Przyciąganie

Średnia: 4.7 Ilość ocen: 7
Wysyłka w:
72 godziny + czas dostawy
Wydawnictwo
Ilość stron
456
Rok wydania
2018
Inne wersje (1)
eBook, mobi, epub
za 25,50 zł
Nasza cena: 29,52 zł 36,90 zł Taniej o: 20%

Jak wiele trzeba stracić, by zrozumieć cierpienie innej osoby? Elżbieta Rodzeń powraca z kolejną powieścią o gwałtownych emocjach, które trudno wyrazić słowami.

Nadia przeżyła prawdziwe piekło. Jeszcze do niedawna była silną, niezależną kobietą, jednak w ostatnim czasie wszystko się zmieniło. Mężczyzna, któremu zaufała i który miał być najważniejszą osobą na świecie, zawiódł jej oczekiwania tak bardzo, że musiała uciekać.

Nadzieję na odzyskanie spokoju przynosi jej wieść o nowej pracy: dziewczyna ma opiekować się niepełnosprawnym mężczyzną. Garrett, bo tak ma na imię jej przyszły podopieczny, jeszcze do niedawna miał wszystko. Jego kariera sportowa legła jednak w gruzach. Teraz porusza się na wózku inwalidzkim i stara się spełniać zawodowo jako prawnik. Jest młody, całe życie jeszcze przed nim, dlatego nie przyjmuje do wiadomości, że rodzice postanowili zatrudnić pielęgniarkę, która miałaby się nim zajmować. Wściekły mężczyzna postanawia więc zrobić wszystko, by tylko spłoszyć Nadię i zmusić ją do opuszczenia swojego domu. Jednak, czy pójdzie mu tak łatwo? Czy piękna kobieta nie zdoła wzbudzić w nim żadnych uczuć?

Elżbieta Rodzeń to polska pisarka, która zawodowo zajmuje się psychologią i terapią. Bardzo lubi czytać, oglądać dobre filmy oraz spacerować w zimowej scenerii. Jest autorką takich powieści, jak: "Dziewczyna o kruchym sercu", "Noc świetlików", "Przyszłość ma twoje imię" czy "Zimowa miłość".

Czytaj całość

Recenzje (7)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-05-21
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Kiedy Nadia otrzymuje posadę opiekunki niepełnosprawnego mężczyzny czuje, że wygrała los na loterii. Życie dostatecznie dało jej już popalić, a ucieczka od koszmaru, w którym tkwiła, nie pozostawiła jej wiele opcji do wyboru. Szybko jednak okazuje się, że przedwczesna radość niewiele ma wspólnego z rzeczywistością. Garrett to lubiący ryzyko i nieznoszący litości prawnik, który zrobi wszystko, by Nadia tylko zostawiła go w spokoju. Ona potrzebuje tej pracy, ON – choć nie dopuszcza do siebie takiej myśli – potrzebuje jej pomocy. I choć pierwsze wrażenie i spędzone ze sobą chwile przynoszą im wiele rozczarowań, z czasem sprawa przybiera niespodziewany dla nich obrót.

    Główną bohaterkę poznajemy w momencie, kiedy po pewnej siebie kobiecie pozostają już tylko zgliszcza. Owszem, jest zdeterminowana, za to przy tym przelękniona i bez dwóch zdań okaleczona traumatyczną przeszłością. Jako niosąca wsparcie pielęgniarka, sama go potrzebuje, więc kiedy w zamian dostaje kilka gorzkich słów, obnaża swoją wrażliwą i kruchą osobowość. Zagubiona dziewczynka trafia do paszczy lwa, który choć ograniczony na wskutek tragedii, nijak zamierza dostosowywać się do niepełnosprawnego ciała, ryzykując i udowadniając wszystkim i sobie, że jeszcze na tak wiele go stać. Wliczając w to łóżkowe podboje, które akurat są chyba najmniej inwazyjną formą uprawianych przez niego sportów.

    Pod powierzchnią historii o miłości, która swoją drogą rodzi się bardzo powoli, przechodząc przez kolejne etapy nieporozumienia, akceptacji, zrozumienia, pomocy i pragnień, autorka ukryła także inne kwestie i wartościowe tematy. Jest może niekoniecznie oryginalna już kwestia przemocy ze strony partnera, powiązana ze ślepą wiarą w lepsze jutro. Jest jednak także wątek niepełnosprawności, która na pewno ogranicza fizycznie, ale pod względem psychicznym może ciągnąć umysł osoby w stronę różnych skrajności – depresji i bierności, ale też jak w przypadku Garretta, nadmiernej i ryzykownej, a niewskazanej aktywności.

    Czytanie rozpoczęłam pełna zapału i ekscytacji. Pierwsze konflikty, pierwsze dramaty, wybuch i pierwsza próba porozumienia. Nie mogło być lepiej. Potem przytrafiło się kilka momentów, które w mojej ocenie nieco nadszarpnęły naturalnym wydźwiękiem akcji (np. wątpliwa sprawność bohatera przy okazji pewnego epizodu tej historii), jednak w ogólnym rozrachunku nie mogę powiedzieć, że się nudziłam. Książka na pewno bardziej uderza w moje gusta niż „Noc świetlików”. Byłam w stanie wyczuć emocje bohaterów i choć nie zostaną oni moją parą numer jeden, autorce udało się stworzyć historię, którą mogłabym polecić innym.

    Ciągnąca się przeszłość, akceptacja teraźniejszości, niespodziewane uczucie i niecodzienni bohaterowie. Książka ma swoje mankamenty, ale generalizując, to udana powieść i z pewnością dam Elżbiecie Rodzeń szansę przy okazji kolejnej powieści. Dotąd przeczytałam prawie wszystkie jej książki. Prawie. Bo wciąż mam do nadrobienia tę ponoć najlepszą, Dziewczynę o kruchym sercu.

    https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/05/przyciaganie-elzbieta-rodzen.html

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzent Wybitny
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-05-15
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Nadia była niegdyś silną kobietą, jednak teraz jest osobą, która ze strachem ogląda się za siebie. Szansą na spokój, którego bardzo potrzebuje, wydaje się być praca w charakterze opiekunki.

    Garrett miał kiedyś absolutnie wszystko - piękną dziewczynę, sukcesy w sporcie. Jednak stracił to. Teraz jest młodym, ekscentrycznym i poruszającym się na wózku prawnikiem, każdego dnia próbuje udowodnić, że niepełnosprawność to tylko minimalna przeszkoda na drodze do życia pełną piersią. Kiedy jego rodzice zatrudniają dla niego pielęgniarkę, postanawia zrobić wszystko, aby się jej pozbyć.

    Autorka wykreowała bardzo ciekawe i pozytywne postacie. Zacznijmy od bohaterki, która zmagała się niegdyś z przemocą domową, a jednak się nie poddaje i walczy o swoją przyszłość. Jest inteligenta, a czasem nawet zabawna, ale przede wszystkim nie jest irytująca! Jeżeli chodzi o bohatera, to jego polubiłam jeszcze bardziej. Mimo, że zmaga się z niepełnosprawnością, to radzi sobie w życiu lepiej niż Nadia i można wręcz powiedzieć, że momentami to ON był jej opiekunem, a nie odwrotnie :) Muszę też wspomnieć, że jest bardzo zabawny, momentami tak bardzo, że nie mogłam się powstrzymać od śmiechu. Uwielbiam takich bohaterów!

    Część z was pewnie stwierdzi, że autorka napisała drugą taką samą książkę jak "Zanim się pojawiłeś". I nie ma w tym nic dziwnego, bo sama tak początkowo myślałam... Ale muszę was zaskoczyć, nie jest to powielenie historii. Elementem łączącym jest tylko i wyłącznie niepełnosprawny bohater i bohaterka, która zostaje jego opiekunką. Reszta jest całkowicie inna :) Bez obaw więc możecie sięgnąć po "Przyciąganie".

    odsumowując, "Przyciąganie" to bardzo fajna, lekka, lecz poruszająca życiowe problemy, książka. Czyta się ją bardzo szybko, właściwie to wcale nie odczułam tych 454 stron. Jedna z lepszych pozycji, które miałam ostatnio okazję przeczytać :) Z czystym sumieniem polecam!

    http://pospolitaola.blogspot.com/2018/05/recenzja-ksiazki-przyciaganie-elzbieta.html

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2018-05-07
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Życie doświadczyło Nadię już za młodu, a i teraz nie jest jej lekko. Niestety związała się z nieodpowiednim mężczyzną, od którego teraz musiała uciec. Niegdyś harda i silna, teraz staje się cieniem samej siebie. Ze strachem ogląda się za siebie. Wkrótce na horyzoncie pojawia się propozycja pracy dla niepełnosprawnego Garretta. Nadia miałaby być jego osobistą pielęgniarką. To jest dla niej szansą na rozpoczęcie nowego życia. Jednak nowa praca nie okazuje się taka lekka. Mężczyzna dokłada wszelkich starań, że zmusić ją do rezygnacji z posady.

    O książkach Elżbiety Rodzeń słyszałam już niejednokrotnie, ale jakoś wcześniej nie było okazji, żeby zapoznać się z jej piórem. Dopiero przy „Przyciąganiu” nadarzyła się okazja i nie żałuję, że z niej skorzystałam. Książka jest naprawdę zachwycająca. Jestem całkowicie poruszona historią Nadii i Garretta. Są takie trzy słowa, które idealnie oddają tę książkę – emocjonalna, poruszająca i piękna. Elżbieta Rodzeń dosłownie czaruje swoim piórem, ciężko jest się oderwać od lektury. Kreacja bohaterów jest na wysokim poziomie. Już od samego początku trudno ich nie polubić i nie kibicować im. Naprawdę czuć tą głębię ich osobowości, są niesamowicie wiarygodni. Jeżeli chodzi o tego typu literaturę, to zazwyczaj główne bohaterki niemiłosiernie mnie irytują, a tutaj tego nie było. Za co jestem naprawdę wdzięczna autorce, bo czytałam z czystą i niezakłócaną niczym przyjemnością. Jestem przekonana, że nie będzie to moja ostatnia książka tej autorki, a Wam szczerze ją polecam.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-04-30
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Elżbieta Rodzeń to polska autorka, po której książki mogę sięgnąć totalnie w ciemno. Mimo że wcześniej czytałam tylko „Przyszłość ma twoje imię”, to kiedy zobaczyłam, że ma wyjść „Przyciąganie”, to nawet nie czytając opisu chciałam to przeczytać! Po zapoznaniu się z nim, już całkowicie przepadłam w oczekiwaniu :D

    Moje pierwsze skojarzenie po poznaniu opisu było „ale to już było...”, bo bardzo przypomina ON fabułę „Zanim się pojawiłeś” Jojo Moyes. Facet na wózku, dziewczyna, która zostaje zatrudniona w charakterze kogoś, kto ma się nim zająć, zaopiekować. Pomóc. Jednak szczerze powiedziawszy, na tym podobieństwa się kończą. Byłam bardzo ciekawa, jak pani Rodzęń rozwinie temat, w ogóle nie zniechęciło mnie to, że taki sam motyw był w innej książce.

    Jedno, co mi się rzuciło na początku w oczy, to to, że Garrett był zupełnie inny niż Will, miął inne podejście do życia. Podczas gdy Will zamknął się w sobie, odciął od świata i pogrążył w swoim żalu, Garrett starał się udowadniać, że wózek nie stanowi dla niego przeszkody w realizowaniu się, próbowaniu nowych rzeczy, podejmowaniu ryzyka. Garrett starał się być jak najbardziej samodzielnym, był miłym, serdecznym gościem, którego zwyczajnie podziwiam. Za siłę, za odwagę, za wszystko. Jednak mężczyzna, podobnie jak z pewnością większość z nas, nie lubi, kiedy ktoś podejmuje za jego plecami decyzje, które dotyczą też jego. Nic więc dziwnego w tym, że chciał się pozbyć pielęgniarki, którą zatrudnił jego ojciec...

    Nadia – młoda pielęgniarka, którą życie zmusiło do opuszczenia dotychczasowego miejsca zamieszkania i przywiodło ją do Wrocławia. Bez rodziny, domu, z resztką pieniędzy. Ma jednak szczęście, bo dość szybko udaje jej się dostać pracę, jednak już po pierwszym spotkaniu z właściwym pracodawcą wie, że tak łatwo nie będzie. A ignorować się wzajemnie w nieskończoność się nie da. Co więcej, dziewczynę prześladują pewne „sprawy” z przeszłości. Co z tego wszystkiego wyniknie?

    Polubiłam zarówno Nadię, jak i Garretta. Każde z nich ma w sobie „to coś”, co sprawia, że nie da się ich nie lubić :D Nie mają w życiu lekko, ale dążą do tego, by było lepiej, nie poddają się. Oboje są silni i potrafią stawić czoła światu nawet, jeśli tak naprawdę się boją, dążą do celu aż do skutku. Przy czym jednak mają różne charaktery, więc można się domyślić, że czasem (czyt. często) występują między nimi sprzeczki, co sprawia, że nie da się z nimi nudzić :D W tym momencie można też rzucić coś o tym, że podobieństwa się przyciągają. Podobno ;P

    Znacie takie książki, które od pierwszych stron wciągają do tego stopnia, że zapominacie o całym Bożym świecie, strony nieprzeczytane zmniejszają się w zastraszająco szybkim tempie, a ani się obejrzycie, a jest już druga w nocy i trzeba by w końcu iść spać, żeby rano wstać do szkoły/pracy? Takie właśnie jest „Przyciąganie”! Nie wiem, jak Elżbieta Rodzeń to robi, ale jej książki są tak napisane, że dosłownie pochłaniają i nie myśli się o niczym innym, niż tylko, żeby czytać, czytać, czytać i czytać! Wiele książek wciąga, ale tylko nieliczne do TEGO stopnia. Wróćmy do tej nocy, na zegarku 2.00, rano do szkoły na 8.00, więc idę spać. Rano do szko0ły, wszystko fajnie, ale tego dnia przez całe osiem godzin myślałam tylko o tym, żeby wrócić do domu i kontynuować czytanie :D W końcu lekcje się skończyły, wracam i... kończę książkę na jednym „posiedzeniu”. I zostaję z niedosytem. Ja chcę więcej :(

    Pani Ela ma bardzo, ale to bardzo lekki i przyjemny styl, wykreowała świetnych, barwnych bohaterów, ale tez sensowną, wartką akcję, w której wszystko trzyma się kupy. A co więcej, sprytnie wplotła w fabułę różne ważne problemy, które warto poruszać.

    Nie przedłużając, „Przyciąganie” naprawdę mi się spodobało i z czystym sumieniem mogę je polecić! Jak już wcześniej wspomniałam, była to moja druga książka tej autorki i skłaniam się ku temu, że była nawet ciut lepsza od poprzedniej, czyli „Przyszłość ma twoje imię”. Ja czekam aktualnie na kolejne książki autorki plus muszę nadrobić te, których jeszcze nie poznałam, a Wam tymczasem naprawdę polecam „Przyciąganie”! :D

    zabookowanyswiatpauli.blogspot.com

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-04-20
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Pamiętam jak dziś, co się ze mną działo, gdy czytałam „Dziewczynę o kruchym sercu” Elżbiety Rodzeń. Było to wtedy moje pierwsze spotkanie z jej twórczością, nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać po tej książce i nie byłam przygotowana na cały ten ładunek emocjonalny, który w niej znalazłam. To właśnie wtedy Elżbieta Rodzeń zawładnęła moim czytelniczym sercem i wiedziałam, że przeczytam wszystko, co wyjdzie spod jej pióra. Dziś zapraszam Was na recenzję jej najnowszej powieści, która swą premierę będzie miała 16 kwietnia, a mój blog objął ją patronatem medialnym.

    Nadia zmuszona jest zacząć wszystko od nowa. Ucieka od życia i mężczyzny, który miał być jej całym światem. Z silnej kobiety zmienia się w osobę, która ze strachem ogląda się za siebie. Gdy otrzymuje propozycję pracy, jako osobista pielęgniarka niepełnosprawnego Garretta, ma nadzieję, że wreszcie odzyska spokój i będzie bezpieczna. Jednak Garrett młody i przystojny prawnik nie jest zadowolony, że ktoś ma go niańczyć i przeszkadzać mu w jego dość ekstremalnym stylu życia, więc postanawia jak najszybciej pozbyć się Nadii ze swojego domu. Tylko czy będzie to takie proste? O tym przekonajcie się sami.

    W recenzji, którejś z powieści Elżbiety Rodzeń napisałam, że warto zapamiętać to nazwisko, bo to autorka, która wyda jeszcze wiele pięknych powieści. Nie pomyliłam się, bo naprawdę za każdym razem dostaję historię, która dostarcza mi mnóstwa emocji, radości i wzruszeń. Każda jej powieść nie jest zwykłą opowiastką, bo autorka przemyca w treści wiele ważnych spraw i porusza trudne i bolesne tematy. Tym razem skupiła się na niepełnosprawności i uświadomiła mi, że nie jest to żadną karą, czy wyrokiem, bo nawet poruszając się na wózku inwalidzkim, można spełniać marzenia i przekraczać granice. Można normalnie żyć, pracować, cieszyć się życiem i przede wszystkim kochać i być kochanym. Jednak nie tylko na tym skupiła się autorka, bo został także poruszony temat przemocy domowej oraz przemocy na tle seksualnym, czyli coś, co niestety dzieje się w niejednym domu za zamkniętymi drzwiami. Oczywiście głównym wątkiem jest rodzące się pomiędzy bohaterami uczucie najpierw przyjaźń, która z czasem zmienia się w miłość. Autorka w bardzo piękny sposób opisała ich relację, ich postrzeganie siebie nawzajem oraz uczucia kłębiące się w ich sercach. To taka historia, o której się nie zapomina, i która długo zostaje z czytelnikiem. W sumie Elżbieta Rodzeń to jedna z nielicznych autorek, której książki zapadają mi w pamięci, pamiętam ich fabułę oraz zakończenie. To naprawdę sztuka tak wbić mi się w głowę i moje myśli, przy tak dużej ilości książek, które czytam. Myślę, że to zasługa tego, że Ela w każdą swoją powieść wkłada całe serce i kocha to, co robi, po prostu dba o każdego czytelnika.

    Oczywiście bohaterowie zostali wykreowani świetnie. Nadia to taka dziewczyna, którą polubiłam już na samym początku. Miła, serdeczna, zagubiona, chcąca od życia tylko stabilizacji, bezpieczeństwa i spokoju. Jeżeli chodzi o Garretta to nie od razu obdarzyłam go sympatią, na początku wydał mi się totalnym dupkiem, ale bardzo szybko zmieniłam o nim zdanie, bo arogancja i niezbyt miłe zachowanie względem Nadii, było tylko maską, pod którą skrywał się człowiek dotknięty przez los, który nosił w sercu ogromną tajemnicę. Oboje dotknięci przez los, tak różni, a jednak tacy sami.

    „Nie miałam pojęcia, co mnie czekało, ale wiedziałam jedno. Przyciąganie między nami było tak silne, że nie mogłam go zignorować. Pragnęłam poddać się tej miażdżącej sile i przekonać na własnej skórze, jak to jest być z tym mężczyzną. Nie myślałam już o żadnych kosztach, które miałabym za to ponieść. Po prostu musiałam znaleźć się w jego ramionach.”

    "Przyciąganie", to kolejna powieść Elżbiety Rodzeń, która wywarła na mnie ogromne wrażenie. Autorka przyzwyczaiła mnie do tego, że jej książki przepełnione są całą paletą emocji, które chwytają za serce, za dusze, a problemy bohaterów stają się moimi problemami i wraz z nimi toczę walkę o nową i lepszą przyszłość. "Przyciąganie" to historia, jakiej nie powstydziłoby się napisać prawdziwe życie. To opowieść prawdziwa do bólu, emocjonująca, skłaniająca do refleksji, ale także dająca nadzieję na lepsze jutro. To piękna powieść o miłości, przyjaźni, o błędnych decyzjach i ich konsekwencjach, o trudnych wyborach i o nadziei, która zawsze umiera ostatnia. Polecam Wam ją z czystym sumieniem, bo Elżbieta Rodzeń, to jedna z najlepszych autorek, której twórczość do tej pory poznałam. Zatraciłam się w tej historii i mam nadzieję, że z Wami będzie podobnie.

    Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 2 recenzje

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula