Arsen. Opowieść o nieszczęśliwej miłości

Autor:

Średnia: 4.1 Ilość ocen: 17
Wysyłka w:
72 godziny + czas dostawy
Wydawnictwo
Ilość stron
450
Rok wydania
2017
Nasza cena: 31,92 zł 39,90 zł Taniej o: 20%

"Arsen Opowieść o nieszczęśliwej miłości" autorstwa Mii Asher to romans budzący wiele kontrowersji. Możesz go pokochać, albo znienawidzić.

Ben i Cathy poznali się wiele lat temu na uczelni. On był przystojny, dobrze zbudowany, opiekuńczy i dobry w łóżku. Ona natomiast nie wyróżniała się niczym szczególnym. Zakochali się w sobie jednak od pierwszego spojrzenia. Wiedzieli, że są dla siebie przeznaczeni.

Po kilku latach wspólnego życia Ben prosi Cathy o rękę. Wie, że chce z nią spędzić resztę swojego życia. Po ślubie kupują mieszkanie i podejmują decyzję, że do pełni szczęścia brakuje im już tylko dziecka. Na upragnione dwie kreski na teście nie muszą zbyt długo czekać, dziewczyna zachodzi w upragnioną ciążę. Ich szczęście nie trwa jednak długo.

Cathy traci dziecko na skutek poronienia. Z przyczyn genetycznych kolejne ciąże również kończą się utratą dziecka. Dziewczyna załamuje się psychicznie i coraz bardziej zamyka się w sobie, tym samym oddalając się od męża. Ucieczką od rzeczywistości staje się praca, której poświęca coraz więcej czasu. Kolejne zlecenie zawodowe przynosi jej nową znajomość - jest nią młody Arsen. Czy przystojny kobieciarz będzie w stanie ukoić ból, który nosi w sercu? Jak skończy się ta historia? Czy Cathy zrujnuje swoje małżeństwo dla kilku upojnych nocy?

Mia Asher - autorka książek dla kobiet specjalizująca się w literaturze romantycznej. Napisała, takie książki, jak: "Easy Virtue" (2014), "Love Me in the Dark" (2017), "Sweetest Venom" (2013).

Czytaj całość

Recenzje (17)
  1. Recenzent Wybitny
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2019-01-16
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 2 osób uznało recenzję za przydatną

    Aaaaaaa! Książka trudna do opisania, wywołała tyle emocji, że nawet nie wiedziałam, że tak się da. Nie spodziewałam się, że będzie aż tak emocjonująco. Nie raz chciałam rzucić tą książką z nerwów o ścianę, czy płakać, krzyczeć czy co robić. Nie wiem czy ją kocham, czy jej nienawidzę. Nie wiem czy bardziej jestem wkurzona na Cathy która z jednej strony jest wkurzająca, egoistyczna, ale potrafię odnaleźć siebie w niej. Ja rozumiem ,że kobieta niezdecydowana i w ogóle… Ale no jak można…. Od lektury tej książki minął mi już jakiś tydzień, a ja nadal nie potrafię przeżyć tej książki. Strasznie utkwiła we mnie oraz w mojej pamięci.

    Następną postacią jest Ben. Ja wiem, że jest ON zadufany w sobie, chce dobrze, a wychodzi odwrotnie, ale czy ON jest ślepy czy co?! Widzi, że pomiędzy nimi się coś psuje to zamiast naprawić to po prostu się poddaje. No jak tak można…. A potem się dziwi, że między nimi się psuję. Nie wiem czy mam się na niego wkurzać, czy mu współczuć… No po prostu nie wiem..

    No i nasz boski tytułowy bohater- Arsen. O nim to już w ogóle nie wiem co powiedzieć. Pojawia się nagle, wiesz, że ON zacznie mieszać w ich życiu, ale każda akcja wywołuje zaskoczenie. Jego pojawienie się tak mnie zbulwersowało, że miałam ochotę odłożyć książkę i nie czytać, bo wiedziałam, że jak zacznę się w to mieszać głębiej to nie przestanę dopóki nie skończę całej książki. Były momenty kiedy odkładałam książkę z nerwów na Arsena, ale zaraz do niej zwracałam.

    Każdy powinien ją przeczytać, jest to książka którą albo się kocha, albo nienawidzi… Ja ją chyba kocham, pewnie jeszcze kiedyś do niej wrócę.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Super Recenzent
    Ocena: 2/5
    Dodana przez w dniu 2018-12-01
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 2 osób uznało recenzję za przydatną

    Nie dosyć, że nie mam weny by napisać tą recenzję, to najzwyczajniej w świecie mi się nie chce. W tym roku nie miałam jeszcze okazji i „przyjemności” przeczytać tak płytkiej, błahej i denerwującej książki.

    Główną bohaterką jest Cathy, która pracuje w korporacji, ma męża prawnika Bena. Męża wręcz idealnego. Każda z nas o takim marzy. Troskliwy, kochający, wspierający, na pozycji, dobrze zarabiający. Czego chcieć więcej?

    Narratorem głównie jest Cathy. Poznajemy historię z jej perspektywy. Kilka rozdziałów należy do Bena i tytułowego Arsena. Rozdziały opisują teraźniejsze wydarzenia, jednak kilka razy możemy cofnąć się do przeszłości, do początków związki Bena i Cathy.

    „Każde działanie ma konsekwencje. Nie ma znaczenia, jak bardzo chcesz uciec, czy się ukryć. Prędzej czy później to Cię dopada. Nazwij to karmą, jeśli musisz, ale wiedz, że karma jest suką.”

    Sama jestem kobietą i matką. Mam dwóch wspaniałych synów, więc jestem w stanie trochę zrozumieć naszą bohaterkę. Rozumiem jej pragnienia posiadania dziecka. Nie pojmuję jednak jej zachowania, które następują po każdej przykrej sytuacji, która ją spotyka. Zamiast porozmawiać z mężem ona się coraz bardziej zamyka i ucieka.

    Więcej na: [Adres usunięty]

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 2/5
    Dodana przez w dniu 2018-08-09
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 2 osób uznało recenzję za przydatną

    Podobno prawdziwa miłość przetrwa wszystko. Każdy sztorm, każdą burzę. Ale czy to prawda? Czy miłość wystarczy, by pokonać mrok, który spowija duszę? Cathy coraz boleśniej przekonuje się, że czasem uczucie, nawet to najsilniejsze, przegrywa walkę z wewnętrznymi demonami. Można powiedzieć, że Cathy jest szczęściarą- ma wspaniałego męża, pracę, którą lubi, cudowny dom i prawdziwych przyjaciół, a w perspektywie długie i szczęśliwe życie. A jednak jest coś, co pozostaje poza jej zasięgiem- bycie matką. Cathy marzy tylko o tym by wreszcie trzymać w ramionach upragnione dziecko, jednak mimo starań, kobieta nie jest w stanie donosić ciąży, a każde kolejne poronienie coś w niej zabija. Czułość i wsparcie męża coraz bardziej ją duszą. Kobieta nie jest w stanie znieść jego optymizmu i ciągłych zapewnień, że wszystko będzie dobrze. Staje się pustym wrakiem samej siebie, a miłość Bena nie jest w stanie jej uleczyć. I wtedy pojawia się ten drugi. Arsen. Spotkanie z nim sprawi, że Cathy znów zacznie coś czuć, ale też zmieni bezpowrotnie jej życie. I nie tylko jej.

    Czy można kochać dwóch mężczyzn jednocześnie? Moim zdaniem nie i może właśnie dlatego nie odnalazłam się w tej historii. Arsen pojawia się w życiu Cathy w najgorszym dla niej momencie. Jest młody, seksowny, ale też całkowicie zakazany. W końcu Cathy ma męża, a Arsen jest w dodatku synem jej nowego szefa. Kiedy chłopak składa Cathy niemoralną propozycję, kobieta jest oburzona, ale nie potrafi być obojętna na jego urok. Mimo niefortunnego startu, między tą dwójką z czasem, rodzi się przyjaźń. Cathy znajduje w Arsenie powiernika, jest zauroczona ich niewinnym flirtem i coraz bardziej uzależnia się od chłopaka, przy którym mrok w jej duszy zdaje się blednąć. Jednak ze strony Arsena, to nigdy nie była tylko przyjaźń. On zawsze chciał czegoś więcej. Chciał jej tylko dla siebie. Jednak, co się stanie, gdy osuną się o krok za daleko? Czy ten układ ma w ogóle szansę zadziałać? I co z Benem?

    Ta historia mogła być dobra, naprawdę, miała potencjał, ale szybko zdałam sobie sprawę, że to się nie uda- przez Cathy. Nie mogę powiedzieć o tej bohaterce nic dobrego. Nie polubiłam jej na początku i to nie zmieniło się aż do ostatniej strony. Dawno nie miałam do czynienia z tak samolubną i bezmyślną postacią. Cathy to klasyczny przypadek egoistki skupionej tylko i wyłącznie na sobie, a pragnienie posiadania dzieci dosłownie wypaliło jej mózg. Jej cierpienie w minimalnym stopniu nie usprawiedliwia czynów i decyzji jakie podjęła. Skupiając się na własnym bólu i potępiając męża za to, że okazuje jej wsparcie (!) nie zwróciła najmniejszej uwagi na to, że ON też cierpi i jest bezsilny. Zamiast pozwolić sobie pomóc, a co za tym idzie, okazać wsparcie mężczyźnie, którego podobno kocha, całkowicie się poddała i postanowiła zadać mu bardzo bolesny cios, na który absolutnie nie zasłużył. Chyba właśnie dlatego, tak ją nienawidzę. Ben jest cudowny, kochany i Cathy w najmniejszym stopniu na niego nie zasługuje. Nie rozumiem jak mając takiego męża- oddanego, a za razem seksownego jak diabli, można szukać ukojenia w ramionach innego. Tłumaczenia Cathy są niespójne i bezsensowne. Sama sobie przeczy i coraz niżej upada w oczach czytelnika. W swoich też, ale choć jest świadoma, że robi źle, jakoś nie przeszkadza jej to w podejmowaniu kolejnych błędnych i krzywdzących decyzji.

    Relacja, która połączyła Cathy i Arsena, w moim odczuciu była sztuczna, płaska i pozbawiona głębi. Nie było między nimi żadnej chemii, tylko pożądanie, przez co próby autorki, by przekonać czytelnika, że Arsen „uzdrowił” Cathy, były śmiechu warte. Bo co niby dla niej zrobił? Nic, czego nie próbował zrobić Ben. Cathy natomiast zamiast pozwolić mężowi na okazanie jej wsparcia, przyjęła je od innego mężczyzny robiąc z niego bohatera. Cała ta sytuacja wyglądała tak, jakby Cathy stanęła na skraju wieżowca i skoczyła w dół, mając nadzieję, że nie roztrzaska kiedy uderzy o ziemię. Liczyła chyba, że będzie spadać w nieskończoność, albo, że ostatecznie nie poniesie żadnych konsekwencji. Ale to tak nie działa. Choć uparcie twierdziła, że kocha i Bena i Arsena, w moim odczuciu kocha tylko siebie i nieistniejące dziecko, które stało się jej obsesją.

    O CZYM? „Arsen”, to opowieść o miłości, namiętności i zdradzie. Bardzo kontrowersyjna książka, którą jedni kochają a inni nienawidzą. Ja niestety nie odnalazłam się w tej historii. Zbyt wiele elementów działało mi na nerwy. Bardzo rozczarowała mnie postawa samolubnej Cathy, denerwował mnie dziecinny Arsen, a nawet mój ulubieniec, Ben, irytował mnie tym, jak źle ulokował uczucia. Wymęczyła mnie ta historia, mniej więcej w połowie miałam ochotę porzucić lekturę i już do niej nie wracać, ale ostatecznie muszę przyznać, że to właśnie końcówka dostarczyła mi wreszcie emocji jakich oczekiwałam od początku. Mimo wszystko nie bardzo rozumiem jaki morał płynie z tej historii. Jaki cel miała autorka i co chciała przekazać. Raz potępia Cathy, raz jej broni. Piętnuje jej romans, by za chwilę nadać mu terapeutyczne znaczenie. Choć kończy książkę, tak słodko, że aż mdli, epilogiem miesza czytelnikowi w głowie i sprawia, że tym bardziej nie wiadomo, o co tak naprawdę jej chodziło. Miałam nadzieję, że tytułowy Arsen, będzie kimś innym, że naprawdę będzie można nadać temu imieniu jakieś głębsze znaczenie, ale jak dla mnie, był to tylko bogaty dzieciak, który sam nie wiedział czego chce i tak naprawdę nie był w tej historii kluczem, więc jeśli autorka zatytułowała by książkę „Ben”, albo „Cathy” w sumie wyszłoby na jedno. Ach, wydawało mi się, że o tak słabej i niespójnej książce szybko zapomnę, ale jednak, to prawda, że ciężko wyrzucić ją z głowy. Choć niechętnie, muszę ostatecznie się zgodzić, że książka nikogo nie pozostawi obojętnym. Szkoda tylko, że mnie zostawiła z samymi negatywnymi odczuciami.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2018-06-10
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 2 osób uznało recenzję za przydatną

    Okrzyknięta jedną z najbardziej kontrowersyjnych książek 2017 roku. Historia, która poruszy, wstrząśnie i wywoła lawinę uczuć. Możesz ją pokochać albo znienawidzić. Ale na pewno nie pozostaniesz jej obojętny. Poznajcie Mie Asher i jej opowieść o nieszczęśliwej miłości.

    Cathy i Ben są razem od jedenastu lat. Miłość jak z bajki. Wiodą szczęśliwe życie i mimo upływu lat są w sobie szaleńczo zakochani. Jednak starania o dziecko zaczynają osłabiać - mogłoby się wydawać - związek idealny. Kolejne poronienia sprawiają, że Cathy oddala się od męża, aby samej poradzić sobie z tym ogromnym bólem. Wtedy na jej drodze staje Arsen - młodszy, przystojny i przebojowy mężczyzna, który stopniowo będzie wnikać w życie i myśli kobiety. Czy Cathy uda się mu oprzeć? Czy jej małżeństwo przetrwa?

    Mia Asher zgotowała nam istny rollercoaster emocji. W tym przypadku zapewnienia na tylnej okładce mówiące, że oto powieść, która nas poruszy, pochłonie i emocjonalnie rozłoży na łopatki się sprawdziły. Jednak przez swój lekko kontrowersyjny charakter nie jest to książka dla każdego. Tematyka zdrady, która gra tutaj pierwsze skrzypce wymaga od nas niejako trzeźwego spojrzenia na wydarzenia. Łatwo nam oceniać z boku, gdy sytuacja nas nie dotyczy, a tak na prawdę takie historię zdarzają się co chwilę, jednak często mocno skrywane, aby nie ujrzały światła dziennego. Autorka obnaża ludzie słabości, pokazuje wewnętrzną walkę z fascynacją i pożądaniem, którą nie każdy potrafi wygrać. Równocześnie ukazane jest jak ważna jest w związku komunikacja, rozmowa i wzajemne zrozumienie. Bez tego ludzie niebezpiecznie szybko odsuwają się od siebie i łatwiej ulegają czyhającym pokusom.

    Arsen to istny wulkan namiętności i erotyzmu, dlatego jest to pozycja zdecydowanie dla dorosłych czytelników. Doświadczymy wielu miłosnych uniesień, pikantnych scen oraz erotyzmu w czystej postaci. Pisarka nie sili się na żadne powściągliwości czy ułagodzenia. Język jest mocny, dosadny oraz naznaczony sporą dawką wulgaryzmów. Świetnie to wszystko ze sobą współgrało. Fabuła wciąga od pierwszych stron, i mimo że większość wydarzeń da się z łatwością przewidzieć, to czyta się z zainteresowaniem do samego końca. Historia wzbogacona jest retrospekcjami. Mamy kilka rozdziałów ukazujących początki związku Cathy i Bena, jednakże w moim odczuciu były one zbędne. Nie wnoszą nic do obecnych wydarzeń, a to, że para kocha się bezgranicznie od samego początku się czuje i wie i bez tego. Te kilka stron mniej zrobiłoby dobrze Arsenowi. Historia jest trochę zbyt rozwleczona. Roztrząsanie i analizowanie w kółko tych samych dylematów w pewnym momencie może lekko przytłoczyć, ale fanom emocjonalnych huśtawek nie powinno to ani trochę przeszkadzać.

    Głównym punktem, który jest tym całym kołem napędowym tej kontrowersji jest postać Cathy. To jej czyny, myśli i decyzje wywołają złość, smutek czy radość. To ona łamie ogólnie przyjęte normy i postępuje nie tak, jakbyśmy chcieli. Jednak nie możemy oceniać jej jako koleżanki z którą poszliśmy by na kawę, bo wtedy zdecydowanie nie miałaby ona grona przyjaciółek, a jako postać literacką. W tym wypadku spełnia ona wszystkie swoje zadania. Nie jest osobą perfekcyjną, popełnia błędy, ulega pokusom i stacza wewnętrzne walki w swojej głowie. Jest niezwykle prawdziwa i realna, a jej portret psychologiczny został świetnie ukazany. Z resztą dwójka pozostałych, głównych bohaterów wypada równie dobrze. Ben jest doskonałym facetem, idealnym mężem. Ciężko doszukać się w nim jakiejś wady, dlatego postępowanie Cathy tak nas boli i wywołuje ogólny sprzeciw. Arsen to charyzmatyczny mężczyzna, lekkoduch, mogłoby się wydawać kobieciarz, któremu zależy tylko na zaciągnięciu kolejnej dziewczyny do łóżka. Jednak pod tą maską flirciarza kryje się coś więcej, co z biegiem wydarzeń autorka nam stopniowo ujawnia. Dzieło Asher w większości przedstawione jest w pierwszoosobowej narracji z punktu widzenia Cathy, ale także sporadycznie Bena i Arsena. Dlatego trzeba być przygotowanym na tę burzę uczuć i emocji, w którą wnikniemy poznając myśli Cathy.

    Arsen to niezwykle mocna historia, która poraża swoim realizmem. To powieść o walce z własnymi uczuciami i pożądaniem, o ludzkich dylematach, wewnętrznym zagubieniu i odnajdywaniu szczęścia. Chciałoby się powiedzieć, że to lektura ku przestrodze, ale nie każda sytuacja jest taka sama i taki sam wybór były najlepszy. Mimo to jest to książka pokazująca dobitnie uniwersalne prawdy i wartości, które nieraz mogą się zatrzeć w naszym umyśle, gdy pogrążymy się w smutku i depresji. Arsen to idealna lektura, dla dusz spragnionych emocji i budzących kontrowersje wydarzeń. Skuś się i sprawdź, jak Ty mocno znienawidzisz Cathy.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 3/5
    Dodana przez w dniu 2018-05-05
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 2 osób uznało recenzję za przydatną

    Czy można kochać dwie osoby jednocześnie? Wydawałoby się, że nasze serce może być przeznaczone tylko jednej osobie, aczkolwiek różnie dzieje się, kiedy związek powszednieje, a w życie wkrada się rutyna lub pojawiają się traumatyczne wydarzenia, psujące partnerskie więzi. Czasami iskra sprawia, że zaczynamy czuć coś do innego człowieka, a zakazany owoc najbardziej kusi.

    Cathy ma cudownego męża - do szczęścia brakuje im tylko dziecka. Jej ciało nie potrafi donosić ciąży, przez co pustki w sercu głównej bohaterki nie potrafi zapełnić nawet miłość Bena. Kiedy na jej drodze staje młody podrywacz, Cathy staje do walki z samą sobą oraz swoimi pragnieniami...

    "Każde działanie ma konsekwencje. Nie ma znaczenia, jak bardzo chcesz uciec, czy się ukryć. Prędzej czy później to Cię dopada. Nazwij to karmą, jeśli musisz, ale wiedz, że karma jest suką."

    Ta historia jest tak niejednoznaczna moralnie, że mocno dzieli czytelników. Jedni są zdegustowani i porażeni postępowaniem głównej bohaterki, a inni nie oceniają jej zbyt szybko, próbując zrozumieć zachowanie Cathy. Ja jestem w tej drugiej grupie, co nie znaczy, że popieram jej postępowanie, bo tak nie jest. Niemniej wychodzę z założenia, iż trzeba być w takiej samej sytuacji co inny człowiek, aby móc go osądzać, a i wtedy wolę tego nie robić, gdyż każdy inaczej reaguje na pewne wydarzenia, jakie mają miejsce w życiu. Jedno jest pewne - w związku TRZEBA rozmawiać, bo wystarczy jedna przemilczana sytuacja, a później wszelkie nieporozumienia zaczynają piętrzyć się w zastraszającym tempie.

    Co do samych bohaterów - stronię od oceniania głównej bohaterki za to, że dała się ponieść emocjom i zdradziła swojego męża, chociaż niejednokrotnie podejrzewałam, iż skończy się to nie tak, jakby ona tego chciała. Tym bardziej, że tylko w książkach w zwyczajnej, bardzo przeciętnej dziewczynie kochają się mężczyźni, którzy są wręcz bożyszczami. Na marne można tu szukać typowych facetów, jakich spotykamy na ulicy - tu każdy posiada sześciopak, wielkie bicepsy, przepiękną twarz i oczywiście ogromne przyrodzenie, którym może wywijać od rana do wieczora. W sumie Cathy też mogłaby nie wychodzić z łóżka, gdyż może zawsze i wszędzie, jakby bohaterki książkowe nigdy nie miały złego samopoczucia czy okresu (pozazdrościć!). Do tego dochodzi przedmiotowe traktowanie kobiet - chyba, że ktoś lubi nieustannie słyszeć od faceta "jesteś moja, nikt cię nie może dotykać", a jeśli nie zrobi tego, co oczekuje od niej partner, to zostaje wręcz karana...

    "Okrutna rzeczywistość zawsze do ciebie dotrze, nieważne jak szybko czy daleko będziesz uciekać. Rzeczywistość potrafi zniszczyć nadzieję i marzenia. Rzeczywistość nie gładzi cię po policzku, mówiąc, że jest z tobą. Nie, ona wali cię mocno po twarzy, przypominając, że marzenia... to marzenia."

    Tak naprawdę nadal nie wiem, czy jestem w grupie zwolenników czy przeciwników tej historii. Mam wrażenie, że stoję na pograniczu i za żadne skarby świata nie potrafię zrobić kroku w przód lub tył. Z jednej strony całkiem przyjemnie czytało mi się tę książkę, chociaż jej duża część to w sumie same sceny erotyczne i to całkiem nieźle napisane, biorąc pod uwagę ten gatunek literacki. Niemniej żałuję, iż autorka nie skupiła się bardziej na portretach psychologicznych stworzonych postaci, bo byłoby tu na czym bazować. Ponadto cały czas zastanawiam się, jaki przekaz ma ta lektura, ponieważ niemal wszystko, co można z niej wynieść, nie jest zbyt pouczające, a wręcz przeciwnie.

    "Arsen" to książka dość schematyczna, chociaż niezbyt przewidywalna, ponieważ do samego końca nie wiedziałam, jaki będzie finał tej historii. Mia Asher zrobiła to całkiem nieźle, aczkolwiek nie wiem, czy jest to dobre zwieńczenie całej powieści, czy jednak preferowałabym inne. Jest to jedna z nielicznych książek, na temat których nie potrafię wyrobić sobie jednoznacznej opinii.

    [Adres usunięty]

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 12 recenzje

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula