Ward Littell także tego dnia przybył do Dallas, By sprawę zamachu wyciszyć - zgodnie z sugestiami samego Edgara Hoovera. I tak by się stało, gdyby nie spotkał Arden Smith. Chociaż byłą ona niewygodnym świadkiem wydarzeń, to dzięki Wardowi miała ujść z życiem. Tylko na jak długo...
Pete'a Bonduranta ludzie z Mafii mieli na miejscu w Dallas po to, by wyczyścił "małe brudy" po wszystkim. Tyle że Pete nie chciał zabijać kobiet. Do czasu...
A wszyscy trzej bohaterowie tamtych wydarzeń mieli już razem dotrwać do kolejnego wstrząsu w historii ich kraju: pamiętnego 5 czerwca 1968 roku i zamachu na RFK..