Lipska – jak zawsze uważna, czuła i „bezlitosna” obserwatorka rzeczywistości - pisze tu mniej lub bardziej otwarcie o naszych złudzeniach i nadziejach, o ludzkiej samotności w „eleganckim” świecie wspólnej Europy, o miłości, której należy zawsze i wbrew wszystkiemu poszukiwać, o przeszłości, która niepokoi i przyszłości, która ciągle potrafi zaskakiwać.
Te wiersze jednej z najoryginalniejszych i najbardziej popularnych poetek współczesności są rzeczywiście jak „drzazga”, której obecność boli, ponieważ uzmysławia prawdę o nas, o fałszu zachowań i rozpaczliwej nieraz potrzebie czułości.