Wokół naszych bohaterek wirują dzieci (Marta spodziewa się właśnie trzeciego potomka) i panowie (mniej lub bardziej uczuciowi); w powieści jest też specjalne miejsce dla kotów i oczywiście... dla ślimaków.
PATRONATY: Wirtualna Polska, Polki.pl, Dlaczego?
Marta Madera
matka, żona, studentka. Miłośniczka kotów, sałatki z krewetek, kawiarnianego półmroku i krakowskiego Kazimierza, który przez długi czas był dla niej miejscem pracy zarobkowej, zabawy i ucieczki od zębatej rzeczywistości. Do dziś – choć nie pracuje już w gastronomii – knajpy na Kazimierzu są dla niej środowiskiem niemal naturalnym. Ma swoje ulubione miejsca, gdzie zasiada z odrapanym komputerem z przeceny, kubkiem kawy albo herbaty i łowi barowe żarciki, podsłuchuje klientów, wspomina... Pisze. Barmani i stali bywalcy podczytują ukradkiem i dorzucają swoje trzy grosze. Czasem cztery.