To co widzę bez ciebie

Średnia: 4.0 Ilość ocen: 5
Wysyłka w:
72 godziny + czas dostawy
Wydawnictwo
Rok wydania
2018
Seria
Ilość stron
296
Nasza cena: 28,27 zł 34,90 zł Taniej o: 19%

Niezwykła powieść o miłości, stracie i innych Ważnych Sprawach. Wzruszająca i pełna humoru historia Tess, która traci ukochanego, ale w zaskakujący sposób udaje jej się odnaleźć miłość i sens życia.
Siedemnastoletnia Tess Fowler rzuca liceum, ponieważ nie potrafi normalnie funkcjonować po tym, jak dowiaduje się, że nie żyje Jonah chłopak, z którym od paru miesięcy kontaktowała się codziennie, wymieniając żartobliwe, czułe SMS-y, tweety i maile.
Nie miała żadnych podstaw, by przypuszczać, że chłopak, którego z wzajemnością pokochała zamierza popełnić samobójstwo.
Tess nadal do niego pisze, radząc sobie w ten sposób z rozpaczą i żałobą. Ku swemu zaskoczeniu pociechę odnajduje w najmniej oczywistym zajęciu: pomagając ojcu w prowadzeniu firmy zajmującej się alternatywnymi usługami pogrzebowymi.
Tess coraz bardziej angażuje się w działalność ojca i oboje realizują się, pomagając swoim klientom oraz sobie nawzajem. Jednak miłość, cierpienie i życie to zjawiska o wiele bardziej skomplikowane, niż Tess się spodziewała.
Zwłaszcza gdy otrzymuje wiadomość, która stawia jej świat na głowie.

Czytaj całość

Recenzje (5)
  1. Recenzent Wybitny
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2018-04-20
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Książka warta uwagi. Ciekawie napisana, lekko z humorem a jednocześnie poważna. Myślę także, że jest na swój sposób oryginalna. Książkę czyta się bardzo szybko, gdyż język autora jest bardzo współcześnie odzwierciedlający współczesne czasy. Jestem bardzo zadowolona ze stylu autora. Gdybym miała ją oceniać dałabym jej 8,5/10. A w mojej skali do dużo

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2018-04-03
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Peter Bogman to amerykański pisarz. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Bukowy Las miałam okazję zapoznać się z jego ostatnią powieścią dla młodzieży „To, co widzę bez ciebie".

    Tess jest siedemnastolatką, którą poznajemy w momencie rzucenia szkoły. Jak się okazuję, dowiaduję się ona nagle, że jej chłopak nie żyję. Choć spotkali się tylko raz, to wiele ze sobą rozmawiali poprzez komputer, telefon, wymieniali się zdjęciami, filmami, muzyką. Czy tak można poznać dobrze drugiego człowieka? Dziewczyna postanawia zostawić wszystko i wrócić do rodzinnego domu, w którym mieszka tylko rozwiedziony ojciec. Ich relacje nie są najlepsze. Czy uda się jej odnaleźć siebie?

    Książka porusza ważne tematy takie jak śmierć młodej osoby, radzenie sobie ze stratą, przeżywanie żałoby, relacje rodzinne, pomoc najbliższych. Nie przemawiają do mnie laickie np. ekologiczne pogrzeby, które wyprawia się również zwierzętom. Dla mnie autor nie odkrywa niczego nowego. Żałobę każdy musi przeżyć i różnie ona przebiega. Wszyscy mamy potrzebę pożegnania najbliższych, wyjaśnienia spraw, by zamknąć pewien rozdział życia.

    „To, co widzę bez ciebie” kierowana jest dla nastoletnich czytelników, ale czy sięgną oni po książkę, która porusza temat przemijania, choroby psychicznej? Trudne wątki przeplatane są humorem, co prawda czarnym, ale sprawia on, że powieść czyta się łatwo i szybko. Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie. Poznajemy Tess, jej odczucia i przeżycia. Młoda bohaterka przedstawia swoją historię czy chcesz ją poznać?

    MJ

    źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 3/5
    Dodana przez w dniu 2018-03-26
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Wychodzi na to, że przez dłuższy czas nie uwolnię się od powieści z motywem straty i idącej za nią żałoby. Najnowsza książka od Bukowego Lasu, będąca jednocześnie debiutem literackim na polskim rynku pewnego Amerykanina, kolejny już raz podejmuje ten niezbyt kolorowy i nie do końca wesoły temat.

    Pytanie tylko - czy robi to lepiej niż jej poprzednicy?

    Tess ma siedemnaście lat i kocha chłopaka, z którym kontaktuje się jedynie przez internet.

    A raczej kochała, bo Jonah, wspomniany chłopak, zupełnie nieoczekiwanie popełnia samobójstwo.

    Zaskoczona dziewczyna reaguje w jedyny znany sobie sposób - po prostu ucieka, uprzednio rzucając odrobinę dziwną szkołę. Wprowadza się do ojca, z którym łączą ją - delikatnie mówiąc - nienajlepsze relacje i który - o ironio! - zajmuje się organizacją nietypowych pogrzebów.

    Ale czy ucieczka naprawdę jest jakimkolwiek rozwiązaniem? I czy można odnowić mocno nadszarpnięte relacje w momencie, gdy całe życie wali się w gruzy...?

    Wiecie jaki jest problem z rewelacyjnymi książkami? Otóż taki, że później porównuje się do nich każdą kolejną, która porusza podobny temat i żadna, dosłownie żadna, nie jest w stanie spełnić absurdalnie wygórowanych oczekiwań, choć przecież - obiektywnie - wcale nie jest zła. Właśnie tak "skrzywiły" mnie "Listy do utraconej" Brigid Kemmerer, które to niezmiennie są moim nr 1, jeśli chodzi o powieści z motywem żałoby. Być może właśnie dlatego "To, co widzę bez ciebie" nie wywarło na mnie odpowiedniego wrażenia.

    Okładkowe hasło twierdziło, że Fani "Gwiazd naszych wina", "Wszystkich jasnych miejsc" i "Trzynastu powodów" będą się śmiali i płakali, czytając tę powieść, tymczasem ja ani nie uroniłam nawet jednej łezki, ani nie śmiałam się przez łzy. Nie zrozumcie mnie źle, to nie jest zła/słaba/nieudana powieść. Bognanni stworzył całkiem zgrabną historię, która ma kilka dobrych momentów (czy to takich, które lekko chwycą za serce, czy takich, które wywołają na twarzy przelotny uśmiech) i dosyć interesujących bohaterów, mających swoje wady i przywary. Nieźle nakreślił też relacje między nimi, przy czym nie skupił się wyłącznie na związku dwójki - a w zasadzie trójki - nastoletnich bohaterów (choć nie ukrywam, to właśnie ON stanowi lwią część opowieści), ale pokazał nam też kruche porozumienie między rodzicami, a ich dzieckiem z nadwątlonym już zaufaniem. Dał nam wskazówki, jak odbudować na pozór zniszczone relacje (albo przynajmniej jak próbować to zrobić) i udowodnił, że po każdym ciosie można się podnieść.

    Bognanni starał się również przemycić garść głębszych treści (abstrahując już od głównego wątku), a sposób, w jaki to robi jest do złudzenia stylizowany na Greena. I nie jest to wada (wszak dobrze jest czerpać z odpowiednich wzorców), co po prostu stwierdzenie faktu. Oczywiście Peter Bognanni nie może się jeszcze równać z Greenem, ale biorąc pod uwagę, że "To, co widzę bez ciebie" jest poniekąd debiutem tego pierwszego, powiedzenie, że ta książka ma sens, a jej autor potencjał, nie będzie zbytnią przesadą.

    "To, co widzę bez ciebie" to zdecydowanie dobra książka; oczywiście wtedy, gdy nie szuka się w niej na siłę wad i jeśli wcześniej nie miało się do czynienia z czymś znacznie lepszym. Ja - niestety! - zostałam już spaczona przez panią Kemmerer i jej fenomenalną historię, ale Wy - jeśli wciąż jesteście nieobciążeni piętnem "najlepszej książki w swojej kategorii" i jeśli tylko macie ochotę na kawałek co prawda krótkiej, ale przede wszystkim porządnej i wartościowej opowieści, to nie wahajcie się i dajcie szansę dopiero co wchodzącemu na pisarską arenę Bognanniemu.

    Myślę, że na nią zasługuje.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2018-03-24
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Trzeba przyznać, że ta książka ma w sobie coś, co przyciąga uwagę. Oprócz przepięknej pod każdym względem okładki i tytułowi, który daje nam trochę do myślenia, z tyłu opowieści pojawia się króciutkie porównanie do fenomenalnej opowieści Johna Greena: "Gwiazd naszych wina", która bez wątpienia podbiła moje serce i stała się jedną z moich ulubionych historii. Dla miłośników twórczości Greena, nawet to jedno zdanie może zadziałać jak magnez i zmusić czytelnika, do sięgnięcia po daną lekturę, jednak jak jest w rzeczywistości? Czytajcie dalej, a sami się przekonacie!

    Głównym z czynników, dla których zdecydowałam się sięgnąć po tę opowieść jest rzecz jasna zachwycająca grafika, na którą mogłabym patrzeć godzinami. Pomyślałam, że nawet jeśli opowieść nie przypadłaby mi do gustu, zawsze warto mieć coś tak pięknego na półce. Już po pierwszych paru stronach zaczęłam formować swoją opinię, co do tej książki i muszę przyznać, że im dalej brnęłam w tę opowieść, tym bardziej się do niej przekonywałam oraz miejscami potrafiłam porównać tę opowieść do "Gwiazd naszych wina", ale o tym później.

    Siedemnastoletnia Tess, nie potrafi już normalnie funkcjonować. Jeszcze jakiś czas temu każdą wolną chwilę poświęcała na rozmowy z Jonahem. Ich wszystkie czułe i żartobliwe SMS-y, tweety i maile stały się jej codziennością i to dzięki nim go pokochała - zresztą z wzajemnością.

    Podczas tych wszystkich miesięcy internetowej znajomości, gdzie spotkali się tylko raz, na jednej z imprez, gdzie byli sobie całkowicie obcy; dziewczyna nie dostrzegała żadnych niepokojących znaków w jego zachowaniu. Tym bardziej boleśnie przyjęła do wiadomości, że ten miły i uroczy chłopak, tuż po ich wymianie zdań, najzwyczajniej w świecie odebrał sobie życie.

    Tess nadal nie potrafi oswoić się ze stratą i mimo iż zdaje sobie sprawę z swojej naiwności, nadal do niego pisze oczekując na odpowiedź, która miała już nigdy nie nadejść. Nadal gra w wymyśloną przez nich grę "To, co widzę bez ciebie", opisuje najbliższe otoczenie oraz opowiada o swoim życiu i targających nią emocjach. Tylko tak potrafi pogodzić się z rzeczywistością.

    Pod wpływem chwili rzuca liceum i wraca do rodzinnego domu. Mimo iż od samego początku nie miała z nim najlepszych kontaktów, stara się dać mu szansę i wkrótce odkrywa, że zaczyna czerpać przyjemność z pomocy ojcu przy prowadzeniu jego firmy pogrzebowej.

    Czy Tess w końcu zapomni o Jonahu i zacznie żyć jak gdyby nigdy nic? Czy uda jej się poprawić relacje z swoim ojcem? Czy po tych wszystkich przeżyciach da radę pójść naprzód bez spoglądania wstecz i narażania się na niszczące ją od środka wspomnienia? Tego i wielu innych rzeczy dowiecie się, jeżeli zdecydujecie się przeczytać tę książkę!

    Peter Bognanni opisał nam, jak trudno pogodzić się z stratą i całkowicie się z nim zgadzam. Strata przyjaciela to coś, co pozostaje w naszej psychice na zawsze i mimo upływu lat, już nigdy nie zapomnimy o osobie, która tak nagle nas opuściła, nie dając nam możliwości powiedzieć zwyczajnego żegnaj...

    Wcześniej wspominałam, że czytając "To, co widzę bez ciebie" miejscami odnosiłam wrażenie, że czytam coś, co można porównać do opowieści wykreowanej przez Johna Greena, dlatego teraz postaram się rozwinąć moją myśl. Jeżeli tak jak ja do tej pory nie potraficie pogodzić się z takim, a nie innym zakończeniem "Gwiazd naszych wina", równie dobrze możecie uznać tę książkę za jej kontynuację, tyle że w nieco innej wersji, gdzie główna bohaterka nie choruje na raka, a z Jonahem komunikowała się przede wszystkim przez internet. Nie wiedzieć czemu, gdy wczytywałam się w cierpienie głównej bohaterki, odnosiłam wrażenie, że równie dobrze, to samo mogła przeżywać Hazel po starcie bliskiej sobie osoby, dlatego też cała ta opowieść wywarła na mnie tak wielkie wrażenie.

    Podsumowując: uważam, że "To, co widzę bez ciebie" to świetna książka, napisana prostym i zrozumiałym językiem, na którą z pewnością warto zwrócić uwagę. Mimo dość trudnego tematu, autor niejednokrotnie wywołał na mojej twarzy uśmiech, wykorzystując od czasu do czasu jakiś zabawny komentarz. Tess jest przede wszystkim szczerą bohaterką, która czasem potrzebuje, żeby ktoś wskazał jej drogę. Jeżeli pokochaliście "Gwiazd naszych wina" ta książka również powinna zdobyć wasze serca.

