.

    Polecam tę książkę i zabieram się za czytanie drugiej części

    Moja ocena: 7/10

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-03-01
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    „Konkurs na żonę” autorstwa Beaty Majewskiej (znanej również pod pseudonimem Augusta Docher), to mój czytelniczy debiut z jej twórczością.

    Muszę przyznać szczerze, że treść książki zaskoczyła mnie w stopniu nieporównywalnym do niczego. Wcześniej przed jej otrzymaniem, gdzieś tam natrafiałam na opisy, ale nie wzbudziły one we mnie tego poczucia must have jak czasem się to zdarza. Czytając okładkowy opis, sądziłam, że to lekka, wręcz banalna historyjka, którą będę mogła sobie przeczytać na wyrywki.

    Młody prawnik z Krakowa, Hugo Hajdukiewicz, planuje jak najszybciej zmienić stan cywilny. Założenie rodziny przed trzydziestymi urodzinami to warunek narzucony mu w testamencie przez wuja. W poszukiwaniu idealnej kandydatki pomysłowy biznesmen wprowadza w życie plan „Żona”.

    Wkrótce poznaje młodziutką, nieśmiałą studentkę. Niedomyślająca się niczego dziewczyna szybko ulega urokowi przystojnego mężczyzny. Jednak misternie przygotowany plan matrymonialny niespodziewanie wymyka się spod kontroli…

    Brzmi słodko i romantycznie, czyż nie?

    Okładka książki, równie niepozorna i skromna jak opis Wydawnictwa.

    Tymczasem wnętrze to prawdziwa perła ukryta w delikatnej skorupce.

    Z zachwytem mogę powiedzieć, że mam swoją kolejną ulubioną autorkę!

    „Konkurs na żonę” Beaty Majewskiej to fantastyczna lektura, która swoją treścią oczarowała mnie i dosłownie wciągnęła na całe dwa dni, aż do pierwszej nocy. Zatopiłam się w niej od pierwszej strony i przeczytałam z zapartym tchem, wypełniana, co chwilę, coraz to nowszymi odczuciami.

    Był śmiech i były łzy, był strach i radość.

    Pani Beata ma prawdziwy dar kreowania historii i kształtowania swoich bohaterów. Dzięki temu stworzyła powieść, od której nie sposób się oderwać.

    Lekki, zwyczajny można by rzec, styl pisania autorki sprawia, że już od samego początku wbiłam się w rzeczywistość Krakowa oraz Podola małej wsi za Tarnowem i nie chciałam jej opuszczać, aż do ostatniej strony. Ba! Jakby tego było mało, od razu złapałam się za kolejny tom, bo szkoda mi było rozstawać się z bohaterami mimo późnej nocnej pory.

    Styl pisania bardzo przypadł mi do gustu. Sposób w jaki autorka dobrała słownictwo, zmanipulowała je po swojemu oraz wplotła w nie pełne mądrości frazeologizmy sprawił, że książka nabrała autentyczności i prawdziwego ducha.

    „Świat się nie kończy, gdy bliska osoba odchodzi lub zawodzi.

    Ciągle jeszcze jest ktoś dla ciebie najważniejszy, ty sama.”

    Bohaterowie „Konkursu na żonę” to świetnie i zamysłem wykreowane postaci. Są prawdziwi, tacy jak za płotem. Nie można ich nie pokochać. Zwłaszcza babci Zosi, która objęła moje serce swoim ciepłem i miłością.

    Gdzieś w internecie trafiłam przypadkiem na opinię, że mieszkańcy Podola zostali przedstawieni jako osoby zacofane.

    Zdecydowanie nie zgadzam się z takim twierdzeniem! Moim zdaniem mieszkańcy wsi – zwłaszcza starsi przedstawiciele – zostali stworzeni przez autorkę w bardzo realny sposób. Są pełni ciepła, mądrości i mają swoje autentyczne zasady i wartości, których się trzymają. Nie pędzą nigdzie i nie gonią za niczym, zwyczajnie żyją a najważniejsze dla nich to honor, Bóg i rodzina.

    „Można się kochać na zabój i różnić pięknie i mocno...”

    Główni bohaterowie Hugo oraz Łucja to dwa magnesy, które spotkały się przypadkiem na osi życia, potocznie mówiąc to plus i minus, które wzajemnie przyciągnęły się do siebie.

    Hugo – ktoś powie, że nie polubił go bo to bubek, ja powiem, że zakochałam się w nim. Świetny facet, choć swoje za uszami ma i to nawet grubo! Ale któż nie popełnia błędów? Uwielbiam bohaterów dynamicznych, są moją słabością, dlatego zauroczył mnie niesamowicie.

    Łucka – też jest cudna. Jej niewinność, nieśmiałość są urocze. Lecz mimo tego wcale nie jest głupią gąską, wręcz odwrotnie. Łucja nie ma łatwego charakteru: jest masakryczną gadułą. To wrażliwa dziewczyna o wielkim sercu, a jednocześnie jest bardzo twarda i stanowcza. Bardzo przypomina mi mnie samą. I chyba właśnie dlatego tak bardzo jej kibicowałam. Hugo określił ją bezapelacyjnie mianem: „diablica w skórze anioła”.

    „Konkurs na żonę” to misternie uszyta fantastyczna opowieść o miłości, o pragnieniu bycia kochanym i cenionym, owiana zwykłą codziennością z jej wszystkimi kłopotami i zmartwieniami. Przetykana rodzinnym ciepłem i niewymuszonym humorem, w której nie zabrakło miejsca na mądrość ludową oraz wiarę.

    Książka jest tak starannie skomponowana, że apetyt na nią rośnie w miarę jedzenia, dokładnie jak przy najwyśmienitszym deserze - nie za słodkim i nie za gorzkim – idealnym.

    Łapie mocno za czytelnicze serce i nie puszcza...trzyma mocno i prawdziwie.

    Jeśli jeszcze nie macie jej na swoich półkach to gorąco Was do tego zachęcam!

    "Konkurs na żonę" Beaty Majewskiej to prawdziwa gratka, przy której warto zapomnieć się na dłuższą chwilę i wraz z Łucją i Hugo popłynąć w podróż po marzenia po 304 stronach.

    Recenzja na: http://przeczytajka.blogspot.com/2017/07/konkursna-zone-autor-beata-majewska.html

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2017-12-01
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Bohaterami głównymi książki autorstwa Pani Beaty Majewskiej w książce pt „Konkurs na żonę’’ są prawnik Hugo i studentka Łucja.

    Sam tytuł na książkę zaciekawił mnie, gdyż można przekonać się o tym czy warto jest iść za głosem serca czyniąc tego rodzaju poznanie swojej przyszłej żony.

    Hugo jest skryty, tajemniczy, a Łucja to odważna , przebiegła, mająca wiele do powiedzenia 19 –letnia dziewczyna.

    Łucja potrafi kochać, jest wrażliwa, a Hugo uczy się miłości, ale w momencie kiedy widzi, że Łucja go zaskakuje.

    Dwa różne światy bohaterów,którzy są bardzo mocno rozbudowani charakterami.

    Hugo pochodzi z bogatej rodziny, a Łucja biednej, co sprawia jej przykrość liczy się z każdymi pieniędzmi, studiuje.

    Mama Huga to bardzo sympatyczna osoba dba o syna, wynagradza mu miłość, której nie zaznał od taty, którego nie miał.

    Babcia od początku wspiera wnuczkę, od 16 lat zajmuje się wnuczką i Łucja jest jej dźwięczna za to.

    Tego rodzaju książka spodobała mi się, gdyż nie poznałam twórczości autorki, ale jestem godna uznania pomysłu na napisanie tej historii oraz pozytywne nastawienie do Czytelnika.

    Nie ukrywam, że pojawi się wiele tajemnic wśród bohaterów, podejmowania decyzji w niespodziewanych sytuacjach życiowych dających do myślenia.

    Miło jest spędzić czas czytając doskonale skonstruowane 19 rozdziałów i książki, która była napisana z myślą o nas Czytelnikach.

    Z miłą chęcią przeczytam kontynuację losów bohaterów w książce „ Bilet do szczęścia”.

    Zwróciłam uwagę na okładkę na której znajdują się róża, płatki , słoik, a na jego środku włożony jest pierścionek.

    Miękka oprawa, zawiera 303 stron, Wydawnictwo Dolnośląskie – Książnica, Poznań 2017.

    Warto jest zapoznać się z losami studentki Łucji, prawnika Huga oraz ich rodzin.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzent Wybitny
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2017-11-16
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Beata Majew­ska na swoim kon­cie ma już kilka powieści, lecz to było moje pierw­sze spo­tka­nie z jej twór­czo­ścią. Musia­łam spraw­dzić, o co ten cały szum zwią­zany z jej książ­kami. „Kon­kurs a żonę” przy­cią­gnął moją uwagę głów­nie okładką, która jest prze­piękna. Czy wnę­trze książki jest tak samo dobre, jak okładka? Zaraz Wam o tym opo­wiem.

    Hugo Haj­du­kie­wicz jest trzy­dzie­sto­let­nim męż­czy­zną, który pod pre­sją czasu szuka żony, aby odzie­dzi­czyć spa­dek po zmar­łym wuju. Kilka kan­ce­la­rii, eks­klu­zywne miesz­ka­nie i nowiutki samo­chód są na pierw­szym miej­scu i Hugo zrobi wszystko, żeby to osią­gnąć. Wraz z przy­ja­cie­lem orga­ni­zuje kon­kurs na jed­nym z uni­wer­sy­te­tów, gdzie nagrodą jest pokaźna kwota pie­niężna, lecz to tylko przy­krywka, bo nagrodą główną jest zupeł­nie coś innego. Kon­kurs wygrywa mło­dziutka Łucja Maśnik, szara myszka nieurze­ka­jąca swoim wyglą­dem, ponie­waż mimo wspa­nia­łej urody, jej strój nie zachęca do dal­szych dzia­łań. Męż­czyź­nie to jed­nak nie prze­szka­dza i zapra­sza Łucję na kola­cję. Tutaj zaczyna się pogoń za kró­licz­kiem. Plan „kon­kurs na żonę” wła­śnie został ofi­cjal­nie roz­po­częty.

    Beata Majew­ska ocza­ro­wała mnie histo­rią, jaką stwo­rzyła. Jest to z jed­nej strony lekka powieść o brzyd­kim kaczątku, typu Pretty Woman, ale z dru­giej strony uka­zuje życie zwy­kłych ludzi, któ­rzy borykają się z demo­nami prze­szło­ści. Łucja stra­ciła oboje rodzi­ców, będąc dziec­kiem, wycho­wy­wała ją bab­cia oraz ciotki miesz­ka­jące w oko­licy. Miłość babci i wnuczki mogła­bym porównać do sie­bie i swojej babci, która była moją przy­ja­ciółką, powier­nicą tajem­nic i wspa­niałą kobietą. Moje serce rosło, kiedy na kolej­nych kar­tach książki czy­ta­łam o uczu­ciach, jakimi obda­ro­wy­wały się kobiety na wza­jem. Bar­dzo silna więź, któ­rej nic nie jest straszne. Z dru­giej strony Hugo, który po wielu latach spo­tyka osobę, któ­rej tak naprawdę nie chciał ni­gdy poznać i jego ból zwią­zany z tym spo­tka­niem. Wszyst­kie te sytu­acje zawarte w książce poru­szyły mnie bar­dzo i wcale się tego nie spo­dzie­wałam. Nie spo­dzie­wałam się histo­rii, która aż tak poruszy ser­du­cho. W sumie to nie wiem, czego się spo­dzie­wałam.

    Pamię­tam, że kie­dyś oglą­da­łam pol­ski film pt. „Nie kłam kocha­nie” z Pio­trem Adam­czy­kiem i Martą Żmudą-Trze­bia­tow­ską, gdzie fabuła filmu była bardzo zbliżona do fabuły książki pani Beaty. Po skoń­cze­niu książki od razu przy­po­mniał mi się tam­ten film. Bar­dzo mile go wspo­mi­nam.

    Oprócz wątku głównego, jakim jest relacja Hugo i Łucji, w książce nie brakuje humoru i zabawnych sytuacji.

    – Panienka przymierzy, to tegoroczny hit. – Sprzedawca podał komplet.

    Łucja stanęła przed niewielkim lustrem, założyła czapkę, owinęła się szalikiem i tak ubrana odwróciła się w stronę obu mężczyzn.

    – I jak? wyglądam jak misia Pysia – zaczęła śmiać się jak szalona.

    – Mysia pisia? – przekręcił pan Leszek, powodując wybuch powszechnej wesołości wśród wszystkich klientek, a nawet klientów, czyli Hajdukiewicza i młodego chłopaka, który stał obok i mierzył grubą uszatkę.

    – Misia Pysia. – Łucja ledwie była w stanie sprostować, tak się śmiała. – To postać z Troskliwych misiów, takiej bajki dla dzieci.

    – Przepraszam panienkę, bo ja jestem ten, jak to mówią, „dysk-lektyk” – wytłumaczył sprzedawca. – Dysk mi wypadł i noszą mnie w lektyce. – Puścił do niej oczko.

    Książka „Kon­kurs na żonę” nie jest typową słodką histo­rią o Kop­ciuszku, nie ukazuje tylko pro­ble­mów miło­snych, z jakimi borykają się boha­te­ro­wie. Opo­wieść, jaką stwo­rzyła autorka, ma dru­gie dno. Poka­zuje, że mimo ubó­stwa, ludzie wza­jemną miło­ścią potra­fią prze­zwy­cię­żyć zło. Poka­zuje, że nawet naj­tward­sze serce można roz­grzać miło­ścią do dru­giej osoby. Strzała amora potrafi trafić naprawdę głę­boko i to, że ktoś z pozoru liczy na zyski mate­rialne, a nie na praw­dziwe uczu­cie, to tylko złu­dze­nie. Miłość przy­cho­dzi w naj­mniej ocze­ki­wa­nym momen­cie naszego życia i wywraca wszystko do góry nogami. Hugo, wpro­wa­dza­jąc w życie swój plan, nie spo­dzie­wał się, że dzięki temu kon­kur­sowi pozna miłość swojego życia. Nie wiedział co w tej sytu­acji zro­bić, nie wie­dział, jaka jest instruk­cja obsługi, bo sche­maty, które znał do tej pory, oka­zały się niczym. Uczył się od początku jak postę­po­wać z Łucją, jak ją zado­wo­lić, jak ją kochać i jej to oka­zać. Sprawy przy­brały tro­chę inny obrót, kiedy prawda wyszła na jaw i jestem naprawdę cie­kawa kolej­nej czę­ści tej histo­rii, czyli „Biletu do szczę­ścia”, który już czeka na półce.

    Książkę prze­czy­ta­łam w dwa dni. Chcia­łam ją skończyć i nie chciałam. Tak zazwy­czaj się dzieje, kiedy mam w ręku cie­kawą histo­rię i bar­dzo pra­gnę dowiedzieć się, jak zakończy się miło­sna opo­wieść. Fak­tem jest, że autorka stwo­rzyła główną boha­terkę jako mło­dziutką, tro­chę głu­piutką i naiwną dziew­czynę, która miej­scami bar­dzo mnie iry­to­wała, cho­ciażby tym, jak reago­wała w pew­nych sytu­acjach, ale mimo tych wad bar­dzo ją polu­bi­łam.

    Nie mogę doczekać się kon­ty­nu­acji, mam nadzieję, że nie zawiodę się zakoń­cze­niem. Ze szcze­rego serca mogę pole­cić tę książkę wszyst­kim.

    http://oczarowanaczytaniem.pl/konkurs-na-zone-beata-majewska/

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 14 recenzje

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula