Gastrobanda

Średnia: 4.0 Ilość ocen: 3
Wysyłka w:
4 dni + czas dostawy
Wydawnictwo
Ilość stron
256
Rok wydania
2016
Promocja! Do końca pozostało:
Nasza cena: 25,99 zł 39,99 zł Taniej o: 35%

Każdy z nas lubi czasem wyruszyć w miasto, aby poszukiwać nowych kulinarnych doznań. Żyjemy w ciągłym biegu, wiecznie brakuje nam czasu, by zadbać o swoje potrzeby i codzienny jadłospis. Z chęcią odwiedzamy zatem bary szybkiej obsługi czy ekskluzywne restauracje. Dla jednych to codzienna rutyna, dla innych odświętne wyjście. Niewielu z nas wie jednak, co kryje się za kuchennymi drzwiami.

Czy kiedykolwiek zdarzyło się Tobie nakrzyczeć na kelnera, że posiłek który przed chwilą zaserwował jest za zimny? A może byłeś oburzony, kiedy okazało się, że otrzymałeś zamówienie którego nie składałeś? Czy odwiedzając restaurację wychodzisz z założenia, że jako gość masz prawo do nieograniczonej władzy? Po lekturze tej książki zmienisz swoje dotychczasowe nastawienie. To nie jest książka kucharska, która zawiera przepis na każdy dzień, to książka, która uświadomi ci, że branża gastronomiczna rządzi się swoimi prawami i również stosuje własne chwyty.

Tematyka kulinarna na przestrzeni ostatnich latach zdominowała nasze media. W Polsce coraz większą popularnością cieszą się wszelkiego rodzaju programy czy blogi kulinarne. W kwestii żywienia stajemy się coraz bardziej świadomymi konsumentami, jednak odwiedzając bar czy restaurację z reguły nie interesuje nas przestrzeń znajdująca się poza naszym stolikiem. Skupiamy się raczej na zawartości swojego talerza lub rozmowie z rodziną czy przyjaciółmi. W oczekiwaniu na posiłek warto jednak poświęcić chwilę, aby zastanowić się, jak to wszystko tak naprawdę działa.

Autorzy książki - Kamil Sadkowski i Jakub Milszewski pragnąc podzielić się z czytelnikiem swoją wiedzą, a także zdobytym doświadczeniem, zapraszają nas więc na wycieczkę za kulisy dzisiejszej gastronomii. "Gastrobanda" to książka bardzo dosadna, autorzy nie szczędzą wulgarnego języka i mocnych opisów. Dzięki lekturze uświadomimy sobie jak funkcjonują poszczególne obszary restauracji, w jaki sposób przygotowywane jest jedzenie, które finalnie ląduje na naszym stole, a także jakie obowiązki należą do poszczególnych pracowników restauracji.

Czytaj całość

Recenzje (3)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2016-09-21
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    2 z 3 osób uznało recenzję za przydatną

    „Kuchnia to przestrzeń szybkiego działania, więc wszystko musi być dokładnie zaplanowane. Tu nie ma miejsca na freestyle”. Str. 208

    Gastrobanda pozwala czytelnikowi przyjrzeć się kulisom pracy w gastronomii. Kamil Sadowski był kelnerem, barmanem, kucharzem, pracował nawet jako pomocnik przy kręceniu programu z Robertem Makłowiczem. Toteż z dużą dokładnością opisał w książce przykładowe sytuacje, z którymi spotkał się w branży gastronomicznej. Wiadomo, jeżeli opisuje, że kelner w ramach zemsty napluje ci do zupy, nie oznacza to, że w każdej restauracji tak jest i że wszyscy kelnerzy są tacy sami. Bo tak nie jest!

    „Restauracja to miejsce socjalizacji. To miejsce, w którym uczysz się nawiązywać relacje społeczne, bliższe i dalsze, jeśli nie nauczyli cię tego rodzice”. Str. 169

    Autorzy tłumaczą, na co należy zwracać uwagę, będąc gościem restauracji. Piszą, do czego zdolni są kucharze lub kelnerzy, jeżeli klient stanie się niegrzeczny w stosunku do obsługi. Przedstawia hierarchię w kuchni, począwszy od właściciela restauracji, przez szefa kuchni i obsługę, aż po osoby stojące na zmywaku. Opisuje, jak powinni się zachowywać, jak zwracać do gości restauracji, a nawet jak powinni się ubierać. Pokazuje etapy od złożenia zamówienia do podania jedzenia na stół. Wspominają o edukacji, a raczej jej braku, ponieważ w Polsce nie ma stosownych uczelni, w których mogliby się szkolić kucharze. Kończąc technikum gastronomiczne, tak naprawdę wiedza jest żadna. Pokazali również, na jakie kategorie obsługa dzieli klientów, znajdą się tutaj: randkowicze, rodzina, grupa znajomych, biznesmeni, starsze małżeństwa, urlopowicze, młodzież, osoby niepełnosprawne, dzieci, single oraz Vip-y.

    „(…) wulgaryzmy są integralną częścią naszego języka. Jeśli wiesz, jak ich używać, nie traktujesz ich jako znaku przestankowego, to nie powinny Cię też odstraszać w druku. Jeżeli odżegnujesz się od nich, to sorry, ale nie operujesz językiem w sposób należyty, bo nie wykorzystujesz w pełni jego możliwości”. Str. 12

    Gastrobanda to książka, w której nie znajdziecie pięknego, kwiecistego i subtelnego języka, wprost przeciwnie. Język jest dosadny, rzeczowy i męski, występują soczyste wulgaryzmy. Książka napisana z pewną dozą humoru. Autorzy zaznaczają, że tak ma być, bo właśnie takim słownictwem w dużej mierze posługują się ludzie pracujący w branży gastronomicznej. Dlaczego? Otóż praca w gastronomii do lekkich nie należy, jest ciężka i stresująca – w końcu to praca na czas! Należy wszystko ogarnąć w jak najkrótszym czasie, aby gość nie musiał długo czekać na zamówienie, ale jednak z odpowiednim odstępem, aby wszystkie dania nie pojawiły się na stole w jednej chwili. Jak wiadomo, je się również oczami, toteż danie ma nie tylko smakować, ale również apetycznie wyglądać. Kuchnia podzielona jest na kilka sekcji, w której każda odpowiedzialna jest za swoje stanowisko i wydawane dania. Jeżeli w pewnym etapie coś pójdzie nie tak, to inna sekcja musi czekać, dlatego nierzadko rzucają inwektywami, aby dać ujście emocjom.

    „Cały lokal gastronomiczny jest fabryką, więc każdy pracownik taśmy musi znać swoje miejsce i przydział obowiązków”. Str. 37

    Autorów jest dwóch, jednak w książce prowadzą narracją w liczbie pojedynczej. Jako odbiorca, nie wiedziałam, która sytuacja przydarzyła się Sadkowskiemu, a której świadkiem był Milszewski. Na końcu książki jest umieszczony słowniczek z kilkoma pojęciami występującymi w trakcie lektury. Warto wspomnieć, że pozycja wzbogacona została o liczne zdjęcia. Czego mi zabrakło? Zakończenia, jakiejś puenty. Wygląda to tak, jakby było zakończenie rozdziału, przewracam kartę, myśląc, że będzie coś jeszcze… ale niestety nie ma ostatecznego spuentowania książki.

    Reasumując. Książka jest całkiem dobra i czytałam ją z dużym zainteresowaniem. Nic na to nie poradzę, że lubię literaturę faktu. Zdaję sobie sprawę, że wszystko – lub prawie wszystko – zostało oparte na prawdziwych zdarzeniach i miało miejsce w rzeczywistości. Moim skromnym zdaniem książka zasługuje na uwagę, czyta się ją błyskawicznie. Jeżeli nastawiliście się, że dostaniecie przepisy kulinarne, to byliście w dużym błędzie. To nie jest książka typowo kulinarna z przepisami, to pozycja prawdziwa, aż do bólu, posiadająca trafne spostrzeżenia na temat gastronomii.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2017-01-22
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 2 osób uznało recenzję za przydatną

    GASTROBANDA – i tyle w temacie.

    Idąc do restauracji na kolację, czy do klubu na drinka nie zdajemy sobie sprawy, co dzieje się za tzw. kulisami, czy jak kto woli „na zapleczu”. „Gastrobanda” odkrywa przed nami tę wiedzę i choć chciałoby się tego uniknąć, żyć dalej w nieświadomości, to jestem pewna, że po przeczytaniu tej książki inaczej zaczniemy patrzeć na świat gastronomii. Jakub Milszewski i Kamil Sadkowski wspólnymi siłami stworzyli książkę, która otwiera oczy i momentami sprawia, że nie chcą się one zamknąć, stając się wielkości pięciozłotówki z wrażenia, przerażenia, szoku.

    „Wódkę każdy potrafi pić. Grunt, żeby potrafił też być odpowiedzialnym człowiekiem.”

    „Gastrobanda” to swego rodzaju poradnik, kompendium wiedzy na temat gastronomii, którą każdy powinien przyswoić. Jeśli ktoś teraz pomyślał, że to książka kulinarna, to od razu wyprowadzam z błędu. Milszewski i Sadkowski na podstawie własnych doświadczeń napisali prawdę o restauracjach, klubach, miejscach gdzie można zjeść. Czasami ta prawda jest bardzo szokująca, no bo nie każdy zdaje sobie sprawę, co takiego dzieje się na kuchni, na zapleczu knajpy do której idziemy, do czego zdolny jest kelner czy kucharz, gdy mu podpadniemy. Osoby związane ze światem gastronomii niechętnie dzielą się taką wiedzą, ale na szczęście mamy „Gastrobandę”.

    „To nie jest książka dla, powiedzmy językowych wegan. Tu się rzuca mięsem. Pozwól, że zademonstruję: [motyla nóżka] i [motyla nóżka]. Jeśli te dwa słowa przyprawiły Cię o zawał albo wzbudziły w tobie gwałtowną potrzebę leżenia krzyżem, to lepiej nie czytaj dalej.”

    Autorzy nie owijają w bawełnę – piszą ostro, prawdziwie, na temat. Książka napisana jest mocnym i odważnym językiem. Nie brakuje wulgaryzmów, ale pasują one do kontekstu wypowiedzi. Są po prostu „na miejscu”. Przez to tekst staje się bardziej wyrazisty, a jego przesłanie dobitniejsze. Autorzy na początku uprzedzają, że ich książka to nie lanie wody i mówienia na wszystko naj.

    Prócz poznania światka gastronomii od tej, no cóż powiedzmy to, gorszej strony, mamy okazję poznać kilka praktycznych porad, co wypada, a czego nie wypada robić podczas wypadu do restauracji. Niektóre z nich są tak oczywiste, a jeszcze wielu z nas wciąż popełnia te błędy. Chyba każdy widział osobę, która zaraz po zajęciu stolika w lokalu wyciąga telefon. Do restauracji idziemy zazwyczaj z kimś, a więc mamy towarzystwo i niepotrzebny nam Internet, smsy, czy co tam jeszcze mamy w urządzeniach mobilnych. Nie wspomnę o nałogowym robieniu zdjęć potraw, które są nam serwowane, a czasem nawet potraw sąsiadów. No ale niestety to jak walka z wiatrakami.

    Osoby, które chcą zacząć swoją przygodę z gastronomią, nie tylko jako kucharze, czy kelnerzy również powinni sięgnąć po tę książkę. W „Gastrobandzie” znajdziecie porady jak rozkręcić biznes związany z gastronomią, jakie błędy najczęściej są popełniane przez początkujących inwestorów. Z „Gastrobandy” chyba najbardziej wpadają nam w pamięć sytuacje, które wyprowadzają kelnerów i kucharzy z równowagi do tego stopnia, że „mszczą się oni na klientach”. I są to sytuacje prawdziwe, kiedyś się zdarzyły. Autorzy zapewniają o ich autentyczności, a czasami nawet byli ich świadkami. No ale jak „Kuba Bogu, tak Bóg Kubie”. Nie ma co się dziwić – kelner czy kucharz to też człowiek i każdemu mogą puścić czasem nerwy.

    „Podsumowując: najlepszą drogą do dobrej i satysfakcjonującej pracy w gastronomii jest ciężka harówka. Przykro mi.”

    Książkę polecam wszystkim, którzy stołują się „na mieście”. Milszewski i Sadkowski szokują ale i sprowadzają na ziemię, tych którzy myślą, że gastronomia to łatwy biznes. Burzą ten stereotyp i mam nadzieję, że czytelnicy ich posłuchają. Ja jestem zadowolona, że mogłam dowiedzieć się tych wszystkich rzeczy, które skrywa „Gastrobanda” i bez obaw polecam tę wiedzę każdemu. Choć tak jak wspomniałam na początku, czasami mamy ochotę tego nie wiedzieć, jednak mimo wszystko powinniśmy. Polecam!

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2016-07-27
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 2 osób uznało recenzję za przydatną

    Urlop to też często moment, kiedy sięgamy po odkładane na później lektury, te na które zawsze brakuje chwili podczas codziennego kołowrotu. Gastrobanda będzie zatem dla niektórych idealnym połączeniem urlopowego luzu z szansą na przetrwanie w gąszczu otaczających nas w kurortach miejsc z jedzeniem. Gdy trzeba ostrzeże przed niektórymi knajpami, kiedy się da, uchroni przed popełnieniem jakiegoś gastronomicznego błędu, wszak to opowieść o ludziach, którzy najpewniej będą kilkoro z nas karmili podczas wypoczynku.

    Gastrobanda to także odpowiedź na wiele kulinarnych pytań, to historie wzięte z życia, to garść wspomnień i anegdot, dla których punktem wspólnym jest biznes gastronomiczny i różne tematy z nim związane. Jak dotąd na naszym rynku księgarskim wśród publikacji związanych z jedzeniem królowały książki kucharskie, owszem było trochę tytułów takich jak Kill Grill, ale to raczej historie biograficzne, natomiast Gastrobanda to tytuł zdecydowanie bardziej przekrojowy. Dwóch panów, z których jeden odpowiada bardziej za zawartość merytoryczna, a drugi za umiejętności pisarskie, zlało się w niej niejako w jedną osobę i dosadnym, przyjemnym w odbiorze językiem opowiadają o kulinarnej branży nomen omen „od kuchni”.

    Czyta się te opowieści o kelnerach, dostawcach, kuchennej hierarchii i gościach bardzo dobrze, owszem, zdarzyć się może, że potencjalnego klienta restauracji nieco zmrozi, kiedy czyta o metodach zemsty na upierdliwcach, ale to raczej marginalne sytuacje. Właściwie każdy kto planuje korzystać z jedzenia poza domen, albo pracować w gastronomii, znajdzie coś interesującego dla siebie, trochę się uśmiechnie, dowie się czegoś nowego, czymś zostanie zaskoczony.

    W moim przypadku nieco znużenia pojawiło się w tej części, w której panowie opowiadają o dostawcach. Znam ten temat trochę i to o czym piszą autorzy przez parę chwil było moją codziennością, stąd odrobinę nudy. Reszta książki wypada interesująco, a wulgaryzmy, o których autorzy piszą we wstępie zupełnie nie raziły.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula