Mali bogowie

Autor:

Średnia: 4.8 Ilość ocen: 4
Wysyłka w:
24 godziny + czas dostawy
Wydawnictwo
Ilość stron
296
Rok wydania
2017
Promocja! Do końca pozostało:
Nasza cena: 29,93 zł 39,90 zł Taniej o: 25%

O polskiej służbie zdrowia mówi się dużo. Zazwyczaj pacjenci wymieniają między sobą nieprzychylne opinie, jednakże z braku innego wyboru i tak wracają do niesympatycznych, a nawet niekompetentnych lekarzy. Dotychczas w literaturze czy telewizji świat szpitali i lekarzy był przedstawiany jako wspaniała chęć niesienia pomocy ludziom, miejsca pełne ciepła i dobroci oraz nierzadko geniuszy. W taki sposób powstały książki o Edelmanie czy Relidze.

Teraz nadszedł czas aby zobaczyć tą drugą stronę lekarzy, tą o której większość z nas zdążyła się przekonać na własnej skórze. "Mali bogowie. O znieczulicy polskich lekarzy" to cykl wywiadów przeprowadzonych przez Pawła Reszkę. W książce pojawiają się wypowiedzi zarówno lekarzy z wieloletnim doświadczeniem jak i studentów kończących swoją edukację. Możemy przyjrzeć się jak marzenia zderzają się z rzeczywistością i jak prestiż bycia lekarzem zmienia charaktery ludzi na gorsze.

Paweł Reszka, aby poznać prawdziwy obraz rzeczywistości polskich szpitali zatrudnił się jako sanitariusz. Jak sam mówi, był na dnie hierarchii wśród pracowników służby zdrowia. To, co podczas przygody z tą pracą zobaczył, zdziwiło nawet jego.

W swojej książce skupił się nie tylko na lekarzach samych w sobie, ale przede wszystkim na odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak jest. Dlaczego w szpitalach brakuje wszystkiego? Od porządnej opieki medycznej do podstawowego sprzętu? Próbuje znaleźć sposób na to jak rozwiązać taki stan rzeczy i przerwać trwający od lat proces pogarszania się stanu zarówno szpitali jak i lekarzy.

Reportaż dociera do sedna problemu, pozwala spojrzeć na sprawę z kilku perspektyw. Z jednej strony mamy niezadowolonych, zatroskanych o własne życie pacjentów, z drugiej zaś sfrustrowanych lekarzy, pracujących bez przerwy w nieludzkich godzinach, będących wiecznie zestresowani, spóźnieni, niewyspani. Patrząc jeszcze inaczej możemy dostrzec błędy w zarządzaniu finansami w Polsce oraz spojrzeć na pracę tych, którzy także zapewniają opiekę medyczną, choć nie są lekarzami.

"Mali bogowie. O znieczulicy polskich lekarzy" to przede wszystkim prawdziwy reportaż, napisany bez grama fikcji literackiej. Książka Pawła Reszki jest polecana każdemu, kogo interesują kulisy szpitalnej pracy i kto chciałby poznać jej prawdziwą twarz. Wszystkich tych, którzy będą mieli ochotę na więcej reportaży Pawła Reszki, zachęcamy do przeczytania książki "Chciwość" o funkcjonowaniu polskich banków.

Czytaj całość

Recenzje (4)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2017-07-04
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    9 z 10 osób uznało recenzję za przydatną

    Przyznam szczerze, że przychodnie, pogotowia i szpitale to miejsca, od których staram się trzymać z daleka. Już jako nieustannie chorujące dziecko, nie dałam się wysłać do szpitala, jakbym miała pełną świadomość dobrze podjętej decyzji. Owszem, niekiedy było to konieczne, chociażby podczas porodu czy choroby mojego dziecka, które nie chciało przyjmować leków, zatem musiały być one podawane dożylnie (ciekawe po kim tak stroni od wszelakich medykamentów?). Naoglądałam się, nasłuchałam i... wiem, że kiedy trzeba to trzeba, jednak najlepiej jak najdalej od takich miejsc.

    Nie ukrywam, iż w swoim życiu trafiłam na kilku lekarzy z powołaniem, dzięki którym naprawdę uwierzyłam, że tacy ludzie jeszcze istnieją. Niemniej trzeba przyznać, że to jedynie mała garstka, ponieważ w większości lekarze traktują pacjentów jedynie jako numerki w kolejce albo produkty na fabrycznej taśmie. Lekarze są poirytowani, kiedy przychodzimy do nich z internetową wiedzą - jednak skąd mamy ją czerpać, gdy doktorzy kompletnie z nami nie rozmawiają i nie tłumaczą. Badają w milczeniu, wypisują receptę, a na jakiekolwiek pytania nie udzielają konkretnych odpowiedzi albo wyśmiewają. Niejednokrotnie w internecie dowiadywałam się wielu rzeczy, po czym diagnoza lekarska była identyczna z tym, co już wiedziałam, więc czy owa wiedza jest taka zła? Wiele razy musiałam wręcz naprowadzać lekarza, iż może mi czy mojemu dziecku dolega to czy tamto - to im otwierało umysły, najczęściej okazywało się, że mam rację.

    Polska służba zdrowia nie cieszy się uznaniem, niewiele osób może powiedzieć o niej coś dobrego. Niestety w poradniach specjalistycznych kolejki są tak długie, że człowiek może umrzeć, zanim dostanie się do lekarza. Wynika to głównie z tego, iż niejednokrotnie zapisują się do nich starsze osoby na zapas, bo przecież kiedyś może coś im się stać, więc lepiej dmuchać na zimne. Czasami pragną oni po prostu z kimś porozmawiać, wierząc, iż lekarz jest najlepszym rozmówcą. Tym samym blokują kolejkę osobom, które naprawdę potrzebują pomocy, przez co nie pozostaje nic innego, jak kosztowne leczenie prywatne. Do tego dochodzi czas, jaki doktor ma dla pacjenta, wynoszący 15 minut, a niekiedy nawet krócej (nieraz czekając w kolejce, dowiadywałam się, iż na ową godzinę jest zapisanych kilka osób). W tym czasie należy nie tylko zbadać pacjenta i pokierować jego dalszym leczeniem, ale wypełnić masę papierów, co jest chyba największą bolączką. Nie ma co się dziwić, że pacjenci często są poirytowani długim czekaniem, a przecież lekarz też musi coś zjeść czy wyjść do toalety (chociaż nieraz byłam świadkiem picia kawy z pielęgniarkami, poszukiwania fajnych ciuchów w internecie oraz ploteczkami w czasie pracy).

    Kiedy człowiek kilka razy natknie się na lekarzy przepracowanych, ewidentnie wypalonych zawodowo, którzy utracili swoje powołanie bądź są jedynie nastawieni na szybki zarobek, to traci wiarę w opiekę zdrowotną. Mam wrażenie, że w moim przypadku owa wiara wisi już na włosku... Moja mama miała operację na przepuchlinę, po czym zaszyto ją i okazało się, że tej przepuchliny nie miała wcale w tym miejscu, w którym ją pocięli (oczywiście musiała dojść do siebie i pocięto ją po raz drugi). Kilka razy prosiłam pediatrę o skierowania, których nigdy nie dostałam. Musiałam z dzieckiem jeździć do lekarza prywatnie, robiąc masę badań. Na szczęście nic w nich nie wyszło, jednak lekarz zamiast stwierdzić, iż niepotrzebnie już do niego jeździmy, ciągle namawiał na kolejne wizyty, zapewniając, że Jasiowi nic nie jest. Po co? Oczywiście dla własnego zysku. Sama kilkadziesiąt razy chorowałam na anginę i dopiero po długich latach męczarni wybłagałam skierowanie do laryngologa, który pierwszy (i jedyny) raz zrobił mi wymaz z gardła, co wydaje się niezbędne przy takiej chorobie. W moim miasteczku zamknięto oddział położniczo-ginekologiczny, twierdząc, iż był kompletnie nieopłacalny. Dziwnym trafem jest teraz ogromny problem z przepełnieniem szpitali w nieodległym mieście. Kiedy w dzień terminu porodu trafiłam do szpitala z 40-stopniową gorączką i dzieckiem ważącym prawie 4,5 kilograma - odesłano mnie do domu, twierdząc, że nie mają miejsca dla chorej ciężarnej. Do tego dodając, iż jeśli poród się rozkręci, to nie wiadomo czy mnie w ogóle przyjmą. W takich momentach człowiek boi się chorować, ponieważ aż drży na samą myśl, jak zostanie potraktowany tym razem...

    Spora część książki obraca się wokół pieniędzy. Wiele tu narzekań stażystów dotyczących śmiesznie niskiej pensji podstawowej, wynoszącej 2 tysiące złotych brutto. Owszem, nie są to kokosy, jednak tacy ludzie mają świadomość tego, iż dość szybko ich pobory staną się dużo większe, sięgając nawet kilkudziesięciu tysięcy miesięcznie, o czym wspominają już lekarze z kilkuletnim stażem. Doskonale rozumiem, że tacy ludzie poświęcają lata na naukę, muszą kupować drogie podręczniki, jednak nie są w tym sami, a do tego dobrze wiedzieli, na co się piszą. Żaden człowiek od razu po studiach nie zarabia milionów - chyba, że ma konkretne znajomości. Młodzi doktorzy zdają się zapominać, iż ogrom ludzi zarabia 2 tysiące (a nieraz dużo mniej) po kilkudziesięciu latach harówki, a do tego muszą utrzymać rodzinę. Lekarze mają multum okazji do dorobienia, z czego korzystają, niekiedy aż w niezdrowy sposób. Przykro się czyta, kiedy lekarz mówi, że zarobił 11 tysięcy w miesiąc, ale spędził 10 nocy poza domem. Cóż, mój mąż też spędza prawie tyle nocy poza domem, a do tego pracuje także w dzień, zarabiając prawie 6 razy mniej niż taki doktor... Możemy pomarzyć sobie o luksusowych wycieczkach, drogich samochodach i pięknym domu, ale staramy się nie narzekać, bo w czym to nam pomoże?

    Tak naprawdę idąc do lekarza, oczekuję fachowej opieki oraz wzbogacenia swojej wiedzy. Niestety bywa różnie, a jeśli trafiło się do lekarza, który egzaminy zaliczał dzięki ściąganiu, nigdy jeszcze nie operował albo pełni dyżur od kilkudziesięciu godzin, to strach potrafi sparaliżować. Przerażający jest fakt, iż w Polsce studia opierają się na wkuwaniu regułek i masie teorii, a praktyka to nieliczne godziny, w których niewiele się uczymy, bo nieraz polega to na papierologii bądź parzeniu kawy pracownikom. W medycznym światku dochodzi do tego strach przed wpuszczeniem młodej krwi - w końcu taki lekarz może okazać się lepszy od nas, zabierając nam pacjentów, a tym samym zmniejszając nam zarobki, zatem jedynym wyjściem jest niedopuszczenie takiego delikwenta do swojego koryta i rzucanie mu kłód pod nogi.

    "Mali bogowie. O znieczulicy polskich lekarzy" to zbiór różnorodnych wypowiedzi lekarzy, stażystów i rezydentów. Jest to lektura do bólu prawdziwa oraz szczera, przez co jeszcze bardziej przerażająca. Nie pamiętam, kiedy ostatnio udało mi się przeczytać tak szybko jakąkolwiek książkę. Z jednej strony uważam, że jest całkiem nieźle napisana, chociaż w nieco chaotyczny sposób. Z drugiej strony niektóre wypowiedzi doprowadzały mnie do szewskiej pasji, szczególnie te dotyczące zarobków. Nieraz też rozumiałam podejście pewnych lekarzy, a nawet współczułam im. Sama nie wyobrażam sobie pracować jako lekarz, zatem podziwiam takich ludzi, jednak chciałabym niekiedy, aby podchodzili do nas z większą empatią, bo dobro powraca... a przynajmniej chciałabym w to wierzyć.

    http://www.nieperfekcyjnie.pl/2017/07/mali-bogowie-o-znieczulicy-polskich_4.html

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Początkujący Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2017-08-17
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 1 osób uznało recenzję za przydatną

    Książka super Wciągająca ciekawa. Pokazuje nam świat medycyny od zupełnie innej strony i daje do myślenia pacjentom :)

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzent Wybitny
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2017-11-11
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    świetna książka która pokazuje trudną pracę lekarzy i nie tylko, ukazuje że system jest tak naprawdę pełen wad. Ja spotkałam na mojej drodze wielu znieczulonych/ bez empatii lekarzy, ale na szczęście spotkałam również lekarzy z powołania, teraz po tej książce tym bardziej cenie ich wytrwałość w tym zawodzie. Naprawdę książka warta przeczytania i

    skłaniająca do przemyśleń.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2017-11-03
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Tytuł niezbyt trafiony, sugeruje bowiem, że Autor zmiesza lekarzy z błotem, a tymczasem stara się przestawić obie strony medalu. Jeśli lekarze są znieczuleni to tylko dlatego, że system, w jakim pracują, nie pozwala na podejście empatyczne. Przydałoby się, by każdy pacjent wiedział, że lekarze nie leżą do góry brzuchami czekając na to swoje przysłowiowe BMW. Czyta się znakomicie. Warto!

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Szczegóły

Pokaż więcej

  • Autor: Paweł Reszka
  • Wydawnictwo Czerwone i Czarne
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2017
  • Ilość stron: 296
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788377002827
  • Język: polski
  • Podtytuł: O znieczulicy polskich lekarzy
  • ISBN: 9788377002827
  • EAN: 9788377002827
  • Wymiary: 14.0x22.5x2.5 cm
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula