Dochodzi tam do tragicznego wypadku - ginie użądlona przez pszczołę młoda dziewczyna, nieoficjalnie egzekutorka testamentu zmarłego właściciela rezydencji. Dziewczyna miała uczulenie i pracując w ogrodzie, nie rozstawała się z zestawem pierwszej pomocy. W dniu swej śmierci jednak nie miała go przy sobie. Ktoś wyjął go wcześniej z kieszeni jej roboczego płaszcza. Na pomoc było za późno.
Qwilleran uświadamia sobie, że Koko przewidział to tragiczne wydarzenie, co więcej, gdy felietonistę "Moose County coś tam" odwiedza jedna z dwóch zarządzających rezydencją kobiet, kot okazuje jej nieskrywaną niechęć. Jakby tego było mało, w mieście dochodzi do pożaru, i to niejednego...