Wielkie oczy cara. Patrzą obok nas, w przestrzeń, co widzą? Bezbrzeżne ludzkie cierpienia, na które car mógł patrzeć podobno bez drgnienia powiek, czy też spoglądają do wewnątrz w bezkresne morze własnego osobistego Ioannowego cierpienia. Bo są to właśnie oczy cierpiące, aż przepełnione smutkiem i tragizmem.
[Iwan Groźny. Moskwa "na Krwi′]