Piołun na zapomnienie

Średnia: 5.0 Ilość ocen: 2
Wysyłka w:
24 godziny + czas dostawy
Wydawnictwo
Ilość stron
640
Rok wydania
2018
Inne wersje (1)
eBook, mobi, epub
za 27,20 zł
Nasza cena: 31,92 zł 39,90 zł Taniej o: 20%

Zasady, które złamie

Męski świat, który zapragnie poznać

Wróg, którego pokocha

Rok 1895. Lea, młoda kobieta z prowincji, poślubia Józefa, statecznego aptekarza, i przenosi się do Warszawy. Swojego męża ledwie zna. Lea ufa, że postępując zgodnie z naukami swej ciotki, stworzy szczęśliwą rodzinę. Wkrótce przekonuje się, że wyniesione z domu umiejętności nie są przydatne, a jej znajomość leczniczych ziół to zdaniem Józefa przesądy.

Wiele musi się wydarzyć, aby poznała siebie i zawalczyła o swoje miejsce w męskim świecie, jakim w owych czasach jest apteka. Niebezpieczna okazuje się również przeszłość, dawne sekrety męża, które Lea za wszelką cenę chce poznać…

Napędzająca tę książkę intryga jest jak nadchodząca zza linii horyzontu burza – najpierw wydaje się tylko przelotną chmurką, pojedynczym porywem wiatru, aż niepostrzeżenie zmienia się w ścinającą z nóg nawałnicę.

Jeśli dodać do tego pełnokrwistych i niejednoznacznych bohaterów, także tych z drugiego planu, którzy w przekonujący sposób muszą się zmierzyć z własnymi słabościami i ograniczeniami oraz doskonale odmalowane realia przełomu XIX i XX wieku – zapachy ówczesnych warszawskich kawiarenek, smród rynsztoków, jazgot przekupek i szelest wykrochmalonych sukien dam i damulek – otrzymujemy książkę, którą trzeba przeczytać.

Polska odpowiedź na bestsellerowe "Wszystko, co lśni"!

Zbigniew Zborowski, pisarz

Czytaj całość

Recenzje (2)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-04-20
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    „Rok 1895. Lea, młoda kobieta z prowincji, poślubia Józefa, statecznego aptekarza, i przenosi się do Warszawy. Swojego męża ledwie zna. Wydaje się, że nie pasują do siebie, ale Lea ufa, że postępując zgodnie z naukami swej ciotki, stworzy szczęśliwą rodzinę. Wkrótce przekonuje się, że wyniesione z domu umiejętności nie są przydatne, a jej znajomość leczniczych ziół to zdaniem Józefa przesądy. Na jej drodze pojawią się różne przeciwności i ludzie, którzy wykorzystają jej naiwność i poczucie zagubienia. Wiele musi się wydarzyć, aby poznała siebie i przekonała się, na czym naprawdę jej zależy, i zawalczyła o swoje miejsce w męskim świecie, jakim w owych czasach jest apteka. Niebezpieczna okazuje się również przeszłość, dawne sekrety męża, które Lea za wszelką cenę chce poznać…”

    Przyznam się bez bicia, że „Piołun na zapomnienie” to powieść, której sama nie wybrałam sobie do recenzji. Dostałam ją znienacka od wydawnictwa w przesyłce niespodziance i naprawdę nie wiedziałam, czego mogę się po tej książce spodziewać. Nie ukrywam, że opis mnie zaintrygował, więc z zapałem zabrałam się za czytanie tej powieści. Czy mnie się spodobała? Oczywiście, że tak, ale mam też do niej jakieś małe „ale”.

    Na naszym rynku wydawniczym przeważają książki, których fabuła dzieje się współcześnie i naprawdę czasami ciężko trafić na dobrą książkę, która przenosi czytelnika do przeszłości i ukazuje ówczesny świat. Jednak Annie Trojanowskiej się to udało i zaserwowała mi naprawdę bardzo fajną podróż do dziewiętnastowiecznej Warszawy i jej mieszkańców. Ogromnie zaintrygowała mnie postać Lei, kobiety niepokornej, która próbowała żyć według przyjętych norm społecznych, niestety nie dla niej była taka droga. Kobieta nie chciała żyć w cieniu męża, chciała poznawać świat i robić to, co kocha, a muszę nadmienić, że Lea znała się na ziołach i umiała to wykorzystać. Jeżeli choć trochę znacie historię, to wiecie, że w tamtych czasach kobiety powinny siedzieć w domach, ładnie wyglądać i być wizytówką męża. Lea taka nie była, można by rzec, że była ewenementem, który dążył do spełniania własnych marzeń. Oczywiście możecie się domyślić ilu osobom nie odpowiadało to, czym zajmowała się kobieta i próbowali pomieszać jej szyki. Czy im się to udało? Tego już Wam nie zdradzę.

    Wyżej pisałam, że mam jakieś „ale” do książki i teraz mam zamiar Wam o tym napisać. Powieść ta ma aż 638 stron, a ja uważam, że nic by się nie stało, gdyby tych stron było mniej, bo choć sama lubię długie książki, to tutaj momentami się męczyłam. Winę za to ponoszą zbyt długie opisy przemyśleń Lei, które w moim odczuciu czasami zbyt wiele nie wnosiły do fabuły.

    Jeżeli chodzi o bohaterów, to jestem bardzo zadowolona z ich kreacji. Autorka nie skupiła się tylko na głównej bohaterce i nie tylko jej poświęciła wiele uwagi. Wydaje mi się, że każdy z bohaterów ewolułował i zmieniał się, a jest to bardzo rzadkim zjawiskiem w książkach. Przeważnie autorzy skupiają się tylko na postaciach pierwszoplanowych, nie skupiając się na nikim innym. Tutaj było inaczej i naprawdę Anna Trojanowska pokazała potencjał każdego z bohaterów.

    „Piołun za zapomnienie” to na pewno powieść napisana z niezwykłą pasją i sercem. To książka pełna emocji, świetnych bohaterów, trudnych wyborów oraz intryg. Jeżeli lubicie takie klimaty jest ona dla Was idealna.

    Polecam!

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-03-30
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Dzięki magicznemu woreczkowi od wydawnictwa Zysk i S-ka, w którym znajdował się piołun, miałam okazję na własnej skórze przekonać się, ile goryczy zawiera w sobie to zioło... Teraz nie dziwię się, dlaczego w rodzinie głównej bohaterki stosowano piołun na zapomnienie o przykrych wydarzeniach. Piołun jest tak gorzki, że można naprawdę zapomnieć o wszystkim. Ciekawy sposób na radzenie sobie z przeciwnościami losu, prawda? :)

    Od samego początku czułam przez skórę, że "Piołun na zapomnienie" będzie dobrą książką - i miałam rację. Młoda kobieta pochodząca z prowincji wychodzi za mąż za właściciela apteki. Oczywiście, jak to często bywało, małżeństwo zostało zawarte z rozsądku, a nie z miłości. Początkowo Lea czuła się bardzo zagubiona i ciągle ignorowana przez mężczyzn, którzy traktowali ją gorzej ze względu na płeć. Przecież kobieta na niczym się nie zna i w ogóle nie powinna wtrącać się w sprawy finansowe czy zawodowe. Jednak Lea posiadała dość dużą wiedzę na temat ziołolecznictwa i pragnęła pracować tak, jak jej mąż.

    Mamy okazję zaobserwować wspaniałą przemianę głównej bohaterki, która zamienia brak pewności siebie na wiarę w osiągnięcie sukcesu. Lea od samego początku nie była typową XIX-wieczną kobietą. Była odważna i ambitna, choć przy tym bardzo powściągliwa i wycofana. Jednak kiedy tylko nadarzyła się okazja na wykorzystanie swoich możliwości, Lea od razu tę szansę wyczuła.

    Spodziewałam się, że "Piołun na zapomnienie" będzie dynamiczną historią. Okazuje się, że Anna Trojanowska postawiła jednak na bardzo powolną akcję. Momentami było to dla mnie denerwujące, bo nie da się ukryć, że w książce jest wiele wydarzeń, które nie wnoszą niczego nowego do fabuły. Ale przy tym wszystkim autorka ma świetny styl pisania, co sprawia, że "Piołunem na zapomnienie" można się delektować. Odnoszę wrażenie, że ta powieść jest przeznaczona właśnie dla tych czytelników, którzy lubią smakować każdą kolejną stronę i wcale nie spieszą się w odrywaniu wszystkich tajemnic przedstawianej historii.

    Czytanie "Piołunu na zapomnienie" mogę porównać do pewnego rodzaju sinusoidy - najpierw czytelnik odnosi wrażenie, że nic się dzieje, a może nawet zaczyna powiewać nudą, a za chwilę na horyzoncie pojawia się tajemnica, którą natychmiast pragnie odkryć. Taka koncepcja może wydawać się irytująca, ale w rzeczywistości to naprawdę zajmuje i wciąga czytelnika.

    Podsumowując, jeżeli szukacie dobrej powieści utrzymanej we wspaniałym klimacie XIX-wiecznej Warszawy, z subtelnymi akcentami historycznymi oraz wyrazistymi bohaterami, serdecznie polecam Wam "Piołun na zapomnienie". Zawiera w sobie wątki detektywistyczne, romantyczne i historyczne, co czyni ją naprawdę wyjątkową powieścią. Serdecznie polecam.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula