„Odezwałeś się?" - ucieszyła się. - „Wiesz, że o tobie myślę?" - drobna kropla sperliła jej się w kąciku oka.
- DOKTORZE!!! - poderwała się na nagły wrzask z sąsiedniego boksu, a bolesny skurcz rozdarł jej wnętrze; odruchowo przesunęła tam rękę,
- Doktorze!!! - tęgi chłopak wyskoczył z twarzą bladą jak mąka. - Nie widziała pani męża?!! *
- Już idzie - wskazała głową przeciwległy koniec stajni, masując sobie rytmicznie powiększony brzuch.
- Dzięki Bogu! - chłopak zerwał się nerwowo w jego stronę.