Dark Elements. Tom 2. Arktyczny dotyk

Średnia: 4.7 Ilość ocen: 6
Wysyłka w:
24 godziny + czas dostawy
Rok wydania
2016
Wydawnictwo
Ilość stron
400
Nasza cena: 29,25 zł 39,90 zł Taniej o: 27%

Każdy dotyk ma swoją cenę.

Layla Shaw próbuje pozbierać kawałki swojego roztrzaskanego życia. Nie jest to łatwe w przypadku siedemnastolatki święcie przekonanej, że gorzej już być nie może. Co gorsza, z uwagi na tajemniczą moc, jaką włada dziewczyna, jej niewiarygodnie przystojny przyjaciel, Zayne, na zawsze pozostanie dla niej nieosiągalny.

Klan strażników, który od zawsze chronił Laylę, nagle zaczyna skrywać przed nią niebezpieczne sekrety. Do tego dziewczyna nie potrafi przestać myśleć o Rocie – grzesznym, seksownym, demonicznym księciu, który rozumie ją lepiej niż ktokolwiek.

Nagle moc Layli zaczyna się przekształcać, przez co może ona poznać smak zakazanego do tej pory owocu. W najmniej oczekiwanym momencie wraca do niej Roth, przynosząc wieści, które na zawsze mogą odmienić los dziewczyny. W końcu dostaje to, czego pragnęła, jednak na ziemi rozpętuje się piekło, liczba ofiar zaczyna wzrastać, a cena za szczęście może okazać się zbyt wysoka…

Czasami trafiamy na dno tylko po to, by się od niego odbić.

Czytaj całość

Recenzje (6)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2017-01-12
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    4 z 6 osób uznało recenzję za przydatną

    Reszta recenzji pod linkiem http://dominika-szalomska.blogspot.com/2017/01/138-recenzja-ksiazki-darks-elements.html

    Arktyczny Dotyk, mimo że ma dość mroźny tytuł to na pewno taki nie jest. Książka zaskakuje zmianą akcji, kolejnym wydarzeniom jakie znajdziemy w środku i genialnym wykonaniem. Pani Jennifer ma talent, jeśli chodzi o tworzenie bohaterów, bo są jak żywi. Pamiętam jak czytałam serię Lux, która mnie również porwała. Tutaj jest identycznie, może sama fabuła nie jest jakaś wyszukana, bo posiada taki powtarzający się schemat: dziewczyna, która ma jakieś zdolności, ON bad boy i drugi ten dobry, miłosny trójkąt i wielka walka o ocalenie świata. Tradycja wśród książek dla młodzieży, gdzie czytelniczki dzielą się na te, które kochają albo tego złego, albo dobrego. Trochę oklepane prawda? Jednak dzięki Jennifer tutaj ten schemat jest inny, bo to nie jest najważniejsze w książce, pierwsze skrzypce gra akcja i napięcie. Musimy uważać by nadążać za wydarzeniami i rozumieć z czym mierzy się Layla.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2016-11-15
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    3 z 4 osób uznało recenzję za przydatną

    Recenzja również na: http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

    " Roth szedł za mną, miałam wrażenie, że przygląda się mojemu tyłkowi. Ubrania, które ON i Cayman "znaleźli" dla mnie, nie były typowymi rzeczami, jakie zazwyczaj nosiłam. Sukienki, jeansy rurki, które ciężko się zakładało, skórzane spodnie i cała gama obcisłych bluzek.

    Dziś miałam na sobie białe jeansy i czarną koszulkę, które sprawiały, że czułam się, jakbym za chwilę miała zacząć się rozbierać przy najbliższej rurze.

    Zerknęłam przez ramię, a Roth uniósł jedną brew i kącik ust.

    - Mógłbyś iść przede mną?

    Zaśmiał się głęboko.

    - Nie w tym życiu. "

    Narodził się. Oto wielki postrach, lilin, który jest w stanie zmienić wszystko.

    I powstał z piekieł ON, Roth, ten, w którym ONA, Layla, jest zakochana, i który przyszedł złapać większe zło.

    Miłość, zakochanie, rozterki, trudne decyzje i upiory.

    Emocje, napięcie, strach.

    Czyli wszystko, czego nie brakuje w "Arktycznym dotyku".

    Po przeczytaniu "Ognistego pocałunku" byłam zachwycona i wiedziałam, że to będzie trylogia pełna ognia. Wiedziałam, że muszę całą ją zdobyć. I nie myliłam się!

    Jednak kiedy zaczęłam czytać "Arktyczny dotyk", pomyślałam, że to nie jest ta Armentrout z pierwszej części.

    " - Chcesz być niegrzeczna i zrobić użytek z tej kanapy?

    Opadła mi szczęka.

    - Albo z blatu w kuchni? - Puścił do mnie oko. - Oczywiście, robiąc to w sypialniach, bilibyśmy jeszcze bardziej niegrzeczni.

    Zarumieniłam się, a ON się zaśmiał.

    - Powinnaś zobaczyć swoją minę.

    - Zbok - rzuciłam, walcząc z uśmiechem.

    Roth wzruszył tylko ramionami.

    - Gorzej mnie nazywano.

    - Pewnie w większości te określenia były prawdziwe - mruknęłam.

    Ponownie się zaśmiał. "

    Layla, córka demona i strażnika. Ma wyjątkową moc, potrafi wchłaniać dusze. Nienawidzi swoich zdolności. A najgorsze, że zaczęły się rozwijać. Kiedy przybiera swoją prawdziwą postać, jest inna niż pozostali, wyjątkowa i piękna.

    Zakochana w dwóch wspaniałych, przystojnych mężczyznach, Zayn'ie oraz Roth'cie, ciągle się waha. Jeden zaczął okazywać jej  uczucia, jednak jest to dla niego niebezpieczne, drugi ją odtrąca. Rozdarta w uczuciach wchodzi w związek z Zaynem, ale ciągle ma świadomość, że pragnie Rotha, do którego ją ciągnie. I chociaż stara się hamować, jest to dla niej ciężkie.

    Od jakiegoś czasu nosi na sobie audiutora - Bambi, który chronią ją przed złem.

    A żeby jej było mało kłopotów i co by się nie nudziła w życiu,, dookoła niej dzieją się dziwne rzeczy, pojawiają się upiory, a fanatycy zaczynają ją prześladować.

    Polubiłam Layle w pierwszej części, ale w tej niemiłosiernie mnie wkurzała. To jej niezdecydowanie, robienie rzeczy, których nie powinna, a później żałowanie i wielki lament, tak mocno mnie irytowały, że zaczęłam jej szczerze nienawidzić. I chyba zacznę się modlić o to, aby w następnej części ogarnęła się, bo mi zepsuje lekturę. Na szczęście byli chłopcy, którzy wszystko ratowali.

    " - Jeśli chcecie opuścić ten budynek bez wywoływania katastrofy, przy której rejs Titanica to baśniowa wycieczka łódką po jeziorze, polecam wyjść. "

    Zayn, niesamowicie przystojny strażnik, którego ośmiopak robi wrażenie. Zakochany w Layli postanawia w końcu wyznać swoje uczucia. Pragnie pokazać jej, że nie jest potworem, jest piękna i nie jest zła.

    Zazdrośnik, chłopak o dobrym sercu, który jest aż za dobry dla niej. Rzeczy, które ona mu zrobiła i po których ON jej wybaczył udowadniają jedynie, jak głębokie jest jego uczucie i ślepe.

    Ale niestety jestem w #TeamRoth, który skradł moje serce. Cóż... dziewczynki lubią niegrzecznych chłopców, a Zayn może i jest kochany i trochę niegrzeczny, ale taki trochę z niego mięczak. I nie chodzi tutaj o siłę fizyczną, ale jego zachowanie w stosunku do Layli. Zabierał się za wszystko tak długo, że aż mi się chciało momentami śmiać, taka mała niezdara. Nadaje się na idealnego przyjaciela.

    I fajnie, że można było zobaczyć jak dojrzał.

    " - Zaczynasz mówić jak Danika. Domaga się, by chodzić na polowania.

    - A dlaczego nie może? Jest wyszkolona. Jest pełnokrwistym strażnikiem. Potrafi walczyć.

    - Znasz odpowiedź.

    - Może nie chce być tylko maszynką do robienia dzieci. "

    Roth, tego to ja uwielbiam! Niegrzeczny i zadziorny przystojniak z ciętym językiem, który wie czego chce i zawsze stawia na swoim. Potrafi ukrywać uczucia i je pokazywać. I chociaż jest królem piekła, to jest niesamowicie kochany. Nie da się go nie lubić! Jest po prostu cudowny.

    A jego wymiany zdań z Zaynem, którego nazywa Kamieniakiem są tak zabawne, że można popłakać się ze śmiechu.

    Jest bohaterem, którego zdecydowanie nie można nie lubić. Już w pierwszej części zapisał się jako "mój książkowy mąż".

    I te jego tatuaże! Rozpływam się!!!

    A te jego nazywanie zwierząt imionami bohaterów bajki "Bambi", przesłodkie cudo!

    W "Arktycznym dotyku" jest trochę mniej Rotha i mi go brakowało, ale gdy tylko się pojawiał, kolana same miękły!

    " - Laylo.

     - Co?!

    - Jesteś seksowna, kiedy się wkurzasz. "

    Cała fabuła jest genialna, wciąga czytelnika i nie chce wypuścić. Po prostu totalna miazga!

    Ciągle coś się dzieje, nie brakuje wydarzeń, akcja się nie kończy. Jest cudownie!

    Pomysł na tę książkę zawładnął mną, demony, gargulce, córka Lilith i wszystko, co jest z nią związane! Po prostu kocham to wszystko całą sobą.

    Zróżnicowani bohaterowie, zmiany jakie w nich zaszły od pierwszego tomu, to wszystko jest tak niesamowite, że nie można tego opisać, to trzeba poczuć na własnej skórze i dostać od tej książki to, co najlepsze.

    Emocji przez całą książkę nie brakowało. Czułam strach o bohaterów, wkurzałam się i jednocześnie kochałam w nich wszystko. Nie mogłam doczekać się, aż tajemnica zostanie rozwikłana, byłam ciekawa wydarzeń. Ponad 550 stron przeleciało w ciągu 6 godzin!

    Gdy się do niej dopadłam, siłą nie można było mnie odciągnąć. Layla wessała moją duszę, a Roth i Zayn nie chcieli wypuścić mnie ze swoich objęć.

    " - Postaraj się, bym nie znienawidziła cię jeszcze bardziej.

    Roth tylko uniósł brwi, a przyjaciółka weszła do klasy.

    - Coś ty jej o mnie nagadała?

    Wzruszyłam ramionami.

    - Tak naprawdę to nic takiego jej nie powiedziałam. Sama musiała dodać dwa do dwóch i dojść do wniosku, że jesteś palantem.

    - Aua, mała.

    - Tak jakby naprawdę cię to zabolało. "

    Uwielbiam i jednocześnie nienawidzę Jennifer L. Armentrout. Ona rozbiła moje serce na milion drobnych kawałków, a później je pozbierała w całość. Nie mogłam się otrząsnąć po tej książce. Moje myśli ciągle krążyły wokół niej.

    A język i styl autorki? Rozpływam się! Ona prowadzi przez swoje książki tak cudownie, że nie sposób ich nie pokochać.

    Nudzić się nie można podczas czytania, to jest NIEMOŻLIWE.

    Ale, jest także pewne "ALE"... Przez prawie całą książkę brakowało mi tego kopa, który był w pierwszej części, zabrakło pazura i można to odczuć. Jednak czekałam na ten przytup, wiedziałam, że musi się pojawić i ostatnie dwa rozdziały... One mi wszystko wynagrodziły! Płakałam, skakałam z radości jak jakaś nienormalna, buźka mi się cieszyła i gdyby ktoś na mnie spojrzał w tamtym momencie, pomyślałby, że patrzy na wariatkę.

    Kocham końcowe rozdziały! A sam koniec? Chociaż miałam pewne przypuszczenia, zaskoczył mnie i teraz nie mogę doczekać się, aż będzie styczeń i trzecia część do mnie trafi.

    A was zachęcam do sięgnięcia po oba tomu, naprawdę warto!

    " Sięgnął do kieszeni, wyciągnął żółtą kartkę i pomachał mi nią przed twarzą.

    - Zgadnij, co znalazłem.

    - Najwyraźniej nie jest to lepsza osobowość.

    - Bardzo śmieszne. "

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2016-08-28
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 1 osób uznało recenzję za przydatną

    Jennifer L. Armentrout zdobyła moje serce serią LUX oraz stworzeniem postaci Daemona Blacka. Bardzo chętnie sięgnęłam po jej kolejny cykl, który tym razem nie jest o przybyszach z innej planety, ale o innych paranormalnych istotach – demonach. Pierwszy tom serii Dark Elements, czyli Ognisty pocałunek, był na swój sposób urzekający – przeczytałam go w mgnieniu oka, spodobał mi się klimat i przedstawiona w nim historia, chociaż nie jestem pewna, czy było to coś nowego. Jednakże na pewno odpowiadało moim gustom czytelniczym, dlatego chętnie sięgnęłam po Arktyczny dotyk. Czy dorównał pierwszej części?

    Layla Shaw, pół demon, pół strażnik, próbuje pozbierać się po ostatnich wydarzeniach, które rozbiły jej serce na kawałki. Mimo że jest przy niej Zayne, przystojny, ale nieosiągalny przyjaciel od dziecka, dziewczyna wciąż tęskni za Rothem, następcą diabelskiego tronu. Dodatkowo Ci, których zawsze uważała za rodzinę, czyli strażnicy, zaczynają oskarżać ją o każde zło, które pojawia się w mieście. Abbot, jej przyszywany ojciec, zaczyna widzieć w niej bardziej demona niż strażnika. Zaczynają skrywać przed nią wszystkie sekrety, co wcale nie ułatwia dziewczynie życia – zwłaszcza, że jej moce ulegają zmianie. Niespodziewanie pojawia się Roth, którego słowa mogą odmienić losy Layli. Mimo że dziewczyna w końcu dostaje zakazany owoc, którego pragnęła od lat, cena za jego otrzymanie może się okazać za wysoka…

    Książki z tej serii mają piękne, bardzo klimatyczne okładki! Ciężko oderwać od nich wzrok, a to, co dostajemy w środku, jest równie przyjemne. Owszem, jest to kolejna paranormalna historia z nastoletnim romansem w tle, ale chyba każdy z nas lubi czasami zapomnieć o problemach dnia codziennie i zatracić się w takiej przygodzie? No dobrze, może nie każdy, bowiem nie wyobrażam sobie dorosłych ludzi sięgających po tę serię, ale przecież i tak skierowana jest ona głównie do nastoletnich odbiorców. A ja, mimo że nastolatką już nie jestem, i tak chętnie się z nią zapoznałam. Nie urzekła mnie tak bardzo, jak seria LUX, ale z pewnością była to doskonała rozrywka. Nie oczekiwałam niczego więcej.

    Styl Jennifer Armentrout jest mi już dobrze znany, podobnie jak stosowane przez nią triki, co sprawia, że chwilami doskonale wiem, czego mogę się spodziewać – zwłaszcza jeżeli chodzi o romans, to i tak autorce udało się mnie zaskoczyć na sam koniec drugiego tomu. Takie zakończenie z pewnością zachęca do sięgnięcia po trzecią część, która już jest w przygotowaniu. Właściwie muszę przyznać, że historia Layli naprawdę przypadła mi do gustu – chociaż sama jej postać jest dla mnie nieco dziecinna i infantylna, to sama fabuła mi nawet odpowiada. Nie oczekiwałam od tej serii, że zmusi mnie do rozważań czy analizy rozgrywających się wydarzeń – sięgnęłam po nie głównie po to, aby się zrelaksować. Zarówno Ognisty pocałunek, jak i Arktyczny dotyk idealnie sprawdzają się w tej roli. Obie części są utrzymane na tym samym poziomie, a czyta się je lekko i przyjemnie. Ciężko mi ocenić, czy drugi tom jest pod jakimś względem ciekawszy czy bardziej zaskakujący – moim zdaniem jest na równi z pierwszym.

    Niestety obawiam się, że książka zupełnie nie przypadnie do gustu osobom, które nie znoszą trójkątów miłosnych. Tutaj jest ON właściwie wątkiem równoległym do całej walki, jaką toczą strażnicy z demonami. Demoniczna strona tej serii bardzo mi się podoba, bowiem paranormalny świat stworzony przez Armentrout jest naprawdę dopracowany i konkretny, jest walka, nawiązania do Biblii, Lilith, władca piekieł, rozlew krwi i tajemnica, natomiast romans jest taki, jakich wiele. Layla biega od Zayne’a do Rotha, nie wie, czego chce, a jej rozterki bywają nieco irytujące. Właściwie cała jej osobowość bywa niezwykle irytująca, chociaż pamiętam, że jak pojawiła się zapowiedź tej serii, to miałam nadzieję na silną bohaterkę z pazurem. Layla jest raczej jej przeciwieństwem, co w drugim tomie jest chyba jeszcze bardziej uwydatnione. Natomiast co się tyczy dwóch przystojniaków… zdecydowaniem jestem team Roth.

    Arktyczny dotyk to lekka, przyjazna i typowo rozrywkowa powieść, utrzymująca poziom i klimat pierwszej części. Bardzo szybko uporałam się z tymi ponad 500 stronami, dobrze się przy tym bawiłam i nawet nie mam ochoty dokładnie analizować tego, czy pojawiły się tutaj jakieś nieścisłości. Lubię styl Jennifer Armentrout i wiem, że sięgając po jej książki będę się dobrze bawić. Autorka ta w bardzo płynny, barwny i plastyczny sposób przedstawia swoje historie, nie można jej odmówić pomysłowości i dobrego, lekkiego pióra. Myślę, że ta seria z pewnością znajdzie swoich zwolenników i jakoś tak przychodzi mi na myśl, że powinni się z nią zapoznać fani twórczości Cassandry Clare i Darów Anioła.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Początkujący Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-09-13
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Nie będę się zagłębiać w szczegóły fabuły. Nie chciałabym zdradzać za wiele, jednak książka jest bardzo wciągająca. Mamy troje głównych bohaterów. Jak łatwo się domyć w tej powieści występuje tak zwany trójkąt miłosny. Główna bohaterka nie potrafi określić swoich uczuć do dwóch przystojnych chłopaków. Ten wątek wydaje się być bardzo oklepany i nudzący nas na śmierć, jednak autorka bardzo zgrabnie i nie powielając schematów opisuje całą sytuację. Arktyczny dotyk to druga część serii Dark Elements, wydaje się być sporo ciekawsza niż pierwsza. W książce znajdujemy dużo akcji przeplatanej z codziennym życiem i problemami nastolatków. Osobiście mnie zakończenie powaliło na łopatki. Naprawdę było fenomenalne i mocno zaskakujące. Dodatkowo autorka zakończyła tą część w takim momencie, że nie sposób nie czytać dalej. Serdecznie polecam.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzentus NotPospolitus
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2016-09-13
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    2 z 5 osób uznało recenzję za przydatną

    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/2016/09/arktyczny-dotyk.html

    Sama nie
    wierzę, że to mówię, ale ta historia jest jeszcze lepsza niż Obsydian! Tak, a Roth bije na głowę Daemona. I nawet nie potrafię do końca zidentyfikować powodu mojego zachwytu. Chyba chodzi o całokształt, bo, poważnie, na co tu można narzekać? W porządku, zdecydowanie za szybko się kończy i pozostawia za dużego kaca książkowego. Porównując do znanej książkoholikom serii Lux: chociaż naprawdę lubię Katy, Daemona i całą resztę, cały świat Luksjan, to bez dwóch zdań górują tu Layla i Roth. Fakt, że Layla nie jest typową zwykłą nastolatką, a również należy do świata fantastycznego, w przeciwieństwie do Katy, działa na jej korzyść. Bo schemat "zwyczajna dziewczyna, niezwykły, przystojny chłopak" jest bardziej oklepany od "demona i półdemonicy".

    Pomijając ogólny zarys fabuły mamy tu to samo, co w pozostałych powieściach Jennifer, przefantastycznie fantastyczny styl, pełną dawkę humoru, akcji. Arktyczny dotyk podtrzymuje wysoką poprzeczkę, jaką autorka postawiła Ognistym pocałunkiem, pierwszym tomem trylogii. Aż strach się bać, co się wydarzy w ostatniej części! Jeśli szukacie czegoś odprężającego, czegoś, dzięki czemu dacie się porwać na długie godziny, upływające w tempie sekund, to jest to idealna pozycja dla Was.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 1 recenzje

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula