Na krawędzi wszystkiego

Autor:

Średnia: 4.4 Ilość ocen: 16
Wysyłka w:
2 dni + czas dostawy
Rok wydania
2017
Ilość stron
384
Wydawnictwo
Do końca pozostało:
Nasza cena: 25,48 zł 34,90 zł Taniej o: 27%


Troska o najbliższych i strach przed ich utratą prowadzi do tego, że sami nie dostrzegamy, zbliżającego się w naszą stronę niebezpieczeństwa.

Zoe to siedemnastolatka, która całkiem niedawno przeżyła śmierć ojca i wciąż jeszcze boryka się z pustką, która po nim została. Jednak próbuje być silna, ponieważ pod swoją opieką ma brata chorującego na ADHD i mamę, którą ludzie postrzegają jako zwariowaną wegankę, a która w rzeczywistości jest jedynym żywicielem rodziny. Na całe szczęście Zoe posiada przyjaciółkę, której wsparcie jest nieocenione, ale zdaje się, że po pewnej feralnej wyprawie towarzyszy jej jeszcze ktoś.

"Na krawędzi wszystkiego" to opowieść o spotkaniu, do którego w rzeczywistości nie powinno dojść. Bohaterka podczas burzy śnieżnej postanawia wyruszyć na poszukiwania brata, który zniknął wychodząc na chwile przed dom. Wtedy też pada ofiarą brutalnego ataku, który ku jej wielkiemu zaskoczeniu zostaje przerwany, ale nie przez nią. Dziewczyna widzi tajemniczą postać, którą nazywa Iksem. Okazuje się, że przystojny jegomość jest jednym z łowców głów, który służy dla lordów z Niziny, czyli miejsca, którego nie jednego złoczyńcę przyprawiłoby o gęsią skórkę. Jednak Iks i Zoe nie powinni nigdy się zobaczyć, ponieważ takie są zasady, ale choć łowca ma zostać obciążony konsekwencjami postanawia za wszelką cenę chronić życie nastolatki.

Jeff Giles to autor debiutujący na polskim rynku czytelniczym. Wszystko wskazuje na to, że może tu zyskać wielu sympatyków. "Na krawędzi wszystkiego" jest książką, która zaskakuje i trzyma w napięciu. W dodatku porusza wiele trudnych i delikatnych kwestii, jak utrata bliskiej osoby, choroba ADHD, młodzieńcza fascynacja, czy relacje międzyludzkie.

Czytaj całość

Recenzje (16)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2017-12-07
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 1 osób uznało recenzję za przydatną

    ****http://ksiegozbiorczyta.blogspot.com*****

    Zbliżają się
    święta więc pewnie nie jedno z Was zastanawia się co można wrzucić do paczki dzisiejszego nastolatka/nastolatki. Dla tych osób mam bardzo ciekawą propozycję, którą jest recenzowane dzisiaj „Na krawędzi wszystkiego”.

    Główną bohaterką tej książki jest Zoe – 17 latka, żyjąca razem ze swoim małym nadpobudliwym bratem oraz matką w domu gdzieś na uboczy, pośród jezior i lasów. Rodzinę Zoe dosięgła tragedia ponieważ nie tak dawno, podczas badania jednej z okolicznych jaskiń, zaginął ojciec rodzeństwa. Nieszczęścia i pech niestety nie chcą Zoe opuścić, bo już na początku walczy ona o życie wraz z bratem, najpierw zaskoczona przez śnieżyce, a później przez skrywającego się na odludziu przestępcę. Splot wydarzeń doprowadza do tego, że jest ona świadkiem pojawienia się niezwykłej postaci – Ixa. Ix jest łowcą głów i został wysłany z krainy podobnej do piekła, a zwanej Niziną, w celu ściągnięcia kolejnej grzesznej duszy, aby właśnie w Nizinie mogła ona otrzymać karę wiecznego potępienia. Pojawienie się w tym momencie Zoe jednak wszystko zmienia. Łowca poruszony urokiem i wrażliwością dziewczyny po raz pierwszy od setek lat nie kończy obowiązkowego rytuału. Rytuału, do którego wypełniania zmuszany jest od początku swojej zagadkowej egzystencji. Niespodziewanie między Zoe i Ixem rodzi się uczucie, któremu przeciwstawią się dwa światy. Świat bezwzględnych lordów - władców Niziny oraz świat Zoe, skryty pod postacią mrocznej przeszłości jej rodziny.

    Nie wiem jak wam, ale mi ta historia bardzo szybko skojarzyła się z bardzo popularnym jeszcze niedawno "Zmierzchem". Jest chłopak, jest dziewczyna, każde z innego świata i miłość, która co chwilę jest testowana. Ale czy ta, trochę oklepana historia przesądza z góry o książce? Oczywiście jak zawsze w takich wypadkach, diabeł tkwi w szczegółach.

    Przede wszystkim bardzo ciekawie na tle całej historii prezentuje się wykreowany na potrzeby tej powieści świat Niziny. Z zainteresowaniem poznawałem powoli odkrywaną tajemnice jego istnienia i zasady według jakich funkcjonuje. Miejsce to, znajdujące się gdzieś w bliżej nieokreślonej przestrzeni. Jest bardzo brutalne, pełne przemocy i bardzo nieszczęśliwych istot co dosyć mocno kontrastuje z wątkiem miłosnym, ale i nadaje całości dodatkowej powagi.

    Z czasem odkrywamy, że historia naszych kochanków na szczęście nie jest aż tak banalna. Duża w tym zasługa wątku rodzinnego, który pozwala nam o wiele bardziej zrozumieć głównych bohaterów. Jest bardzo emocjonalnie i często poważnie, ale żeby nie przedobrzyć autor bardzo zręcznie rozluźnia napięcie, wprowadzając zabawne dialogi i sytuacje w wydawałoby się nawet beznadziejnych chwilach. Już sama próba dogadania się dwójki zakochanych, którzy mimo podobnego wieku urodzili się w zupełnie innych miejscach i czasach, często powoduje uśmiech na naszych twarzach. W tym momencie muszę wspomnieć też o postaciach. Mimo, że trochę ich przez całą powieść się przewija, to nikt tu nie okazuje się być zbędny. Każda osoba, czy to przyjaciele Zoe, czy potępieńcy z Niziny ma konkretne zadanie, konkretną osobowość i wygląd. W powiązaniu z bardzo plastycznymi opisami następujących po sobie zdarzeń sprawia to że, kolejne sceny tej historii układają się w naszej głowie dosłownie samoistnie. To wszystko oczywiście podane jest w formie odpowiedniej dla nastolatka. Pewnie dlatego tym co najmniej mnie przekonywało w tej książce to było właśnie uczucie jakie wybuchło między Zoe i Ixem. Nie wiadomo kiedy, nie wiadomo skąd, nie wiadomo dlaczego. No ale w końcu nie ja jestem tu targetem :). Jak wspomniałem na wstępie, jest to idealna propozycja na mikołajki.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzent Wybitny
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2017-11-10
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 1 osób uznało recenzję za przydatną

    Już po samym opisie możemy zauważyć, że nie mamy tutaj do czynienia ze zwykłą młodzieżówką, a historią zawierającą również elementy fantasty. W taki oto sposób wchodzimy w opowieść konfrontującą dwa zupełnie różne od siebie światy:

    przyziemny świat siedemnastoletniej Zoe oraz mroczny i tajemniczy świat Niziny, z której przybywa Iks.

    Na wstępie powiem, że nie spodziewałam się, iż książka aż tak bardzo mi się spodoba. Trzeba przyznać, że pomysł z Niziną, w której lordowie wyznaczając specjalnie przygotowanych do tego typu zadań Łowców Głów, posyłają ich po dusze ludzi z niezwykle ciężkimi grzechami na sumieniu, od początku był dość ryzykowny. Co innego, gdy akcja powieści rozgrywa się tylko i wyłącznie w jakimś magicznym miejscu, który z naszym światem ma niewiele wspólnego - wtedy możemy pozwolić sobie na dowolny ruch w fabule. Jednak tworząc połączenie ich obu, trzeba znać granice każdego z nich. Dlatego w tym przypadku autor poradził sobie naprawdę dobrze.

    Pierwsze o czym chciałam Wam powiedzieć, to humor, którego, jak na taką historię, jest tu całkiem sporo. Momentami prześmieszne dialogi, w których slang oraz słownictwo współczesne stykają się z niemal średniowiecznym stylem mowy, oprócz oczywiście porcji śmiechu dodawały również swoistego klimatu powieści. Wbrew wszystkiemu książka rzeczywiście potrafi trzymać w napięciu, a więc żeby lektura nabrała kolorów i nie była zbyt sztywna, wątki humorystyczne rozładowywały atmosferę, a ostatecznie sprawiły także, że ,,Na Krawędzi Wszystkiego'' będzie mi się kojarzyło właśnie z tym konkretnym elementem.

    Następna sprawa to wątek rodzącej się miłości Zoe i Iksa. Mogłoby się wydawać, że temat jest już nieco przereklamowany, bo kolejny facet, tym razem dziwny Łowca Głów, od tak nagle zakochuje się w siedemnastolatce (w dodatku ze wzajemnością), no bo przecież w młodzieżówkach nie może być inaczej. Ale o dziwo, mimo że jest to jeden z głównych motywów w tej książce, według mnie został ON ukazany subtelnie, nie przysłaniając tym samym pozostałych rzeczy.

    Jestem również bardzo zadowolona z postaci drugoplanowych. Każdy dostał swoje pięć, dziesięć lub nawet piętnaście minut i absolutnie nikogo nie pominięto, podczas gdy akcja zaczynała się rozpędzać i komplikować jednocześnie. Świetnie rozwinięto wątek ojca Zoe, który owiany rąbkiem tajemnicy trzymał w niepewności do samego końca

    Co zatem z gorszą stroną tej powieści?

    Wydaje mi się, że nie jest to książka dla każdego. Sięgając po ,,Na Krawędzi Wszystkiego'' musimy lubić niekonwencjonalne pomysły na tworzenie nowych, nie całkiem realnych światów, postaci czy wydarzeń. Trzeba także pamiętać, iż nie mamy do czynienia z wielce ambitną literaturą, a powieścią, która ma zapewnić nam przede wszystkim relaks i odskocznię od codzienności. Poza tym, tak między nami, natkniemy się tu na kilka specyficznych szczegółów, które będziemy musieli potraktować z przymrużeniem oka.

    Mimo wszystko, tak jak wspominałam, książka pozytywnie mnie zaskoczyła i w sam raz wpadła pod mój gust. W mniejszym lub większym stopniu już teraz utrwaliła się w mojej głowie, a to się ceni 😄

    Czekam na kolejny tom, bo warto jeszcze dopowiedzieć, iż nie jest to skończona historia i mam ogromną nadzieję, że autor nie popsuje następnej części.

    P.S. Ogromnie podoba mi się wydanie tej książki! Na żywo prezentuje się ona naprawdę bardzo, bardzo ładnie.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Super Recenzent
    Ocena: 3/5
    Dodana przez w dniu 2017-12-31
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Sięgając po książkę „Na krawędzi wszystkiego” spodziewałam się lekkiego kryminału połączonego z romansem, kierowaną do starszej młodzieży.

    Początkowo wszystko wskazuje na to, że się nie myliłam. Ale już kilka rozdziałów lektury, a tu nagle, jak królik z kapelusza, wyskakuje wątek fantasy.

    Czy w związku z tym książka mnie rozczarowała? Bynajmniej. Jestem ogromnym fanem tego gatunku i takie niespodzianki mnie cieszą.

    Akcja powieści rozpoczyna się od szalejącej śnieżycy i Zoe, które nieprzemyślanie pozwala wyjść młodszemu bratu z psami na dwór. Tylko na chwilę.

    Chwila ta jednak się przeciąga, a dziewczyna wyrusza do lasu na poszukiwania brata.

    Wtedy równocześnie zdarzają się dwie rzeczy, Zoe i jej brata atakuje Stan (taki psychol jak się okaże) oraz ratuje ich tajemniczy młody mężczyzna, które Zoe nazwie Iks.

    Zoe i Iks pochodzą z innych światów – i to dosłownie. Iks jest Łowcą i nikt nie powinien go nigdy zobaczyć. Tzn. żaden człowiek.

    Początek bardzo mnie zaciekawił. Zwłaszcza Nizina, z której pochodzi Iks, i Lordowie, którym służy oraz panujące w tym miejscu zasady.

    Sam pomysł na Łowców Dusz wydał mi się na tyle intrygujący, że jakoś przełknęłam całkiem nijaki wątek romantyczny pomiędzy głównymi bohaterami.

    Bo oczywiście takowy jest i pojawia się już podczas pierwszego spotkania Zoe i Iksa. Niestety pośpiech w jego wprowadzeniu zadziałał na jego niekorzyść, bo nijak nie mogłam uwierzyć w uczucie, które się pomiędzy tą dwójką narodziło.

    O ile mogłabym jeszcze zrozumieć ekspresowe zauroczenie Iksa (wszak pochodził niejako z samego piekła, a tam o powabne, młode dziewczyny raczej trudno), to nagła miłość Zoe do nieznajomego – w dodatku niebezpiecznego i z morderczymi zapędami – w ogóle do mnie nie przemówiła.

    Tak więc szybko czytałam o miłosnych rozterkach, żeby dotrzeć do wątku, który mnie ciekawił bardzo – tzn. Iksa i Niziny.

    Powieść zawiera w sobie również trochę elementów obyczajowych, Zoe doświadczyła niedawno śmierci ojca, rany są jeszcze świeże i niezagojone dla całej jej rodziny. W dodatku jego ciało nadal leży w jaskini, w której zginął, gdy próbował do niej zejść.

    Przyznaję, że ten wątek całkiem mi się podobał. Ogromna strata, która dotknęła rodzinę Zoe, odcisnęła na nich swoje piętno i była jak jątrząca drzazga w ciele. Autor starał się pokazać, jak każde z nich radzi sobie z tą tragedią.

    Oczywiście co do rozwikłania przyczyny śmierci ojca Zoe od razu miałam swoje podejrzenia, które zresztą okazały się całkowicie słuszne i trafione.

    Więc efektu zaskoczenia nie było, a tym samym łatwo mogłam domyślić się zakończenia powieści. Ta przewidywalność była dla mnie sporym minusem, zwłaszcza, że nie był ON jedyny.

    Autor dość dobrze potrafił nakreślić swoich bohaterów, i to nie tylko tych głównych, ale i drugoplanowych. I choć ich obecność w fabule jest ograniczona, to jednak okazują się na tyle ważni i ciekawi, że fajnie się o nich czytało.

    Oczywiście najbardziej polubiłam bohaterów, łącznie z Iksem, którzy zamieszkiwali Nizinę. Byłam ciekawa ich historii i tajemnicy pochodzenia Iksa, zafascynowali mnie również Lordowie.

    I wszystko byłoby super, gdyby nie fakt, że po przeczytaniu książki dowiedziałam się niewiele więcej niż na jej początku.

    Autor bowiem zdaje się przesuwać po powierzchni swojej opowieści, nie zanurzając się w nią, nie nadając jej głębi.

    Opowiada o pewnych wydarzeniach, ale jest to bardzo powierzchowne ich przedstawienie. Zabrakło również płynności w przechodzeniu pomiędzy wydarzeniami w Nizinie, a tymi rozgrywającymi się na ziemi.

    Język, którym się posługuje jest całkiem przyjemny i lekki, ale brak mu plastyczności jeśli chodzi o przedstawienie obrazu Niziny. Czytając opis tego miejsca, nie byłam w stanie go sobie wyobrazić. Autor nie potrafił opisać go wystarczająco obrazowo, tak aby przemawiało to do wyobraźni czytelnika.

    Chwilami też odnosiłam wrażenie, że wątek Iksa i Zoe przestaje się ze sobą łączyć, że czytam dwie oddzielne historie, które niewiele mają ze sobą wspólnego.

    Mimo, że powieść czytało mi się lekko, to ciężko było mi się wciągnąć w fabułę. Nie wywoływała ona we mnie prawie żadnych emocji.

    Zakończenie natomiast jasno sugeruje, że „Na krawędzi wszystkiego” to dopiero pierwszy tom tej historii i od razu wskazuje w jakim kierunku będzie się toczyła fabuła.

    Zawiodłam się na tej powieści, tym bardziej, że to książka ze świetnym pomysłem i dużym potencjałem na jego rozwój. Może kolejny tom będzie już lepszy, w sumie na to liczę, bo jednak ciekawa jestem, co będzie się dalej działo z Iksem i Lordami. Liczę też na większy udział w fabule kilkorga bohaterów drugoplanowych, którzy zauroczyli mnie i bardzo ich polubiłam.

    „Na krawędzi wszystkiego” nie jest ostatnia książką, jaką przeczytałam w tym roku. Czytam właśnie powieść Marty Krajewskiej „Noc między tu i tam”, ale jej recenzja pojawi się już w nowym roku.

    Moje Czytanie, czyli czytelniczy miszmasz

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2017-12-26
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Szalejąca na dworze śnieżna zamieć, uczucie zwątpienia połączone z lękiem przed kolejną stratą i wstrząsający widok, którego nigdy nie powinna doświadczyć. To wszystko przytrafiło się w jeden wieczór Zoe, 17-latce, która mając pod swoją opieką młodszego brata wyruszyła na jego poszukiwania, gdy ten mając jedynie przez chwilę pobawić się przed ich domem z psami, nagle zniknął. Uczucie paniki ogarniające ją w tamtym momencie przyćmiła jedynie nieustająca potrzeba znalezienia go żywego, nawet za najwyższą cenę. Nie była sobie bowiem w stanie wyobrazić kolejnej straty, po tym, gdy kilka miesięcy wcześniej w jednej z jaskiń zginął jej ojciec. Jakby tego było mało, będąc już przed domem staje się świadkiem zdarzenia, które nie powinno mieć miejsca. A przede wszystkim to ona nie powinna tego zobaczyć. Zagadkowy, dobrze zbudowany, wręcz nierealny chłopak, który dokonuje równie nieprawdopodobnych czynów, ukazując niczym klatki z filmu schwytanemu przez siebie mordercy jego zbrodnie. Kim jest tajemniczy mściciel, którego dziewczyna nazwała Iksem? Jak wielką cenę będzie musiał ponieść po tym, jak ukazał się człowiekowi?

    "Iks czuł, że nie są sami. Obecność ta wydawała się ogromna. Oddychała, pulsowała -

    i obserwowała ich."

    W pozycji tej prowadzona jest narracja trzecioosobowa. Muszę przyznać, że zdecydowanie wolę, gdy wydarzenia przedstawiane są bezpośrednio z perspektywy głównych bohaterów, jednak w tym przypadku autor mimo wszystko świetnie poradził sobie z oddaniem uczuć oraz emocji im towarzyszących. Zoe to dosyć specyficzna, momentami roztrzepana nastolatka, która mimo swojego młodego wieku doświadczyła już w swoim życiu ogromnej straty. Pomimo to dalej stara się iść przez życie z podniesioną głową, a przy tym jest odważna (chwilami wręcz nierozważna) i przede wszystkim niezwykle silna. Iks z kolei to jedna wielka zagadka, którą wraz z kolejnymi rozdziałami stopniowo odkrywamy. Samotny, porzucony, nieposiadający własnej tożsamości łowca głów, wydawać by się mogło nieskłonny do jakichkolwiek ludzkich uczuć. Jednak gdy w jego życiu pojawia się Zoe, w jego wnętrzu zaczyna niepohamowanie rosnąć potrzeba bycia dla kogoś ważnym. Bycia kimś. Również postaci drugoplanowe zostały świetnie wykreowane. Wśród nich jest młodszy brat dziewczyny, Jonah, wypełniony po brzegi masą energii, której nawet ON sam nie jest w stanie spożytkować oraz Val, jej zwariowana przyjaciółka, która zawsze była w gotowości by ją wesprzeć, nawet w najbardziej absurdalnych sytuacjach.

    Styl Giles'a jest bardzo lekki, niezobowiązujący i przyjemny w odbiorze, zresztą nie ma co się dziwić, to w końcu książka młodzieżowa. Szczerze mówiąc zabrakło mi odrobinę bardziej rozbudowanych opisów, niezbyt często sięgam po książki z gatunku fantastyki, nawet jeśli jest to jedynie poboczny wątek, a jeśli już to chciałabym, żeby ten obcy świat został bardzo szczegółowo przedstawiony. Jednak jest to dopiero pierwszy, wprowadzający do dalszej historii tom, liczę więc, że w kolejnym dowiemy się odrobinę więcej o samej Nizinie oraz zamieszkujących ją niezwykłych postaciach. Wielki plus z kolei za naprawdę niezłą dawkę humoru, która została zaserwowana głównie przez Iksa. Wychowany przez żyjącą w dawnych czasach Wyrywaczkę, dziwnie formułował zdania oraz używał niespotykanych już dzisiaj słów, tym samym niejeden raz wywołując mój uśmiech. Jeżeli chodzi natomiast o samą akcję, z początku była niewielka, jednak z każdą kolejną stroną nabierała coraz to większego tempa, utrzymując je aż do samego zakończenia, które swoją drogą sprawiło, że nie mogę doczekać się kolejnego tomu, mającego swoją zagraniczną premierę już w lipcu przyszłego roku.

    Podsumowując, jeżeli już sięgać po młodzieżówki, to właśnie po takie jak "Na krawędzi wszystkiego". Zabawne, wciągające, z mroczną tajemnicą w tle. Wypełnione pełną paletą emocji, tych pozytywnych jak i negatywnych. I chociaż sama nastoletnie lata mam już za sobą, to z niecierpliwością wyczekuję dalszych losów Iksa oraz Zoe, a Wam gorąco polecam tę pozycję!

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2017-12-08
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Dwa różne światy, niby dwoje ludzi, tak różni ale jednak podobni. Uczucie, które jednocześnie łączy i dzieli.

    Czy na świecie istnieje taka miłość, która jest jednocześnie lekiem na dolegliwości i trucizną, która powoli, aczkolwiek skutecznie niszczy cię od środka?

    Kiedy cały świat jest przeciw, a wy tylko chcecie być szczęśliwi?

    Zoe to nastolatka, która bardzo dużo wycierpiała. Pomimo swojego młodego wieku zdążyła już przeżyć śmierć swojego ojca, opłakać go, podnieść się z dna rozpaczy. Jednak pomimo tego, nastolatka nadal czuje żal do człowieczka, który nazywał się jej tatą, którego stopy nie pojawiły się w ich domu nawet cały miesiąc, który w końcu odszedł od nich ginąc w środku zabójczej jaskini. Ciało tego człowieka jednak nigdy nie zostało znalezione i należycie pochowane, ponieważ teren gdzie zginął był tak niebezpieczny, że nawet policja cofała się przed takim wyzwaniem.

    Pewnego razu Zoe zostaje sama pośrodku gór wraz z młodszym bratem, który jest nadpobudliwy i na dodatek nie słucha nikogo. Pozwala mu wyjść na dwór tylko na godzinę. Z godziny robi się dwie, a z dwóch trzy, a chłopca nadal ani widu ani słychu. W końcu dziewczyna decyduje się wyjść i poszukać brata. Wychodzi w najgorszą zamieć, po czasie znajduje go, ale chłopak niestety jest już na granicy pomiędzy życiem, a śmiercią. Dlatego Zoe decyduje się na przystanek w pobliskim domku, gdzie wcześniej mieszkało pewne starsze małżeństwo i które tak szybko zniknęło, jak i się pojawiło. Ciąg wydarzeń, które nagle następują po sobie są jednocześnie straszne i niedorzeczne. Do opuszczonego domku nagle przyjeżdża mężczyzna, który z jakiegoś powodu chce zabić dwa psy, które od początku towarzyszyły rodzeństwu.

    Lecz w pewnym momencie sytuację ratuje nieznajomy, który staje pośrodku zamarzniętego jeziora, piękny i żądny zemsty i atakuje drugiego mężczyznę. Nagle ku niedowierzaniu dziewczyny chłopak, powoli ściąga koszulę, a jego plecy i jednocześnie tafla wody żarzą się blaskiem i widać pierwsze prześwity obrazów.

    Jak dla mnie książka, która powinna stać się fenomenem wśród fenomenów. Faktycznie od samego początku nie można się odczepić od czytania. Fabuła natomiast jest jak perfekcyjny scenariusz kryminału, który jednocześnie zawiera gorącą miłość, a ta nie powinna się wydarzyć.

    Z tajemniczym chłopakiem wiąże się nie jedna tajemnica i nie jedno miejsce, które nawet nam się nie śniło po nocach.

    Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 11 recenzje

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula