Uwiedzione mitem lepszego świata, zwabione podstępem, opuszczały ubogie wsie i miasteczka Europy Wschodniej - w tym Polski - w przekonaniu, że otwiera się przed nimi nowe, dostatnie życie. Zamiast niego czekała je najgorsza odmiana białego niewolnictwa - sprzedaż do domów publicznych w Brazylii, Argentynie, RPA czy Nowym Jorku.
Kobiety te, zmuszane do tak koszmarnego życia, społeczność żydowska całkowicie odrzucała, uznając za „nieczyste". Nie wpuszczano ich do bóżnic, odmawiano też tradycyjnego pochówku. Zorganizowały się więc same, zakładając własne synagogi i cmentarze.