    Cała recenzja: https://1stowarzyszenieksiazkoholikow.blogspot.com/2018/03/to-co-widze-bez-ciebie-peter-bognanni.html

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-04-18
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 1 osób uznało recenzję za przydatną

    Powstało już wiele powieści młodzieżowych o stracie i próbie odnalezienia się w świecie, który już nigdy nie będzie taki sam. Są to przede wszystkim historie bardzo emocjonujące, które mocno trafiają do serca bardziej wrażliwych czytelników. Sama należę do takiego grona, więc z przyjemnością sięgam po kolejne propozycje, by osobiście przekonać się czy faktycznie warte są poznania. Ostatnim moim wyborem w tej kategorii była lektura "To, co widzę bez ciebie", która w wielu aspektach mile mnie zaskoczyła.

    Seria Myślnik to jedna z ciekawszych propozycji dla młodzieży z jakimi się zmierzyłam. Pod tym patronem wypuszczane są lektury wartościowe, z przesłaniem, do których chce się wracać. Jeśli mieliście okazję przeczytać "Byłam tu" czy "Podtrzymując wszechświat" to poznaliście zamysł projektu - przekazać czytelnikom, niezależnie od wieku jak wartościowe jest nasze życie. Powyższa powieść również nie została w tyle jeśli chodzi o motywy kierujące fabułę na bardziej wartościowe tory. Właściwie to jedna z lepszych, moim zdaniem, historii w tym temacie, która z dużym zaangażowaniem emocjonalnym pokazuje, że każda tragedia kieruje się własnymi zasadami.

    Pierwszoosobowa narracja w bardzo prosty sposób pozwoliła mi się zbliżyć do głównej bohaterki - siedemnastoletniej Tess, której życie wywróciło się do góry nogami. I chociaż działo się u niej bardzo źle, nie zmieniło to jej chartu ducha. Nie otrzymałam smętnej, rozpaczającej bohaterki, która wypłakuje sobie oczy i nie robi nic, by iść do przodu a stanęłam oko w oko z charyzmatyczną postacią, która - owszem - boi się tego świata jaki obecnie się przed nią maluje, ale podciąga rękawy i bierze się do pracy. Łatwo było mi rozumieć przemyślenia Tess i jej decyzje, nie kwestionowałam wyborów jakimi kierowała się po stracie Jonaha - chłopaka, z którym od miesięcy codziennie korespondowała. Wysyłane maile, wiadomości i sms'y zbliżyły tą dwójkę do siebie w sposób zbliżony do miłosnych uniesień i Tess była pewna, że kocha chłopaka kryjącego się pod przesyłanymi wiadomościami. Nie spodziewałam się jednak, że Jonah postanowi popełnić samobójstwo. I tym samym przekreślając nie tylko swoje życie, ale i życie nowo poznanej dziewczyny.

    Jednak nie jest to do końca powieść o śmierci. Motywem przewodnim jest bowiem próba spojrzenia na świat z nowej perspektywy. Tess, szukając pocieszenia w nowych wyzwaniach, angażuje się w pogłębienie relacji z samotnym ojcem i pomaga mu prowadzić firmę pogrzebową. Szuka swojego miejsca w świecie jednocześnie mając na uwadze tragiczne wydarzenia. To stanowi fasadę jej decyzji i wyborów, pokazując jednocześnie czytelnikowi jak wiele do powiedzenia mamy w sprawie własnego życia. Dużo emocji kłębi się w tej fabule i jest to o tyle intensywne, że przekazane w sposób bardzo żywiołowy - pełno jest tutaj pogodnych chwil, humoru i wzruszeń, które kontrastują ze smutkiem po stracie i niespełnioną miłością. Tym samym czytelnik chcąc nie chcąc zbliża się do bohaterki i jej historii czytając powieść z zapartym tchem.

    Lekkość i wykorzystany potencjał to czynniki wyróżniające "To, co widzę bez ciebie" na tle pozostałych powieści. Okazuje się, że młodzieżowa historia może być ciekawa, pouczająca i wartościowa - taka, do której chce się wracać. Nie szukajcie jednak w tym wszystkim powieści wybitnej, bo nie o to tutaj chodzi. To prosta lektura dla każdego, podejmująca trudny temat we współczesnym tonie. Zbliży do siebie na pewno nastoletnich czytelników, ale i dorosłym pozwoli inaczej spojrzeć na świat dorastającej młodzieży.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Szczegóły

Pokaż więcej

  • Tytuł: To, co widzę bez ciebie
  • Autor: Peter Bognanni
  • Wydawnictwo Bukowy Las
  • Seria Myślnik
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2018
  • Ilość stron: 296
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788380740556
  • Język: polski
  • Oryginalny tytuł: Things I'm seeing without you
  • Tłumacz: Białoń-Chalecka Magda
  • ISBN: 9788380740556
  • EAN: 9788380740556
  • Wymiary: 13.5x20.5x2.5 cm
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula