Był sobie pies

Średnia: 4.8 Ilość ocen: 78
Wysyłka w:
24 godziny + czas dostawy
Format
135 x 205 mm
Rok wydania
2017
Wydawnictwo
Ilość stron
392
Inne wersje (3)
eBook, mobi, epub
za 19,37 zł
Audiobooki mp3
od 22,14 zł
Nasza cena: 27,93 zł 39,90 zł Taniej o: 30%

BYŁ SOBIE PIES, KSIĄŻKA, KTÓRA PRZEZ ROK NIE SCHODZIŁA Z LISTY BESTSELLERÓW „NEW YORK TIMESA”!


Doświadcz niesamowitej przygody i poznaj świat widziany z punktu widzenia czworonożnych przyjaciół!

"Był sobie pies" to poruszająca i pełna uczuć opowieść o przyjaźni, która jest w stanie przetrwać wszelkie przeciwności losu. Przygoda bezpańskiego kundelka, którego życie zaskakująco się odmienia porwała już serca milionów Czytelników na całym świecie.

Bailey, bezdomny i nie rozpieszczany dotychczas w swoim psim życiu czworonóg, nieuchronnie kończy swój zwierzęcy żywot, aby powrócić w nowym wcieleniu jako przepiękny i uroczy szczeniak. Trafia do domu Ethana - ośmioletniego chłopca. Od tej pory Bailey wraz z nowym opiekunem stają się nierozłączni, pozostają przyjaciółmi na zawsze i ponad wszystko. Więź pomiędzy tą dwójką jest niezwykła, przepełniona miłością, szacunkiem i oddaniem. Razem przeżywają wiele wspaniałych i radosnych lat. Niestety przychodzi w końcu moment, kiedy pies Bailey odchodzi z tego świata... Jednak nie na długo! Czworonożny bohater odradza się bowiem po raz kolejny! Ponowne przybycie na świat  niesie za sobą pewną misję, którą Bailey chce spełnić w trakcie odzyskanego właśnie psiego życia.

"Był sobie pies" to przejmująca powieść, ukazująca głębię miłości i wierności pomiędzy bohaterem przemierzającym świat na czterech łapach, a człowiekiem. Autor udowadnia, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka. Wzruszająca historia pełna ciepła i miłości czworonoga względem ludzi, z którymi przyszło mu dzielić dom, z pewnością przypadnie do gustu wielu Czytelnikom.

Książka doczekała się również filmowej ekranizacji, reżyserem "A Dog's Purpose" został Lasse Hallström. Głosem Baily'ego w oryginalnej wersji językowej przemówił Josh Gad, w główne role ludzkie wcieli się natomiast Peggy Lipton oraz Dennis Quaid.

W. Bruce Cameron jest amerykańskim autorem i dziennikarzem. Urodził się w 1960 roku w  Petoskey - mieście położonym w stanie Michigan w USA. Poza książką "Był sobie pies", zasłynął również tytułem "Psiego najlepszego. Był sobie pies na święta".
 

MYŚLISZ, ŻE HISTORIA UROCZEGO CZWORONOGA CIĘ NIE URZEKNIE? LEPIEJ TO ODSZCZEKAJ!

Książka jest dużo lepsza niż film!


Przeczytaj darmowy fragment książki


____________

Ta książka dostarcza nam przebłysk tego, co widzą i myślą psy. Dzięki temu zmienia nasze podejście do futrzanych przyjaciół raz na zawsze.

– „Guidepost”

Zobacz polski trailer

Czytaj całość

Recenzje (78)
  1. Recenzentus NotPospolitus
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2017-01-14
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    26 z 31 osób uznało recenzję za przydatną

    Od prawie dziewięciu lat na własnej skórze przekonuję się, że psia miłość nie zna granic – miłość zwierzęcia do człowieka i odwrotnie. Od kiedy w moim domu pojawił się uroczy kundelek, mam wrażenie, że rodzice zyskali trzecie dziecko. Ale to nie jest post o rozpieszczonym do granic ogona Dropsiku…

    Zazwyczaj nie przepadam za wyszczekanymi bohaterami książek. Lubię postaci pozytywne, ułożone… Z tym bohaterem było inaczej – było wskazane, żeby był wyszczekany! Zresztą, co miał zrobić, skoro świat jest naprawdę pomerdany? ;-)

    Bailey to główny bohater powieści W. Bruce Camerona pt. "Był sobie pies". Tytułowy zwierzak, oddany, wesoły i wierny, tylko z pozoru jest zwykłym czworonogiem. Za swoją życiową misję uważa wpajanie właścicielom znaczenia miłości, zaufania i pogody ducha. Jego miłość do człowieka nie zna granic. Odradza się w kilku wcieleniach, bo wie, że istotą ludzkiego życia są miłość i śmiech. Jako złotowłosy szczeniak trafia do domu kilkuletniego Ethana. Chłopak i pies stają się nierozłącznymi przyjaciółmi…

    Podobno wszystkie psy idą do nieba. Bailey to wyjątek – miał pewne niedokończone sprawy, więc musiał zostać na ziemi. Niezależnie od tego, czy był labradorem, owczarkiem, samcem czy suczką uczył kochać i walczył o ludzką miłość. Uczył się śmiać i uwielbiał ten śmiech. Uwielbiał ciasteczka i nie przepadał za głupiutkimi kotami. Ratował człowieka – i fizycznie, i duchowo. Ratował życie, ratował duszę.

    Czytelnik poznaje pomerdany świat z perspektywy Baileya. Jako psiara byłam zachwycona takim sposobem narracji! Zwierzak nie tylko relacjonuje wydarzenia. Dzieli się swoimi myślami, co pozwoliło mi lepiej poznać ten wspaniały gatunek. Opowiada, co go bawi, a co smuci. Wielokrotnie wygłasza poglądy na temat kotów. Przede wszystkim jednak zdradza, za co tak bardzo kocha człowieka, a swoje słowa wciela w życie. Choć odradza się w różnych wcieleniach, pamięta o przeszłości i czerpie z niej doświadczenia.

    "Był sobie pies" to jedna z najcieplejszych i najbardziej wzruszających historii, jakie przeczytałam w ostatnim czasie. Nad ostatnią stroną płakałam jak bóbr! Los Baileya i jego właścicieli naprawdę chwyta za serce. To nie jest opowieść o zwykłym psim życiu. To opowieść o bezgranicznym zaufaniu i prawdziwej miłości z merdającym ogonem w tle. Poznaj psie serce. Poznaj psie tajemnice. Wzruszenie i uśmiech gwarantowane!

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2017-05-03
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    16 z 20 osób uznało recenzję za przydatną

    Ta książka jest świetna i po prostu trzeba ją przeczytać :)

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2017-02-01
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    15 z 19 osób uznało recenzję za przydatną

    Nie często zdarza mi się płakać podczas czytania książki. Rzadko oglądam filmy, więc trudno mi powiedzieć czy często poddawałabym się emocjom. Jedno wiem na pewno - niezależnie od tego czy historia jest radosna, smutna czy neutralna, ale jeśli jest o psie na pewno będę płakać. Przechodziłam to już z filmem "Marley i ja", z książką "O pisie, który jeździł koleją" i nawet powieści Moyes "Razem będzie lepiej", w której pies grał drugoplanową rolę. Jeśli chodzi o zwierzęta - zawsze przeżywam wszystko podwójnie.

    Więc nie dziwcie się, że bałam się ogromnie sięgać po powieść "Był sobie pies". Z góry wiedziałam jak to wszystko się skończy, kiedy opis zasugerował, że główny bohater będzie miał kilka żyć. Ale liczne pozytywne reakcje na książkę Camerona i zapowiedź ekranizacji skłoniły mnie do poznania tej historii. I wiecie co? Nie żałuję! Tyle dobrych emocji, które otoczyło mnie podczas wszystkich stron zapewniły mi dobrą zabawę na wiele godzin, a i sama historia po prostu chwyciła mnie za serce.

    Nie jest łatwo napisać powieść z psem w roli głównego bohatera. Bailey to postać barwna i wielowymiarowa, niesamowicie zbliżona do charakteru człowieka, a nawet jeszcze bardziej zakręcona i charakterna. To pies, który odradza się raz za razem, zależnie od wydarzeń w swoim poprzednim życiu - jako bezpański kundel czy pies policyjny. Ma nowe imiona, ale to samo życie i dla mnie zawsze będzie Bailey'em - psem pełnym miłości do człowieka. Łatwo jest śledzić jego życie, bo przygód w nim nie brakuje, a każde wcielenie niesie ze sobą nowe doświadczenia. To historia błyskotliwego psiaka, który poszukiwał w swoim życiu sensu. A gdy go znalazł - dążył do udoskonalenia.

    Najlepsza część historii rozpoczyna się w momencie, gdy w życiu Baileya pojawia się Ethan, ośmiolatek, który darzy swojego psa wielką miłością. Znam to doskonale, bo i ja sama kocham swojego psiaka nad życie. Więc gdy Bailey trafia do rodziny, która zmienia go w poczciwego towarzysza, rozpoczyna się bardzo życiowa powieść - o miłości i przyjaźni, bohaterstwie i pewności siebie. To niesamowite, jak jeden pies może zmienić życie wszystkich członków rodziny. Jednak to również nie powstrzymuje psiego bohatera przed zmianą w kolejnej psiej odsłonie. Bo jego przygoda po prostu nie ma końca.

    "Był sobie pies" to powieść o wielu twarzach. Jest w niej niepowtarzalny urok, ciepło i serdeczność, które kuszą i intrygują. Nie zapominajcie jednak, że to również historia przepełniona emocjami wywołującymi łzy. I choć kierowałabym tą powieść przede wszystkim do tych, którzy kochają zwierzęta to myślę, że powinien przeczytać ją dosłownie każdy - by zrozumiał, jak wielką rolę w naszym życiu odgrywają czworonożni przyjaciele. Jestem zachwycona, zauroczona i... zrozpaczona! Tak wielkiej przygody jak na stronach "Był sobie pies" nigdzie nie zajdziecie. Gorąco polecam!

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2017-01-20
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    11 z 15 osób uznało recenzję za przydatną

    W pewnej norce na świat przychodzą trzy pieski. Ich dzika matka, karmi jak może i próbuje ich wychować na psiaki, które poradzą sobie same. Tę historię poznajemy z perspektywy jednego ze szczeniaków. Pewnego dnia na horyzoncie pojawia się człowiek, matka przekazuje swoim dzieciom lęk przed człowiekiem. Okazuje się, że to było słuszne bo pewnego nad rzeką pojawiają się hycle. Wyłapują pieski i zabierają do kobiety, która przygarnia bezdomne psiaki. Jednak nie wszystkich da się ucywilizować, zwłaszcza że w stadzie tych psich przybłęd jest ustalona niewzruszona hierarchia. Psia matka wykorzystuje pierwszą okazję. Zasadniczo życie Bailey zaczyna się, gdy znajduje swojego człowieka. Ethan zakochuje się w psiaku od pierwszego wejrzenia i stają się nierozłączni, tylko że w pewnym momencie psiak musi odnaleźć swoje psie przeznaczenie. Czy je odnajdzie i zrealizuje oraz jakim kosztem – będziecie zachwyceni.

    Popłakałam się na tej książce przynajmniej trzy razy, bo ogólnie mnie dola zwierzaków zawsze najbardziej wzrusza. Pamiętam jak przeżywałam odejścia moich braci mniejszych i to znowu wracało, ale wracało w dobry sposób, bo miłość tak wraca, nawet po latach, gdy przeminie ten pierwszy ból, jest jak muśnięcie ciepłego powietrza w zimny dzień. Jeżeli jednak ktoś uważa, że nie można kochać zwierzaka, to zupełnie się w tej książce nie odnajdzie.

    Był sobie pies to powieść napisana z perspektywy psa, który odradza się, aby realizować swoje przeznaczenie. Nie jest to pies wyjątkowi, bywa że śmierdzi, brudzi, dokonuje dantejskich spustoszeń, ale kocha swojego człowieka całym sercem. Jego serce bije, by pomagać Ethanowi. Pięknie jest ukazana ta relacja. Ciekawe są te psie przemyślenia, konstatacje o absurdach codzienności. Ta powieść to historia przyjaźni i wierności. Piękna historia. Czytałam już kilka entuzjastycznych recenzji, ale nie spodziewałam się, że ta książka będzie aż tak dobra, a jest. Naprawdę gorąco ją polecam, tym którzy cenią zwierzaki. Ja idę wymiziać moje stworki. Z naciskiem szczególnym na psa.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2017-01-01
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    19 z 31 osób uznało recenzję za przydatną

    Nie od dzisiaj wiadomo, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka. W ciągu życia spotykamy wiele zwierząt, towarzyszą w złych i dobrych chwilach. Po latach nadchodzi moment rozstania. Wydaje się, iż na zawsze. Czy powroty są możliwe?

    Pewien szczeniak umiera. I z zaskoczeniem odkrywa swoje kolejne istnienie. Tym razem z rąk przedwczesnej śmierci ratuje go nieznajoma kobieta. Psiak trafia do kochającego domu, gdzie chłopiec o imieniu Ethan nazywa go Baileyem. Stają się najlepszymi przyjaciółmi, przechodzą wspólnie długą drogę. Razem dojrzewają, przechodzą przez różne perypetie, kolejne radości i boleści. Po kilkunastu latach Bailey traci siłę. Jednak znowu pojawia się na świecie. Jest w tym jakiś cel, który należy odkryć. W nowym ciele, lecz z mnóstwem doświadczeń, których nie da się zapomnieć.

    Uwielbiam psy. Rozczulam się nad każdym napotkanym na ulicy, a czworonożni bohaterowie książek od razu podbijają moje serce. Od pewnego czasu docierają wiadomości o ekranizacji powieści autorstwa W. Bruce’a Camerona. Przyznaję, mam w planach wypad do kina. Jednak najpierw chciałam zajrzeć do lektury, aby móc później porównać obie wersje. Udało się! Szybko otrzymałam własny egzemplarz i praktycznie natychmiast zaprzyjaźniłam się z Baileyem. Postanowiłam, że w trakcie czytania nie uronię ani łezki. Cóż, płonne życzenie. Literatura pełna emocji, dostarczająca wzruszeń, ogrzewająca w zimowym okresie. Urocza i dowcipna. Gdy skończyłam ostatni rozdział, to przez kolejne godziny analizowałam każdą sytuację. I jakoś inaczej spojrzałam na mojego psa, zaraz nabrałam ochoty, aby Laylę przytulić, bardziej docenić jej wkład w me życie. Tak, zwierzęta są niesamowicie cenną częścią świata, o czym chyba nie muszę nikogo przekonywać.

    Rozumiem fenomen Camerona. „Był sobie pies” — bestseller w wielu krajach, a pozornie prosta historia. Nic bardziej mylnego. Wszystkie strony kryją drugie dno, zawierają ważne przesłania. Uważam, że to świetna pozycja dla osób, które właśnie borykają się ze stratą pupila. Z własnego doświadczenia wiem, iż w takim momencie pojawiają się naprawdę depresyjne myśli. A opowieść o Baileyu przynosi ulgę w cierpieniu, podnosi na duchu. Przynosi pozytywne łzy. Zabrzmię banalnie, ale ta książka w pewien sposób zmieniła moje spojrzenie. Nabrałam spokoju. Dotarł do mnie ogrom roli, jaką grają nasi czworonożni kompani. Słodko-gorzka fabuła, pełna dowcipu i melancholii.

    Więź między Ethanem a Baileyem pokazuje, że uczymy się od siebie nawzajem. Dwa różne gatunki, ale podobne zachowania. Wielu właścicielu czworonogów odnajdzie w ludzkich bohaterach siebie, czasem niecierpliwych, jednak ciągle kochających. Cameron sięgnął po temat powierzchownie prosty, lecz dający spore pole do popisu. Autor podołał zadaniu, łatwo wpaść w przesadę. Tutaj nie ma nadmiaru lukru, po prostu dostajemy poruszającą lekcję. Lekcję o sile przyjaźni, potrafiącej przeskakiwać kłody rzucane przez los. Nie od dziś wiadomo, że wiele możemy nauczyć się właśnie od psów.

    Absolutnie pokochałam narrację Baileya. Bywa sarkastyczny, ciągle dojrzewa. Podobnie jak reszta postaci, miewają swoje wady, co czyni ich realnymi. W ciągu rozwijania się akcji poznajemy kolejnych bohaterów, pojawiają się sympatie i antypatie. Mogę zdradzić, że najbardziej pochłonęły mnie rozdziały poświęcone Ethanowi i naprawdę nie mogę doczekać się momentu, gdy zobaczę film. Wydaje się, iż psia egzystencja ogranicza się do zaspokajania podstawowych potrzeb. Nic bardziej mylnego! Cameron uświadamia głębię wynikającą z obserwacji. I też zaczęłam przypatrywać się swojej Layli, zauważając jej indywidualność, siłę charakteru. Bailey wyciąga wnioski z każdej sytuacji — warto na to zwrócić uwagę, przenieść do własnych zwyczajów.

    „Był sobie pies” to idealny prezent dla miłośników zwierząt. Jestem pewna, że książka Was wzruszy i rozbawi, wypełni serca miłością. Dlaczego odmówić sobie takiej lektury? Znakomita propozycja trafiająca w samo sedno i uświadamiająca, iż psy też mają w życiu cel.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 73 recenzje

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula