Żeby miłość miała twoje oczy

Autor:

Średnia: 4.2 Ilość ocen: 5
Wysyłka w:
48 godzin + czas dostawy
Rok wydania
2016
Wydawnictwo
Ilość stron
272
Inne wersje (1)
eBook, mobi, epub
za 25,42 zł
Nasza cena: 25,66 zł 32,90 zł Taniej o: 22%

Romantyczna historia zagubiona wśród toskańskich wzgórz.

Wspierający się o stary zamkowy mur dom państwa Ferrettich jest przedmiotem zazdrości wszystkich mieszkańców Cetony. Rodzina Sofii mieszka tu od zawsze. Pewnego wiosennego dnia zjawia się ich wyczekiwany sławny gość – australijski malarz Tyrone Lane. Jedni uważają stroniącego od ludzi artystę za fascynującego człowieka, który skrywa jakąś mroczną tajemnicę. Inni mają go za dziwaka. Sofia i Tyrone wydają się należeć do dwóch różnych światów. Jednak wymuszone przez los spotkanie obdarzy każde z nich tym, czego od dawna gorąco pragnęli i czego zarazem najbardziej się obawiali: spojrzeniem prosto w oczy miłości, jeszcze jeden raz…

Czytaj całość

Recenzje (5)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2016-10-10
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    2 z 2 osób uznało recenzję za przydatną

    Diego Galdino na co dzień zajmuje się swoim barem w centrum, serwując klientom najbardziej wymyślne kawy. Jednak nie przeszkadza mu to w pisaniu coraz to nowszych powieści. Nakładem wydawnictwa Rebis zostały wydane już trzy książki, tj. "Pierwsza kawa o poranku", jako ciekawostkę napiszę, że ta lektura ma zostać zekranizowana we Włoszech; "Zadbam o to, żeby Cię nie stracić" oraz książkę będącą powodem dzisiejszego wpisu "Żeby miłość miała Twoje oczy". Jak nie trudno się domyślić, wszystkie trzy są o miłości. Jak podobała mi się jedna z nich?

    Akcja powieści rozgrywa się w małej miejscowości w malowniczej Toskanii. Do Cetony przyjeżdża słynny malarz. To zamknięte miasteczko aż huczy od plotek na temat nowego przybysza, który jak na ironię, stroni od ludzi i nie życzy sobie, by ktokolwiek mu przeszkadzał i rzucał ciekawskie spojrzenia. Wynajmuje część mieszkania od rodziny Ferrettich. Niestety początki nie są najlepsze, bo już pierwszego dnia wdaje się w potyczkę słowną z ich córką, piękną Sofią.

    Sofia to inteligentna, młoda nauczycielka, która zaczytuje się w tomikach poezji. Najbliższym jest jej Prevert, francuski poeta. To właśnie od tego zaczyna się jej odmieniona konwersacja ze znienawidzonym artystą. Od momentu rozmowy w samochodzie spojrzenia tej dwójki zaczynają się zmieniać, zmiękczać, a oni sami wydają się być skołowani i przerażeni tymi zmianami. Jak potoczą się ich losy? Czy dadzą radę poradzić sobie z bolesną przeszłością, otwierając się jednocześnie na nową przyszłość?

    Autor ma niebywale lekkie pióro. Była to historia na jeden wieczór, w sam raz na jesienną słotę. Urokliwe miejsca we Włoszech przenoszą nas w czasie, historyczne zamki i pola słoneczników nadają całości niepowtarzalny klimat. Czytelnik rozkoszuje się w blasku słońca, ogrzewa zawartością książki i pochłania historię pięknej, niespodziewanej miłości.

    Treść zawiera wiele uczuć, problemów, z jakimi zmagają się bohaterowie. Jest to między innymi ból, samotność, wycofanie ze społeczeństwa, brak zaufania, a koniec końców wielka, długo wyczekiwana ponowna miłość, która tym razem nie łamie serca, tylko je skleja.

    Może i jest to opowieść tuzinkowa, nie odchodząca od schematów i nasuwająca z góry końcowy wniosek, mimo to dobrze się bawiłam przy prostych, jednobarwnych bohaterach i przyziemnym języku, przy banalnym wątku. Od czasu do czasu należy bowiem nakarmić się pełną romantycznych uniesień historią, w której ból przeplata się z chęcią miłości, by koniec końców wszyscy bohaterowie zasnęli z uśmiechem na ustach, w ramionach swych ukochanych. Najbardziej jednak jestem zachwycona cudownymi opisami urzekających krajobrazów, gdzie mogłam zamknąć oczy i dotknąć palcem słonecznika.

    Recenzja znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Super Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2016-09-19
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 1 osób uznało recenzję za przydatną

    Artysta i nauczycielka. Wrażliwość i cierpliwość. Miłość i… jej brak? A może wcale nie – może właśnie miłość i miłość? Dwie drogi, jeden cel?

    Rozpiera mnie duma, że już po raz trzeci jest mi dane trzymać w dłoniach powieść Diega Galdina – autora, który jest moim autorytetem, jeśli chodzi o tworzenie powieściowej scenerii. Odkąd przeczytałam Pierwszą kawę o poranku, nie mogę wyjść z podziwu dla jego niezwykłego warsztatu – zaryzykuję stwierdzenie: w pełni artystycznego. Pisanie jest sztuką jedyną w swoim rodzaju. Książki składają się ze słów i można by rzec, że niemal wszystko opiera się na słowach i ich odpowiednim użyciu. Galdino zachwyca mnie tym, w jaki sposób potrafi opisywać z pozoru nic nieznaczące elementy przyrody i – co ważniejsze – zwykłego, codziennego życia.

    Gdy podczas rozmowy w październiku ubiegłego roku zapytałam Diega, JAK to robi, odpowiedział mi, że miejsca, które opisuje, są historią samą w sobie i należy czerpać z nich inspirację. Zrozumiałam więc, że najważniejsze jest to, żeby obserwować. No więc obserwuję… Podziwiam Włochy, nie widząc ich; czuję zapach świeżo parzonej włoskiej kawy, nie czując go – wykształcam sobie w wyobraźni obraz tego, co opisuje Diego, i to jest fantastyczne!

    Żeby miłość miała twoje oczy jest historią nietypową, dzięki czemu niesamowicie fascynującą i niebanalną. Opowiada o Sofii i Tyronie – toskańskiej nauczycielce i australijskim malarzu. Mogłoby się wydawać, że nie ma w tym nic dziwnego i nietypowego, jednak gdy spojrzy się na tę książkę inaczej niż tylko powierzchownie, dostrzega się jej niezwykłość. Styl autora za każdym razem powala mnie na kolana. Sprawia, że „płynę” przez tę powieść, chłonąc ją z zapartym tchem. Ta niby zwyczajna „bajka dla dorosłych” wcale nie jest taka zwyczajna, jak się wydaje, mimo że wszystko na to wskazuje.

    Mamy w Polsce i za granicą wielu autorów, którzy umieją doskonale żonglować słowami, grać na emocjach czytelników i tak konstruować fabułę, aby akcja pędziła na łeb na szyję, a my – z zaciśniętymi pięściami i kołatającym sercem – pragnęli więcej i więcej… Diego Galdino bez wątpienia znajduje się w czołówce, bo choć jego książki nie mają w sobie nic z prawdziwej sensacji, potrafią wzbudzić w czytelniku tak bardzo pożądane emocje i wywołać na ich ciele gęsią skórkę niemal bez większych starań. Ten pisarz-barista (a może raczej barista-pisarz?) tworzy opowieści na podstawie scenariusza, który pisze samo życie.

    Jego bohaterowie są zwyczajni, a jednak nieszablonowi, pełni życia, choć mający za sobą pewne doświadczenia; są postaciami książkowymi, ale tak naprawdę nimi nie są, ponieważ czujemy ich obecność niemal fizycznie. Wydawałoby się, że takie powieści, w których „nic się nie dzieje”, nie mają prawa bytu i się nie sprzedają. Nic bardziej mylnego! Jeśli myślicie, że Żeby miłość miała twoje oczy (i pozostałe książki Galdina) są pozbawione jakiegokolwiek wyrazu i wyrwane z kontekstu – bardzo się mylicie. One są proste tylko na pozór. Autor daje nam ogromne pole do popisu i wykorzystując w swoich „bajkach” szeroko pojęte prawdziwe historie, tak naprawdę wyobraża sobie w nich każdego z nas. Tyron nie jest bylejakim malarzem, ale przede wszystkim człowiekiem takim jak my wszyscy. Sofia jest kobietą jedną z wielu. Wszyscy, którzy zostali w tej powieści ujęci, są po coś.

    Nie nazwałabym powieści Galdina komediami romantycznymi z co najmniej dwóch powodów. Pierwszym z nich jest fakt, że nie traktują one TYLKO o miłości. Są historiami o życiu: o przyjaźni, o rodzinie, o marzeniach, o… sztuce. Każda z nich ma w sobie coś, co do nas przemawia i sprawia, że chcemy zagłębiać się w ich treści, poznawać je i stawać się ich częścią. Drugim powodem jest to, że żadna z dotychczas napisanych przez autora książek nie jest od początku do końca komedią. Komedie mają bawić, a ani Pierwsza kawa o poranku, ani Zadbam o to, żeby cię nie stracić, ani Żeby miłość miała twoje oczy nie są napisane, żeby śmieszyć. Owszem – zostają w nich przemycone elementy humorystyczne, mające „odrywać” nas od trudnych tematów, ale nie znajdziemy dzisiaj książki, w której nie ma ani jednego zdania, po którego przeczytaniu nawet się nie uśmiechniemy. Nieważne, po jaki gatunek sięgamy.

    Trudno mi zakończyć tę recenzję jakimś sensownym akapitem, który miałby podsumować całość, bo wciąż tkwię w tej powieści. Chciałoby się powiedzieć: „widzę i opisuję” (no tak, wszędzie muszę ujawnić swoją miłość do Mickiewicza!). Naprawdę WIDZĘ i CZUJĘ to, co opisuje Diego. Włochy nie są tylko tłem dla opowieści, one są jej bohaterem – żyją, przemawiają do nas, zachwycają swoim bogactwem… Każdy temat jest równie atrakcyjny, nie ma dobrych i lepszych słów, żeby opisać życie. Warunek jest jeden: trzeba być pewnym, że robi się to, co się kocha. Wtedy nic nas nie ograniczy, a „wyzwania” (i inne modne słowa) będziemy mogli wyrzucić do kosza, bo okażą się zbędne i… nierentowne.

    Polecam tę powieść wszystkim. Dosłownie. Myślę, że każdy z nas potrzebuje odpoczynku od wyszukanych i ambitnych dzieł literackich (a przynajmniej u mnie tak to działa, bo z literaturą mam do czynienia codziennie) i chciałby na chwilę znaleźć się w Toskanii, poczuć „szczebiot ptaków, lekki wietrzyk, szelest krzewów” – po prostu niezwykłą atmosferę, a jednak w pewnym sensie zwykłą, bo niewyidealizowaną i nie wychodzącą poza ramy codzienności.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2016-07-16
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 2 osób uznało recenzję za przydatną

    W wakacje z chęcią sięgam po literaturę lekką i przyjemną. Najchętniej utrzymaną w sielankowej scenerii z pięknymi widokami. Wszystko to dostałam w książce Diego Galdino.

    Tyron Lane, znany i ceniony malarz, przybywa do małego miasteczka w Toskanii, aby malować obrazy przedstawiające miejsce zamieszkania swojej klientki. Mężczyzna ceni sobie prywatność i stroni od ludzi. Nawet mieszkanie załatwia mu jego agentka. W ten sposób trafia do państwa Ferretich. Od początku nie może złapać wspólnego języka z ich córką, Sofią, i już pierwsze spotkanie kończy się zgrzytem. Jednak przewrotny los powoduje, że ta dwójka będzie zmuszona spędzić czas w swoim towarzystwie.

    Przede wszystkim podoba mi się miejsce akcji. Autor zabiera nas do Toskanii, jednego z najbardziej malowniczych regionów we Włoszech. Niezwykłe wzgórza, pagórki, pola słoneczników, kręte dróżki, historyczne miasteczka. Czas dla mieszkańców zatrzymał się, bo każdy zna każdego, a przyjazd obcego człowieka jest nie lada sensacją, bo sam burmistrz chce witać Tyrona.

    Od początku wiedziałam jak ta historia się skończy. On – przystojny malarz, z tajemniczą i bolesną przeszłością, stroniący od kontaktu z ludźmi, zamknięty w w sobie, czasem gburowaty. Ona – piękna, młoda, inteligentna, idealna nauczycielka, kocha dzieci i pragnie je mieć. Swego czasu mieszkała we Florencji, ale wróciła, bo pewien mężczyzna złamał jej serce. Od pierwszego spotkania darzy nienawiścią Tyrona, toczy z nim otwartą wojnę, by potem szaleńczo się w nim zakochać. Rzecz jasna to było do przewidzenia, bo przecież „kto się czubi, ten się lubi”.

    Summary: Bardzo przyjemna prosta, lekka powieść. Idealna na okres wakacyjny z kawą na tarasie. Galdino zabrał nas na przepiękny spacer po uroczych włoskich sceneriach. To powieść o cierpieniu, samotności, braku zaufania, rozczarowaniu, niepowodzeniach, otwieraniu na świat i przede wszystkim o miłości. Życie przeszłością nic dobrego nie wnosi. Miłość znajduje nas tam, gdzie się tego nie spodziewamy. A przed nią nie da się uciec. Jeśli jesteście zwolennikami romantycznych historii i Włoch to jest to pozycja dla Was.

    http://reading-mylove.blogspot.com/2016/07/diego-galdino-zeby-miosc-miaa-twoje-oczy.html

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2016-06-07
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 2 osób uznało recenzję za przydatną

    Jedna sytuacja może zniszczyć całe życie i doprowadzić człowieka w stan skrajnego osamotnienia. Strach przed zaangażowaniem i ciekawskimi spojrzeniami. Co zrobić, gdy czyjś wzrok rozświetla mrok, a nie jesteśmy przygotowani na miłość?

    Tyron Lane jest uznanym malarzem, który ze Stanów Zjednoczonych przybywa do Włoch, aby wykonać pewne zlecenie. Ma za zadanie stworzyć pejzaże Toskanii, które ukochała bogata kobieta wiedząca, że nie może tam wrócić. Lane zatrzymuje się w domu małżeństwa Ferretti. Zgorzkniały i wycofany artysta od razu czuje wzajemną awersję do ich córki, Sofii. Młoda nauczycielka nie wie, że zachowanie Tyrona jest uzasadnione, a z czasem okazuje się, iż od złości do miłości jest mały krok…

    Wszyscy znamy takie łatwo przyswajalne książki. Spędzamy z nimi kilka miłych godzin, troszkę się pośmiejemy, troszkę powzruszamy. Nie zapadają głęboko w pamięć, ale są przyjemne i trudno im zarzucić jakieś konkretne wady, przytłaczające wręcz. Zazwyczaj trafiałam na powieści tego typu pisane przez kobiety, a tym razem zdarzyła się niespodzianka. Diego Galdino mieszka w Rzymie, prowadzi tam bar i tworzy. Myślę, że autor posiada duszę romantyka, co mocno odwzorowuje w swoich fabułach. Co prawda, to moje pierwsze spotkanie, ale zdążyłam nieco zgłębić się w biografii. Tę najnowszą (premiera w czerwcu) pozycję skończyłam wczoraj, w ogrodzie — pogoda dopisała, więc mogłam wczuć się w Sofię i Tyrona, którzy istnieją wśród parnych dni i gorących nocy. Lektura szybka, może niezapadająca głęboko w umysł, jednak pozwalająca na odsapnięcie od trudów codzienności.

    Styl Galdino jest mieszanką „poetyki” i potoczności. Często wkłada postaciom w usta bardzo specyficzne wyrażenia, jakby żywcem wyjęte z tomików. Tym sposobem podkreśla doniosłość opisywanej sceny, sprzeczności i buzujące emocje. To dość powszechny zabieg, momentami wypada nienaturalnie, choć do takich książek pasuje. Autor sporo miejsca poświęca życiu wewnętrznemu, skupiając się na myślach, analizach. Jednocześnie zachowuje balans między dialogami a monologami. Całość nie jest zbyt długa, naprawdę wystarczy chwila, aby przeczytać dokładnie każde słowo. I jeszcze zostanie trochę czasu, by wrócić do poprzedniego rozdziału. Powieść zbudowano w oparciu o krótkie sekwencje, więc to dodatkowe przyśpieszenie.

    Fabuła należy do tych przewidywalnych. Zawsze czai się we mnie satysfakcja, gdy zgaduję dalsze wydarzenia. Tak było tym razem. Akcja początkowo płynie spokojnie, później od razu przyspiesza. Przyznam, że powieść mogłaby zająć dwa razy tyle stron. Wielu okoliczności nie wyjaśniono albo zrobiono to powierzchownie. A kilka wątków ma potencjał i liczę, że Galdino stworzy z tych strzępków część drugą, wprowadzając typowo czarne charaktery. Tym razem ich zabrakło, a jedynymi przeciwnościami były demony przeszłości, niedomówienia. To troszkę mało, jak na mój gust.

    Mamy materiał idealny na film! Śliczne widoki, dwoje ludzi, mroczne tajemnice. Wszystko wśród pięknych Włoch, dodajmy nastrojową muzykę — oto przepis na hit kinowy. W takiej oprawie łatwo zakochać się w pomyśle. Nie jest specjalnie oryginalny, ale sympatycznie prowadzony. Myślę, że autor przy kolejnych książkach poprawi błędy, bo widzę potencjał. Lane posiada urok dekadencki, zupełne przeciwieństwo Sofii. To wokół tej pary kręci się akcja. Moją uwagę przykuło coś innego. Świetnie skrojono bohaterów drugoplanowych, a mianowicie rodziców Sofii! Stereotypowi, jednak to nie wada, bynajmniej. Wypadają dowcipnie, aż żałuję, iż poświęcono im mało miejsca. Gdybym miała kontakt do Galdino, to namówiłabym go na napisanie o ich znajomości. Zwrócicie na nich uwagę, jestem pewna.

    Spoglądam na swój egzemplarz, może fabuła mnie nie pochłonęła doszczętnie, za to nabrałam ochoty, aby odwiedzić Toskanię. Opisy natury dostatecznie rozbudziły mój apetyt, za to Diego Galdino otrzymuje duży plus! Mam nadzieję, że już wkrótce podążę śladami Sofii i Tyrona…

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Super Recenzent
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2016-07-09
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 1 osób uznało recenzję za przydatną

    Małe, malownicze, wznoszące się na wzgórzach włoskie miasteczko Monte Cetona. Pewnego dnia na zlecenie amerykańskiej właścicielki spółki handlowej do miasteczka przybywa słynny 35- letni australijski malarz Tyron Lane. Za pośrednictwem swojej agentki na czas zlecenia wynajmuje mieszkanie u państwa Ferrettich. Dom państwa Ferrettich jest przedmiotem większej części mieszkańców miasteczka. Artysta jest różnie postrzegany przez mieszkańców miasteczka, mianowicie jedni są nim zafascynowani, a inni natomiast traktują go na dystans i mają za gbura. Po zakwaterowaniu się w domu państwa Ferretich Tyron poznaje córkę właścicieli Sofię, piękną dziewczynę o szmaragdowych oczach. Jednak na pierwszy rzut oka tych dwoje nie przypada sobie do gustu, dopiero bieg różnych wydarzeń sprawia, iż zaczyna się między nimi rodzić przyjaźń, która z czasem może przerodzić się w coś więcej.

    Książka autorstwa Diego Galdino jest piękną, obyczajową powieścią o dwojgu samotnych ludzi, których znienacka zaczyna łączyć przyjaźń przeradzająca się z czasem w coś więcej. Autor stworzył wzruszającą historię, pełną barwnych opisów oraz nie pozbawioną humoru.

    Główny bohater Tyron Lane to jak już wcześniej wspomniałam australijski malarz, który ma opinię człowieka zamkniętego w sobie, unika ludzi, nie lubi fascynacji swoją osobą. Jest typem samotnika i stwarza pozory człowieka trudno dostępnego i nieprzyjemnego. Traktuje wszystkich napotkanych ludzi wokół siebie z dużym dystansem. Ma charakterystyczną bliznę na twarzy i nazywany jest "bezdomnym malarzem". Natomiast Sofia Ferretti jest nauczycielką w miejscowej szkole. Autor przedstawia nam dziewczynę wrażliwą na krzywdę innych, bardzo troskliwą w stosunku do dzieci, ale jednocześnie ukazuje osobę, która została zraniona niegdyś przez mężczyznę, ma swoje zdanie i jest zdecydowana w swoich działaniach.

    Zarówno Tyron jak i Sofia to postacie zdające się pochodzić z dwóch różnych światów. Mają odmienne zdania na różne tematy, jednak sztuka łagodzi obyczaje i przyczynia się do znalezienie wspólnego języka tych dwóch bohaterów. Podczas czytania powieści można zauważyć, iż nie brakuje tu włoskiego humoru. Autor w genialny sposób ukazuje nam zarówno sarkazm jak i typowe dla Włochów kłótnie pomiędzy małżonkami, które przyprawiają czytelnika o uśmiech. Autor wykreował również przepiękne opisy terenów miasteczka oraz ciekawie opisuje stan psychiczny i osobowość głównego bohatera, która jest zagadką dla czytelnika.Dzięki temu czytelnik jest ciekawy jak dalej rozwinie się ta postać.

    Szczerze mogę polecić tę powieść wszystkim kobietom i młodym dziewczynom. Jest to piękna, wzruszająca i zawierająca elementy humoru powieść o perypetiach miłosnych dwóch osób, które przeszły już trochę w swoim życiu i boją się zaufać na nowo drugiej osobie. Książka idealnie sprawdzi się na letnie, upalne dni. Serdecznie polecam do sięgnięcia po tę lekturę.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula