Widziałam obraz. Nie przypomina mnie. Patrzę na niego i widzę twarze matki i ojca.
Wytężam słuch i słyszę ich głosy.
Czuję ich miłość i cierpienie, i staję się znów świadkiem zbrodni, która związała ich ze sobą - a mnie z nimi.
Moja historia nie zaczyna się bowiem od narodzin, lecz od morderstwa..."