Książka oprócz teorii dotyczącej choćby miar i wag, czy informacji, z czego powinien składać się obiad, podaje przepisy na zupy i obiady jednodaniowe, na różnego rodzaju drugie dania, ze szczególnym uwzględnieniem warzyw, kasz, ryżu, klusek i makaronów.
Poza tym, sporo jest w Elementarzu przepisów na wykorzystanie tak zwanych „resztek", które nam zawsze zostają, i z którymi nie zawsze wiemy, co zrobić.
Początki gotowania nie mogą się też obyć bez deserów, które autorka nazywa „uśmiechem kuchni”. Akurat w tym przypadku te desery są delikatne i mało tuczące. Ale dla równowagi znajdziemy też rozdział, w którym są potrawy na pewno niedietetyczne. Chodzi o przeróżne pierniki, torty, ciasta smażone, drożdżowe, kruche i ptysiowe.
