Conviction. Consolation duet. Tom 2

Średnia: 4.5 Ilość ocen: 15
Wysyłka w:
24 godziny + czas dostawy
Rok wydania
2017
Wydawnictwo
Ilość stron
360
Nasza cena: 31,12 zł 38,90 zł Taniej o: 20%

"Conviction. Consolation" autorki Corinne Michaels to druga część bestsellerowej powieści "Consolation" o dalszych losach Natalie i Liama.

Mija rok odkąd Aaron - mąż Natalie nie żyje. Liam cały czas wspiera dziewczynę i jest dla niej podporą, a jej córkę Arabellę traktuje jak własną. Bohaterka powoli podnosi się na nogi po tragedii, która ją spotkała. Dzięki mężczyźnie zaczęła znowu się uśmiechać i myśleć o życiu pozytywnie, to dzięki Liamowi nabrała chęci do życia.

Natalie pogodziła się z utratą męża oraz jego zdradami, które wyszły na jaw dopiero po jego śmierci i które jeszcze bardziej zraniły jej już i tak bardzo cierpiące serce. Życie powoli się stabilizuje, kiedy pewnego dnia okazuje się, że Aaron żyje! Był przetrzymywany jako zakładnik i torturowany przez wroga, co miało duży wpływ na jego zdrowie. Obciążony zespołem stresu pourazowego wraca do kraju z zamiarem odzyskania swojej rodziny. Jest zaskoczony sytuacją, którą zastaje w domu. Liam wycofuje się, chce dać Natalie możliwość wyboru, ta jednak wie doskonale czego chce i nie ma zamiaru z tego rezygnować.

Corinne Michaels - amerykańska pisarka literatury romantycznej. Napisała, między innymi, takie książki jak: "Defenseless" (2016), "Beloved" (2014), "We Own Tonight" (2017). Szczęśliwa żona żołnierza marynarki wojennej i matka dwójki dzieci.

Czytaj całość

Recenzje (15)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2017-12-06
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 1 osób uznało recenzję za przydatną

    Pierwsza część serii, czyli "Consolation" w finale zaskoczyła wielu czytelników. Sporo cierpliwości wymagało ode mnie wyczekanie drugiego tomu i poznania dalszych losów bohaterów. Ale kiedy już miałam taką okazję - lektura najnowszej książki Corinne Michaels była dla mnie czystą przyjemnością.

    Autorka walcząc o uwagę swoich czytelników napisała serię bardzo emocjonalną. Wrzuciła swoich bohaterów w wir skrajnych uczuć od których ani oni, ani tym bardziej czytający nie mieli możliwości się wyplątać. Ci z Was, którzy mieli przyjemność czytać pierwszą część wiedzą o czym mówię - dawno nie trzymałam w sowich rękach książki, która tak intensywnie grałaby na moich emocjach. Podobnie jest z kontynuacją: to ciąg dalszy walki o uznanie, odkupienie, odnalezienie się we własnej głowie. Wiele zależało od finały pierwszego tomu, bo autorka w dość perfidny sposób zakończyła losy swoich bohaterów i właściwie nie pozostawiła miejsca na dyskusję. Koniecznym zatem było jak najszybsze rozpoczęcie przygody z "Conviction".

    Fabuła tej serii nie jest skomplikowana. Mała liczba wątków pobocznych nie przeszkadza czytelnikowi w podróżowaniu przez emocjonalne morze rozterek głównych bohaterów. Liam i Natalie ponownie będą musieli zmierzyć się z własnymi demonami i na nowo rozpocząć budowanie tego co utracone. A ich droga nie będzie łatwa, bo do głosu został dopuszczony podstępny los - problemy, dramatyczne wybory, zmartwienia i podstępne wspomnienia. W całym tym chaosie pozostali starzy, dobrzy bohaterowie, których kreacja nie uległa zmianie. Natalie pełna trosk i obaw budziła moje uznanie podejściem do rozgrywanych wydarzeń, bo chociaż bała się tego co ją czeka: walczyła o własne szczęście. Trudno jest odnaleźć równie waleczną bohaterkę patrząc na problemy z jakimi musiała się zmierzyć. Natomiast Liam pozostał tym samym, dobrym chłopakiem z którego bije męskość i wiarygodność.

    Chociaż seria jest mocno nacechowana emocjonalnie i to uczucia wiodą prym w historii - wydarzenia nie są męczące, przytłaczające czy wyolbrzymione. To samo życie, w którym rozgrywane wydarzenia są wiarygodnie i rzetelnie przedstawione przez Corinne Michaels, która wykazała się nie tylko pomysłem na swoje książki, ale również dużym warsztatem pisarskim. Stworzyła pełnowymiarowych bohaterów w obliczu tragicznych wydarzeń, którzy śmiali się przez łzy i zaciskali zęby kiedy naprawdę było ciężko. Cały ten kalejdoskop emocji odbijał się na czytelniku - wraz z Natalie i Liamem walczyłam o ich szczęście mimo, że uczucia które ich połączyły nie były łatwe a czasami także trudne do zrozumienia.

    To jedna z tych serii, które chwytają serca swoich czytelniczek o romantycznych duszach w ramiona i nie wypuszczają ich na długo po skończonej lekturze. "Conviction" hipnotyzuje, intryguje i kusi. To irracjonalne, bo historia sama w sobie jest łatwa do przewidzenia, nawet schematyczna. Ale emocje płynące z każdego przeczytanego zdania wpływają na czytelnika w nieodwracalny sposób. Corinne Michaels napisała powieść o sile miłości, przewrotności życia i konsekwencjom wypowiedzianych kłamstw. Czas leczy rany a życie uczy akceptacji, wystarczy tylko poukładać swój świat na nowo. Odważycie się podążyć emocjonalną drogą Natalie i Liama? Jestem pewna, że nie zapomnicie o niej przez długi czas.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzent Wybitny
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-11-27
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Wstęp do recenzji książki Corinne Michaels zaczynałam kilkukrotnie. Za żadnym razem nie mogłam znaleźć odpowiednich słów, które mogły by przekazać to co czułam podczas czytania „Consolation”. Autorce tej książki chylę czoła – za powieść przepełnioną tak głębokimi uczuciami.

    ‘’ Potrzebuję go. Jest mi potrzebny jak nigdy, ale zostawił mnie samą tamtego dnia. Ucałował mój nos, a potem brzuch i powiedział, że wróci za kilka dni. Skłamał. ‘’

    Poruszająca historia

    Gdybym nie przeczytała tej powieści, nigdy nie dowiedziałbym się ile łez mogę w sobie trzymać. Czy piękna miłość może być jednocześnie smutna i bolesna? Może. Historia przedstawiona w tej książce idealnie to oddaje.

    Autorka opisuje życie w większości z punktu widzenia głównej bohaterki – Natalie Gilcher, której całe życie zmienia się w jednym momencie. Traci męża. W chwili jego śmierci zostaje sama nosząc pod sercem nienarodzone jeszcze dziecko. Pod sercem, który w jednym momencie pęka…

    Nie sposób opisać uczuć towarzyszących kobiecie w takiej sytuacji, lecz Corinne Michales podejmuje się tego zadania i w mojej opinii wychodzi jej to dobrze – czego dowodem były przerwy w czytaniu spowodowane rozmazanym przez łzy obrazem.. Od pierwszych stron możemy zżyć się z Natalie i razem z nią przejść przez to co czeka na nią dalej.

    Cała recenzja dostępna na:

    [Adres usunięty]

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-08-26
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Po takim zakończeniu, jakie zaserwowała Corine Michaels w „Consolation” nie było opcji żebym mogła zwlekać i nie sięgnąć od razu po drugi tom tej pasjonującej historii. Nie godziłam się na taki koniec, przecież każdy zasługuje na szczęście, jedni muszą się nad nim zastanowić, kręcić i motać, przemyśleć kolejne ruchy, a inni odnajdują je niezwykle szybko. Nie mogłabym spać nie wiedząc, co się dzieje z bohaterami, których polubiłam tak mocno. Szósty Zmysł w doborze kobiecej literatury, jak dla mnie wiedzie prym.

    „Kochać kogoś oznacza bycie bezinteresownym i chęć zrezygnowania z własnych potrzeb dla drugiej połówki. To zachowanie szlachetnej postawy w obliczu świadomości, że całkowicie zniszczy to twój świat - tak jak odejście”.

    W drugim tomie tak jak w pierwszym będziemy się wzruszać, złościć a także uśmiechać nad humorystycznym akcentem, który zawsze gdzieś przeskakiwał między bohaterami. Postacie dostarczą nam wielu emocji zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Nie raz miała ochotę palnąć Liamowi, aby się zebrał do kupy i zwalczył, o kobietę, którą tak pokochał. Wybór, którego dokonał wydawał mu się najwłaściwszy zarówno dla Natalie, jak i jej córeczki. Jako żołnierz, dla którego honor i lojalność to najważniejsze cechy, którymi się kieruje idąc przez życie musiał stanąć przed wielkim dylematem, w którym poświęcił samego siebie.

    „Czasami ból jest tak dominujący, że żadne słowa nie uleczą zadanych ran.”

    Życie Nathalie zaczęło nabierać barw, których wcześniej zostało pozbawione. Układa sobie życie na nowo dostrzegając jego jasne strony. Ma śliczną córeczkę i miłość Liama, którego pokochała równie żarliwie, całym sercem. Liam pomógł jej przejść przez trudny okres żałoby i ponownie uwierzyć w miłość stając się nieodłączną częścią jej świata. Zastanawiam się, jak to wszystko mogło tak bardzo się pogmatwać? Zwrot akcji sprawił zawirowanie w życiu czytelnika, jak i cudownej pary. Powrót uznanego od ponad roku za zmarłego męża Nathalie, jest nie małym zaskoczeniem. Nasuwa się pytanie, i co teraz? Cudem ocalony Aaron nie spodziewa się, że podczas jego nieobecności, jego ukochana żona zdążyła sobie ułożyć życie z jego najlepszym przyjacielem. Mimo grzechów przeszłości, których się dopuścił będzie próbował odzyskać rodzinę. Czy mu się to uda? Czy Nathalie pewna swoich uczuć nie odpuści walki o Liama? Które z tych uczuć stanie się silniejsze?

    „Człowiek czuje się całkowicie bezradny, gdy patrzy, jak jedyna osoba, której pragnie się ponad wszystko na świecie, prawdopodobnie opuszcza cię już na zawsze”.

    Chylę czoła przed autorką, która tak cudownie poprowadziła tą historię wyraźnie zarysowując emocje i dylematy, które jej towarzyszyły. Nie sposób się jest nie wczuć w tą opowieść, nie przezywać jej z zapartym tchem. Powrót Aarona złamał serce nie tylko głównym bohaterom, ale i mnie, przypuszczam, że każdy czytelnik poczuje to na własnej skórze. Nathalie musi poradzić sobie z niełatwą sytuacją, jak gdyby los nie wystarczająco mocno im doskwierał. Aaron dopuścił się zdrady, mimo tego nie zamierza odpuścić i odejść od żony, co sprawia, że wszystko dodatkowo się komplikuje.

    Liam wyjeżdża na misję zostawiając pełną niepokoju kobietę, która drży o jego życie i bezpieczny powrót. Mężczyzna wierzy, że potrzebuje czasu, aby w pełni świadomie podjąć decyzję dotyczącą ich przyszłości. Nie chce mącić jej w głowie, a co zrobi Nathalie?

    Nathalie postanawia walczyć o swoją miłość, jest kobietą, która wie, czego chce, los nie jest dla niej łaskawy, rzuca pod nogi wiele przeszkód. Znajduje w sobie siłę do bycia wiernej swemu sercu mimo sytuacji jej męża. Wie, że dręczy go stres pourazowy, jednak zdrada to zdrada, nie mogłaby być z takim człowiekiem. Byłaby to jedynie litość i nic więcej.

    "Ale zasadniczą kwestią pozostaje to, że czasami słowo "przepraszam" nie naprawi wyrządzonych krzywd".

    Nathalie kocha Liama i to jest dla niej najważniejsze, szczęśliwa przyszłość, która ma sens, zwłaszcza, że małżeństwo nie było takie wspaniałe, za jakie uchodziło. Kobieta czuje się zawiedziona zachowaniem Liama, który próbuje zachować się szlachetnie odtrącając ją, raniąc tym samego siebie. Jaki będzie finał tej historii? Powinniście przekonać się sami.

    Corine Michaels jest dla mnie mistrzynią opisywania emocji, malowania świata z perspektywy serca, którego dodatkiem bywa rozum, a nie odwrotnie. Tak, jak w przypadku pierwszego tomu żyłam tą opowieścią do ostatnich stron. Takie historie mimo swojej pozornej prostoty pochłaniają czytelnika zapisując się w jego pamięci na długo zapraszając do ponownego sięgnięcia by po raz kolejny przypomnieć przekazywaną przez autorkę lekcję.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-02-26
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    We wrześniu ubiegłego roku miałam okazję przeczytać „Consolation”. Ta powieść była dla mnie kompletnym zaskoczeniem, zaś jej autorka, Corinne Michaels, jednym z moich odkryć roku. Porywająca i pełna emocji historia Natalie i Liama zakończyła się tak niespodziewanym zwrotem akcji, że musiałam zbierać szczękę z podłogi. Nie mogłam doczekać się jej kontynuacji. Czy było warto czekać na „Conviction” z taką niecierpliwością?

    Natalie zdążyła pogodzić się ze śmiercią męża i tym, że ich córka nigdy nie pozna prawdziwego ojca. Zaakceptowała też bolesną prawdę, która zburzyła idealny obraz ukochanego. Za sprawą uzdrawiającego dotyku Liama rany w jej sercu zaczęły się goić. Wreszcie poczuła, że może zamknąć za sobą przeszłość i spojrzeć z nadzieją w przyszłość. Wreszcie zaczęła wierzyć w to, że może znowu kochać i być szczęśliwa. Wszystko zaczęło się układać... Ale wtedy przeszłość dopadła ją w najmniej spodziewanym momencie i zburzyła to, co udało jej się z takim wysiłkiem odbudować, przynosząc ból, strach i niepewność. Natalie pewna jest tylko jednej rzeczy. Nie podda się bez walki i nie pozwoli zniszczyć uczucia, jakie narodziło się między nią a Liamem.

    Początek „Conviction” jest niesamowity. Natalie znajduje się w naprawdę trudnym położeniu. Zaczęła budować nowe życie, znalazła szczęście u boku nowego mężczyzny, który nie tylko pokochał ją, ale także jej dziecko i nagle w jednej chwili wszystko staje pod znakiem zapytania. Sytuacja nie do pozazdroszczenia. Jaką decyzję podejmie bohaterka? Czy uda jej się na nowo wszystko naprostować? Z czym przyjdzie jej się zmierzyć w drodze do szczęścia? Tak mocny początek zrodził wiele pytań, na które chciałam jak najszybciej poznać odpowiedzi. Chciałam wiedzieć, jak potoczą się losy pary, której historia tak bardzo mnie oczarowała.

    „Conviction” aż kipi od emocji. Corinne Michaels potrafi pięknie oddać wszystkie uczucia, jakie targają bohaterami książki, poruszając najczulsze struny w sercu. Kontynuacja historii Natalie i Liama porywa równie mocno, jak w pierwszym tomie. Przeżywałam ich losy całą sobą – ich uczucie potrafi rozgrzać serce, ich pożądanie rozpala wyobraźnię, ich miłość potrafi wzruszyć do łez. Czytając, nieustannie kibicowałam im, by udało im się przezwyciężyć wszelkie przeciwieństwa i jednocześnie w napięciu przewracałam kolejne strony z obawą, że coś może pójść nie tak, że autorka zrobi coś dla zwiększenia dramatyzmu, by złamać moje serce. Uwielbiam powieści, których lektura jest jak jazda emocjonalnym rollercoasterem i „Conviction”, podobnie jak „Consolatnion”, jest właśnie jedną z takich powieści. Trzeba przyznać, że Corinne Michaels ma prawdziwy talent do żonglowania emocjami, a przy tym potrafi opowiadaną historią poruszyć do głębi.

    Powieści tej nie byłoby, gdyby nie jej bohaterowie, których udziałem są te wszystkie tak poruszające uczucia. Autorce należą się pochwały za ich kreację, bo nie zdarza się często, bym bohaterów książki polubiła tak bardzo, że nie mam do nich żadnych zastrzeżeń. Natalie to silna kobieta, która swoją siłę pokazała już w poprzedniej części. Dokładnie wie, czego chce i zrobi wszystko, by zawalczyć o szczęście. Jest szczerze oddana i kocha całym sercem. Liam z kolei to po prostu ideał mężczyzny – to jeszcze jeden bohater do kolekcji postaci, które kompletnie skradły moje serce. Jednocześnie silny i wrażliwy, bardzo męski i uczuciowy zarazem. Najbardziej jednak w nich urzekło mnie to, jak oboje do siebie pasują, jak wzajemnie się uzupełniają i nawzajem na siebie oddziałują.

    „Conviction” to przepiękna kontynuacja opowieści o Natalie i Liamie. Nie ma co się długo rozpisywać. Jeśli lubicie poruszające serce historie miłosne, z całą pewnością „Consolation Duet” Was uwiedzie. Mnie Corinne Michaels kompletnie oczarowała – pierwszą częścią tej historii zachwyciła mnie i poruszyła, drugą zaś utwierdziła w przekonaniu, że jest pisarką, z którą chcę się zaprzyjaźnić i po której książki będę sięgała bez wahania. Naprawdę polecam!

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 3/5
    Dodana przez w dniu 2018-01-30
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Przed rokiem życie Nathalie zmieniło się bezpowrotnie. Jej mąż, komandos SEAL zginął podczas niebezpiecznej misji, a ona została sama, w totalnej rozsypce w dodatku spodziewając się dziecka. Choć starała się być silna jej serce zostało rozbite na milion kawałków. Wtedy w jej życiu pojawił się Liam, najlepszy przyjaciel zmarłego męża. Nie tylko wyciągnął do niej pomocną dłoń i był opoką w chwilach słabości, ale zupełnie niespodziewanie dla obojga uleczył również jej złamane serce. Żadne z nich nie planowało się zakochać, wręcz przeciwnie, czuli że zdradzają w ten sposób zmarłego Aarona. Siła uczucia zaskoczyła jednak oboje. Taka miłość nie zdarza się często. Jednak w momencie kiedy Natalie i Liam mogli szczerze powiedzieć, że są wreszcie szczęśliwi, ich życie ponowie wywróciło się do góry nogami.

    Zakończenie „Consolation” niejedną osobę wprawiło w stan całkowitego osłupienia. Choć przewidziałam, co się stanie, nie mogłam wybaczyć autorce, że wybrała akurat TEN moment by zakończyć pierwszy tom. Ciężko przewidzieć jak po takiej rewelacji będzie wyglądało życie bohaterów. Byłam strasznie ciekawa jak poradzą sobie z emocjami, jakie podejmą decyzje. W końcu stawka była wysoka, a na szali znalazło się niejedno serce. Miałam spore oczekiwania, biorąc pod uwagę, że pierwszy tom nie porwał mnie tak bardzo jak się tego spodziewałam. Naprawdę liczyłam, że tym razem dam się ponieść fali emocji, która znów miała porwać bohaterów, ale ponownie coś poszło nie tak.

    Już na początku powieści bohaterowie jasno określają swoje uczucia. Choć znaleźli się w naprawdę trudnej sytuacji, odniosłam wrażenie, że sami dodatkowo ją sobie utrudniają zupełnie bez potrzeby. Liam bardzo zdenerwował mnie swoim zachowaniem typu „kocham cię, więc muszę odejść”. Autorka mogła postarać się o jakieś dwuznaczne sytuacje i niedomówienia, które bardziej by coś takiego uzasadniły i nadały historii tempa i akcji. Tymczasem wszystko od początku jest jasne, a jednak bohaterowie utrudniają sobie życie jak mogą. Mniej więcej do połowy książki nie działo się w zasadzie nic. Zamiast akcji, autorka poświęciła czas na opisy emocji i ciągłe analizowanie w kółko tego samego. W pewnym momencie byłam już zwyczajnie zmęczona takim zabiegiem i nawet ogrom emocji jakimi autorka zalewa bohaterów nie robił na mnie wrażenia. Znacznie ciekawiej robi się mniej więcej w połowie lektury. Znalazło się miejsce na odrobinę dynamizmu i zaskakujących zdarzeń. Emocje stały się bardziej autentyczne, ale całość aż lepiła się od lukru, co też nie do końca było tym czego oczekiwałam.

    Niestety w stylu autorki jest coś takiego, co nie pozwala mi się wczuć w opisywaną przez nią historię. Nie potrafiłam poczuć tego, co działo się z bohaterami, a emocje oglądałam jakby przez pancerną szybę i rzadko dawałam się im ponieść. Historia Lee i Liama jest naprawdę ciekawa i piękna. Wiele czytelniczek uznaje ją za jedną z najpiękniejszych jakie poznały i mam nadzieję, że Wasze serca również skradnie, ale mnie niestety nie urzekła tak bardzo jak na to liczyłam. Czyżbym postawiła poprzeczkę zbyt wysoko? A może po prostu ja i Corinne nie nadajemy na tych samych falach?

    O CZYM? „Conviction” to drugi tom duetu „Consolation”, opowieści o dwójce ludzi, których miłość wyciągnęła ze szponów rozpaczy i żałoby. To historia uczucia rodzącego się zupełnie niespodziewanie i napotykającego na swojej drodze różne przeciwności. Autorka naszpikowała swoją opowieść dramatycznymi zwrotami akcji i nie wahała się rzucać bohaterom kłody pod nogi. Od momentu, w którym Natalie otworzyła drzwi posłańcowi niosącemu tragiczne wiadomości jej życie przypomina istny rollercoaster emocji, od czarnej rozpaczy po czyste szczęście. Wierzę, że zakochacie się w tej serii bez pamięci. Ja również będę ją dobrze wspominać, ale raczej jako lekką, nieskomplikowaną opowiastkę niż historię, która złamała mi serce. Szkoda, że nie poczułam intensywniej ogromu opisywanych przez autorkę emocji. Niestety dla mnie była to jedynie nagroda pocieszenia.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 10 recenzji

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula