– Moim celem była nie Ameryka, ale najbardziej miejskie miasto świata. Jechałem po wrażenia potrzebne mi dla doszlifowania powieści o mieście, która miała kończyć tryptyk: „Konopielka” – „Awans” – „Bazar”. Pojechałem na sześć tygodni – nawet bez marynarki, bez zapasowej koszuli. A uwikłałem się na siedem lat i jedenaście dni.
(z wywiadu Z. Pietrasika
„Byłem szczuropolakiem”)